niedziela, 17 listopada 2019

Nie dziel skóry na niedżwiedziu

Pierwsza partia dzisiejszej dogrywki i wygrana JKD ... i już tak blisko była wygrana pieniężna (moja). Ale Griszczuk grał ... dobrze, gotów był oddawać piony za inicjatywę. To Griszczuk walczył o zwycięstwo i jego wola walki została ostatecznie nagrodzona. Niemniej dojście do finału należy uznać za wielki sukces JKD - GRATULACJE!

sobota, 16 listopada 2019

Kluczowe momenty w szachach

... trwają długo. Druga finałowa partia, moim zdanie, rozstrzygnęła się w jedenastym i dwunastym posunięciu partii. Najpierw Griszczuk musiał znaleźć posunięcie, w którym oddawał piona za inicjatywę i potrzebowała na to pół godziny a później JKD potrzebował ponad pół godziny na to, aby zdecydować się na wzięcie tego piona. Oba posunięcia były ... najlepsze według komputera. To świadczy o najwyższym poziomie zawodników. Jutro dogrywka w szachach szybkich a może i błyskawicznych. Poziom jest bardzo wyrównany i zdecydować może ... psychika. Myślę, że JKD ma duże szanse. Jak skończę pisać, to sprawdzę, czy można postawić jakieś pieniądze :)

piątek, 15 listopada 2019

"Furtka" dla młodszych zawodników i zawodniczek

Aby ułatwić czytanie zacytuję treść mojej wiadomości (do Prezesa SZS w sprawie startu młodszej zawodniczki w starszej kategorii wiekowej):
"...Tym razem w sprawie własnych drużyn :)
Dla mnie wyjazd na zawody, to nie taka prosta sprawa :)
Drużynę w kat. 1-6 juz zgłosiłem, bo starczy pieniędzy na ich wyjazd. Drużyna  7-8 pojedzie jeśli ... uzbieram dostatecznie dużo pieniędzy. Chłopcy z tej "starszej" drużyny są z klasy 7-ej, natomiast dziewczyna z tej drużyny jest z klasy 8 ... i tu mam problem. W naszej szkole, w dniach 2-4 grudnia są egzaminy próbne dla klas ósmych. Nie wiem (nie spotkałem dzisiaj tej dziewczyny), czy w takim razie pojedzie na te zawody. Nie mam dziewczyny grającej w szachy w klasie 7. Natomiast mam takie dziewczyny w kl.6. Dlatego chciałbym zapytać, czy dopuścicie dziewczynę z kl. 6. do rozgrywek w kl. 7-8? Skoro dziewczyny mogą grać na szachownicach chłopięcych, to może i młodsza zawodniczka może grać na szachownicy dla starszej?"
__
Prezes, trzymając się sztywno regulaminu, nie wyraził zgody. Ja nie wiem czy wyjazd tej "starszej" drużyny dojdzie do skutku, ale uważam dalej, iż w tym wypadku stanowisko Prezesa jest nieracjonalne. Gdyby chodziło o jakiś sport wysiłkowy, gdzie istniałby groźba przeciążenia organizmu, to bym zrozumiał. Natomiast w tym przypadku, gdy można dać szansę młodszej dziewczynie na lepsze przygotowanie do kolejnego sezonu? Zwłaszcza, że raczej nie będziemy grać w strefie medalowej ... Znalazłem informacje, że np. w jeździectwie zawodnicy startujący w wyższej kategorii wiekowej dostają dodatkowy bonus. W judo dla odmiany, jeśli wystartują w wyższej, to nie mogą już w tej niższej. Pierwotnie planowałem jeszcze raz napisać do Prezesa, ale ... stwierdziłem, że może ... ja nie mam racji i warto posłuchać opinii innych, zwłaszcza szachistów. Dlatego zachęcam do komentowania oraz udziału w ankiecie<<<.

