wtorek, 14 sierpnia 2018

Siła autosugestii

Cały czas trwa załatwianie formalności z leasingiem. Same niesprzyjające okoliczności i to jedna za drugą.
Zacząłem się zastanawiać dlaczego w tym turnieju "Lato na Pałukach" tak mi nie idzie? Dlaczego dopiero 13 miejsce? Zajrzałem do wpisu z 49-ej edycji i okazało się, że miałem ... 13-e miejsce. Postanowiłem zajrzeć jeszcze do 48-edycji i ... 13-e miejsce. Ponieważ jestem krótko po lekturze "Myśl i bogać się" Napoleona Hilla, zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem sam tego "pecha" nie ściągam. Tam bohaterowie książki między innymi siłą autosugestii przyciągali bogactwo. Niewykluczone, że można również "przyciągać" pecha. Przecież, gdy pisałem tekst konkursowy na konkurs PKO, byłem przekonany że wygram nagrodę i rzeczywiście wygrałem. Niewykluczone, że na turnieje też trzeba jeździć z przeświadczeniem, że jest się najlepszym i trzeba wygrywać. Oczywiście, że można pojedynczą partię przegrać ale trzeba mieć nastawienie przed każdą partią - "gram na wygraną"/ "wygram" etc. etc. a nie zakładać z góry a ten zawodnik jest silniejszy, z nim jeszcze nie wygrałem albo mając mało czas brać remis w lepszej pozycji z powodu obaw o utratę połówki. Trzeba się "zaprogramować" na sukces :) a to wcale nie jest łatwe.
Taka ciekawostka - w miarę zbliżania się turnieju mój ranking w rozwiązywaniu zadań szachowych systematycznie spadał. Natomiast dzień po turnieju potrafiłem rozwiązać bezbłędnie całą dzienną dawkę zadań. Opadły emocje, było łatwiej, wszystko na szachownicy widziałem. Natomiast na turnieju takie spięcie, wręcz paraliż umysłowy. Oczywiście wtedy (podczas turnieju) tłumaczyłem sobie to brakiem ogrania i pewnie trochę w tym racji jest, bo czym innym jest granie 15-ek, zwłaszcza bez bonifikaty czasowej a czym innym granie partii z czasem 3 dni na posunięcie, bez obciążenia koniecznością szybkiego wykonywania ruchu.

niedziela, 12 sierpnia 2018

50. Lato na Pałukach - bez rewelacji

Tylko 38 zawodników wystartowało w 50-edycji "Lata na Pałukach". Ale może to i dobrze - dla 50-u miejsca by jeszcze starczyło ale gdyby było więcej, to ... byłoby niekomfortowo. Żeby osiągać sukcesy w takich turniejach ... trzeba grać takie partie, z takim tempem.Trzeba być ogranym. Przegrałem "tylko" dwie partie. W drugiej rundzie z Łukaszem Huchwajdą (I), która właściwie była wygrana ale nie potrafiłem znaleźć drogi do realizacji przewagi pozycyjnej i ciach. Druga przegrana - w ostatniej rundzie z Przemkiem Sydowem wyjątkowo nie leżącym mi a wymagającym przeciwnikiem. Dzięki temu zwycięstwu, to Przemek wygrał klasyfikację zawodników z powiatu wągrowieckiego. Najbardziej bolą jednak aż cztery remisy. W tym dwa w wygranych pozycjach ale z sekundami na zegarze zatem mogły się zamienić się w porażki. Gdyby był dodawany czas, to była inna bajka. Akurat partia na zdjęciu (fot. K.Szeląg) z Zbigniewem Koniecznym ładnie mi poszła.


