środa, 23 września 2020

Ad hoc

 

Doraźnie/tymczasowo jest ... ok. Został jeszcze tydzień września i zasadniczo "trzymam się". Ludzie się pytają - jak jest? Grafik jest napięty, pracy jest wiele. Ja jednak ... wyszukuję sobie jeszcze dodatkowe zajęcia. ... Nie ma czasu na pisanie.

Zmarł Bogdan Obrochta ... był 3 lata młodszy ...

sobota, 19 września 2020

Wyższy poziom wymagań

 

Nie dość, że na starość przyszło mi uczyć się programować, a i wzrok już nie tak sokoli, to nowi uczniowie oczekują, abym im błędy wyszukiwał. No obrazku próbka. Na piątkowych zajęciach z tworzenia aplikacji internetowych zadałem "stworzenie" skryptu, który miał w rezultacie wyświetlać na stronie aktualną datę i godzinę. Tak naprawdę nie było to jakieś wielkie zadanie, bo wystarczyło przepisywać kod z podanej instrukcji (filmu). Lekcja dobiega końca, a uczniowie zgłaszają mi, że skrypt nie działa, nic na stronie się nie wyświetla. Oczywiście deklarują, że wszystko zrobili tak jak trzeba, a ja mam poszukać, gdzie jest ewentualny błąd? Patrzę u jednego ... nic nadzwyczajnego nie dostrzegam. Patrzę u drugiego też nic nadzwyczajnego nie znajduję ... a skrypty nie działają. Doraźnie zwalam winę na program Notatnik, że może coś nie jest dobrze konwertowane i obiecuję sprawdzić w domu. Czy na obrazku powyżej widzisz różnicę? Otóż w wielu czcionkach duże "i" i małe "L", to jest tylko pionowa kreseczka "l", owszem przy szeryfowych czcionkach można się doszukać różnicy w szeryfach, ale gdy człowiek szybko biegnie wzrokiem w poszukiwaniu poważnej usterki, to ... błąd jest niemal nie do wykrycia. W każdym razie, to wyższy poziom, niż znaleźć "u" zamiast "ó" :)
W każdym razie, mi ostatecznie udało się znaleźć tego typu błędy. Niewątpliwie dużą rolę odegrało tu moje doświadczenie i świadomość, że "diabeł tkwi w szczegółach".

czwartek, 17 września 2020

Tłumaczenie prostych rzeczy

 

Myślę, że w ciągu tygodnia przekroczę barierę 3 milionów wyświetleń. Wrzesień, jak zwykle jest bardzo dobrym miesiącem dla moich filmów, ale bywały już lepsze lata, co znaczy, że nie można stać w miejscu. Nowa praca zmusiła mnie do wejścia na wyższy poziom i już nie mogę iść z marszu na lekcję. Teraz sam muszę się dokształcać, żeby nie świecić oczami przy przerabianym temacie. Na zupełną dowolność nie mogę sobie pozwolić. Cóż z tego, że ja sobie robię strony tak, skoro mam nauczyć uczniów robienia stron w konkretny sposób. Największą tremę mam przed "tworzeniem aplikacji internetowych".

Podejrzewam, że ... tu mógłbym spróbować swoich sił w tworzeniu filmów. Tylko trzeba dobrze opanować temat, a to nie jest aż tak banalne, przynajmniej na razie.

Najgorsze jest to, że jest mnóstwo innej pracy i to często nieproduktywnej. A to w kółko tłumaczenie rodzicom jak zalogować się do dziennika. A to tłumaczenie nauczycielom jak coś zrobić w dzienniku. A nie jest to wcale oczywiste - jak to zrobić. Dam przykład - chciałem nauczyć koleżankę jak poradzić sobie z założeniem dziennika do nietypowych zajęć. Napisałem instrukcję, porobiłem zrzuty ekranowe - co i jak. I ... ? Skończy się tak, że będę musiał sam zrobić ten dziennik, bo tak będzie najszybciej i zmarnuję najmniej czasu. 

Teraz spójrzmy jeszcze raz na tytuł wpisu - "tłumaczenie prostych rzeczy" ... a jednak miałem dzisiaj jeszcze chwilę satysfakcji. Na przedmiocie "tworzenie stron internetowych" kazałem uczniom pisać kod pustej strony, następnie dodawali tytuł do strony (bez treści), następnie dodawali treść itd. Teoretycznie wyglądało to trochę jak nauka małych dzieci i pewnie dla co zdolniejszych uczniów było to wręcz dziwne, ale ... od kilku uczniów usłyszałem komplementy, że "wreszcie rozumieją co robią". Oczywiście takie słowa, to ... wielka radość dla nauczyciela.

niedziela, 13 września 2020

Mimo wszystko trzeba przeć do przodu

 

Na początek jeszcze o wczorajszym wpisie :) Ten remis (w regulaminowym czasie) "rozwalił" mi kilka zakładów, więc postanowiłem sobie "odbić" robiąc kolejnych kilka, znów w tym Pucharze Niemiec, ... bo wiadomo "niemiecka solidność" ... i co? I znów jedna z drużyn, z koszyka "pewniaków" w regulaminowym czasie tylko zremisowała, i znów kilka zakładów przegranych. Fortuna wyraźnie mi nie sprzyja i jedyna nadzieja w ciężkiej pracy. Rozwiązałem trochę zadań na Lichess i znów wróciłem do poziomu 2000+, czy na granicę "przyzwoitości" :)