czwartek, 14 listopada 2019

Dwa i pół miliona wyświetleń na YouTube

Wczoraj jeszcze trochę brakowało, ale już dzisiaj rano było! Czy się cieszę? Gdybym się nie cieszył, to ... bym tu nie pisał. Takie "zdarzenie" jest dobrym momentem do podsumowań, do wyznaczania nowych celów, itd. Bardzo możliwe, że wkrótce trafi tu jakiś pasjonat w poszukiwaniu informacji - "czy warto być youtuberem?", "ile można zarobić?". Przypomnę zatem początki swojej kariery. Zafascynowałem się screencastami już kilkanaście lat temu. Już wtedy zdawałem sobie sprawę, że do niektórych zagadnień edukacyjnych najlepszy będzie ruchomy obraz z dźwiękiem, ... bo takie czasy nadchodzą. Wtedy byłem pionierem, teraz już jestem weteranem. Skoro miałem taki dobry/szybki start, to dlaczego tego nie wykorzystałem i nie zrobiłem dużej kasy? Myślę, że gdybym od początku robił filmy z założeniem zarabiania kasy, to ... mógłbym z "tego" żyć. Wciąż ta droga zarabiania stoi przede mną otworem ... "wystarczy" się zdecydować, bo wiedzy "trochę" mam. Jednak nie chcę. Wolę "podążać drogą zrównoważonego rozwoju", tzn. zachować swój "normalny" styl życia i "robić swoje" zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym jak i sportowym. Są ludzie, którzy chcą być "naj..., naj... naj...". Mi wystarczy być dobrym, ale nie "burzyć" przy tym innych sfer życia.
Wydaje mi się, że spokojnie w 2020 r. przekroczę granicę 3 milionów wyświetleń. Już widzę, że niczego nie można być pewnym. Cały czas "najlepszym" moim filmem było "Dzielenie pisemne" a w tym roku szkolnym wyraźnie lideruje "NWD i NWW". Ten pierwszy przez wiele lat był na pierwszym miejscu w wyszukiwarce a już długo nie jest (obecnie na 3.) Co się stało? Nadal ma więcej wyświetleń od konkurentów a jednak jest niżej. Czyli konkurencja lepiej spozycjonowała swoje produkty. W ogóle, w branży matematycznej zrobił się tłok i duża konkurencja w branży szachowej zresztą też.

środa, 13 listopada 2019

It's amazing!

JKD awansował do finału FIDE Grand Prix w Hamburgu. Obserwowałem pierwszą partię dzisiejszej dogrywki z Dubovem. Widziałem jak JKD przegrał tę partię, ... ale to niesamowite, ... poczułem intuicyjnie, że następną wygra i dogrywkę wygra ... i tak się stało. Odnosiłem wrażenie, że ten pojedynek odbywa się na płaszczyźnie nie szachowej, ale psychologicznej. Tak jakby ta pierwsza partia ... miała uśpić czujność Dubova i tak się stało. Rosjaninowi wystarczyło teraz tylko remisować, ale mu się to nie udało. Brawa i GRATULACJE dla JKD. Niesamowite!
-
Finał będzie zapewne też ciekawy a jeśli JKD "chwyci wiatr w żagle"?
-
Trochę głupio było zakładać kolejną ZRZUTKĘ, ale skoro nie ma innego wyjścia. Chodzi mi nawet po głowie zrobienie uprawnień do przewozu osób (ach te koncesje).

niedziela, 10 listopada 2019

Trzeba liczyć ...

... dalej niż przeciwnik!
Dzisiaj zagrałem sobie kilka partyjek. Wyniki były różne, na ogół zaskakujące, bo przegrywałem wygrane, wygrywałem w przegranych. Najbardziej zapamiętałem jedną w szachach 960. Przeciwnik miał o jeden punkt lepszy ranking i trochę więcej partii rozegranych i to tylko w szachach 960, zatem to jego specjalizacja. W debiucie zagapiłem się i straciłem niepotrzebnie piona, ale się rozwijałem i nie było najgorzej. W pozycji na obrazku a nawet już wcześniej widziałem swój potencjalny atak hetmanem na białą wieżę na f1, wiedziałem że trzeba zlikwidować obrońcę na g3 i partia będzie wygrana. Gdy przeciwnik zbił pionem z c4 na d5, to czułem, że zrobił błąd. Już od razu chciałem bić na g3, ale zauważyłem wtrącenie białym gońcem na d3, no to wymyśliłem, żeby jednak zbić wieżą na d5, żeby nie było tego wtrącenia i byłoby super, ale znalazł jeszcze inne wtrącenie tzn. pion na d4 i później goniec na d3. Jednak to wtrącenie by nie zadziało, gdybym jednak na d5 zbił skoczkiem. Dla komputera było to oczywiste. Powalczyłem jeszcze w tej parti i zrobiłem kilka pułapek, ale w tym przypadku należało policzyć dokładniej! 