piątek, 10 sierpnia 2018

Totalny brak zaufania

Artykuł w Forbsie opisuje to zjawisko w Polsce. Ja sobie piszę ten tekst czekając aż ruszą tryby transakcji i20. Udało mi się w końcu znaleźć wyjście z patowej sytuacji. Bank nie chciał ruszyć bez faktury, dealer nie chciał wystawić faktury na całość. Dealer nie chciał oddać mi pieniędzy, zwłaszcza, że doposażył auto i bał się zostać "na lodzie". Ja nie mam tyle środków aby dokonać drugiej wpłaty zadatkowej do banku. Zaproponowałem dealerowi, aby zostawił sobie kwotę zabezpieczenia a główną część mi zwrócił, abym mógł teraz przelać bankowi. Żeby nie marnować czasu zaproponowałem przedstawicielce banku, aby "puściła" sprawę tablic indywidualnych, bo na nie trzeba czekać. Przedstawicielka jednak odmówiła, twierdząc że najpierw musi nastąpić wpłata. Tak oto klincz trwa dalej. Kto traci? Ja tracę! Tracę czas i nerwy. Sprawa, która mogła być załatwiona "od ręki" przez brak zaufania niepotrzebnie się wydłuża.

czwartek, 9 sierpnia 2018

Wojna banków

Banki walczą a ja ... jestem ofiarą wojny :) Rejestracja i20 dla HAi stoi w martwym punkcie. Ponieważ PKO chce fakturę na pełną kwotę a dealer się upiera przy fakturze na brakującą kwotę i tak "dziad swoje a baba swoje" a czas ucieka.
We wspomnianym artykule jest mowa o naprawdę tanich pożyczkach udzielanych przez PKO ale co ciekawe nie robią takich procentów dla swoich klientów - tylko dla "nowych". Przecież jak musiałem wziąć na okoliczność konkursu pożyczkę, to oprocentowanie RRSO wynosiło niemal 20% a tu poniżej 4%. Teoretycznie rzeczywiście Provident, Wonga, Bocian itp. powinni w takim momencie ... paść ale ... zobaczymy jak to się wszystko potoczy dalej.
Trochę drgnęło w temacie sprzedaży Swifta - wreszcie  zaczynają się odzywać potencjalni nabywcy a ja nie będę skazany na "łaskę" dealera. Dzisiaj dzwonił ktoś z Gołańczy i oferował mniej niż chcę ale więcej niż inni. Przy okazji wyszło, iż jestem nauczycielem. Wtedy zapytał czego nauczam, a gdy usłyszał, że matematyki to zaproponował pracę z jego synem. Raczej to nie dojdzie do skutku (korepetycje) ale nigdy nie wiadomo. 
Wczoraj pisałem o tym moim zabezpieczeniu się przed wpadką z tablicami i dopiero dzisiaj pani z banku w końcu zaczęła się interesować "o co mi chodzi". Myślę, że po dzisiejszym wyjaśnieniu nie powinno dojść do "wpadki" - tylko dlaczego nie chciała mnie słuchać od początku, gdy byłem gotów wytłumaczyć.
 Podobno będą mi (dealer) zwracać pieniądze a ja jeszcze raz będę je przelewał na wskazane konto. Tylko, czy nie mogło tak być od razu? Przecież specjalnie pisałem (gdy już podjąłem decyzję o kupnie), aby korespondencja odbywała się trójstronnie. Dealer jeszcze dzisiaj sugerował mi, aby zmienić bank ale przecież ja już umowę podpisywałem. Chociaż wszystko odbywa się w tak zaplątany sposób, to utwierdza się moje przekonanie o potrzebie konkurencji i wolnego rynku - tak jest naprawdę lepiej ... dla wszystkich i ostatecznie wszyscy na tym korzystają, nawet jeśli nie bezpośrednio materialnie, to chociaż edukacyjnie.