Piątek i sobota, to najgorsze dni dla moich filmów, bo ... uczniowie już się nie uczą, wolne. Jednak widać, że rok szkolny się zaczął i statystyki filmów gwałtownie skoczyły w górę ... i tak trzymać. Po jednym z komentarzy zorientowałem się, iż mój film został wykorzystany w jednym z artykułów na "poważnym serwisie" poświęconym wykorzystaniu Classroom i to jako pierwszy z serii. Dla mnie to oczywiście ... korzystne :)


Przerwa w pisaniu na początku września wynikała z ogromu pracy, którą musiałem wykonać pracując w dwóch szkołach. Trochę obowiązków jednak jest i nawet w soboty i niedziele nie mam wolnego.

sobota, 12 września 2020

Gorzej może być ... zawsze

 

Pisałem już kiedyś o zakładach. Dzisiaj zdecydowałem się obstawić Puchar Niemiec i ... postawiłem na pewniaków i ... wszyscy wygrali. Jednak jeden z pewniaków w regulaminowym czasie tylko zremisował. Cóż z tego, że w dogrywce wygrali 6:1 ... STS stwierdził, że był remis i ... już. Tak to właśnie jest.

Ktoś w Polsce wygrał ... ponad 95 mln w EuroJacka. Ja nie grałem.

sobota, 22 sierpnia 2020

Totalny niefart

 

Przegrana goni przegraną i to na wielu płaszczyznach. W #LOTTOBargielChallenge nie udało się zgarnąć nagrody specjalnej, chociaż mocno się napracowałem i dużo czasu poświęciłem. W głosowaniu na klub też się nie powiodło, a też dużo czasu poświęciłem. W zakładach trochę pobawiłem się w zakłady i trochę postawiłem i ... nawet Carlsen zawiódł, Lech w końcówce samej przegrał wygrany mecz, a na ruskie i białoruskie ligi, to już naprawdę nie ma co stawiać, bo tam też pewniaki przegrywają, to chyba ustawki jakieś są? 

W zadaniach na Lichess zjechałem do poziomu niskiego jak nigdy ledwo granicę 1800 przekraczam (a gdzie te czasy jak 2200 było?). Pojechałem jednak na to 52. Lato na Pałukach z nadzieją, że może tam nastąpi przełom? Zawodników zagrało 40 i to ... dość mocny turniej był, to tak na pocieszenie. Oczywiście, gdybym sprzętu nie zabrał, to ... by były problemy, ale zabrałem. Na "dobry początek" wicestarosta zaczął zapisywać zawodników w wersji demo CA i dopiero po zapisaniu 15 zawodników, gdy program odmówił dodawania kolejnych się zorientował. No to ... ciach na starcie pół godziny straty. Później tusz do drukarki się skończył i musiał wyruszyć w podróż, a ja zająłem się sędziowaniem. Pracownik MDK uparł się, że mieliśmy grać w maseczkach, a była duchota. Starałem się robić jakieś przeciągi, ale niewiele to pomogło. Warunki były ciężkie. To teraz analiza partii.

I runda - Adrian Pogorzelski - bardzo mocny i bardzo niewygodny dla mnie przeciwnik, bardzo długo się trzymałem i było nawet bardzo długo równo, ale słabszy czas, mały błąd i porażka.

II runda - Bartłomiej Cholewiński - tu akurat gładko poszło ale zawodnik nie był wymagający.

III runda - Bronisław Piechocki - wiekowy, aczkolwiek cały czas niebezpieczny przeciwnik, bardzo ładna partia wyszła, bardzo dużo motywów kombinacyjnych, słabszy czas, ale jednak wycisnąłem eleganckie zwycięstwo.

IV runda - Alan Jagodziński - młody zdolny ... i dałem się złapać na pułapkę w debiucie, oddałem skoczka za dwa piony, próbowałem jeszcze komplikować i trochę mąciłem, ale nie dał się złapać i doprowadził przewagę do końca i wygrał.

V runda - Adrian Kurz - kolejny, niewygodny przeciwnik, ale tym razem udało mi się zdobyć piona i to żadnego jakiegoś zatrutego, króla ustawiłem mu na h8, groźby były, nawet czas był lepszy i ... psychika nie wytrzymała i ... zaproponowałem remis, Adrian przyjął, bo co miał zrobić? Natomiast ja pewnie w tym momencie "przegrałem" turniej ... Caissa się zemściła, za niewykorzystanie szansy.

VI runda - Paweł Starzyński - takich przeciwników powinienem mieć! Teoretycznie dobry, ale udało mi się dość łatwo go przechytrzyć i w ładnym stylu wygrana.

VII runda - Zuzanna Szeląg - to już też obecnie klasowa zawodniczka i ciekawie się partia rozwijała i wydaje mi się, że przewaga była po moje stronie. Próbowała mnie zaskoczyć, ale zawsze znajdowałem dobre rozwiązania i ... znów wraca psychika i proponuję remis. Za pierwszym razem odrzuciła, bo miała lepszy czas, ale za drugim przyjęła, a wtedy miała już podobny czas, ale piona mniej i gorszą pozycję i spokojnie mogłem grać to na wygraną.