sobota, 9 listopada 2019

Miało być o murze

Berlińskim rzecz jasna. Dzisiaj 30 rocznica obalenia. To znaczy, że trzydzieści lat minęło od czasu, gdy tam byłem. Już mało ludzi zostało, którzy pamiętają drugą wojnę światową. Powoli odchodzą ludzie, którzy pamiętają mur. Byłem wtedy w "oku cyklonu historii". Pamiętam jednak do dziś, jak przejeżdżałem pociągiem z Ostbahnhoffu do Zoobanhoffu i byłem chyba jedynym pasażerem w wagonie a może i w całym składzie (tego, to nie wiem). Zastanawiałem się nawet, czy przypadkiem ten skład nie jest przetaczany na jakąś bocznicę a ja nie zostałem poinformowany żeby wysiąść. Z okien wagonu widziałem "rzekę ludzi" idących do Berlina Zachodniego. Nie było wtedy internetu i nie za bardzo rozumiałem co się dzieje? Gdybym wiedział, to pewnie bym się nie odważył jechać dalej.

Arcymistrzowie też ... zasypiają

GM Yu Yangyi aż 12 minut myślał nad tym posunięciem i ... przeoczył prostą odpowiedź JKD. Oczywiście czarne planowały wtargnięcie na tyły biały a i figura miała być zdobyta, bo groziło Wa1+, ale proste G:g4 rozwiązało wszystkie problemy białych. Wzięcie pionem, to mat wieżą na h8 natomiast wzięcie gońcem to strata wieży i w tym przypadku, przy wolnym pionie d, to szybka przegrana. Brawo JKD, chociaż w tym przypadku, to ... prezent od Chińczyka.

środa, 6 listopada 2019

Jeszcze jestem coś wart

Zacznę od szachów. Kilka ciekawych partii miałem. Potrafiłem wybronić się w beznadziejnej partii, wygrać przegraną, ale najbardziej wartościowe są partie jak ta na zrzucie powyżej. W szachach 960 trzeba od początku grać według własnych ścieżek. Wiadomo, że ocena pozycji przez komputer będzie się wahać, ale tu nie zrobiłem żadnej pomyłki, ani żadnego błędu. Przeciwnik miał ranking w szachach 960 porównywalny, natomiast w szachach klasycznych dużo wyższy a jednak udało się wygrać. Przeciwnik się poddał, ale w planie miałem ruch, który był sugerowany przez komputer.
-
Gdy piszę, to co chwila zerkam na partię JKD z Janem Niempomniaszczim i chociaż przewaga białych jest, to szanse na remis są bardzo duże a to daje awans do kolejnego etapu rozgrywek w Hamburgu.
-

niedziela, 3 listopada 2019

Czasami wystarczy poczekać

Dzisiaj trafiłem na Lichess na utracjusza, który grał zwariowane debiuty. Oczywiście zaskoczenie robi swoje. W pierwszej partii zabrałem piona g4 i wpakowałem się na atak i straciłem figurę, ale ... zwarłem szyki i taki atak zrobiłem, że przeciwnik nie mógł uwierzyć, że dostał mata. Był bardzo zaskoczony. Poprosił o rewanż. Znów zagrał bardzo nietypowo teraz ja zdobyłem figurę i miałem przewagę, ale ... przeciwnik znalazł drogę do mata z zaskoczenia. Zaraz poprosił o kolejną partię. Teraz wiedziałem, że trzeba się spodziewać ostrej gry i niby uważałem, ale tak dałem sobie złapać gońca, ale grałem ostro dalej. Gdybym był na jego miejscu z pewnością wymieniłbym hetmana na dwie wieże, ale ten gracz chciał grać ostro a nie realizować małą przewagę. No i dostał lanie, ale walczył ambitnie.
Wesley So ... pokonał Magnusa Carlsena i został pierwszym oficjalnym Mistrzem Świata Szachów 960. Sam nie mógł w to uwierzyć. Przy okazji wygrał 125000 $

sobota, 2 listopada 2019

Czasami nie idzie wygrać ...

