sobota, 7 grudnia 2019

Czy będę solnym szejkiem?

Wszystko wskazuje na to, że wkrótce Damasławek będzie ... opływał w bogactwo. Nie znam szczegółów, ale jeśli wierzyć informacjom z money.pl, to wkrótce rozpocznie się wydobycie soli w Damasławku a jak już tę sól wydobędą (a może i stopniowo), to powstaną magazyny gazu w tych podziemnych komorach. Trudno jednak ocenić, jak to wpłynie np. na ceny nieruchomości? Zaczną rosnąć? Zaczną spadać? Piszę, bo dom po Teodorze cały czas czeka na kupca. Lepszy chyba ten gaz, niż odpady radioaktywne, aczkolwiek zawsze trzeba uważać, bo nigdy nie wiadomo, czy przypadkiem gaz nie jest "przykrywką" dla odwrócenia uwagi. Generalnie te wszystkie "geologiczne sprawy" idą bardzo wolno. To oczywiście jest pojęcie względne ("wolno"). Wysady solne powstawały pewnie ... miliony lat :) W każdym razie cztery lata temu pisałem o badaniach UOS a w tym liście intencyjnym też jest np. rok 2025. Oczywiście dla takich "maluczkich" jest to wielka niewiadoma. Natomiast dla prezesów koncernów jest to już może konkretny plan działania. 

wtorek, 3 grudnia 2019

Zbąszyń - prawdziwi szachiści ... nie potrzebują sędziego

Przez dwa dni jeździłem z wychowankami na finały wojewódzkie w szachach drużynowych do Zbąszynia. Dzisiaj jest po wszystkim i czuję, jakie to jest męczące - takie jechanie i ... pilnowanie. Niby nic się nie robi, ale ... się męczy. Do tego wszystkiego w poniedziałek miałem kolejny, szczególny przypadek. W ostatniej rundzie, gdy zmęczenie daje się już mocno we znaki, jeden z moich zawodników przyszedł do mnie z wielkim żalem, że przegrał partię a jego przeciwnik popełnił dwa błędy a sędzia tego nie uznał. Zawody sędziowane były przez rodzinny duet: Marka i Roberta Goździkiewiczów. W 2016 r. miałem już w Zbąszyniu interwencję, która niestety nie zakończyła się pomyślnie dla Wapna. Też wydarzyło się to w ostatniej rundzie i ... było bardzo przykre dla mojej zawodniczki, bo został wypaczony wynik partii z wygranej na przegraną. Ja znam zasługi Pana Marka dla szachów nie tylko z artykułów w Internecie. Od wielu lat miałem możliwość dostrzegania zawodników ze Zbąszynia na wielu zawodach. Ja mam świadomość jak wyczerpująca jest aktywność na takim dużym dziecięcym turnieju, gdzie trzeba mieć oczy szeroko otwarte i ogarniać 200 dzieci. Ja wiem, że czasami trzeba podejmować kontrowersyjne decyzje, bo niepodjęcie decyzji, to dopiero klęska. Ja mam szacunek dla wieku, bo wiem, że każdy kiedyś będzie wiekowy i nie będzie już tak błyskotliwy. Dlatego trudno mi się było upominać o prawa moich zawodników. Nieszczęśliwie się składało, ale taki pech, to już dla mnie normalność, że sędzia nie chciał się zgodzić z moją wersją zdarzeń. Zdawałem sobie również sprawę, w jak niezręcznej sytuacji stawiam sędziego głównego. Nawet jeśli przyznałby mi w duchu rację, to ... więzy rodzinne też jednak zobowiązują. Oba moje "przypadki" dotyczyły teoretycznie mało znaczących zawodników i nie miały wpływu na rozdział medali, awansów itp. Trzeba jednak dbać o zasady, jeśli chcemy wychować porządnych obywateli a nie cwaniaków. Myślę, że oprócz samego uczenia zasad gry powinniśmy uczyć młodzież sportowej postawy. Jeśli na każdym kroku będą się spotykali z przejawami sportowych zachowań, to stanie się ich naturalnym stanem myślenia. Jeśli szachiści będą sami z siebie grali fair play, to rola sędziego sprowadzi się do ... zapisywania wyników. Oczywiście dużo wody upłynie, zanim doczekamy takich czasów, jednak ... trzeba propagować takie postawy, trzeba co jakiś czas przypominać o takich postawach. Wtedy ... będzie lepiej.
Wracając do mojego szczególnego, poniedziałkowego przypadku. Zdawałem sobie sprawę, iż niewiele osiągnę nerwami, podniesionym głosem, udowadnianiem swoich racji. Zwłaszcza w finałowej fazie, gdy powoli trzeba było "pisać dyplomy". Postanowiłem "odpuścić" (w tym momencie) dochodzenia praw. Po powrocie jeszcze raz opisałem sytuację i wysłałem do sędziego wiadomość. Już jadąc dzisiaj do Zbąszynia otrzymałem obszerną odpowiedź. Najważniejsze jednak w tej wiadomości było, iż ... sędzia przyznał mi rację. Ja oczywiście pogodziłbym się z "przegraną". Nie raz przegrywałem i umiem przegrywać, jestem w przegrywaniu bardzo zaprawiony. Jednak w tym przypadku nie chodziło przecież o wygraną jednej, czy drugiej strony konfliktu. Chodziło o zwycięstwo idei szachów fair play. Jeśli "wychowamy" sobie pokolenie szachistów "honorowych", to ... sędziowie będą się lenić :) 
___

niedziela, 1 grudnia 2019

Gniezno dzień drugi - katastrofa

Jeśli porażki uczą, to ... dzisiaj bardzo dużo powinienem się nauczyć. Pozycja powyżej pochodzi z ostatniej rundy, ja grałem czarnymi. Wydawała się łatwa do wygrania i ... przegrałem tę partię. Przestraszyłem się straty piona na h7 i ... zamiast wrócić hetmanem na e8 lub d7 a następnie ruszyć pionem a do przemiany, to ... pojechałem W8d7, białe Hg8 i nagle dostrzegłem słabość 8 linii i (już w panice) wycofałem się hetmanem c6, chcąc zabezpieczać tyły ... i się pozycja rozsypała i ostatecznie jeden punkt z pięciu.

sobota, 30 listopada 2019

Gniezno dzień pierwszy - nie lekceważ przeciwników

Pierwsza partia  z Karoliną Janiszewską, obrona dwóch skoczków, czyli coś, co lubię. Niestety szybko, za szybko wykonane posunięcie i tracę figurę i ... jeszcze trochę się broniłem, ale ... Karolina grała dokładnie i mnie wypunktowała. W drugiej rundzie, wreszcie senior - Ryszard Jałoszyński. Spóźnił się na rundę a to wybija z rytmu. ale ... seniorzy, to przeciwnicy dla mnie :) Ostatecznie całkiem niezła miniatura.
Ostatnie posunięcie czarnych, to g5. Po Gh5, przeciwnik się poddał.
Trzecia runda - Karol Stanisławski. Znów białymi, znów obrona sycylijska, ale inny wariant. Łapię piona i już wydaje się, że będzie dobrze. Tak dobrze, że postanawiam ... ofiarować hetmana, teoretycznie, aby za chwilę go odbić i zostać z figurą (skoczkiem) więcej.
Ale Karol znajduje ... wtrącone W:c2. Dla komputera jest to oczywiste, ja tego nie zobaczyłem licząc warianty. W tym momencie czarne zdobyły przewagę, ale tylko małą przewagę. Oczywiście grałem dalej, bo jeszcze spokojnie można grać taką pozycję. Mało tego ... okazuje się, że miałem szansę wygrać tę partię. Gdy ostatecznie udało mi się dostać wieżą na d8, znów się pospieszyłem ...
Zbiłem hetmana na c8 ... a komputer natychmiast policzył, że wystarczyło podciągnąć wcześniej drugą wieżę na d1 ... i partia byłaby wyraźnie lepsza (wręcz wygrana) dla białych.
__
Żeby odreagować ... partyjka na Lichess i ... roznoszę przeciwnika, nie robiąc ... nawet niedokładności. Tak działa trening z żywymi przeciwnikami.

wtorek, 26 listopada 2019

Wolność inspiruje

To, że mamy takie a nie inne przekonania jest zdeterminowane otoczeniem w jakim się wychowywaliśmy. Jedni mają łatwiej, inni trudniej ... i wcale nie jestem pewien, co jest lepsze. Dla jednych wolność jest naturalna, inni muszą ją odkrywać, jeszcze inni o nią walczyć.