VIII runda - Jarosław Wiśniewski - no i znów niewygodny przeciwnik, ale partia ciekawa się zrobiła i było trochę różnych motywów kombinacyjnych, ale ... zabrakło czasu na przeanalizowanie wszystkich i Jarek spokojnie wygrywa, chociaż cały turniej, to też mu nie poszedł.

IX runda - Dawid Romański - kolejny niewygodny przeciwnik (bo szybko grający), niby oddałem piona, ale otrzymałem dosyć aktywną pozycję i zacząłem wietrzyć króla przeciwnika, do wyboru miałem jeszcze odbicie piona i trzymanie równowagi. Niestety do dobrego policzenia wariantów zabrakło czasu i sytuacja zrobiła się krytyczna i nic nie znalazłem i ... przegrałem.

Patrząc na partie innych zawodników widziałem wiele w swoich partiach wielu wariantów nie mogłem się doszukać. Bardzo ładnie skończyli Adrian i Zuzanna, których już "wiozłem", a ja ... 4 punkty i 24. miejsce. O turnieju ... trzeba szybko zapomnieć.

TABELA<<<

Zapomniałem jeszcze napisać o innych :) Świetna gra Kamila Łochowicza, zwycięstwo wśród zawodników z powiatu wągrowieckiego, na które ja miałem apetyt. Kamil osiągnął już naprawdę dobry poziom. W ostatniej partii też mógł wygrać, ale profilaktycznie wziął remis. Bardzo dobry występ Mateusza Różańskiego, który potrafił wygrać ze zwycięzcą turnieju. Do tego sam fakt przybycia zawodników z odległych miejscowości, to pozwala zaliczyć turniej jako ciekawy i silny.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Po co mi kask na rower?

 

Pierwotnie miałem zamiar kręcić wczorajszy film o 5 km na rowerze w kasku. Jakub miał mi przywieźć swój z pyszne.pl i byśmy taśmą zakleili i bym miał kask. Taki był pomysł, żeby się LOTTO nie czepiało, że nie pamiętam o bezpieczeństwie. Na wszelki wypadek postanowiłem sprawdzić w Internecie. Cóż się okazuje? Wszystkie organizacje skupiające rowerzystów są przeciwko wprowadzaniu obowiązkowych kasków dla rowerzystów. Kask nie zwiększa bezpieczeństwa :) przynajmniej w takiej jeździe rekreacyjnej. W sporcie ok, warto założyć kask. Natomiast w takiej jeździe kierowcy omijają z daleka rowerzystę bez kasku, natomiast jak ma kask, to ... mogą zahaczyć. A jak zahaczą, to i kask nie pomoże. Pod tym względem badania są bezlitosne dla kasków.
Podejrzewam, że z tymi maseczkami na covid też w końcu dojdą do wniosku, że więcej strat niż pożytku. Owszem jest mowa, że to dla innych zakładamy, a nie dla siebie. Jednak jak zaczną się badania - ile osób zachorowało, właśnie przez te maseczki, to im się oczy otworzą. Szczęście w nieszczęściu, że bardzo dużo ludzi nosi te maseczki nieprawidłowo, czyli mają nos odsłonięty (ale formalnie maseczkę mają). Zapewne w szczególnych warunkach maseczki są nieodzowne, ale dla samej zasady, ot tak na wszelki wypadek okażą się "gwoździem do trumny". 

niedziela, 9 sierpnia 2020

Obstawianie pewniaków

 

"Pewne są tylko: śmierć i podatki". Bawię się w typowanie wyników na MP Kobiet i dzisiaj spodziewałem się bardzo rezultatywnej rundy. Grała "stara gwardia" przeciw "młodym gniewnym" :) Postanowiłem obstawić na "starą gwardię". Zrobiłem tylko wyjątek dla WGM Joanny Majdan i chociaż już w poprzednich rundach nieźle jej szło, to postawiłem na remis, a okazało się, że WFM Honorata Kucharska wręcz "rozniosła" doświadczoną zawodniczkę. Za to bardzo ładnie (dla mnie) zaczęła się rozwijać sytuacja na pozostałych szachownicach. Wszędzie przewagę miały "moje" zawodniczki. Gdy piszę, to walka jeszcze trwa, ale GM Monika Soćko już wypuściła przewagę i raczej tylko zremisuje. Jak będzie z pozostałymi, to się okaże. Jednak jak widać, nawet mając pojęcie o dyscyplinie (szachach) nie można być pewnym, bo różne rzeczy mogą się wydarzyć.
Na piłce nożnej, to się jednak mało znam, ale o dziwo w tym wypadku udało mi się lepiej obstawić. We wczorajszych rozgrywkach postawiłem na faworytów i ... udało się.
 Zakończyłem moje działania przy #LOTTOBargielChallenge i wysłałem ostatni film oraz ostatni tekst, a przy okazji nagrałem ... chyba najnudniejszy film w moim życiu :)
Oczywiście dobry tytuł i ... prawdopodobnie będzie to film o najlepszej wyświetlalności w pierwszej dobie na YT (wśród moich filmów).

wtorek, 4 sierpnia 2020

Co by tu przewidzieć?