Ta partia dała Rosji złoty medal w Drużynowych Mistrzostwach Europy. GM Wasyl Iwanczuk (rocznik 1969) mając niby wygraną partię ... nie jest w stanie jej wygrać. Gdyby wygrał, to Ukraina by wygrała te mistrzostwa. Tylko, czy można mieć pretensje do Wasyla. Komputer teoretycznie pokazuje wygraną, ale tak naprawdę pokazuje przewagę punktową okazuje się, że ... pozycja jest nie do zdobycia. Wystarczy tylko uważać. Zresztą potwierdzają to tablice Nalimowa. Niesamowite, warto zapamiętać taki układ na szachownicy.
Jak podsumować występ polskich reprezentacji? ... lepiej nic nie pisać. Od początku było kiepsko i kiepsko się skończyło. JKD i Wojtaszek zrobili 2+, ale to za mało. Pozostali reprezentanci zbyt odstawali. Trzeba szybko zapomnieć o tych zawodach.

czwartek, 31 października 2019

Prawo stanowione (tworzone przez człowieka)

W związku z moją działalnością miałem ostatnio rozmowę z przedstawicielem firmy zajmującej się ODO. Ów człowiek, jako głównego argumentu używał informacji o ukaraniu burmistrza Aleksandrowa Kujawskiego karą 40 tys. zł przez UODO. Część decyzji na zrzucie powyżej. Dla "rasowych" urzędników, to ... zapewne "miód na serce". Ale dla mnie nie. Najważniejsze (na pierwszym miejscu) jest brak umowy powierzenia danych z firmą prowadzącą BIP. Logicznym jest dla mnie, że administrator przekazuje do publikacje właśnie dane, które mają być upublicznione. Taki jest sens istnienia BIP. Gdyby przekazywał jakieś inne dane, oprócz tych danych, które mają być upublicznione, to ok. W innym punkcie, mają zastrzeżenia, że filmy są publikowane na YT a urząd nie ma swoich kopii tych filmów i co było, gdyby filmy z YT zniknęły? Już widzę jak znikną, skoro wiele serwisów zajmuje się właśnie kopiowaniem filmów z YT, już chociażby "wayback machine". Nawet gdyby te filmy zniknęły, to cóż by się stało? Jakiś radny nie mógłby zobaczyć, co kiedyś powiedział i jaki miał krawat? W jeszcze innym punkcie czepiają się, że na BIP są oświadczenia majątkowe urzędników sprzed 10 lat a przepis mówi, że powinny być 6 lat. Skoro była to informacja publiczna, to co za problem, żeby była cały czas publiczną? Zresztą skoro, każdy może sobie skopiować, taką informację, bo jest publiczna, to w każdym momencie może sobie gdzieś tam opublikować i jak to później wyegzekwować? Powołać specjalne służby do ścigania osoby publikujące przedawnione informacje? Idąc dalej tym tropem publikacje zapisu filmowego z posiedzeń obowiązuje od ok. roku a co będzie za pięć lat z tymi filmami na YT z posiedzeń? Trzeba będzie je usuwać? Chwilowo się martwią, że urząd kopii nie ma i mogą zniknąć a za pięć lat będą domagać się "zniknięcia" filmów z internetu, bo 6 lat minęło?
Załóżmy jednak, że Aleksandrów Kujawski zapłaci tę karę. Cóż z tego wyniknie? Z publicznych pieniędzy w kasie Aleksandrowa Kujawskiego zostanie przeniesione 40 tys. do kasy publicznego urzędu (UODO). Z jednej "kieszeni" przełożymy do drugiej "kieszeni" tych samych "spodni".
To jeszcze z lokalnego "podwórka", też o prawie. Oglądałem posiedzenie Rady Gminy Wapno i dowiedziałem się, że przeniesienie przedszkola do WTZ jest już rzeczywiście przesądzone. Teoretycznie (według mnie) wszystko mogłoby funkcjonować jak funkcjonuje i jestem przekonany, że nic poważnego się nie wydarzy. Pewnie pęknięcia będą, pewnie gdzieś jakiś dół się pojawi, ale jestem przekonany, że nie będzie to w takiej skali jak w roku 1977. Są jednak przepisy przeciwpożarowe i aby przedszkole mogło funkcjonować, trzeba coś (jakieś klapy/okna) zainstalować, to oczywiście wymaga inwestycji kilkudziesięciu tysięcy. Do tego pojawia się człowiek, który przed kilkoma laty kierował badaniami za kilka milionów i mówi, że teren jest niebezpieczny, oprócz tego dziwi się, że nie poszło następnych kilka milionów na badania i jakieś tam pompy. W tym momencie znów pojawia się pytanie - jak było możliwe "pompowanie" środków w przedszkole do tej pory? (skoro leży na tak niebezpiecznym terenie) Tak oto prawo stanowione przez człowieka zaprowadziło nas (Wapno) w ślepy zaułek. Każde rozwiązanie będzie w jakiś sposób złe, każde będzie kosztowne. Nikt (żaden urzędnik) nie odważy się postawić na szali czegokolwiek, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci, chociaż przez kilka lat to bezpieczeństwo jest narażane codziennie. Mógłbym jeszcze pisać, ale ... wracając do tematu - mam wiele zastrzeżeń do ... prawa stanowionego. 