środa, 20 listopada 2019

Korepetycje z inteligencji

Rano miałem telefon w sprawie korepetycji dla syna. Nie potrafię powtórzyć jak ta matka mi to opisywała, ale zapamiętałem, że chodzi o testy "matematyczne", "do wojska". Przyjąłem zamówienie i czekałem. Przyjechał młody człowiek i zaczął mi klarować o co chodzi, rysując kwadraciki i kółeczka z kropeczkami. Wyzwanie jak ... diaski, włączyłem komputer i zacząłem szukać. Np. testydowojska.pl dostęp prawie 200 zł, ale przechodząc do grafiki, pojawiły się obrazki, które wzbudziły zainteresowanie petenta. Tak oto przez godzinę rozwiązywaliśmy łamigłówki a ja udzielałem wskazówek - jak zachować spokój przy takich zadaniach.
Prawidłowa odpowiedź do zadania na obrazku, to ... oczywiście C.

wtorek, 19 listopada 2019

Czasami musi być gorzej

Niemożliwym (chyba) jest cały czas progresować. Przychodzą dni, gdy nie ma pełnej koncentracji, gdy daje znać o sobie zmęczenie. Jednak mając tego świadomość łatwiej jest przejść przez taki okres. Dowodzi to również, że trzeba być naprawdę świadomym zawodnikiem, aby tak przygotować formę, żeby na ważnej imprezie być na fali a nie w dołku.

niedziela, 17 listopada 2019

Nie dziel skóry na niedżwiedziu

Pierwsza partia dzisiejszej dogrywki i wygrana JKD ... i już tak blisko była wygrana pieniężna (moja). Ale Griszczuk grał ... dobrze, gotów był oddawać piony za inicjatywę. To Griszczuk walczył o zwycięstwo i jego wola walki została ostatecznie nagrodzona. Niemniej dojście do finału należy uznać za wielki sukces JKD - GRATULACJE!

sobota, 16 listopada 2019

Kluczowe momenty w szachach

... trwają długo. Druga finałowa partia, moim zdanie, rozstrzygnęła się w jedenastym i dwunastym posunięciu partii. Najpierw Griszczuk musiał znaleźć posunięcie, w którym oddawał piona za inicjatywę i potrzebowała na to pół godziny a później JKD potrzebował ponad pół godziny na to, aby zdecydować się na wzięcie tego piona. Oba posunięcia były ... najlepsze według komputera. To świadczy o najwyższym poziomie zawodników. Jutro dogrywka w szachach szybkich a może i błyskawicznych. Poziom jest bardzo wyrównany i zdecydować może ... psychika. Myślę, że JKD ma duże szanse. Jak skończę pisać, to sprawdzę, czy można postawić jakieś pieniądze :)

piątek, 15 listopada 2019

"Furtka" dla młodszych zawodników i zawodniczek

Aby ułatwić czytanie zacytuję treść mojej wiadomości (do Prezesa SZS w sprawie startu młodszej zawodniczki w starszej kategorii wiekowej):
"...Tym razem w sprawie własnych drużyn :)
Dla mnie wyjazd na zawody, to nie taka prosta sprawa :)
Drużynę w kat. 1-6 juz zgłosiłem, bo starczy pieniędzy na ich wyjazd. Drużyna  7-8 pojedzie jeśli ... uzbieram dostatecznie dużo pieniędzy. Chłopcy z tej "starszej" drużyny są z klasy 7-ej, natomiast dziewczyna z tej drużyny jest z klasy 8 ... i tu mam problem. W naszej szkole, w dniach 2-4 grudnia są egzaminy próbne dla klas ósmych. Nie wiem (nie spotkałem dzisiaj tej dziewczyny), czy w takim razie pojedzie na te zawody. Nie mam dziewczyny grającej w szachy w klasie 7. Natomiast mam takie dziewczyny w kl.6. Dlatego chciałbym zapytać, czy dopuścicie dziewczynę z kl. 6. do rozgrywek w kl. 7-8? Skoro dziewczyny mogą grać na szachownicach chłopięcych, to może i młodsza zawodniczka może grać na szachownicy dla starszej?"
__
Prezes, trzymając się sztywno regulaminu, nie wyraził zgody. Ja nie wiem czy wyjazd tej "starszej" drużyny dojdzie do skutku, ale uważam dalej, iż w tym wypadku stanowisko Prezesa jest nieracjonalne. Gdyby chodziło o jakiś sport wysiłkowy, gdzie istniałby groźba przeciążenia organizmu, to bym zrozumiał. Natomiast w tym przypadku, gdy można dać szansę młodszej dziewczynie na lepsze przygotowanie do kolejnego sezonu? Zwłaszcza, że raczej nie będziemy grać w strefie medalowej ... Znalazłem informacje, że np. w jeździectwie zawodnicy startujący w wyższej kategorii wiekowej dostają dodatkowy bonus. W judo dla odmiany, jeśli wystartują w wyższej, to nie mogą już w tej niższej. Pierwotnie planowałem jeszcze raz napisać do Prezesa, ale ... stwierdziłem, że może ... ja nie mam racji i warto posłuchać opinii innych, zwłaszcza szachistów. Dlatego zachęcam do komentowania oraz udziału w ankiecie<<<.

czwartek, 14 listopada 2019

Dwa i pół miliona wyświetleń na YouTube

Wczoraj jeszcze trochę brakowało, ale już dzisiaj rano było! Czy się cieszę? Gdybym się nie cieszył, to ... bym tu nie pisał. Takie "zdarzenie" jest dobrym momentem do podsumowań, do wyznaczania nowych celów, itd. Bardzo możliwe, że wkrótce trafi tu jakiś pasjonat w poszukiwaniu informacji - "czy warto być youtuberem?", "ile można zarobić?". Przypomnę zatem początki swojej kariery. Zafascynowałem się screencastami już kilkanaście lat temu. Już wtedy zdawałem sobie sprawę, że do niektórych zagadnień edukacyjnych najlepszy będzie ruchomy obraz z dźwiękiem, ... bo takie czasy nadchodzą. Wtedy byłem pionierem, teraz już jestem weteranem. Skoro miałem taki dobry/szybki start, to dlaczego tego nie wykorzystałem i nie zrobiłem dużej kasy? Myślę, że gdybym od początku robił filmy z założeniem zarabiania kasy, to ... mógłbym z "tego" żyć. Wciąż ta droga zarabiania stoi przede mną otworem ... "wystarczy" się zdecydować, bo wiedzy "trochę" mam. Jednak nie chcę. Wolę "podążać drogą zrównoważonego rozwoju", tzn. zachować swój "normalny" styl życia i "robić swoje" zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym jak i sportowym. Są ludzie, którzy chcą być "naj..., naj... naj...". Mi wystarczy być dobrym, ale nie "burzyć" przy tym innych sfer życia.
Wydaje mi się, że spokojnie w 2020 r. przekroczę granicę 3 milionów wyświetleń. Już widzę, że niczego nie można być pewnym. Cały czas "najlepszym" moim filmem było "Dzielenie pisemne" a w tym roku szkolnym wyraźnie lideruje "NWD i NWW". Ten pierwszy przez wiele lat był na pierwszym miejscu w wyszukiwarce a już długo nie jest (obecnie na 3.) Co się stało? Nadal ma więcej wyświetleń od konkurentów a jednak jest niżej. Czyli konkurencja lepiej spozycjonowała swoje produkty. W ogóle, w branży matematycznej zrobił się tłok i duża konkurencja w branży szachowej zresztą też.