Przewidziałem np. zwycięzcy turnieju "Legends od Chess". Postawiłem na Carlsena i się w tym wypadku nie pomyliłem. Gdy piszę, to już kilka godzin minęło od zakończenia ostatniego pojedynku, a zakład cały czas nie rozliczony. (Gdy przegrywam, to na ogół jest bardzo szybko rozliczony) Dziwi mnie również (jako matematyka) sposób przeliczania. Skoro kurs był 1,35, to na kalkulatorze wyraźnie widać, że powinienem wygrać 6,75, natomiast STS zakłada, że wypłaci mi 5,94. Gdzie jest 81 groszy?
-
Obstawiłem również (ale nie za pieniądze) wyniki wyniki pierwszej rundy Mistrzostw Polski Kobiet w Szachach. Tutaj to już naprawdę niespodzianki. Tak kiepsko jeszcze nie było. Jedynie Klaudia Kulon ma szansę wygrać, a same rezultatywne rozstrzygnięcia postawiłem (J. Zawadzka, to nawet chyba przegra).

sobota, 1 sierpnia 2020

Znów wygrana w LOTTO


Niestety, nie żaden milion, ale "marne" 600 zł :) i to nie bezpośrednio w pieniądzach, lecz do wykorzystania przy zakupach w Decathlonie. Żeby było śmieszniej, to ... akurat w tym wyzwaniu się nie spodziewałem, bardziej liczyłem na 2. lub 3. a tu ... miałem opowiedzieć jak przygotować się do wyjścia w góry. ... Ja, ... który po górach generalnie nie chodzę. Na Śnieżkę wjechałem wyciągiem, a na Tarnicę, to oczywiście od Wołosatego - taki ze mnie turysta górski. Ale zrobiłem sobie ... ładne tło i ... raz się przejęzyczyłem i powiedziałem "powerbąk" :) 
Cały czas jest oczywiście szansa na nagrodę specjalną. Dzisiaj nagrałem film o sile.
Za tydzień będzie wyzwanie nr 6 i zobaczymy. Oprócz wygranej dla siebie pojawiła się szansa na 20.000 zł dla wskazanej organizacji. Natychmiast oczami wyobraźni zobaczyłem tyrolkę na placu zabaw przy szkole, bo na już w miarę porządną by starczyło. Jednak, gdy zacząłem sondować, czy mogę zgłosić Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gminy Wapno, okazało się, że mimo zapisu statutowego o wspieraniu sportu, to ... niezbyt przychylnie spoglądano na tę kandydaturę. Dlatego zmieniłem na Ludowy Klub Sportowy Unia Wapno. Gdy pojawią się kolejne informacje, np. o głosowaniu, to ... oczywiście napiszę.

środa, 29 lipca 2020

Mistrz Polski w Szachach 2020'


GM Kacper Piorun dostarczył sporo emocji szachowym kibicom ... Nie zauważył mata w jednym posunięciu, a jednak wygrał te mistrzostwa. Jak można sprawdzić we wpisie z 21 lipca, to właśnie jego typowałem na zwycięzcę jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek, gdy już było wiadomo, że nie zagrają JKD i RW. Tę "wpadkę" z matem w 1, będą mu pewnie długo wypominać, ale ... któż jest doskonały? Kiedyś pisałem jeszcze o jego sensacyjnej porażce w Trzciance z Krzysztofem Żołnierowiczem. Będę się starał, aby zagrał w Wapnie na PITS :) Może już w 2021'?

niedziela, 26 lipca 2020

Każdy ma szansę


Te wakacje niewątpliwie upływają mi ... z LOTTO. Przy czym, nie tylko sześć tygodni #LOTTOBargielChallenge, ale również trochę gram. Teoretycznie rachunek prawdopodobieństwa, to jedna z moich specjalności, a jednak ciągle mnie kusi złamanie systemu. Na początku wakacji udało mi się wygrać przy okazji promocji Multi Multi 720 zł. 500 wypłaciłem, a reszta poszła na ... dalszą grę. Już prawie wszystko poszło i ... w zakładach za ostatnie pieniądze (z tej puli) znów wygrana. Tym razem 160 zł. Oczywiście postanowiłem grać dalej. Z tych zainwestowanych do tej pory udało się wygrać 67 zł. Nadwyżkę jednak też postanowiłem "zainwestować" w ostatnie losowanie z premią. Już za godzinę się okaże. Żeby w pełni wykorzystać różne szanse, kupuję specjalnie "po kawałku", aby uzyskać jak najwięcej kuponów Loteriady. W pierwszym losowaniu Loteriady nic nie wygrałem, ale gram dalej. Grając w Lotto ... wspieram pośrednio szachy, ponieważ Lotto jest strategicznym sponsorem polskich szachów. Co prawda teraz bardzo skromnie dali na MP, ale ... dali.
___
Jak można się było spodziewać ... nie udało się nic wygrać, za tę resztę pieniędzy, czyli ... wróciły do LOTTO i taka moja przestroga ... pobawić się można, ale lepiej się nie uzależniać, a bardzo łatwo można się uzależnić. Na tym obrazku widać wiadomości "Gratulujemy ..." ale informuję, że to są gratulacje dotyczące wygranej 3 zł, gdzie płaciłem za kupon 10 zł. :)