niedziela, 27 października 2019

No i ... po Mistrzostwach Powiatu

Co tu ukrywać? Jechałem z nadziejami na ... podium. Niestety kolejny raz "odbiłem się" od muru, przez który nie mogę się przebić. Zanosiło się całkiem dobrze. W pierwszej rundzie juniorka i skończyłem pierwszy robiąc miniaturę. W drugiej Leszek Szymański (I) nie wytrzymuje napięcia, podstawia figurę, a za chwilę jeszcze hetmana. W trzeciej rundzie MK (II) ... też podstawia hetmana, tylko że ja tego nie zauważam, przechodzę do końcówki z pionem więcej, ale gubię tego piona i zamiast wygranej remis. To oczywiście psuje morale. Czwarta runda z zawodnikiem "niespodzianką". Bardzo ostry debiut, ja poświęcam piona, przeciwnik poświęca figurę, ale sytuacja pod kontrolą i po spacyfikowaniu figur, spokojna wygrana. W piątej rundzie, bardzo niewygodny dla mnie przeciwnik, Krzysztof Szwon, wielokrotny Mistrz Powiatu. Pilnuję czasu, pilnuję inicjatywy i ją uzyskuję, w bardzo ostrej pozycji rezygnuję z sprawdzania, czy jest siatka matowa, na rzecz zabrania dwóch pionów z szansą na trzeciego. Do tego Krzysztof daje sobie związać figurę, której nie jest w stanie wybronić i wygrana. Szósta runda z Adrianem Kurz, staram się mieć lepszy czas i pilnuję się. Bardzo długo jest równo, wszystko się broni i chcąc wymienić hetmany nie zauważam straty piona i to bardzo ważnego piona, który bronił wejścia na moje tyły. Podobno nawet podstawiałem hetmana, ale ani ja, ani Adrian tego nie widzieliśmy. Niestety Adrian wyrabia się w czasie i pierwsza porażka. Runda siódma z Ryszardem Kaźmierskim (prawdopodobnie ojcem "niespodzianki"), ostro atakuję, zdobywam piona, zdobywam jakość. Niestety czas ucieka, trzeba się spieszyć, organizuję ostateczny atak, kątem oka widzę jak przeciwnik może wziąć piona na c2 i z pełną świadomością oddaję tego piona, jednak w tym pędzie zapominam, iż w następnym posunięciu grozi mi mat i ... mimo "wygranej" pozycji dostaję mata. Wydaje się, że gorzej być nie może. W przedostatniej rundzie Bronek Piechocki, teoretycznie spokojnie powinienem wygrać, ale ... "teoretycznie". Bronek nie kombinuje, gra prosto i szybko. Ja tracę czas na obmyślanie planu. Niby zdobywam gońca za trzy piony (są jeszcze wieże i inne piony), ale na zegarze minuta. Biorę remis a Bronek na to jak na lato. Myślałem jeszcze, że w ostatniej rundzie zagram jeszcze z jakimś amatorem a tu zonk, na drugą deskę i partia z Przemkiem Sydowem. Kolejnym niewygodnym przeciwnikiem nastawionym na pokonanie mnie. Postanawiam nie wychylać się, pilnować się i grać szybko. Niby przez większość partii miałem lepszy czas. Przemek oczywiście propozycję remisową odrzucił. Kombinował i kombinował z atakiem, ale wszystko się broniło. Jednak czasy się zrównały. Ostatecznie Przemek próbuje kolejny raz przełamać, ale ... zmuszam go do wymiany hetmanów, pozycja się upraszcza, ja zostaję z pionem więcej i pięcioma sekundami więcej. Dokoła wianuszek kibiców, wiadomo, ostatnia partia. Jednak kolejny raz rzucam propozycję remisu i Przemek przyjmuje. Pozycja niby była lepsza dla mnie, niby miałem te kilka sekund przewagi i piona więcej, ale trzeba mieć jeszcze ... ducha walki a tego zabrakło.
-
Tabela
-
Na Mistrzostwach Europy wreszcie zwycięstwa: panowie z Serbią 3:1, panie w takim samym stosunku z Izraelem.

