piątek, 21 września 2018

Pomysłowy kandydat na radnego - tydzień pierwszy

Od tygodnia działam systematycznie przy akcji "wybory". Oczywiście najlepsze wyniki są, ... gdy pojawi się np. "afera". Mam zamiar jeszcze przez cztery tygodnie regularnie dokonywać wpisów. Mam nadzieję, że za tydzień uda mi się (jakimś cudem) uzyskać regularny poziom wyświetleń >1k. Inne sprawy zostają przesunięte na dalsze miejsce. Wyłamałem się (razem z E.R.) z wpłat na konto komitetu wyborczego. Ale myślę, że mój wkład w ewentualne pozyskanie głosów dla SW2000 będzie i tak większy, niż gdybym wpłacił te 300, czy 400 zł na ulotki i plakaty.
Zdaję sobie sprawę, że będę/jestem obserwowany przez konkurencję. Konkurent KK zwrócił mi uwagę, iż jest z Gołańczy a nie Wapna, ale Kujawki leżą bezpośrednio przy Wapnie i KK ma wielu znajomych i zapewne członków rodziny w Wapnie, zatem ... i tak pasuje do mojej teorii o wewnętrznej wojnie wyborczej wapnian.

poniedziałek, 17 września 2018

Rozpoznanie przedwyborcze

Na stronach PKW już pojawiły się wstępne informacje, z których wynika, że o 5 mandatów w drugim (moim) okręgu wyborczym walczyć będzie 17 zarejestrowanych kandydatów z trzech list wyborczych. Niewątpliwie faworytem z tego okręgu do powiatu będzie lista PSL z obecnym starostą na 1. miejscu listy i obecną przewodniczącą na 2. miejscu i te dwa mandaty, to pewnie PSL zdobędzie ale może zdobyć nawet więcej miejsc. Nieobliczalny jest dla mnie wynik listy PO+.NW na czele której zobaczyłem urzędującego Wójta Wapna. Lista jest ... krótka - tylko trzy osoby, ale w Wapnie znane i mogą zebrać dużo głosów, ale lista jest tylko wapieńska i może być mało głosów z ościennych większych gmin i może się skończyć tak, że osiągając dobry wynik w Wapnie i tak nie uzyskają mandatu a z pewnością wśród swoich wyborców mają ludzi, którzy mogliby głosować na mnie ... ale nie będą. SW2000 myślę, że wyprzedzi PO ale ... czy uda się ugrać 2 mandaty? Małe szanse. Ja niby z Damasławka ale bardziej znany w Wapnie a w Wapnie głosy pójdą na PSL i PO, bo będą głosowali na "swoich". Rodzina to ... może z 50 głosów ale żeby wejść, to trzeba by było z 200 więcej, czyli 250.  Miesiąc przed wyborami swoje szanse oceniam jako ... marne.
___
Poprawka - będzie 25 kandydatów z 5 list, doszło SLD i PiS

niedziela, 16 września 2018

Eliud Kipchoge 2:01:39 w Berlinie

Oglądałem w Internecie ostatnie 10 km Maratonu Berlińskiego ... NIESAMOWITE! Doleciał, pobił rekord i ... latał sobie uśmiechnięty dalej ...
Warto zauważyć, że aż trzech Japończyków w pierwszej dziesiątce!

wtorek, 11 września 2018

Bieg 100-lecia

Zostało jeszcze 60 dni do Biegu 100-lecia. Czy uda się zgromadzić 25000 uczestników? Ja jestem tak ... w środku stawki, tzn. gdyby rzeczywiście zapisało się 25k, to mój numer jest tuż za połową, wynik będzie też gdzieś w połowie stawki. Zatem taki prawdziwy, przeciętny, Polak-biegacz :)
Bardzo mało w tym sezonie biegałem. Za dużo innych spraw było na głowie ale ... czas wrócić do treningów.

2000 w końcu osiągnięte

Nie było łatwo ale osiągnąłem te magiczne 2000 w rozwiązywaniu zadań. Dwójka z przodu, to niewątpliwie potwierdzenie umiejętności szachowych. Zdobyta w darmowej wersji konta, to pewnie rzadkość. Wymagała naprawdę trochę zachodu. Tak trudno zdobyć każdy punkt a tak łatwo zabierają bardzo dużo za każdą nieostrożność.
-
Na YT nastąpił drastyczny skok oglądalności i obecnie od tygodnia wzrósł do ponad 4000 dziennie.
-
PKO mi wczoraj podpadło ... przysłali fakturę za ... rejestrację auta a była to druga faktura za rejestrację. Taka firma a taki błąd. Oczywiście sytuacja była niestandardowa ze względu na indywidualne numery ale przecież chodzi o pieniądze. Odpowiedź była lakoniczna bez żadnych przeprosin.
Ja jako jednosobowa działalność muszę czuwać nad wszystkim ale w innej firmie, kto wie, czy by nie przeszedł numer z drugą fakturą za to samo?