środa, 22 lipca 2020

52. Lato na Pałukach - 22. sierpnia


Dzisiaj dostałem komunikat, a wiem że są szachiści, którzy tu właśnie szukają informacji o życiu szachowym w powiecie wągrowieckim. Czy tym razem Wągrowiec przebije Wapno pod względem frekwencji? To okaże się już za miesiąc. Ja jeszcze formy nie mam. Chociaż wygrałem dzisiaj wszystkie partie na Lichess, ale ... to nie były takie wygrane, jakich bym sobie życzył. Z zadaniami też utrzymuję się na poziomie powyżej 2000, ale przecież było 2200.
Świetnie poszło imiennikowi - GM Jackowi Tomczakowi i druga wygrana w meczu i awans do następnej rundy. Nie znalazłem niestety możliwości obstawienia zwycięzcy MP na STS, za to złożyłem im propozycję, aby dodali taką możliwość. Znalazłem za to opcję obstawienia wyników w Biel. Podkusiło mnie, aby postawić na GM Radka Wojtaszka. Zrobiłem to w zestawieniu ze zwycięstwem GM Adamsa. Adams rzeczywiście wygrał, ale RW tylko zremisował, ... chociaż chyba mógł przycisnąć. Jedynym pocieszeniem jest, że chociaż dzięki temu remisowi wyszedł na czoło tabeli.

wtorek, 21 lipca 2020

Dobry start jest ważny


Rozpoczęły się Mistrzostwa Polski 2020' ... kasy mało, to trudno się dziwić, że nie grają: JKD i RW. Gdybym miał typować zwycięzcę, to jeszcze kilka dni temu stawiałbym na GM Kacpra Pioruna. Jednak dzisiaj przyszło mi do głowy, że skoro tak dobrze wystartował mój imiennik, to ... może warto by postawić właśnie na GM Jacka Tomczaka? Podejrzewam, że u bukmacherów dostałbym ... duże pieniądze, gdyby to to on został Mistrzem Polski.
W każdym razie, dzisiaj wygrał jako pierwszy, a to może mieć znaczenie, bo jak ... idzie, to idzie!
Nagrody nie są atrakcyjne, bo widocznie sponsorowi (LOTTO) nie idzie aż tak dobrze. W każdym razie, ja się mocno przykładam :)

Grać, ... też gram :) Nawet wczoraj 160 zł wygrałem, co pozwoli mi ... na dalsze granie przez kilka dni.

poniedziałek, 20 lipca 2020

Międzynarodowy Dzień Szachów


Nie miałem czasu świętować, ale coś tam z szachami dzisiaj miałem do czynienia. Dodałem na na szkolnym FB wpis o 15 kompletach szachów, które dotarły w ramach akcji "Edukacja przez Szachy w Szkole". Godzinkę korepetycji z szachów przeprowadziłem i kilka zadań rozwiązałem. Zatem "coś tam" :)

niedziela, 19 lipca 2020

Różne kariery ... naukowe


Pamiętam prof. Tomasza Łuczaka z czasów moich studiów w Poznaniu. Nie miałem z nim zajęć, ale pamiętam, że krążyły wtedy opinie, iż to super mózg. Właściwie dopiero oglądając ten film, mogłem zobaczyć go "w akcji". Bardzo charakterystyczny, delikatny uśmiech i ... błyskotliwa kariera. Pod koniec tego filmu padają fajne słowa ... "... w głębi serca czuję się dyletantem ...". Jednak wszystko ... układało się w jego karierze naukowej fantastycznie.
_
To teraz inny przykład.
Mgr Jerzy Pietraszko, bo chyba jednak tego doktoratu nie zrobił. Dużo można poczytać w wątku forum. Niewątpliwie też był zdolny, do tego był szachistą. Jednak temu człowiekowi, tak nie poszło (jak mogłoby sugerować zdjęcie). Kariery nie zrobił, chociaż szachistą był dobrym. Gdy byłem na chess.com, to graliśmy w jednej drużynie i miło przeglądało się jego partie. Wydaje mi się nawet, że w jakimś turnieju (online) z nim zagrałem. Wyniku nie pamiętam, ale nie ma to przecież znaczenia. 
_
To jeszcze o jednym matematyku - prof. Stanisław Szufla. Zmarł 14 lipca br. w wieku 77 lat. Miałem z nim jeden egzamin z równań różniczkowych (zdałem przy pierwszym podejściu). Było to ok. 30 lat temu, czyli profesor musiał być wtedy w wieku ok. 50 lat, ale ... ja byłem wtedy przekonany, że jest blisko emerytury, czyli oceniałem go na ok. 65. Pamiętam jak widziałem go w "ortalionie" i berecie i na ulicy spokojnie by się wmieszał w tłum robotników.