środa, 13 listopada 2019

It's amazing!

JKD awansował do finału FIDE Grand Prix w Hamburgu. Obserwowałem pierwszą partię dzisiejszej dogrywki z Dubovem. Widziałem jak JKD przegrał tę partię, ... ale to niesamowite, ... poczułem intuicyjnie, że następną wygra i dogrywkę wygra ... i tak się stało. Odnosiłem wrażenie, że ten pojedynek odbywa się na płaszczyźnie nie szachowej, ale psychologicznej. Tak jakby ta pierwsza partia ... miała uśpić czujność Dubova i tak się stało. Rosjaninowi wystarczyło teraz tylko remisować, ale mu się to nie udało. Brawa i GRATULACJE dla JKD. Niesamowite!
-
Finał będzie zapewne też ciekawy a jeśli JKD "chwyci wiatr w żagle"?
-
Trochę głupio było zakładać kolejną ZRZUTKĘ, ale skoro nie ma innego wyjścia. Chodzi mi nawet po głowie zrobienie uprawnień do przewozu osób (ach te koncesje).

niedziela, 10 listopada 2019

Trzeba liczyć ...

... dalej niż przeciwnik!
Dzisiaj zagrałem sobie kilka partyjek. Wyniki były różne, na ogół zaskakujące, bo przegrywałem wygrane, wygrywałem w przegranych. Najbardziej zapamiętałem jedną w szachach 960. Przeciwnik miał o jeden punkt lepszy ranking i trochę więcej partii rozegranych i to tylko w szachach 960, zatem to jego specjalizacja. W debiucie zagapiłem się i straciłem niepotrzebnie piona, ale się rozwijałem i nie było najgorzej. W pozycji na obrazku a nawet już wcześniej widziałem swój potencjalny atak hetmanem na białą wieżę na f1, wiedziałem że trzeba zlikwidować obrońcę na g3 i partia będzie wygrana. Gdy przeciwnik zbił pionem z c4 na d5, to czułem, że zrobił błąd. Już od razu chciałem bić na g3, ale zauważyłem wtrącenie białym gońcem na d3, no to wymyśliłem, żeby jednak zbić wieżą na d5, żeby nie było tego wtrącenia i byłoby super, ale znalazł jeszcze inne wtrącenie tzn. pion na d4 i później goniec na d3. Jednak to wtrącenie by nie zadziało, gdybym jednak na d5 zbił skoczkiem. Dla komputera było to oczywiste. Powalczyłem jeszcze w tej parti i zrobiłem kilka pułapek, ale w tym przypadku należało policzyć dokładniej! 

sobota, 9 listopada 2019

Miało być o murze

Berlińskim rzecz jasna. Dzisiaj 30 rocznica obalenia. To znaczy, że trzydzieści lat minęło od czasu, gdy tam byłem. Już mało ludzi zostało, którzy pamiętają drugą wojnę światową. Powoli odchodzą ludzie, którzy pamiętają mur. Byłem wtedy w "oku cyklonu historii". Pamiętam jednak do dziś, jak przejeżdżałem pociągiem z Ostbahnhoffu do Zoobanhoffu i byłem chyba jedynym pasażerem w wagonie a może i w całym składzie (tego, to nie wiem). Zastanawiałem się nawet, czy przypadkiem ten skład nie jest przetaczany na jakąś bocznicę a ja nie zostałem poinformowany żeby wysiąść. Z okien wagonu widziałem "rzekę ludzi" idących do Berlina Zachodniego. Nie było wtedy internetu i nie za bardzo rozumiałem co się dzieje? Gdybym wiedział, to pewnie bym się nie odważył jechać dalej.

Arcymistrzowie też ... zasypiają

GM Yu Yangyi aż 12 minut myślał nad tym posunięciem i ... przeoczył prostą odpowiedź JKD. Oczywiście czarne planowały wtargnięcie na tyły biały a i figura miała być zdobyta, bo groziło Wa1+, ale proste G:g4 rozwiązało wszystkie problemy białych. Wzięcie pionem, to mat wieżą na h8 natomiast wzięcie gońcem to strata wieży i w tym przypadku, przy wolnym pionie d, to szybka przegrana. Brawo JKD, chociaż w tym przypadku, to ... prezent od Chińczyka.

środa, 6 listopada 2019

Jeszcze jestem coś wart

Zacznę od szachów. Kilka ciekawych partii miałem. Potrafiłem wybronić się w beznadziejnej partii, wygrać przegraną, ale najbardziej wartościowe są partie jak ta na zrzucie powyżej. W szachach 960 trzeba od początku grać według własnych ścieżek. Wiadomo, że ocena pozycji przez komputer będzie się wahać, ale tu nie zrobiłem żadnej pomyłki, ani żadnego błędu. Przeciwnik miał ranking w szachach 960 porównywalny, natomiast w szachach klasycznych dużo wyższy a jednak udało się wygrać. Przeciwnik się poddał, ale w planie miałem ruch, który był sugerowany przez komputer.
-
Gdy piszę, to co chwila zerkam na partię JKD z Janem Niempomniaszczim i chociaż przewaga białych jest, to szanse na remis są bardzo duże a to daje awans do kolejnego etapu rozgrywek w Hamburgu.
-

niedziela, 3 listopada 2019

Czasami wystarczy poczekać

Dzisiaj trafiłem na Lichess na utracjusza, który grał zwariowane debiuty. Oczywiście zaskoczenie robi swoje. W pierwszej partii zabrałem piona g4 i wpakowałem się na atak i straciłem figurę, ale ... zwarłem szyki i taki atak zrobiłem, że przeciwnik nie mógł uwierzyć, że dostał mata. Był bardzo zaskoczony. Poprosił o rewanż. Znów zagrał bardzo nietypowo teraz ja zdobyłem figurę i miałem przewagę, ale ... przeciwnik znalazł drogę do mata z zaskoczenia. Zaraz poprosił o kolejną partię. Teraz wiedziałem, że trzeba się spodziewać ostrej gry i niby uważałem, ale tak dałem sobie złapać gońca, ale grałem ostro dalej. Gdybym był na jego miejscu z pewnością wymieniłbym hetmana na dwie wieże, ale ten gracz chciał grać ostro a nie realizować małą przewagę. No i dostał lanie, ale walczył ambitnie.
Wesley So ... pokonał Magnusa Carlsena i został pierwszym oficjalnym Mistrzem Świata Szachów 960. Sam nie mógł w to uwierzyć. Przy okazji wygrał 125000 $

sobota, 2 listopada 2019

Czasami nie idzie wygrać ...

Ta partia dała Rosji złoty medal w Drużynowych Mistrzostwach Europy. GM Wasyl Iwanczuk (rocznik 1969) mając niby wygraną partię ... nie jest w stanie jej wygrać. Gdyby wygrał, to Ukraina by wygrała te mistrzostwa. Tylko, czy można mieć pretensje do Wasyla. Komputer teoretycznie pokazuje wygraną, ale tak naprawdę pokazuje przewagę punktową okazuje się, że ... pozycja jest nie do zdobycia. Wystarczy tylko uważać. Zresztą potwierdzają to tablice Nalimowa. Niesamowite, warto zapamiętać taki układ na szachownicy.
Jak podsumować występ polskich reprezentacji? ... lepiej nic nie pisać. Od początku było kiepsko i kiepsko się skończyło. JKD i Wojtaszek zrobili 2+, ale to za mało. Pozostali reprezentanci zbyt odstawali. Trzeba szybko zapomnieć o tych zawodach.

czwartek, 31 października 2019

Prawo stanowione (tworzone przez człowieka)