środa, 8 sierpnia 2018

Teoria a praktyka na przykładzie leasingu

W teorii zawsze wszystko wygląda pięknie i prosto. Praktyka pokazuje, że nie zawsze jest tak jak gdzieś napisano.
Hyundai i20 stoi sobie nadal w Inowrocławiu. Jutro już nawet kierownica dotrze, bo była zdemontowana i wysłana do Poznania na okoliczność założenia skóry. Problemem stała się faktura. Teoretycznie uzgodnione było wpłacenie wkładu własnego. Dealer przysłał fakturę, ja przelałem pieniądze. Teraz okazało się, że ... bank chciałby fakturę na całą kwotę i aby tylko w uwagach odnotować, fakt mojej wpłaty. Jednak dla dealera i dla mnie, to trochę jest niezrozumiałe ... - faktura powstała, obowiązek podatkowy wystartował i ...
Ponadto wolałem opisać jeszcze jedną sprawę, bo ... niby wszyscy zainteresowani wiedzą o co mi chodzi z rejestracją ale ...

Sens ryzykowania

GM Jacek Tomczak wygrał turniej w Suwałkach. Bez walki zremisował w ostatniej rundzie, co dawało mu pewne zwycięstwo.  GRATUALCJE! ... za wygranie (pewne/samodzielne) turnieju. Aczkolwiek ... pewnie znajdzie się paru "narzekaczy" :) Widocznie aż tak w siebie nie wierzy (JT), że nie odważył się pograć "normalnie" w ostatniej rundzie. Życie pokazuje jednak, że ważniejsza jest skuteczność i ... JT zrobił dobrze nie ryzykując. Dla odmiany GM Bartosz Soćko grał wytrwale, otrzymał lepszą pozycję i chciał wygrać i ... przegrał. Oczywiście sportowo był OK, walczył. Ale też nie miał nic do stracenia. Wracając jeszcze do JT - odpuścił sobie turniej blitza, w którym przecież jest dobry, aby nie tracić sił i to też zauważyłem. Fun funem ... ale z czegoś trzeba żyć. Był liderem w turnieju głównym i "dojechał" do końca turnieju i BRAWO!
-

niedziela, 5 sierpnia 2018

Morwa czarna i biała

Niestety JKD przegrał ostatnią partię i wylądował w środku tabeli. Czyli wstydu nie ma ale czegoś żal. Oczywiście sam udział w takim superturnieju, to już jest SUKCES.
-
Znakomicie idzie mojemu imiennikowi GM Jackowi Tomczakowi na Memoriale Ireny Warakomskiej. Po 5 rundach ma komplet punktów i jest samodzielnym liderem.
Chciałbym, ale to tylko moje życzenia, żeby nie odpuszczał i o ile się da, ty wygrać komplet. Oczywiście łatwo tak sobie powiedzieć a co innego wykonać ale ... Jacek jest w końcu w drużynie olimpijskiej, jest medalistą, jest wciąż nadzieją polskich szachów i ma szanse na zrobienie kariery szachowej.
-
Swift ... jeszcze nie sprzedany, chociaż zainteresowanie chyba jest i cena też jest rozsądna ale ...
-
Postanowiłem zainwestować w morwę. Kupiłem dwie sadzonki białej i dwie czarnej. Biała jest zdrowsza za to czarna smaczniejsza. Widocznie już tak musi być, że nie może być wszystko w jednym.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Cuda lata

Kupując więcej płacisz mniej, ... ale nie sądziłem, że to działa aż tak. Z ciekawości kupiłem większą Ramę, myślałem że może karteczki pomylone. Zapłaciłem jednak 3,99, już nie chciałem sprawdzać, czy rzeczywiście mniejsze opakowanie jest droższe.
-
JKD dzisiaj ograł lidera GM Bu Xiangzi w 9th Danzhou Super GM. Chociaż właściwie to Chińczyk chyba się pomylił, później JKD nie wykorzystał szansy na szybkie wygranie ale ostatecznie wycisnął Chińczyka i przed ostatnią rundą wyszedł na drugie miejsce.

środa, 1 sierpnia 2018

Upalny dzień

W ubiegłym roku napisałem "Duszny dzień". Nie wiem jak było 74 lata temu. Dzisiaj podobnie jak w roku ubiegłym ma być najgorętszy dzień (pod względem temperatury). Moja ocena powstania pozostaje  bez zmian - wielki błąd polskiego dowództwa i wielki heroizm zwykłych ludzi. Dzisiaj trafiłem na artykuł o tym jak Niemcy oceniali powstanie.
-
W końcu ruszyła sprawa auta tzn. został wykonany pierwszy przelew - zadatek.
Do wpadła dziś ciekawa nuta ...