wtorek, 14 lipca 2020

Nowoczesne technologie a tradycyjne podejście


20. czerwca br. w Bartodziejach koło Wągrowca spalił się dom. Na szczęście nie było ofiar, ale wiadomo ... tragedia. W ubiegłym tygodniu miałem telefon, czy zgodziłbym się założyć zrzutkę dla pogorzelców. Chociaż to zbieranie pieniędzy nie jest zbyt wdzięcznym zadaniem, zgodziłem się. Przygotowałem sobie materiały i nawet zabrałem się do układania tekstów. Jeszcze w trakcie tych czynności zadzwonił do mnie Sołtys Bartodziej, aby poczekać do poniedziałku, bo urzędnicy obiecali że zorganizują zbiórkę na ten cel, więc chociaż już był zniecierpliwiony, że to tak długo trwa postanowił, aby poczekać do poniedziałku. Wiadomo, że nie będę się "wpychał" w nie swoje sprawy. 
Życzę Komitetowi jak najlepiej, oby się wszystko udało, oby się udało zebrać jak najwięcej funduszy. Jednak mam swoje uwagi. Taki instytucjonalne podejście spowodowało, że akcja rusza po ponad trzech tygodniach, a powinna ruszyć następnego dnia po pożarze. Na zrzucie widać skan dokumentu, który został umieszczony na FB i jest udostępniany, ... ale dla takiego przeciętnego internauty, takie czytanie tekstu, a następnie wchodzenie na stronę swojego banku i ręczne przepisywanie numeru konta do wpłaty jest ... trochę irytujące. Owszem te osoby, które znają sprawę, znają ludzi i chcą wpłacić, to wpłacą, ale ... przy takim podejściu tracimy już osoby, które byłyby zainteresowane szybkim załatwieniem sprawy i drobną wpłatą. Takie jest moje zdanie. Piszę ten tekst po to, że gdyby się przydarzyła jeszcze kiedyś analogiczna sytuacja, móc się szybko odwołać do doświadczeń. W tym dokumencie (skanie) jest informacja, że informacje o przebiegu będą pojawiały się na stronie Urzędu Gminy, a nie ma nawet podanego adresu strony. Oczywiście można odszukać adres strony Urzędu Gminy, z tym że nie ma tam (przynajmniej w tej chwili) informacji o akcji i wątpię, aby ktoś np. fatygował się się i uaktualniał np. stan konta, skoro nie byli w stanie opublikować informacji o akcji. Później jeszcze sprawdziłem na FB i tam jest, ale nie jest przypięty, zatem będzie ... spadać na dół, a ciekawe, czy będzie publikacja stanu. W tym przypadku serwisy zrzutka.pl, czy siepomaga.pl czy inne, mają tę przewagę, że człowiek wpłaci i widzi swoją wpłatę i widzi kolejne wpłaty, widzi jak przybywa na koncie, może bezpośrednio z tej strony udostępniać w mediach społecznościowych. No jest to zupełnie inna jakość. Bardziej przystająca do obecnych czasów. 

niedziela, 12 lipca 2020

No i po wyborach

Jak będzie naprawdę, to się okaże po oficjalnym ogłoszeniu wyników. Wiadomo już, że frekwencja wyniesie prawie 70%, co w niektórych krajach nie jest niczym nadzwyczajnym, ale w Polsce od ponad 25 lat takiej nie było. Inne zagadnienie, to ... dlaczego 1/3, czyli prawie 10 milionów pozostało w domach? Nie odpowiadał im żaden z kandydatów? Nie wierzą w demokrację? Mają gdzieś politykę? 
Pierwotnie ten wpis miał inny tytuł, dla niektórych bardzo bulwersujący. Na tyle bulwersujący, że zmieniłem. 
Na początku nie rozumiałem, o co chodzi z tymi gwiazdkami, ale idzie się domyślić. Te gwiazdki pokazują jaka jest ta polityka. Obojętnie kto będzie prezydentem, trzeba będzie dalej żyć, trzeba będzie pracować, spotykać się, rozmawiać. Oby było dobrze i oby nie było nienawiści. 