W związku z moją działalnością miałem ostatnio rozmowę z przedstawicielem firmy zajmującej się ODO. Ów człowiek, jako głównego argumentu używał informacji o ukaraniu burmistrza Aleksandrowa Kujawskiego karą 40 tys. zł przez UODO. Część decyzji na zrzucie powyżej. Dla "rasowych" urzędników, to ... zapewne "miód na serce". Ale dla mnie nie. Najważniejsze (na pierwszym miejscu) jest brak umowy powierzenia danych z firmą prowadzącą BIP. Logicznym jest dla mnie, że administrator przekazuje do publikacje właśnie dane, które mają być upublicznione. Taki jest sens istnienia BIP. Gdyby przekazywał jakieś inne dane, oprócz tych danych, które mają być upublicznione, to ok. W innym punkcie, mają zastrzeżenia, że filmy są publikowane na YT a urząd nie ma swoich kopii tych filmów i co było, gdyby filmy z YT zniknęły? Już widzę jak znikną, skoro wiele serwisów zajmuje się właśnie kopiowaniem filmów z YT, już chociażby "wayback machine". Nawet gdyby te filmy zniknęły, to cóż by się stało? Jakiś radny nie mógłby zobaczyć, co kiedyś powiedział i jaki miał krawat? W jeszcze innym punkcie czepiają się, że na BIP są oświadczenia majątkowe urzędników sprzed 10 lat a przepis mówi, że powinny być 6 lat. Skoro była to informacja publiczna, to co za problem, żeby była cały czas publiczną? Zresztą skoro, każdy może sobie skopiować, taką informację, bo jest publiczna, to w każdym momencie może sobie gdzieś tam opublikować i jak to później wyegzekwować? Powołać specjalne służby do ścigania osoby publikujące przedawnione informacje? Idąc dalej tym tropem publikacje zapisu filmowego z posiedzeń obowiązuje od ok. roku a co będzie za pięć lat z tymi filmami na YT z posiedzeń? Trzeba będzie je usuwać? Chwilowo się martwią, że urząd kopii nie ma i mogą zniknąć a za pięć lat będą domagać się "zniknięcia" filmów z internetu, bo 6 lat minęło?
Załóżmy jednak, że Aleksandrów Kujawski zapłaci tę karę. Cóż z tego wyniknie? Z publicznych pieniędzy w kasie Aleksandrowa Kujawskiego zostanie przeniesione 40 tys. do kasy publicznego urzędu (UODO). Z jednej "kieszeni" przełożymy do drugiej "kieszeni" tych samych "spodni".
To jeszcze z lokalnego "podwórka", też o prawie. Oglądałem posiedzenie Rady Gminy Wapno i dowiedziałem się, że przeniesienie przedszkola do WTZ jest już rzeczywiście przesądzone. Teoretycznie (według mnie) wszystko mogłoby funkcjonować jak funkcjonuje i jestem przekonany, że nic poważnego się nie wydarzy. Pewnie pęknięcia będą, pewnie gdzieś jakiś dół się pojawi, ale jestem przekonany, że nie będzie to w takiej skali jak w roku 1977. Są jednak przepisy przeciwpożarowe i aby przedszkole mogło funkcjonować, trzeba coś (jakieś klapy/okna) zainstalować, to oczywiście wymaga inwestycji kilkudziesięciu tysięcy. Do tego pojawia się człowiek, który przed kilkoma laty kierował badaniami za kilka milionów i mówi, że teren jest niebezpieczny, oprócz tego dziwi się, że nie poszło następnych kilka milionów na badania i jakieś tam pompy. W tym momencie znów pojawia się pytanie - jak było możliwe "pompowanie" środków w przedszkole do tej pory? (skoro leży na tak niebezpiecznym terenie) Tak oto prawo stanowione przez człowieka zaprowadziło nas (Wapno) w ślepy zaułek. Każde rozwiązanie będzie w jakiś sposób złe, każde będzie kosztowne. Nikt (żaden urzędnik) nie odważy się postawić na szali czegokolwiek, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci, chociaż przez kilka lat to bezpieczeństwo jest narażane codziennie. Mógłbym jeszcze pisać, ale ... wracając do tematu - mam wiele zastrzeżeń do ... prawa stanowionego. 

niedziela, 27 października 2019

No i ... po Mistrzostwach Powiatu

Co tu ukrywać? Jechałem z nadziejami na ... podium. Niestety kolejny raz "odbiłem się" od muru, przez który nie mogę się przebić. Zanosiło się całkiem dobrze. W pierwszej rundzie juniorka i skończyłem pierwszy robiąc miniaturę. W drugiej Leszek Szymański (I) nie wytrzymuje napięcia, podstawia figurę, a za chwilę jeszcze hetmana. W trzeciej rundzie MK (II) ... też podstawia hetmana, tylko że ja tego nie zauważam, przechodzę do końcówki z pionem więcej, ale gubię tego piona i zamiast wygranej remis. To oczywiście psuje morale. Czwarta runda z zawodnikiem "niespodzianką". Bardzo ostry debiut, ja poświęcam piona, przeciwnik poświęca figurę, ale sytuacja pod kontrolą i po spacyfikowaniu figur, spokojna wygrana. W piątej rundzie, bardzo niewygodny dla mnie przeciwnik, Krzysztof Szwon, wielokrotny Mistrz Powiatu. Pilnuję czasu, pilnuję inicjatywy i ją uzyskuję, w bardzo ostrej pozycji rezygnuję z sprawdzania, czy jest siatka matowa, na rzecz zabrania dwóch pionów z szansą na trzeciego. Do tego Krzysztof daje sobie związać figurę, której nie jest w stanie wybronić i wygrana. Szósta runda z Adrianem Kurz, staram się mieć lepszy czas i pilnuję się. Bardzo długo jest równo, wszystko się broni i chcąc wymienić hetmany nie zauważam straty piona i to bardzo ważnego piona, który bronił wejścia na moje tyły. Podobno nawet podstawiałem hetmana, ale ani ja, ani Adrian tego nie widzieliśmy. Niestety Adrian wyrabia się w czasie i pierwsza porażka. Runda siódma z Ryszardem Kaźmierskim (prawdopodobnie ojcem "niespodzianki"), ostro atakuję, zdobywam piona, zdobywam jakość. Niestety czas ucieka, trzeba się spieszyć, organizuję ostateczny atak, kątem oka widzę jak przeciwnik może wziąć piona na c2 i z pełną świadomością oddaję tego piona, jednak w tym pędzie zapominam, iż w następnym posunięciu grozi mi mat i ... mimo "wygranej" pozycji dostaję mata. Wydaje się, że gorzej być nie może. W przedostatniej rundzie Bronek Piechocki, teoretycznie spokojnie powinienem wygrać, ale ... "teoretycznie". Bronek nie kombinuje, gra prosto i szybko. Ja tracę czas na obmyślanie planu. Niby zdobywam gońca za trzy piony (są jeszcze wieże i inne piony), ale na zegarze minuta. Biorę remis a Bronek na to jak na lato. Myślałem jeszcze, że w ostatniej rundzie zagram jeszcze z jakimś amatorem a tu zonk, na drugą deskę i partia z Przemkiem Sydowem. Kolejnym niewygodnym przeciwnikiem nastawionym na pokonanie mnie. Postanawiam nie wychylać się, pilnować się i grać szybko. Niby przez większość partii miałem lepszy czas. Przemek oczywiście propozycję remisową odrzucił. Kombinował i kombinował z atakiem, ale wszystko się broniło. Jednak czasy się zrównały. Ostatecznie Przemek próbuje kolejny raz przełamać, ale ... zmuszam go do wymiany hetmanów, pozycja się upraszcza, ja zostaję z pionem więcej i pięcioma sekundami więcej. Dokoła wianuszek kibiców, wiadomo, ostatnia partia. Jednak kolejny raz rzucam propozycję remisu i Przemek przyjmuje. Pozycja niby była lepsza dla mnie, niby miałem te kilka sekund przewagi i piona więcej, ale trzeba mieć jeszcze ... ducha walki a tego zabrakło.
-
Tabela
-
Na Mistrzostwach Europy wreszcie zwycięstwa: panowie z Serbią 3:1, panie w takim samym stosunku z Izraelem.

sobota, 26 października 2019

Turecka polewka

Miało być ... odbicie a wyszło pobicie ... Porażka 1:3 z Turcją ... Panie przegrały 1,5:2,5 z Węgierkami. Co tu komentować? Czarna sobota?