sobota, 26 października 2019

Turecka polewka

Miało być ... odbicie a wyszło pobicie ... Porażka 1:3 z Turcją ... Panie przegrały 1,5:2,5 z Węgierkami. Co tu komentować? Czarna sobota?

piątek, 25 października 2019

Czeska wpadka

Zawiodła nasza męska reprezentacja. Porażka z Czechami nie powinna mieć miejsca. Załóżmy jednak, że to ... taki zimny prysznic, który ma zmobilizować. Druga runda, to dopiero początek. Jeszcze wszystko jest do odrobienia. Za to Polki się zrehabilitowały po remisie z Grecją, wygraną z Serbią.
-
Wczoraj tyle się działo w wielu sferach, że nie miałem wolnej chwili. Teraz mam mnóstwo zaległości a w niedzielę trzeba przecież jechać na Mistrzostwa Powiatu.
-
Zrzutka dobija (w piątek wieczorem) do prawie 9 tysięcy ...

czwartek, 24 października 2019

Żegnaj Siki

Nie spodziewałem się, że ten dzień się tak potoczy. Miałem zrobić tyle rzeczy, zrobiłem jeszcze więcej nie robiąc tego, co miałem zrobić. Takie właśnie jest życie. Scenariusze? Po co? Życie pisze takie scenariusze ... Cała okolica żyła zaginięciem Dawida. Znalazł się bardzo szybko ... niestety martwy. Gdy poproszono mnie o pomoc, to ... byłem "w trasie", ale nie zastanawiałem się wiele. Zgodziłem się pomóc i szybko wracałem do domu, do komputera. Rodzina Dawida mi zaufała i chciałem jak najszybciej zrobić, to co mogłem ...
Zrzutka była ... niesamowita! Po kilku godzinach była już cała kwota!
Nie wiadomo, czy poznamy okoliczności śmierci. Dla mnie był "cichą wodą" (która brzegi rwie), był bardzo małomówny, ale ... bardzo silny/wytrzymały. W 2011 r. ustanowił rekord szkoły w skokach na skakance, wiem że potrafił chodzić na rękach.

niedziela, 20 października 2019

No i po ... Maratonie w Poznaniu

Nie pobiegłem w 20. MP a pogoda była fajna, ale aby pobiec taki dystans, to trzeba być przygotowanym. Specjalnie zajrzałem na wynik pewnego znajomego, który umieścił zdjęcie z biegu, ale na pytanie o czas nie odpowiedział (nie ja pytałem). Odszukałem i ... ponad 5 godzin. Myślę, że taki czas, to też bym osiągnął. Z jednej strony "szacun" za postawę, ale jeśli rzeczywiście był po kontuzji, to ... ja bym odpuścił.
Wczoraj Alina Kaszlinska ... pokonała Kacpra Pioruna (!) ... jakiś układ? :) Dzisiaj Radosław Wojtaszek ma szansę wygrać z GM Mamedowem i w tym momencie ... wynik będzie wyglądał lepiej.