-
Właśnie zauważyłem, że uczestnicy projektu, do którego się nie zakwalifikowałem rozpoczynają składanie wniosków ...


niedziela, 29 lipca 2018

50 Lato na Pałukach za tydzień - ERRATA

Pamiętam jak w chyba jeszcze w maju Michał i Krzysztof zastanawiali się ... co by tu zrobić, aby szczególnie "uczcić" jubileuszową edycję?
Turniej za tydzień ... potencjalny uczestnik powinien już być "bombardowany" przypomnieniami o turnieju. Każde "otwarcie lodówki" powinno kończyć się informacją o 50-ym turnieju "Lato na Pałukach".
________
Turniej odbędzie się 12-go sierpnia!!!
________
Trudno się dziwić niskiej frekwencji jeśli informacji o turnieju jest mało i ... jeszcze w dodatku błędne.

czwartek, 26 lipca 2018

Hyundai HAi - wstęp

Podjąłem trudną decyzję o zmianie auta ... i zaczyna się robić ciekawie. Na tyle ciekawie, że będzie mógł powstać ciekawy materiał o kulisach leasingu. Czuję, że jeśli wszystko dobrze opiszę, to może powstać ... poczytny wpis.
Właściwie, to nikt nie jest zainteresowany ujawnianiem kulis, stąd mało informacji. Jedyną szansą jest ... "wolny rynek" i ... konkurencja. Gdybym po prostu poszedł do salonu i kupił samochód, to mógłbym się cieszyć, że tanio albo narzekać, że drogo. Natomiast próby podejścia do zmiany samochodu w różny sposób i u różnych podmiotów pozwala wreszcie na ... "świadomą grę w mętnej wodzie biznesu". Jasnym jest, że sprzedawca chce sprzedać tak, aby jak najwięcej zarobić. Kupujący chce kupić tak, aby dobry towar otrzymać za możliwie najmniejszą kwotę. Oczywiście może się zdarzyć sytuacja, że kupujący "wstrzeli się" w okazyjną cenę i za pierwszym podejściem natrafi na najlepszą okazję dla siebie. Oczywiście sprzedający może trafić na "nadzianego" klienta, któremu cena nie robi różnicy i jeszcze oprócz właściwego produktu zakupi "kupę" niepotrzebnych gadżetów, słono za nie przepłacając.
Każdy (sprzedający i kupujący ... i pośrednik) ma coś do ugrania. Kto się podda ... ten straci. Zarówno kupujący jak i sprzedający. Jeśli sprzedawca się uprze, to dzięki konkurencji kupujący poszuka towaru w innym miejscu. Jeśli kupujący uprze się, że chce towar po "swojej" cenie, to w końcu może nie znaleźć nikogo gotowego oddać towar bez zysku - w końcu, to właśnie z marży musi się utrzymać sprzedawca.
Samochód jest nadal dla większości społeczeństwa towarem luksusowym, zwłaszcza nowy samochód. Dlatego będzie świetnym materiałem "doświadczalnym".
-
Na początek trzeba się pozbyć Suzuki Swift, do którego przez tyle lat zdążyłem się już przyzwyczaić. Hyundai znalazł sposób, aby wabić klientów swoim "programem odkupu" ze specjalnym bonusem 2000 zł. Sposób jest na pewno ciekawy, bo niewątpliwie duży odsetek klientów może "połknąć haczyk". Jednak w salonie Hyundai w Inowrocławiu (i pewnie w innych oddziałach podobnie) do sprawy podchodzą bardzo profesjonalnie. 
Gdy robiłem podejście do zakupu i20 w wągrowieckim autokomisie, to właściciel "rzucił okiem" i w kilka sekund zdecydował, że przyjmie w rozliczeniu Swifta za 10 tys. aż sam byłem zaskoczony. Natomiast u dealera samochodem zajął się profesjonalny diagnosta, który dokładnie sprawdzał każdy element samochodu - szarpaki sprawdzały zawieszenie, specjalny miernik do grubości lakieru we wszystkich ważniejszych punktach nadwozia, skład spalin, głębokość bieżnika w oponach itp. itd. chyba lepiej niż na standardowym badaniu na przeglądzie. Wszystko na gotowych formularzach szczegółowo opisywane. Diagnosta nawet sprezentował mi żarówkę do niedziałającego światła stopu. Później diagnosta przekazał dokumentację swojemu szefowi wraz z komentarze, dość obszernym ale niestety nie słyszałem, bo byłem zbyt daleko.