piątek, 25 października 2019

Czeska wpadka

Zawiodła nasza męska reprezentacja. Porażka z Czechami nie powinna mieć miejsca. Załóżmy jednak, że to ... taki zimny prysznic, który ma zmobilizować. Druga runda, to dopiero początek. Jeszcze wszystko jest do odrobienia. Za to Polki się zrehabilitowały po remisie z Grecją, wygraną z Serbią.
-
Wczoraj tyle się działo w wielu sferach, że nie miałem wolnej chwili. Teraz mam mnóstwo zaległości a w niedzielę trzeba przecież jechać na Mistrzostwa Powiatu.
-
Zrzutka dobija (w piątek wieczorem) do prawie 9 tysięcy ...

czwartek, 24 października 2019

Żegnaj Siki

Nie spodziewałem się, że ten dzień się tak potoczy. Miałem zrobić tyle rzeczy, zrobiłem jeszcze więcej nie robiąc tego, co miałem zrobić. Takie właśnie jest życie. Scenariusze? Po co? Życie pisze takie scenariusze ... Cała okolica żyła zaginięciem Dawida. Znalazł się bardzo szybko ... niestety martwy. Gdy poproszono mnie o pomoc, to ... byłem "w trasie", ale nie zastanawiałem się wiele. Zgodziłem się pomóc i szybko wracałem do domu, do komputera. Rodzina Dawida mi zaufała i chciałem jak najszybciej zrobić, to co mogłem ...
Zrzutka była ... niesamowita! Po kilku godzinach była już cała kwota!
Nie wiadomo, czy poznamy okoliczności śmierci. Dla mnie był "cichą wodą" (która brzegi rwie), był bardzo małomówny, ale ... bardzo silny/wytrzymały. W 2011 r. ustanowił rekord szkoły w skokach na skakance, wiem że potrafił chodzić na rękach.

niedziela, 20 października 2019

No i po ... Maratonie w Poznaniu

Nie pobiegłem w 20. MP a pogoda była fajna, ale aby pobiec taki dystans, to trzeba być przygotowanym. Specjalnie zajrzałem na wynik pewnego znajomego, który umieścił zdjęcie z biegu, ale na pytanie o czas nie odpowiedział (nie ja pytałem). Odszukałem i ... ponad 5 godzin. Myślę, że taki czas, to też bym osiągnął. Z jednej strony "szacun" za postawę, ale jeśli rzeczywiście był po kontuzji, to ... ja bym odpuścił.
Wczoraj Alina Kaszlinska ... pokonała Kacpra Pioruna (!) ... jakiś układ? :) Dzisiaj Radosław Wojtaszek ma szansę wygrać z GM Mamedowem i w tym momencie ... wynik będzie wyglądał lepiej.

piątek, 18 października 2019

No i ... po Manie

Radosław Wojtaszek miał dzisiaj przewagę w swojej partii, ale kto by pomyślał, iż posunięcie gh5 utrzymuje tę przewagę a naturalne h3 prowadzi do wyrównania? Wygrana w tej partii dawałaby naprawdę duże szanse, ale skończyło się porażką i teraz wypada grać o ... dobre wrażenie. Kacper Piorun co prawda wygrał, ale jest tak daleko ... 
-
Za to mi w Wapnie się poszczęściło. Nareszcie dublet. Pierwsze miejsce drużyn z Wapna w kat. sp 1-6 i w kat. 7/8. Długo na to czekałem. Jeśli jeszcze pomyślę, że trzecioklasiści mają lekcje, że obecne drużyny są w stanie za rok powtórzyć sukces, to przyszłość wapieńskich szachów rysuje się ... całkiem przyzwoicie.
-
Nie chciało mi się, ale pojechałem po południu na zajęcia kółka i znów było dużo dzieci. Jest praca, są efekty.

wtorek, 15 października 2019

FIDE chess.com Grand Swiss na Man


Turniej minął półmetek. Nasi arcymistrzowie (Wojtaszek i Piorun) ... nie mają lekko. Konkurencja jest ... mocniejsza, niż w Trzciance. O ile RW jeszcze się trzyma, 4 z 6, to jeszcze jest cały czas czołówka tego turnieju i miejsce w pierwszej dziesiątce, to będzie znakomity wynik. To KP ma od początku kłopoty i dla niego wynik 50% będzie trudny do osiągnięcia, ale myślę, że jeszcze się "odbije od dna" (oby). 
Ja na Lichess gram tylko dla formalności (aby odfajkować). Za dużo jeszcze cały czas różnych zaległości.
Na YT, po wczorajszym święcie, wreszcie drgnęło. Chciałem polować na cztery piątki w subach, ale chyba mi się nie uda trafić, więc wstawiam zrzut z "5553". Wczorajszy film "1=2?" radzi sobie nieźle. Może iść za ciosem? ... ale inne zadania czekają.

poniedziałek, 14 października 2019

Kto to?

W wapieńskiej szkole ... tylko jeden nauczyciel może być z szachami. Ten rysunek nie wygrał konkursu. Ale ja jestem ... zachwycony :) To jeszcze dołożę zdjęcie z Trzcianki.
Podobny?
-
Dzisiaj, ponieważ mam wiele do zrobienia, pobawiłem się z kolejnym filmem matematycznym.

niedziela, 13 października 2019

Nie było lekko w Trzciance

Nie miałem dzisiaj formy ... i czułem to. Co prawda pierwsza partia została wygrana bardzo szybko, ale to akurat była bardzo młoda i niedoświadczona zawodniczka i trochę mnie to nawet zaniepokoiło. W drugiej trafiłem na k+ Tygrana Dzhugyryana i ... nawet była szansa, był przebłysk, ale jednak nie wykorzystałem. W rezultacie, oprócz tej przegrałem jeszcze dwie. Grałem "ciężko". Jak już spadłem bardzo nisko, to się odbiłem i nawet plan byłbym zrealizował. Przeciwnik w ostatniej rundzie chciał walczyć, nie chciał remisu. Prawie go przekombinowałem, ... ale czas mi się skończył ... tak myślałem. Poniżej pozycja, ja grałem białymi (skończyło się kilka posunięć przed taką pozycją, ale do takiej by doszło).
Komputer daje mi tu +1, czarne mają wszystkie piony izolowane a jednego muszą bronić, moja wieża na 7-ej linii. Przeciwnik niewątpliwie był mocny, bo po drodze pokonał np. IM A. Maciejewskiego. No, ale jak się tak wolno myśli, to ... się przegrywa. Dziewięćdziesiąte trzecie miejsce, spadek rankingu Elo poniżej 1600.
Szczegóły
FOTO

sobota, 12 października 2019

Dlaczego prawda leży pośrodku a pieniądze tak działają

Zacznę od bieżących spraw. W telewizji już kilka razy widziałem reklamę "Internet w szkole z OSE". Na filmie dzieci nabijają się z nauczycielki, że szkoła jeszcze nie podłączona do OSE. ... Przecież to "dziecinnie proste". Tak? ... Wystarczy kliknąć "przyłącz się"? Chętnie bym zobaczył w akcji przyłączania autorów tej reklamy. Jednym z etapów jest wypełnienie ankiety składającej się z kilkudziesięciu pytań, na które odpowiedzi wcale nie są oczywiste. Teoretycznie szkoła spełnia chyba wszystkie warunki, teoretycznie, fizycznie powinna to być tylko formalność polegająca na tym symbolicznym kliknięciu w "przyłącz się". Całe zamieszanie zostało wywołane przez dodatkową fakturę dla szkoły za "transfer danych". Wiadomo, że Wapno nie ma zbędnych pieniędzy, więc każdy niespodziewany wydatek jest problemem. Po wypełnieniu ankiety i wysłaniu nie ma możliwości edycji, zatem odpowiedzi powinny być rzetelne. Tylko jak odpowiadać, skoro nie o wszystkim posiadasz informacje i nie wiesz na ile ważne jest ewentualne uchybienie w odpowiedzi. Gdyby to chodziło o moje pieniądze, to bym się zbytnio nie przejmował, najwyżej bym stracił. Niestety ja bardziej przejmuje się publicznymi pieniędzmi, niż własnymi.
-
Wczoraj na Lichess wygrałem partię kompletnie przegraną, dzisiaj przegrałem partię kompletnie wygraną. Przegrałem również partię niby przegraną, w której miałem daną szansę na wyrównanie ale przegapiłem, grając zbyt szybko. Jaki wniosek mi się nasunął, że ostateczny wynik, wcale nie musi świadczyć o przebiegu. Przypadkowa wygrana, tak samo jak przypadkowa przegrana, nie dają jeszcze pełnego obrazu sytuacji. Ważne jest natomiast wyciąganie wniosków z takich nauczek.