sobota, 11 lipca 2020

Agnes Obel - kolejne odkrycie


To teraz dla kontrastu, ... bardzo ambitna artystka, miła dla ucha muzyka i ... jakże "kiepski" wynik. (w porównaniu do wcześniej opisywanych wykonawców) Dunka, która mieszka w Berlinie. (od wielu lat) Naprawdę dobrze się tego słucha.
Teraz jeszcze z kronikarskiego obowiązku opiszę "czarną serię" zdarzeń. Spodziewałem się kuriera. Kilka spraw udało mi się od rana załatwić i wyprostować. Np. okazało się, że Mentor nie odbiera popsutej jednostki centralnej z wapieńskiej pracowni językowej, ponieważ nie nastąpiło systemowe zgłoszenie. Wcześniej niby wszystko było ustalone, e-mail był napisany, jednostka spakowana, a system nie "ruszył", bo nie było zgłoszenia systemowego, ale wtedy nikt nie powiedział, że takowe ma nastąpić. Jednak miałem sprawę na uwadze i wszystko "wyprostowałem". Teść poprosił mnie, abym pomógł mu zawieźć telewizor do "Eldorado" (zakład naprawczy mojego byłego ucznia). Telewizor nie był ciężki, ale był duży. Kurier nie dał znać, o której przyjedzie, więc stwierdziłem, że szybko się uwiniemy z tym telewizorem i za kilka minut wrócę, więc zabrałem tylko komórkę. W trasie zadzwoniła koleżanka w sprawie tych "papierów", o których niedawno pisałem. Zapewne w tym momencie, ciut za późno zadzwonił kurier i się nie połączył (bo był zajęty numer). Dotarliśmy do "Eldorado", telefon od Ewy, że kurier czeka. No to niech czeka, ale ... nie może czekać i pojedzie na inny adres i ja mam tam jechać. OK, wsiadamy z teściem do samochodu i ruszamy na podany adres. W trasie przychodzi mi do głowy, że może być potrzebny dowód osobisty. Wtedy przypominam sobie, że mam w telefonie m-tożsamość, czyli taki wirtualny dowód. Szukam apki, uruchamiam i ... jest nieaktualny certyfikat. Muszę przez ePUAP, loguję się przez bank, bo tak mam ustawione i już wiem, że będzie problem, bo pewnie będzie trzeba potwierdzić kodem, a nie mam przy sobie karty zdrapek. Ale nic, jedziemy i znajdujemy kuriera. Zaczyna się. O ile PESEL pamiętam i mogłem z głowy powiedzieć brakujące cyfry, to kolejne zabezpieczenie polegało na uzupełnieniu cyfr z dowodu osobistego. Nie pamiętam. Dzwonię do Ewy, a Ewa ... wyszła do sąsiadki. Uzupełniamy poddpisy w umowach i czekamy, aż Ewa zadzwoni z danymi z dowodu. Dzwoni, uzupełniamy, załatwione. Wracam do domu chcę uzupełnić tę m-tożsamość i ... zonk. Dwa podejścia, dwa zmarnowane kody ze zdrapki i ciągle błąd. W takich momentach przydaje się bardzo ... stoicki spokój.
_

czwartek, 9 lipca 2020

Przejmujemy Jutuby


Naprawdę nie jest łatwo nadążyć za życiem ... W czasie lekcji szachowej ze Stasiem, dowiedziałem się o piosence "Przejmujemy Jutuby". Miała wyskoczyć na początku listy w wyszukiwarce YT i wyskoczyła. Patrzę a ten film ma ponad 50 milionów wyświetleń ... Takie jest życie. Człowiek może sobie wypruwać żyły i nie może dobić do 3 milionów, a ... taka młodzież "przejmuje jutuby" i już.
-
Do tego to pewnie nie jest największe osiągnięcie na polskim rynku, a polski rynek, to przecież nie jest aż tak wielki rynek.
-
Dzisiaj miałem jeszcze dzień z biurokracją - wypełniłem 22 arkusze oceny efektywności pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
Od jutra trzeba wziąć się do roboty :)

wtorek, 7 lipca 2020

Wyzwanie LOTTO - #1 wytrzymałość


Wyzwania nie są dla mnie problemem. Właściwie, to lubię wyzwania. Tu akurat zdążyłem na ostatnią chwilę, ponieważ dzisiaj opływał termin dodawania "prac" (film+komentarz).
__
Oprócz wyzwania udało mi się ogarnąć kilka innych spraw. Np. leasing MacBooka. Załatwiłem też wszystkie formalności (raport, opłaty, wysyłka raportu) związane z XXII PITS.
W 2020 r. prawdopodobnie znów PITS będzie jedynym turniejem z powiatu wągrowieckiego zgłoszonym do FIDE.
_

poniedziałek, 6 lipca 2020

Ennio Morricone

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/gWm_xFuM5ZE" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
Dzisiaj zmarł wielki kompozytor i dyrygent. Autor muzyki do ... ponad 500 filmów! Niesamowite. 
Warto wspomnieć, że EM rozważał drogę życiową profesjonalnego szachisty ... Bardzo ciekawy wywiad.

piątek, 26 czerwca 2020

Kalkulator spadkowy ... dla notariuszy


Film powyższy powstał pod wpływem udziału w przepisie notarialnym nieruchomości po Teodorze Haja. Wizyta (moja) u notariusza trwała ponad 5,5 godziny, a nie byłem do końca. Bardzo długo trwało przeliczanie kwotowe udziałów poszczególnych spadkobierców. Gdy w końcu zniecierpliwiony zajrzałem do pokoju za zamkniętymi drzwiami chcąc zaoferować swoją pomoc, ze zdziwieniem zaobserwowałem panie z kartką, długopisem i ... kalkulatorem. Moja oferta została odrzucona, czego się zresztą spodziewałem zaglądając tam. Później jeszcze próbowałem nawiązać do tego "incydentu", ale pani notariusz uparcie broniła swojego, "kalkulatorowego systemu" obliczeń. Wysłałem link do filmu do kancelarii. Ciekawe, czy będzie odpowiedź? 
__
Myślę, że temat tego postępowania spadkowego mógłby się stać popularnym tekstem wyszukiwanym w Internecie. Raczej nie uda mi się opisać wszystkiego za jednym podejściem, ale postaram się opisać ten przypadek ... dla potomności.

sobota, 13 czerwca 2020

O co kaman?