piątek, 18 października 2019

No i ... po Manie

Radosław Wojtaszek miał dzisiaj przewagę w swojej partii, ale kto by pomyślał, iż posunięcie gh5 utrzymuje tę przewagę a naturalne h3 prowadzi do wyrównania? Wygrana w tej partii dawałaby naprawdę duże szanse, ale skończyło się porażką i teraz wypada grać o ... dobre wrażenie. Kacper Piorun co prawda wygrał, ale jest tak daleko ... 
-
Za to mi w Wapnie się poszczęściło. Nareszcie dublet. Pierwsze miejsce drużyn z Wapna w kat. sp 1-6 i w kat. 7/8. Długo na to czekałem. Jeśli jeszcze pomyślę, że trzecioklasiści mają lekcje, że obecne drużyny są w stanie za rok powtórzyć sukces, to przyszłość wapieńskich szachów rysuje się ... całkiem przyzwoicie.
-
Nie chciało mi się, ale pojechałem po południu na zajęcia kółka i znów było dużo dzieci. Jest praca, są efekty.

wtorek, 15 października 2019

FIDE chess.com Grand Swiss na Man


Turniej minął półmetek. Nasi arcymistrzowie (Wojtaszek i Piorun) ... nie mają lekko. Konkurencja jest ... mocniejsza, niż w Trzciance. O ile RW jeszcze się trzyma, 4 z 6, to jeszcze jest cały czas czołówka tego turnieju i miejsce w pierwszej dziesiątce, to będzie znakomity wynik. To KP ma od początku kłopoty i dla niego wynik 50% będzie trudny do osiągnięcia, ale myślę, że jeszcze się "odbije od dna" (oby). 
Ja na Lichess gram tylko dla formalności (aby odfajkować). Za dużo jeszcze cały czas różnych zaległości.
Na YT, po wczorajszym święcie, wreszcie drgnęło. Chciałem polować na cztery piątki w subach, ale chyba mi się nie uda trafić, więc wstawiam zrzut z "5553". Wczorajszy film "1=2?" radzi sobie nieźle. Może iść za ciosem? ... ale inne zadania czekają.

poniedziałek, 14 października 2019

Kto to?

W wapieńskiej szkole ... tylko jeden nauczyciel może być z szachami. Ten rysunek nie wygrał konkursu. Ale ja jestem ... zachwycony :) To jeszcze dołożę zdjęcie z Trzcianki.
Podobny?
-
Dzisiaj, ponieważ mam wiele do zrobienia, pobawiłem się z kolejnym filmem matematycznym.

niedziela, 13 października 2019

Nie było lekko w Trzciance

Nie miałem dzisiaj formy ... i czułem to. Co prawda pierwsza partia została wygrana bardzo szybko, ale to akurat była bardzo młoda i niedoświadczona zawodniczka i trochę mnie to nawet zaniepokoiło. W drugiej trafiłem na k+ Tygrana Dzhugyryana i ... nawet była szansa, był przebłysk, ale jednak nie wykorzystałem. W rezultacie, oprócz tej przegrałem jeszcze dwie. Grałem "ciężko". Jak już spadłem bardzo nisko, to się odbiłem i nawet plan byłbym zrealizował. Przeciwnik w ostatniej rundzie chciał walczyć, nie chciał remisu. Prawie go przekombinowałem, ... ale czas mi się skończył ... tak myślałem. Poniżej pozycja, ja grałem białymi (skończyło się kilka posunięć przed taką pozycją, ale do takiej by doszło).
Komputer daje mi tu +1, czarne mają wszystkie piony izolowane a jednego muszą bronić, moja wieża na 7-ej linii. Przeciwnik niewątpliwie był mocny, bo po drodze pokonał np. IM A. Maciejewskiego. No, ale jak się tak wolno myśli, to ... się przegrywa. Dziewięćdziesiąte trzecie miejsce, spadek rankingu Elo poniżej 1600.
Szczegóły
FOTO