piątek, 11 października 2019

Czas na Trzciankę

Co mi strzeliło do głowy, żeby jechać w niedzielę do Trzcianki? Mój wiek jest niemal dwukrotnie większy od średniej wieku uczestników. Rankingowo jestem jeszcze w pierwszej połowie listy startowej, ale na samym jej końcu. Cel? 5 punktów!
-
Dzisiaj na zajęciach szachowych ... znów dużo (12?) dzieci. Takiego roku jeszcze nie było. Czy to się przełoży na zauważalny wzrost poziomu?
-
Za dwie godziny cisza wyborcza. PiS niewątpliwie wygra te wybory, ale skala tego zwycięstwa ma duże znaczenie. Sam PiS też zdaje sobie z tego sprawę. Konfederacja też ma duże szanse na odniesienie sukcesu, co w ich wypadku oznacza przekroczenie progu 5%. Wcale nie jest niemożliwe, że mogłaby powstać koalicja PiS-Konfederacja (dla uzyskania większości). Ja w każdym razie oddam głos na kogoś z listy nr 4.

czwartek, 10 października 2019

Kompasy wyborcze i nie tylko

Na diagramie są ... wyniki, ... nie, nie wyborów. To są wyniki testu zgodności z odpowiedziami komitetów wyborczych na 20 pytań dotyczących kwestii politycznych społecznych i ekonomicznych. Każdy może sobie zrobić taki test. Wiele pytań mi się nie podobało, przy niektórych miałem świadomość, że moja odpowiedź będzie się różnić od wyborów przedstawicieli Konfederacji. Nawet trochę się bałem o wyniki, bo mimo że nie pasowały mi te pytania, odpowiadałem zgodnie z sumieniem. Okazało się jednak, iż spokojnie mogę głosować na kandydata z listy nr 4. 

sobota, 5 października 2019

Nocne rajdy

Wczoraj zawoziłem Jakuba (z Marceliną) na (podobno) ostatnią osiemnastkę, tym razem do Margonina. Zawieźć jak zawieźć, ale później trzeba drugi raz jechać i przywieźć i w tym celu trzeba wstać w nocy. Gdy się budziłem, to coś mi się śniło, ... ale już nie pamiętam. Natomiast pamiętam, że takie nocne rajdy ... mają swój urok tzn. pozwalają inaczej spojrzeć na życie. Już od Gołańczy w ciemności, wręcz surrealistycznie migają czerwone światła na wiatrakach (na setkach wiatraków) i to jest taki zsynchronizowane, tzn. na wszystkich równocześnie, z taką samą częstotliwością. Zmysły stają się wyostrzone i można sobie tak ... pomyśleć o życiu. A gdy jeszcze jakąś fajną nutę z radia puszczą ... ehhhh.
-
Wrzesień na YT był bardzo dobry a patrząc na wykresy z lat ubiegłych październik powinien być jeszcze lepszy. Po głowie chodzą pomysły na nowe filmy, ale czas ... Gdy się jedzie samochodem, w środku nocy, to wszystko wydaje się takie proste. Natomiast, gdy się wstanie następnego dnia, to ... człowiek jest wręcz jak na kacu. Akurat tego posta udało mi się napisać i kalendarz od Lindnera na Allegro wystawić i na kilka maili odpowiedzieć, ale już z pracą twórczą, to ... gorzej. Taka jest ta proza życia. 

piątek, 4 października 2019

Gorączka przedwyborcza

Dzisiaj w Wapnie był dzień bez zajęć dydaktycznych. Wykorzystałem ten "moment" na przeprowadzenie Mistrzostw Szkoły. To nie był ... wielki turniej. Był turniejem na miarę możliwości.
Już mam kalendarze od Lindnera. Jeszcze nigdy nie miałem ich tak wcześnie. Na ostatniej stronie jest napis: "What would you do at the final hours of it all?" (+- "co byś zrobił w ostatnich godzinach tego wszystkiego?") Trudne pytanie. Pewnie wiele by zależało od okoliczności, w jakich bym się znalazł. To mógłby być świetny temat na ... np. książkę.
-
Wracając do tematu - wiele wisi banerów i plakatów. Wiele już jest pokiereszowanych i gdyby tak porobić zdjęcia ... W moich okolicach dominują plakaty kandydatów z PiS i PO, gdzieniegdzie można spotkać PSL i sporadycznie Lewicy. Nie zauważyłem do tej pory plakatu kogokolwiek z Konfederacji a i tak będę głosował na kandydata z listy nr 4.

środa, 2 października 2019

Wapno nie jest ... najbiedniejsze

Tak wynika z opublikowanych przez Ministerstwo Finansów wskaźników dochodów podatkowych. (GW) Zajmuje dopiero 13. miejsce w rankingu gmin wielkopolskich. Jednak jeśli połączyć to z faktem, iż jest jedną z najmniejszych gmin ... a gdy weźmiemy pod uwagę ogromne (jak na budżet takiej gminy) zadłużenie, to wesoło nie jest. Dla porównania Suchy Las ma średni dochód na mieszkańca ma o 5 tys. (!) większy, do tego mieszkańców ma więcej.
-
Wczoraj była debata przedwyborcza w TVP. Wreszcie był przedstawiciel Konfederacji w tej telewizji. Przedstawiciele komitetów mówili bardzo ... gładko, naprawdę byli przygotowani.
-
Oczywiście można być biednym, można mieć małe dochody, ale gdy do tego dochodzą ogromne długi, to ... sytuacja staje się skomplikowana.

niedziela, 29 września 2019

Międzynarodowy Dzień Kawy

Gdy w ostatni wtorek dotarł do mnie ekspres kolbowy DeLonghi, nie wiedziałem, że już tak szybko przyjdzie mi świętować. Długo przymierzałem się do kupna ekspresu, ale w grę wchodziły wersje automatyczne, w cenie grubo ponad 2 tysiące zł. Można więc stwierdzić, iż dzięki podpowiedzi kolegi, który zasugerował mi kupno takiego modelu zaoszczędziłem 2 tysiące. W Delicjuszu (hotelu gdzie było ostatnie szkolenie) wszędzie stały automatyczne ekspresy i to było naturalne, ... bo komu by się chciało bawić z kolbami? Jednak na potrzeby domowe, czyli trzy kawy na dzień ... taka wersja w zupełności wystarczy.

piątek, 27 września 2019

Cyfrowa Szkoła Wielkopolska 2020

Trzy dni "na wygnaniu". Trzebaw pod (za) Poznaniem, Hotel ... Delicjusz. Już tam kiedyś byłem na szkoleniu (CDEW). Praktycznie sieć Plusa tam ... nie ma zasięgu, co ma swoje złe i dobre strony. Właściwie nie powinienem pisać, ale jak mam zapomnieć ..., to lepiej napisać. Z technicznych spraw - wybrałem sobie dojazd drogami szybkiego ruchu. Oczywiście prostą szeroką drogą się fajnie jedzie. Miałem włączoną nawigację, która na prostych odcinkach jest praktycznie bezużyteczna, ale wiedziałem, że przy Poznaniu będzie potrzebna i ... w najważniejszym momencie zawiodła.