niedziela, 9 września 2018

Kalkulacje

Zwycięstwa JKD nad Karjakinem mało kto się spodziewał. #31 ograł  #7 i dla mnie, to nie jest wcale sensacja. Szanse na wygranie tego turnieju przez JKD są oceniane poniżej 1% ale pewnie już teraz te kalkulacje się zmieniły a gdyby JKD ograł Griszczuka, to ... mógłby "złapać wiatr w żagle" :). Ja wierzę, że ... tę rundę znów mu się uda wygrać.
-
Do wyborów 6 tygodni. Pierwotnie chciałem jeszcze wstawiać posty na FB ... ale trzeba zachować energię na później. Trzeba się cieszyć, że ... hejtu nie było a film miał tylko jedną (do tej pory) łapkę w dół.
-
Na chess.com mam teraz kilka słabszych pozycji, w których muszę walczyć o wyrównanie ale ... trudno się dziwić. To już jest naprawdę wysoki poziom. W momencie gdy piszę miałem szósty ranking wśród polskich szachistów szachów 960 na chess.com.

czwartek, 6 września 2018

Autopromocja :)

Słupki na YouTube wystrzeliły w górę. Wiadomo - początek roku, ale żeby aż tak? Dobry humor pozwala na podejmowanie odważnych decyzji. Pewnie będąc w "dołku" nie robiłbym takich posunięć. Dzisiaj na swoim profilu na FB udostępniłem stronę "wyborczą" :) a na niej poniższy film.

poniedziałek, 3 września 2018

sobota, 1 września 2018

Kto kogo zaskoczy?

Wśród dzisiejszych zadań taktycznych na chess.com pierwsze dotyczyło problemu "skoczkowego". Już wspominałem, iż od czasu przejścia na szachy 960 (na chess.com) zauważyłem, że o wiele lepiej idzie mi gra skoczkami i wolę zostawać z nimi zamiast z gońcami. Są bardziej nieobliczalne i potrafią bardzo namieszać. Rano przyszła wiadomość z pierwszą fakturą leasingową i kwota do zapłacenia była o ok. 100 zł większa niż była uzgadniana. Przy czym właśnie przy tej nadwyżce było powołanie się na umowę leasingową, ale nie na konkretny punkt, tylko na jakieś enigmatyczne sformułowanie o ewentualnej konieczności płatności i ona właśnie nastąpiła ... kurza twarz! Za chwilę trafiam na artykuł o podatkach od samochodów branych w leasing a użytkowanych w celach mieszanych, czyli tak jak ja. 
Nie jest łatwo być przedsiębiorcą, oj nie jest łatwo. W związku z tym zaczynam jeszcze bardziej zastanawiać się nad wyborami samorządowymi. Tzn. pod wpływem wicestarosty zgodziłem się wystartować ale ... zadawałem sobie sprawę, że mam być tylko "dawcą" głosów ... a teraz rozważam może poważniejszą walkę o mandat. Właśnie stworzyłem "stronę kandydata". Oczywiście na pierwszy rzut oka można pomyśleć, iż chcę być radnym tylko dla diet. Jednak jest to tylko część prawdy. Myślę, że mogę również przysłużyć się społeczeństwu np. tym aby rozsądnie wydawać pieniądze. Na pewno postarałbym się być w pełni transparentny tzn. nie bałbym się pokazać wyborcom jak głosowałem i dlaczego właśnie tak anie inaczej.

piątek, 31 sierpnia 2018

150000 wyświetleń na koniec wakacji

Obserwacje statystyk wskazywały, że nastąpi to (150 tys.) właśnie dzisiaj i ... nastąpiło. Praca nadal czeka zatem nie będę się rozpisywać.
Na lichess.org przeglądałem dzisiaj oferty trenerów szachowych. Oferta jest naprawdę szeroka. Przeciętna cena za godzinę, to ok 30$ ale są też skromniejsze wymagania i ... bardziej wygórowane a niektórzy wcale nie podają - wolą się dogadać. Polaków też jest trochę. Nie wiem jak to wygląda od strony podatkowej ale może lepiej nie wiedzieć.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Hydraulik, elektryk, czyli dzień złotej rączki