Co jakiś czas dostaję zaproszenia do grona znajomych z różnych dziwnych profili. Dzisiaj np. od Bijoy Rany, która podobno jest sierżantem w amerykańskiej armii, pochodzi z Nowego Jorku i mieszka w Damaszku. Zaglądam do jej znajomych i o dziwo ma znajomych. Co prawda większość (w uproszczeniu) arabskich, ale jest i dwóch z Polski i to takich, którzy mają wspólnych znajomych ze mną. Chociaż na ogół przyjmuję zaproszenia, to ... takich dziwnych, chyba lepiej unikać.
-
Dziwią mnie również komentarze pojawiające się na tym blogu w stylu "Świetny wpis..." itp. Nie wiem, czy Google usuwa np. linki, które próbują przemycić komentatorzy? Jeśli tak, to ... byłoby jasne, tzn. ludzie komentują, żeby "przemycić" jakąś reklamę, Google im "wycina" linki, zostaje "goły" tekst, a ja się zastanawiam, o co chodzi komentatorom. 
-
Takie mamy czasy, że na wszystko trzeba zwracać uwagę i nawet niepozorne sprawy mogą mieć jakieś drugie dno. Natomiast zrozumienie o co chodzi może się okazać kluczowe do odniesienia korzyści. YouTube np. prowadzi specjalne szkolenia dla twórców - jak poprawić wyświetlalność własnych filmów? Jak wchodzić w interakcje z widzami? itp. itd. Kilka razy przy moim filmie o NWD i NWW pojawiała się fraza "420". Sam w komentarzach odpowiedziałem, że był to przypadek i wynikało to z tego, że 420 rozkłada się ciekawie na czynniki pierwsze. Jednak co jakiś czas znów w komentarzach pojawiało się "420". Zrobiłem małe dochodzenie i okazało się, że ta liczba ma ... duże znaczenie dla palaczy marihuany. Byłem naprawdę zaskoczony. Nie pozostało mi zatem nic innego jak dopisanie "420" do słów kluczowych opisujących mój film. Zbliża się egzamin ósmoklasisty, zwiększyły się liczby wyświetleń filmów o przykładowych testach. Okazuje się, że jeśli ... chce się osiągnąć dobry wynik, to ... nie wystarczy zrobić dobry film. Trzeba jeszcze go dobrze rozpowszechnić! Jednak - jak to zrobić? Trzeba się tego nauczyć!

wtorek, 9 czerwca 2020

Niewidzialna ręka rynku


(Wpis dotyczy zamówienia medali na turniej szachowy - medale będą sfinansowane w części z funduszy publicznych)
Tytuł wpisu nie jest przypadkowy. Owszem, będąc dzieckiem, oglądałem pogramy dla dzieci i był tam taki program skierowany głównie do harcerzy "Klub niewidzialnej ręki", gdzie chodziło o to, by pomagać starszym ludziom (.np). Jednak tym razem bardziej chodzi mi o metaforę Adama Smitha. Zobaczymy, jak się firmy postarają? Czy pierwotna firma opuści cenę? (300 zł za projekt graficzny, przy którym prawie nic nie musieli robić*) Czy nowa firma zaoferuje ciekawe, nowe rozwiązanie za konkurencyjną cenę? Każdy z nas w pewien sposób uczestniczy w tej "grze". Swoimi wyborami decydujemy - czy chcemy taniej? Czy chcemy lepiej? Czy chcemy inaczej? 
Jak zwykle nie mogę się rozpisywać, ... bo za chwilę przechodzę do kolejnego zadania, a z dołu ekranu wyskakują powiadomienia o kolejnych wiadomościach. 
_______
Wpis zaczyna wzbudzać emocje, to ... dobrze, ... to przyciąga ludzi. Dodałem gwiazdkę *, ponieważ zarzucono mi pisanie nieprawdy. Zatem małe sprostowanie - w pierwotnej ofercie pierwszej firmy była pozycja "Projekt graficzny + przygotowanie produkcji" wartość brutto 307,50 zł. Ja dokonałem skrótu myślowego i nazwałem to tylko "projekt graficzny" - przyznaję.
Firma pierwsza zareagowała i w drugiej kalkulacji obniżyła cenę. Teraz ten punkt został nazwany już tylko "Przygotowanie produkcji", natomiast wartość brutto, to już ... 246 zł.
Właściwie już mogę się cieszyć z sukcesu "niewidzialnej ręki rynku" - udało się obniżyć cenę o 61,50 zł. Dla mnie jest to już konkretna kwota.
=======
PODSUMOWANIE
10 czerwca, po rozpatrzeniu ofert, podjąłem decyzję o wyborze oferty MCC Medale.
Ta oferta była najtańsza a jednocześnie oferowała dodatkowe rozwiązania tj. emalię oraz dedykowaną szarfę. Nie zamieszczam tutaj wizualizacji ponieważ i tak zostanie zmodyfikowana. Natomiast pozostałe oferty (MODERN FORS i Beata Juszczyk) również są ciekawe, oferują np. więcej detali. Niemniej jestem zadowolony zaistniałą sytuacją - konkurencja, o ile jest zdrowa, jest naprawdę dobra dla wszystkich. W końcu sam turniej PITS jest również rywalizacją i ma jako cel podnoszenie poziomu gry wszystkich graczy.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Na więzadło Marcina


Co tu dużo pisać? Lepiej od razu przeczytać na właściwej stronie >>>> LINK<<<<
Młody człowiek, ... , student informatyki, szachista!