...
-
Dealer też nie próżnuje i próbuje znaleźć kolejnego kupca na Hyundai i20 - w ogłoszeniu internetowym obniżył cenę. Jego prawo, ...
_
... kiedyś może ten wpis uporządkuję, chwilowo dodaję chronologicznie ...
Po kalkulacji "po bandzie" banku PKO BP i przesłanej skróconej ofercie do dealera, zawierającej tylko wysokość raty. ... Następuje "kontratak" dealera, który przesyła zbliżoną propozycję, która jednak w rezultacie ma być korzystniejsza dla mnie, ponieważ istnieje różnica w cenie dla leasingu Hundai a leasingu "zewnętrznego. Ta różnica to ... 2% czyli dla tego egzemplarza ok. 920 zł natomiast dla mnie ok. połowa z tego.
-
Co prawda przybywa osób wyświetlających ogłoszenie Swifta ale telefonów brak. Pogoda nie jest moim sprzymierzeńcem, ponieważ jest ... upał i ludzie będą myśleć o klimatyzacji w aucie.
-
Nadal cisza wokół Swifta ...
Za to było "kuszenie" na tańszego i20 ... mocno "wypasiona" wersja z automatyczną skrzynią biegów, silnikiem 100 KM, kamerą cofania itp. itd.
Za jedyne 42000 zł
O ile rok produkcji (2016) i przebieg (90 km) mi nie przeszkadzały, to brak poduszek daje do myślenia a brak ABS już odstrasza. Podejrzewam, iż to wersja przygotowana dla jakiegoś "afrykańskiego" państwa, która trafiła do Polski. Sądzę to po linkach, które miały w nazwie "libya". W takich państwach, gdzie prawie zawsze jest sucho ABS pewnie jest zbędny. Oczywiście można jeździć bez ABS a ja miałem przygodę (ponad 30 lat temu) z hamowaniem (Zaporożcem) na mokrej powierzchni i teoretycznie zapamiętałem to na całe życie i gdybym wpadł w pślizg, to pewnie bym wiedział jak zareagować ... ale.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Sto na 100

Nie sądziłem, że to się uda ... a jednak się udało. Wygrałem 100 partii na 100 rozegranych, czyli 100% wynik. Niesamowite. Przy czym, kilka było remisowych, kilka było przegranych, ... ale się udało. Potrzebny był ... upór! Dzisiaj na FB widziałem obrazek z podpisem +- ... jeśli są problemy i się poddam, to ... sytuacja się nie poprawi. Dlatego nie ma sensu się poddawać ... trzeba walczyć, nawet jeśli szanse są małe a sytuacja beznadziejna. 
-
Nie opisałem mojego startu w Luneburgu, ale chciałbym sobie chociaż zostawić "znacznik", że było ... przyzwoicie. Gdybym grał tam wypoczęty mogłoby być lepiej. Zająłem 34 miejsce, będąc 50 na liście startowej. Dość spory przyrost rankingu. Przyzwoity wynik z niemieckimi "jedynkami". Kilka razy uratowały mnie fajne uderzenia taktyczne np. wiceprezydentem Niemieckiej Federacji Szachowej. Najbardziej spektakularne było uderzenie w ostatniej rudzie z hiszpańskim AIM Vieito Luis-Marią. Siadając do partii byłem przekonany, że gram z kobietą (Maria) a tu zonk - facet. Nomen omen graliśmy partię hiszpańską i nawet zaproponowałem remis ale odrzucił i ostro atakował ale znalazłem piękny motyw i zagrałem skoczkiem na f3 z szachem i prawdopodobnie matem.
Nie pamiętam dokładnie ustawienia ale lewa połowa szachownicy wyglądała mniej więcej jak na diagramie. Po szachu Hiszpan poddał się. 
-
Krystalizuje się sytuacja z zakupem a właściwie leasingiem samochodu. Czuję, że stałem się ... ekspertem od Hyundai i20. Za kilka dni wreszcie koniec dylematu i "męk umysłu".