Dzień zacząłem od wyprawy do Wapna i zamontowaniu nowych baterii w UPS-ach. Później jeszcze te UPS-y musiałem popodłączać. Nie dawał mi dalej spokoju zegar sterujący dzwonkami szkolnymi. Zabrałem ze sobą śrubokręt próbnik napięcia i wykryłem, że na dole zegara podłączone są dwa razy przewody zerowe, chociaż kolor izolacji wskazywał na przewód fazowy. To oczywiście dało mi do myślenia ale ... jeszcze odpuściłem. Następnie wizyta jako IOD w podległych jednostkach. Tam dokonałem pewnych ustaleń i wróciłem do domu. Tu czekała na mnie przeprawa z podłączeniem nowej baterii, bo zawór pod zlewem zaczął być nieszczelny i kapała woda. Dostęp bardzo, bardzo ograniczony i naprawdę ciężko było wykręcić a bałem się, żeby nie narobić większych szkód. W końcu się udało. Przy okazji bardzo uprościłem rozwiązanie, które wcześniej było mocno "kombinowane" przez różne pośrednie redukcje. Udało się to w końcu skręcić i ... działa. Zegar dzwonków jednak nie dawał spokoju i udałem się po poradę do teścia. Zgodnie z moimi przypuszczeniami potwierdził możliwość mostkowania przewodu fazowego (czerwona linia na obrazku). Poszukałem odpowiedniego przewodu i pojechałem ponownie do szkoły. Wykręciłem z dołu "fałszywy" fazowy przewód, który był przewodem zerowym i zmostokwałem. Podłączyłem ustawiłem zegar, tak aby był dzwonek i ... zamiast dzwonka wyskoczył bezpiecznik. Pierwszy odruch ... trudno poddaję się, nie potrafię. Jednak w ostatniej chwili jeszcze przebłysk nadziei ... może trzeba było wyrzucić przewód po prawej? Wykręcam zatem prawy dolny przewód (taki "prawdziwie" zerowy, bo niebieski i nie zapalający próbnika). W to miejsce podłączam "fałszywy" fazowy, który okazał się prawdziwym zerowym. Jeszcze raz ustawiam zegar na minutę przed dzwonkiem, ... czekam kilkanaście sekund i ... HUURRRAAA! Zaczęło wszystko działać! Okazało się, że w poprzednim starym zegarze PAUZA, mostkowano akurat przewód zerowy i ja pierwotnie źle wybrałem, bo trafiłem na ten przewód mostkujący. Satysfakcja niesamowita, bo wyzwanie było naprawdę duże ale upór znów zaowocował sukcesem. Bardzo się cieszę rozwiązaniem tego problemu. Zaraz lepsze samopoczucie.

wtorek, 28 sierpnia 2018

Black is not sad

Tyle roboty, że nie ma czasu na pisanie. Permanentnie nadrabiam zaległości i nic to nie daje. Prawie skończyłem tworzyć polityki bezpieczeństwa danych dla moich firm a tyle innych zadań czeka.
W niedzielę za namową Ewy kupiliśmy ogrodowe lampy solarne a dzisiaj w końcu je ustawiliśmy. Za moją namową przymocowaliśmy je do swobodnych kostek betonowych i teraz możemy je postawić tam gdzie chcemy. Efekt jest ... całkiem, całkiem. W sobotę kolejny raz zawoziłem Jakuba na kolejną osiemnastkę i później w środku nocy trzeba było po niego jechać. Takie wstawanie w nocy pozwala ... inaczej spojrzeć na otaczający świat. Trudno mi to teraz opisać, nie mając czasu ... ale świat w nocy jest inny. Natomiast takie "kontrastowe" spojrzenie jest bardzo intrygujące.
Prawdopodobnie zrezygnuję z organizacji turnieju szachów 960 w ostatni piątek wakacji. Trudno w ogóle mówić o wakacjach w tym roku. Efektów pracy też nie widać ale nie było laby. Cały czas stres. Do tego jeszcze "wpakowałem się" w wybory samorządowe. Co mnie podkusiło?  

piątek, 24 sierpnia 2018

White is much better

"Biały jest znacznie lepszy"? Ja wybrałem biały kolor samochodu, wolę grać białymi ale ... to nie zawsze działa. Po lekkim deszczu kot pochodził sobie po masce i zostawił swoje ślady. Grając białymi dostałem mata od zawodnika, z którym wygrałem ponad 80 partii. Zresztą wystarczy spojrzeć na mój avatar. W mojej szafie większość garderoby jest ... czarna. Zatem trudno mówić, że biały lub czarny jest lepszy. Wszystko zależy od sytuacji.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Chińska liga szachowa

Człowiek (taki jak ja) zrobi wszystko, żeby nie robić tego, co ma zrobić. Śledzę sobie rozgrywki czołówki światowej w Sinquefield, śledzę jak lokalni rywale radzą sobie w Poznaniu  ale żeby tylko uciec od pracy, to zaglądam nawet na ligę chińską.
...
Na YouTube widać lekkie ożywienie tzn. że wakacje się kończą. Wszystko wskazuje, iż ruszy projekt w Wapnie i może ... coś zarobię?