niedziela, 22 września 2019

Ze mną przegrać, to jak wygrać

Taką przeróbkę z kultowego "Misia" ogłosiłem uczestnikom kursu z zakresu metodyki nauczania gry w szachy w Poznaniu tuż przed turniejem kończącym kurs. Właściwie nie powinienem opisywać, ... ale później zapomnę. Pierwotnie nie miałem być dopuszczony do tego turnieju, bo za mocny byłem dla pozostałych uczestników. Jednak tak naprawdę, to przecież wcale nie musiałbym brać udziału w tym kursie. Robiłem, to ... dla szachów. Wiedziałem, że z tą sędziną będą "problemy" ... i były. Zamiast zacząć turniej od początku zajęć, to ponad dwie godziny "poszły" na omawianie systemów rozgrywek i innych, w sumie mało potrzebnych kursantom zagadnień. Jako jedyny posiadacz kategorii szachowej miałem świadomość, iż każdy mój przeciwnik zyska na średnim rankingu przeciwników 80 punktów, gdyby nie ograniczenie różnicy rankingów przeciwników do 400 pkt., to zyskaliby 160 pkt. Zapowiedziałem przed turniejem, iż zamierzam dawać wieżę for każdemu przeciwnikowi. Jedna przeciwniczka nie zgodziła się na zdjęcie, ale ograłem ją bez wykonywania posunięcia wieżą "a". Jednemu przeciwnikowi udało się zremisować, ale gdybym się przyłożył, to dałbym radę, tylko trochę przeszarżowałem starając się grać szybko i ...mimo uzyskanej przewagi goniec i trzy piony przeciw wieży ... musiałem przyjąć remis, bo zamknąłem swojego króla w rogu a przeciwnik zorientował się, że może mnie nie wypuścić. W ostatniej rundzie świadomie poddałem partię koleżance ze szkoły, co wyraźnie nie podobało się sędzinie, ale ... przecież naprawdę chciałem zrobić wszystko dla dobra kursantów. Chciałem np. aby odbyło się kojarzenie osób, które musiały już udać się na pociąg, a osoby te poddałyby swoje partie, aby pomóc swoim przeciwnikom w osiągnięciu lepszych wyników, ... ale NIE. Sędzina wycofała te osoby.... Gdyby nie była taka zasadnicza, gdyby nie robiła tyle niepotrzebnych dygresji, to udałoby się wiele więcej "wycisnąć" z tego turnieju. Podsumowując ... pomogłem bardzo Ani, dużo Markowi Mirkowi (?), trochę Basi, mało Agnieszce (bo się uparła) i nie zaszkodziłem jeszcze jednemu koledze, którego zamatowałem gońcem i skoczkiem ale ... i tak rozegrał tylko cztery partie, czyli i tak nie miał szans na kategorię. Apelowałem przed turniejem do uczestników, aby grali szybko (czym naraziłem się sędzinie) ale nie do wszystkich dotarło ... a najbardziej ucierpieli ci, którzy nie zastosowali się do moich rad. (grali długo a ostatecznie nie ukończyli turnieju, czyli i tak nic im ten turniej nie dał)
Najbardziej zyskały, te koleżanki, które mi uwierzyły :)
"Złość", która mnie naszła może zaowocować stworzeniem filmu o lichess.org :) przynajmniej obecnie mam takie postanowienie.

piątek, 20 września 2019

Jan Krzysztof demoluje dalej

Komputer nie ... przeceniał przewagi jakości Chińczyka. Pokazywał cały czas równowagę (mimo skoczka za wieżę). Większość szachistów oceniłaby pewnie, że JKD stoi gorzej. Wystarczył jednak jeden nieostrożny ruch czarnych i skoczek stał się dużo ważniejszy od wieży. Była jeszcze rozpaczliwa próba ratowania partii, ale została spokojnie sparowana i ... punkt dla JKD. Teraz tylko remis w kolejnej partii i znów do przodu! Już teraz jest to wielki wyczyn a przecież to jeszcze nie koniec!

czwartek, 19 września 2019

Ostatnie promyki ... fotowoltaiki

Jak to z moją fotowoltaiką było? Około dwa lata temu (2017) ruszyła w Damasławku akcja zbierania chętnych na fotowoltaikę. W skrócie miało być tak, że inwestuję ok. 5 tys. w instalację wartą ok. 25 tys. Skończyło się na wydaniu 500 zł na projekt. Sama akcja ... upadła, bo podobno nie wypaliło dofinansowanie. Później Ewa pisała na swoje studia jakiś projekt o fotowoltaice, gdzie miała zachęcać. Pracę zaliczyła, ale język sobie cały czas łamała na tym słowie. Teraz rząd "trąbił" o dopłatach "mój prąd" (5 tys.). Bank mi "podsyłał" ofertę nisko-oprocentowanej pożyczki (5%) z przeznaczeniem na fotowoltaikę. Przy fakturze na prąd była reklama kolejnej firmy zajmującej się f-ą pod szyldem współpracy z ENEĄ, czyli moim obecnym dostawcą energii elektrycznej. Gdy wspomniałem pierwszy raz Ewie o ewentualnym pomyśle zainwestowania w f-ę, to niemal nie doszło do kłótni ... a przecież tak zachwalała f-ę. Jednak później już słuchała. Dzisiaj wybrałem się do banku, aby dowiedzieć się szczegółów - jak to jest z tą pożyczką? Okazało się, że nawet nie wszyscy pracownicy znają szczegóły. (Na stronie też nie szło np. złożyć wniosku internetowo, tylko odsyłali do oddziału.) Trafiłem w końcu do pracowniczki, która miała pojęcie i ... po wprowadzeniu moich danych okazało się, że ... mogę dostać taką pożyczkę i to bez zbędnych formalności, praktycznie "od ręki" - wystarczy złożyć wniosek. Byłem już po wymianie korespondencji z przedstawicielem Helioseksperts (czy jakoś tak), zatem nic tylko się brać za inwestycję i ... po wizycie w banku doszło do spotkania z kolegą. Niemal na samym początku rozmowy dowiedziałem się jak kilka dni wcześniej ... "pogonił" od siebie przedstawiciela firmy fotowoltaicznej. No to ... na to czekałem, bo chciałem się dowiedzieć jak najwięcej zanim poświęcę własne pieniądze. Specjalnie poszedł po dużą kartkę, aby mi wszystko (czarno na białym) policzyć. Nie chce mi się opisywać wszystkiego, ale najważniejsze ... - jaka jest w końcu wydajność/sprawność tych instalacji? Z tego, co on wie, to jest ona na poziomie góra kilkunastu procent. Czyli przy moich projektowanych 4 kW, gdy osiągnę 0,5 kW, to będzie podobno sukces. Rozmowa podziałała na mnie jak ... kubeł zimnej wody. Sam przyznał, że jeszcze niedawno planował założenie paneli na wszystkich swoich dachach (do ostatniej dachówki) ... ale przeliczył jeszcze raz i ... zrezygnował. Prawie każda z firm zakładających wymienia setki a nawet tysiące zrealizowanych inwestycji. Ja w takim razie czekam na kontakt z osobą, która założyła panele o mocy 4 kW na swoim dachu przynajmniej rok temu i chciałbym zobaczyć - ile taka instalacja wyprodukowała kilowatogodzin przez rok? 
...
Bym sobie jeszcze popisał, ... ale czas :)
-
Teraz zbieram linki i informacje
#1 optymista;
-
20.09.2019'
To może być ciekawy wpis :) Pojawił się bardzo obszerny komentarz, który warto przeczytać. Dla mnie nie był nowością, ale dla samego tematu jest jak najbardziej wskazany tzn. omawia kontekst aktualnych uwarunkowań.
Dzisiaj przypomniałem sobie o spotkanej kiedyś stronie na temat fotowoltaiki założonej na dachu jednej z wągrowieckich szkół. Oczywiście nie ma pewności, co do rzetelności tejże strony. Popatrzmy jednak.
Biorąc pod uwagę wyniki osiągnięte w 2019 r. czyli przez 8 i 2/3 miesiąca (dzisiaj jest 20.09.), dla instalacji ośmiokrotnie mniejszej można się spodziewać przychodu na poziomie ok. 2000 PLN w skali roku, czyli byłaby jednak szansa zwrotu inwestycji po ok. 10 latach a wtedy jeśli instalacja wytrzymałaby kolejne 10 lat, to mogłaby pracować przez te 10 lat. Czyżby nie było aż tak źle?

niedziela, 15 września 2019

Na krawędzi ...