niedziela, 22 lipca 2018

Konkurs dla odważnych - wyniki

Gdy zobaczyłem na stronie wyniki, to byłem ... przekonany, że wygrałem ale margines niepewności sobie jeszcze zostawiłem. Zawsze mógł w Damasławku znaleźć się inny "szalony" Jacek, który wziął pożyczkę, aby wystartować w konkursie. Jednak gdy otrzymałem wiadomość ...
i sprawdziłem stan konta, to wszystko było jasne - wygrałem! Gdy miesiąc temu robiłem wpis o udziale w konkursie, wspomniałem że opiszę jak to jest z oprocentowaniem tej pożyczki, ... ale nie mam jeszcze chęci, aby to opisać. Orientacyjnie "na czysto" wygrałem ok. 4000 bo ok. 1000 pójdzie na odsetki od pożyczki. Niemniej jest to ... duży sukces. Nie wiem jakie znaczenie ma kolejność na liście nagrodzonych i pewnie się nie dowiem ale właściwie nie ma to znaczenia. Ryzykowałem wiele. Ewa, gdy się dowiedziała (o pożyczce) była bardzo zła ... i trudno się dziwić. Gdybym nie wygrał, to ... byłbym ok. 1000 zł uboższy. 

sobota, 21 lipca 2018

Międzynarodowy Dzień Szachów

Nie miałem możliwości na ... specjalne uczczenie MDS. Dzień poświęciłem na ... powrót z Ustki. Taka kilkugodzinna jazda samochodem w zupełności wystarczy jako dzienna aktywność. Na szczęście widzę "światełko w tunelu" i po niedzieli powinienem wrócić do normalności.
Dzisiaj mogę się cieszyć z miejsca ma światowej liście zawodników chess.com w kat. szachów 960.
(#333)