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Projekcje senne

Tej nocy przyśniły mi się tablice rejestracyjne i20, tzn. widziałem je w śnie i gdy się obudziłem byłem przekonany, że dzisiaj dowiem się o rejestracji auta. Wiele spraw zdołałem załatwić od rana a telefonu cały czas nie było. Napisałem e-mail do pani od leasingu, że właśnie dzisiaj mija czwarty dzień roboczy (a od wpłaty szósty) i cały czas cisza. Po kilku minutach zadzwoniła i w radosnym nastroju oznajmiła, iż ... auto zostało zarejestrowane i "... czy ma wysyłać tablice do dealera?". A co ona chciała z tymi tablicami robić? Potwierdziła, że prześle skany do dealera, aby mógł ubezpieczyć. Ubezpieczenie OC musi być dokonane w dniu rejestracji. Za chwilę przyszły maile. Jednak nie odpuściłem i zadzwoniłem do dealera - okazało się, iż dostał wiadomość ale tylko tekstową, czyli zamiast wysłać załączniki do Inowrocławia pani wysłała do mnie. Przesłałem zatem załączniki. Gdyby auto nie zostało dzisiaj ubezpieczone, to byłaby kara. Za jakiś czas telefon od dealera - czy przypadkiem bank nie ubezpieczył na własną rękę? Wtedy musiałbym pokryć koszt dwóch polis (bo nikt by nie odpuścił). Z treści wiadomości z banku doszliśmy jednak, że chyba wszystko jest ok i ma ubezpieczać. Miałem jeszcze później dwa telefony od dealera w sprawie szczegółów i w końcu otrzymałem skan polisy. Zastanawiam się jednak jak to jest w tym naszym cyfrowym państwie, że systemu nie idzie oszukać co do daty, bo nie można niby jutro dopiero ubezpieczyć a nie idzie sprawdzić, czy na dane auto przypadkiem nie ma już w systemie polisy? Przecież taki prosty "trick" zapobiegałby takim kwiatkom jak podwójna polisa na jedno auto. Jedno mnie tylko pocieszyło - wysokość składki. Wszędzie gdzie sprawdzałem kwota takiego kompletnego ubezpieczenia (OC+AC) była przynajmniej dwukrotnie większa. Tylko co to będzie za rok?
-
Wracając do snów - gdy sprawdzałem hasło "projekcje senne" natknąłem się na taką stronę.
-
Dzisiaj w Poznaniu na transmisyjnych deskach dobrze grali zawodnicy o niższych rankingach. Np. na pierwszej desce zremisował K.Raczyński, z którym ja zremisowałem w grudniu ub.r. w Gnieźnie.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Estas Tonne

Pochodzi z Ukrainy ale w czasie rozpadu ZSRR emigrował z rodziną do Izraela a później przeniósł się do USA ale właściwie to taki obieżyświat. W wielu komentarzach pojawia się sformułowanie "Jezus z gitarą". Wygląd ma rzeczywiście charakterystyczny ale umiejętności ... niesamowite!
-
Nie mam czasu i pieniędzy, aby zagrać w Poznaniu ale ... śledzę. Pierwsza runda, to teoretycznie "odsiew". Ale kilkoro niżej notowanych zawodników stawiało naprawdę mocny opór a jednemu (z transmisji) się nawet udało ... zremisować, mimo tak olbrzymiej różnicy rankingów.
Nieźle szło również wczoraj Piotrowi Konieczyńskiemu w Polanicy, również długo stawiał opór ale jednak się pogubił ale ... brawo.

piątek, 17 sierpnia 2018

Co z tym czasem?

"Szczęśliwi czasu nie liczą" ale w przeciętnych realiach trzeba jakoś uporządkować tę sprawę. Ja głosowałem za ustaleniem jednego, oczywiście zimowego czasu.

czwartek, 16 sierpnia 2018

610 $ zniżki mi dają :)

Na obrazku jest informacja:
Cześć Haja! O tej porze roku klienci i klienci wracają do pracy po wakacjach, a oni są spragnieni interesujących treści wideo. Rozwiń swoją firmę dzięki animowanym filmom i reklamom wideo!