Jako, że Jakub podróżuje a do Damasławka komunikacja wieczorem nie dociera, to trzeba go odbierać z Wągrowca. Jadąc do musiałem hamować, aby nie przejechać lisa. Wracając omal nie potrąciłem pieszego. Wyjechaliśmy już z Rąbczyna i był długi relatywnie prosty odcinek, aczkolwiek z łukami. Z przeciwnego kierunku pojawiły się światła, więc zmieniłem na mijania. Wiadomo, że w tym momencie zasięg widoczności mocno spada a prędkość jednak była między 80 a 90 km/h. Nagle w polu widzenia pojawiła się sylwetka człowieka idącego prawym (!) poboczem. Żadnego elementu odblaskowego (!). Gdybym nie wykonał manewru prawdopodobnie bym go zahaczył ... "Refleks szachisty", gdyby działał tak jak myśli większość społeczeństwa, to ... doprowadziłby do wypadku. Tym razem się udało. Nie zatrzymałem się i nie ... opieprzyłem a może powinienem. Okazało się, że nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem był radiowóz Policji. ... Patrząc w lusterko nie zauważyłem, aby się zatrzymał.
Od wczoraj aż trzy "mocne" filmy miałem okazje sobie przypomnieć: "Apocalypto", "Big Short" i "Cast Away - poza światem".

sobota, 14 września 2019

I co dalej?

JKD "zdemolował" zawodnika Izraela. Znokautował? Jak zwał, tak zwał - zagra w kolejnej rundzie. Teoretycznie ... oszczędza siły, nie musi się męczyć w dogrywkach. Teraz przyjdzie zmierzyć się z GM Adrejkinem (też przeszedł "gładko").
-
Dzisiaj wspomniałem w domu o fotowoltaice i ... absolutny sprzeciw. Ja natomiast byłem już skłonny ... zamawiać.

piątek, 13 września 2019

Będę głosował na kandydata z listy nr 4

Dzisiaj rozlosowano numery list w nadchodzących wyborach. Konfederacja wylosowała 4. PSL znów ma jedynkę i to im pewnie znów trochę pomoże. Jednak numery list są tylko numerami. Prawda jest taka, że są cztery ugrupowania systemowe, które różnią się tylko detalami a w gruncie prą do koryta oraz jedno ugrupowanie antysystemowe, które chce zlikwidowania koryta. Jak wynika z obrazka, wsparłem kampanię wyborczą Konfederacji i się tego nie wstydzę. Konfederacja opiera swoją kampanię na darowiznach obywateli. Kampanie innych komitetów zawsze wzbudzają emocje, często pochodzą z tajemniczych źródeł. Po wyborach mają być rozliczane, ale mija trochę czasu i ... wszystko ucicha. Ciekawe jak będzie teraz z czasem na kanałach telewizji publicznej? Znów będą przypadki komunikatów, że ... komitet wyborczy nie dostarczył materiałów? 
Wybory za miesiąc.
___
JKD ... rozjechał GM Tamira Nabaty, praktycznie po 20 posunięciu partia była wygrana i spokojnie realizował przewagę. Teraz wystarczy remis, aby przejść do kolejnej rundy.

czwartek, 12 września 2019

To ci Piorun

To był naprawdę dramatyczny mecz. GM Kacper Piorun walczył i nie ustępował. Były ogromne emocje. Piorun ... odpadł (Wojtaszek i Bartel też), ale ... grał pięknie.
-
Nie mam czasu się rozpisywać, bo roboty mam dużo. Aż sam nie mogę uwierzyć, ile mi się udaje zrobić. Zwłaszcza takich pobocznych spraw.

wtorek, 10 września 2019

Słupki rosną, ale przecież mogłyby więcej ...


Obserwowanie na żywo słupków oglądalności filmów ... zwłaszcza gdy się rozpoczyna rok szkolny ... jest ... fajną rozrywką. Zastanawiałem się (już wczoraj), czy dzisiaj pojawi się wynik pięciocyfrowy?
Pojawił się, ... ale przecież stać mnie na wynik sześciocyfrowy ...

piątek, 6 września 2019

Pierwotna przyczyna problemów ...

... pieniądze. Na zdjęciu płot z transparentami Warsztatów Terapii Zajęciowej w Wapnie. Podobno los WTZ jest już przesądzony i muszą szukać nowej lokalizacji. Teoretycznie przyczyną jest potrzeba przeniesienia przedszkola. O przedszkolu już kiedyś pisałem. Moim zdaniem "wyrzucenie" WTZ z dotychczasowej lokalizacji niewiele da. Wygeneruje kolejne koszty, wygeneruje złe emocje a może nawet łzy.
Jest powiedzenie do bólu prawdziwe: "jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze". Moje koleżeństwo na dźwięk "... a JKM ..." dostaje gęsiej skórki i nie chce słuchać, ale na blogu to sobie mogę pisać co myślę. JKM już dawno mówił, że powinien zostać wprowadzony zakaz zadłużania się. Chodziło wtedy o rząd, ale spokojnie można przenieść, tę myśl na samorząd a nawet na sytuację pojedynczego człowieka. W uproszczeniu - nie masz pieniędzy, nie stać cię, to nie kupuj za pożyczone. Ewentualnie dopuszczalne wydaje się zadłużanie na coś, co ma przynieść dochód, wtedy ok - tzn. skoro ma zarobić, to i można zaryzykować. Wiele osób przyjeżdżających do Wapna podziwia halę przy szkole. Prawda jest taka, że wkład własny gminy pochodził z ... kredytu. Kredyt był na granicy możliwości Wapna. Jednak Wapno nie jest kwitnącą "doliną krzemową". Pieniędzy zamiast przybywać, ubywa. Wszelkie pieniądze, które mogłyby być inwestowane w cokolwiek muszą iść ... na obsługę tych pożyczonych pieniędzy. Koło się zamyka.
-
Obecny rząd chwali się, że nadchodzący budżet będzie bez deficytu, ale ... o tym, że zgarniane są kolejne pieniądze z OFE, czyli pieniędzy obywateli, to cisza, że samorządy będą musiały łatać budżety oświatowe, to cisza. Gdy samorząd ma na swoim terenie rozwiniętą gospodarkę, to ... jeszcze pół biedy. Jednak, jak mają sobie radzić samorządy, które i tak nikłe dochody muszą przeznaczać na obsługę pożyczek? 
-
... W związku z powyższą sytuacją bardzo sensowne wydaje się wprowadzanie szachów do szkół. Niech od dzieciństwa wszyscy uczą się przewidywać konsekwencje. Niech od dzieciństwa uczą się odpowiedzialności za swoje posunięcia. Jeśli wszyscy będą wyznawać zasadę "po nas choćby potop", to marna nasza przyszłość.
-
Aby rozwiązać problem Wapna, trzeba ... zrobić coś ... niezwykłego! Np. ... zrobić w byłej kopalni składowisko odpadów nuklearnych? Znaleźć jakiś meteoryt olbrzymich rozmiarów i go sprzedać?(gwiazdka z nieba) Sprzedawać cegły z budynku kopalni na sztuki z certyfikatem? Zapraszać do Wapna słynne zespoły muzyczne, które zagrają koncert na hali i nie wezmą pieniędzy? Oczywiście ktoś mógłby się śmiać z tych pomysłów, ale ... szachiści wiedzą, że nawet w beznadziejnej sytuacji ... może zdarzyć się taki układ figur, iż można uratować wynik partii a czasem nawet wygrać :)
-
Ja w każdym razie doceniam i rozumiem determinację ludzi związanych z WTZ. Nic nie zawinili a ... będą (?) wyrzuceni.