poniedziałek, 9 lipca 2018

Podpis na biznes.gov.pl

Tydzień znów zaczął się od ... kłopotów. Na początek w Damasławku składanie powiadomienia o powołaniu IOD. Nie było profilu, to trzeba było założyć. Później były przepychanki z różnymi opcjami pliku .XML, przy okazji okazało się, że ich profil zaufany nie jest zweryfikowany. Podpisywanie pliku było loterią ale niby się powiodło. Cóż z tego, skoro biznes.gov. pl odrzucił format podpisu. Spasowałem pojechałem do Wapna. Tu już szybko poszło założenie profilu. Z płatka poszło wczytywanie xml podpisywanie pliku odbywało się nawet z menu kontekstowego. Niestety biznes.gov.pl odrzucił i to zgłoszenie z takim samym komunikatem. Pojechałem do biblioteki licząc, że uda się z profilu zaufanego. Okazało się, że znów musiałem walczyć z podpisem. Dodatkowo musiałem jeszcze pobrać program do podpisywania, bo do tej pory nie był potrzebny, ponieważ podpisywanie odbywało się w inny sposób. Cały czas szło nieźle nawet zauważyłem, iż XAdES był z SSH-256 a w GOPS-ie był z SSH-1, przynajmniej zauważyłem, bo bacznie śledziłem rozwój sytuacji. Niestety ... rezultat był podobny jak poprzednio tzn. biznes.gov.pl odrzucił trzecie zgłoszenie. Na domiar złego komp z wirusem nadal nie do końca wyleczony, kolejny skaner zapuszczony. Nie mniej nie poddaję się. Przed wyjazdem do Wągrowca jeszcze rozpocząłem dyskusję na biznes.gov.pl i podesłał link z instrukcjami. Niby wszystko robiłem zgodnie z tymi instrukcjami ale na końcu były jeszcze linki do instrukcji konfiguracji programów do podpisów. Możliwe, iż ... tam jest pies pogrzebany. Normalnie w tych instytucjach nie korzystają w taki sposób z podpisów elektronicznych. Ja tym bardziej nie mam dostępu do tego oprogramowanie, skoro nie muszę. Jutro zatem znów przystąpię do zmagań z cyfrowym światem, w którym człowiek ... staje się naprawdę malutki.
-
10.07.
Po przeczytaniu instrukcji, tuż po otwarciu GOPS-u zabrałem się ponownie za procedurę ... niestety efekt był taki sam. Przy czym na początku były jeszcze problemy, bo serwer był przeciążony i nic nie szło robić. Postanowiłem odpuścić i przyjechać jeszcze raz ... niestety to samo. Postanowiłem zadzwonić na infolinię ... po standardowym odczekaniu i wysłuchaniu automatu, zacząłem rozmawiać z panią i przy przedstawianiu problemu pani mnie przeprosiła, bo już wiedziała w czym jest problem. Otóż instrukcja na stronie zawierała trochę ... błędów i wyjaśniła mi co trzeba zrobić. Np. wybrać SSH-1 i jeszcze parę innych ptaszków odfajkować ...
Po zrobieniu tego, tak jak powinno być ... wszystko poszło ok.
Zwróciłem pani uwagę, że powinni w takim razie poprawić instrukcję na stronie ... pani powiedziała, że sprawa jest zgłoszona i przekazana do poprawki.
-
Ale ile ja godzin zmarnowałem? A pewnie nie byłem jedynym, który zmarnował czas i trochę osiwiał.
-
iFirma przysłała komplet dokumentów i ... przechodzę na biuro rachunkowe ...

niedziela, 8 lipca 2018

Przecięcie rankingów

Akurat dzisiaj rankingi - rozwiązywania zadań i szachów 960 - zrównały się. Bardzo możliwe, że w szachach 960 uda mi się wejść do pierwszego tysiąca zawodników na chess.com (na ponad 152 tys.).
-
Wczoraj pobiegłem 10 km ale potrzebowałem na pokonanie tego dystansu 62 minuty. Trzeba wrócić do treningów a okoliczności nie sprzyjają.

sobota, 7 lipca 2018

Za tydzień turniej w Luneburgu

Dzisiaj na liście startowej było 41 zawodników (i zawodniczek). Co będzie za tydzień? To na pewno nie jest komfortowa sytuacja, żeby cały dzień jechać a następnego dnia grać, ale gdy się nie ma obciążenia, to różnie boże być. Mam nadzieję, że ten tydzień będzie lepszy dla mnie, niż mijający. Nie poradziłem sobie z wirusem "proxy 127.0.0.1". Na komputerze można pracować ale ... trzeba jednak rozwiązać ten problem.

czwartek, 5 lipca 2018

127.0.0.1 proxy virus

Fatalny tydzień. Już głowa mnie boli. Naprawdę ciężko się te wakacje zaczynają. Na YT (zgodnie z oczekiwaniami) wszystko w dół, nawet subskrypcji ubyło. Do tego w GOPS-ie pracownik uruchomił(a) ciężkiego wirusa, klikając w podejrzany załącznik. Już trzeci dzień z nim walczę i nadal nie udaje się. Owszem idzie wyłączyć serwer proxy, który kieruje ruch sieciowy do adresu 127.0.0.1 ale po ponownym uruchomieniu sytuacja wraca.
Znalazłem bardzo dużo materiałów o tym zagadnieniu ale wszystkie po angielsku. Jest też dużo filmów ale też po angielsku. Generalnie mam pomysł na jutro, który w skrócie wygląda następująco:

  • uruchomić komputer w trybie awaryjnym,
  • uruchomić regedit,
  • ustawić w paru miejscach serwer proxy enabled na "0" (czyli wyłączyć),
  • usunąć pliki z ustawieniami tego proxy,
  • uruchomić msconfig,
  • usunąć z aplikacji uruchamianych przy starcie jedną taką podejrzaną.

Generalnie była tam taka aplikacja niby Javy, której nie szło zamknąć w menadżerze zadań i to pewnie jest to tylko, zwie się to ... "java..."
-
Do tego wszystkiego ... jest idea zmiany samochodu na Hyundai i20. Akurat jeden jedyny samochód w okolicy, na którego znajdzie się pełna faktura VAT, co pozwoli na start leasingu, co będzie niewątpliwie dużym ... osiągnięciem HAi.

niedziela, 1 lipca 2018

Zmruż oczy ...

Jestem właśnie po meczu Rosja-Hiszpania w 1/8 MŚ. Do 1/4 awansowała ... Rosja. Można było wygrać duże pieniądze ... ale postawiłem na Hiszpanię.
Powyżej połączone dwa obrazki, które wychwyciłem na FB. Po lewej stronie - teoretycznie mężczyzna ale po zmrużeniu oczu (oraz w miniaturowej wersji) zamienia się w kobietę. Po prawej stronie ilustracja wykorzystana do wypowiedzi na forum sympatyków JKM. Rzeczywistość jest jaka jest ale przedstawianie jej w pewnej optyce może być mylące tzn. generalnie niebieskie paski są równoległe ale ... wydaje się, że nie są. 

piątek, 29 czerwca 2018

Fan Fischera

To właśnie dzisiaj dotarłem na chess.com do elitarnej grupy 1% najlepszych zawodników w tej odmianie szachów (na chess.com). Aby to osiągnąć wygrałem 62 partie tzn. wszystkie jakie rozgrywałem. Przy czym wcale nie wszystkie były wygrane. Było kilka remisowych, było kilka już gorszych, ale się nie poddawałem i ... ostatecznie udawało mi się wygrać. Niewątpliwie szachy Fischera zmuszają do zejścia z utartych ścieżek i ciągłej analizy sytuacji. Niespodzianki mogą się pojawiać od samego początku. W tej odmianie szachów zdecydowanie wyżej cenię sobie skoczka, niż gońca. W wielu partiach, gdy tylko pojawiała się taka sytuacja dążyłem do wymiany gońców za skoczki. Nie rozegrałem żadnej zwykłej partii. Staram się rozwiązywać zadania taktyczne i tam chwilowo zatrzymałem się na granicy 1700 ale dotrę do 2000 na pewno.
-
Dzisiaj zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zorganizowałem I Turniej Szachów Losowych Fan (Friday at noon). Nie wykluczam, że w ostatni piątek wakacji zrobię II Fan.

-

czwartek, 28 czerwca 2018

Gaz dla oszczędnych

Dzisiaj odebrałem ze Żnina Micrę Maksa z zainstalowaną instalacją LPG STAG. Koszt - 2600 zł. Skoro codziennie dojeżdża ponad 70 km do pracy, to zwrot inwestycji powinien nastąpić w mniej niż rok. Jeśli będzie to wszystko funkcjonowało, to ... może i Swifta przerobię na gaz. W Damasławku obecnie LPG niecałe 2 zł za litr a benzyna prawie 5 zł. Skoro nie idzie zarabianie, to trzeba oszczędzać. Chociaż akurat dzisiaj była miła niespodzianka - wpadło 5$ od Animatrona :)
Kto wie, ... gdyby tak 50$ wpadało regularnie, to byłoby super. Niestety na YT zaczął się sezon ogórkowy i dochody tam lecą w dół.