Twórz przyciągające uwagę animowane filmy z Animatron Studio za 90 USD / rok. Oferta wygasa 22 sierpnia 2018 r. Użyj kodu kuponu .......
-
Gdyby ktoś był zainteresowany kuponem, to łatwo znaleźć kontakt do mnie. Ja zadowolę się skromną stówką za podanie kodu, Jeśli nie wiesz o jaki program chodzi, to polecam obejrzenie poniższego filmu.
Ta firma jest również producentem WAVE

wtorek, 14 sierpnia 2018

Siła autosugestii

Cały czas trwa załatwianie formalności z leasingiem. Same niesprzyjające okoliczności i to jedna za drugą.
Zacząłem się zastanawiać dlaczego w tym turnieju "Lato na Pałukach" tak mi nie idzie? Dlaczego dopiero 13 miejsce? Zajrzałem do wpisu z 49-ej edycji i okazało się, że miałem ... 13-e miejsce. Postanowiłem zajrzeć jeszcze do 48-edycji i ... 13-e miejsce. Ponieważ jestem krótko po lekturze "Myśl i bogać się" Napoleona Hilla, zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem sam tego "pecha" nie ściągam. Tam bohaterowie książki między innymi siłą autosugestii przyciągali bogactwo. Niewykluczone, że można również "przyciągać" pecha. Przecież, gdy pisałem tekst konkursowy na konkurs PKO, byłem przekonany że wygram nagrodę i rzeczywiście wygrałem. Niewykluczone, że na turnieje też trzeba jeździć z przeświadczeniem, że jest się najlepszym i trzeba wygrywać. Oczywiście, że można pojedynczą partię przegrać ale trzeba mieć nastawienie przed każdą partią - "gram na wygraną"/ "wygram" etc. etc. a nie zakładać z góry a ten zawodnik jest silniejszy, z nim jeszcze nie wygrałem albo mając mało czas brać remis w lepszej pozycji z powodu obaw o utratę połówki. Trzeba się "zaprogramować" na sukces :) a to wcale nie jest łatwe.
Taka ciekawostka - w miarę zbliżania się turnieju mój ranking w rozwiązywaniu zadań szachowych systematycznie spadał. Natomiast dzień po turnieju potrafiłem rozwiązać bezbłędnie całą dzienną dawkę zadań. Opadły emocje, było łatwiej, wszystko na szachownicy widziałem. Natomiast na turnieju takie spięcie, wręcz paraliż umysłowy. Oczywiście wtedy (podczas turnieju) tłumaczyłem sobie to brakiem ogrania i pewnie trochę w tym racji jest, bo czym innym jest granie 15-ek, zwłaszcza bez bonifikaty czasowej a czym innym granie partii z czasem 3 dni na posunięcie, bez obciążenia koniecznością szybkiego wykonywania ruchu.

niedziela, 12 sierpnia 2018

50. Lato na Pałukach - bez rewelacji

Tylko 38 zawodników wystartowało w 50-edycji "Lata na Pałukach". Ale może to i dobrze - dla 50-u miejsca by jeszcze starczyło ale gdyby było więcej, to ... byłoby niekomfortowo. Żeby osiągać sukcesy w takich turniejach ... trzeba grać takie partie, z takim tempem.Trzeba być ogranym. Przegrałem "tylko" dwie partie. W drugiej rundzie z Łukaszem Huchwajdą (I), która właściwie była wygrana ale nie potrafiłem znaleźć drogi do realizacji przewagi pozycyjnej i ciach. Druga przegrana - w ostatniej rundzie z Przemkiem Sydowem wyjątkowo nie leżącym mi a wymagającym przeciwnikiem. Dzięki temu zwycięstwu, to Przemek wygrał klasyfikację zawodników z powiatu wągrowieckiego. Najbardziej bolą jednak aż cztery remisy. W tym dwa w wygranych pozycjach ale z sekundami na zegarze zatem mogły się zamienić się w porażki. Gdyby był dodawany czas, to była inna bajka. Akurat partia na zdjęciu (fot. K.Szeląg) z Zbigniewem Koniecznym ładnie mi poszła.


piątek, 10 sierpnia 2018

Totalny brak zaufania

Artykuł w Forbsie opisuje to zjawisko w Polsce. Ja sobie piszę ten tekst czekając aż ruszą tryby transakcji i20. Udało mi się w końcu znaleźć wyjście z patowej sytuacji. Bank nie chciał ruszyć bez faktury, dealer nie chciał wystawić faktury na całość. Dealer nie chciał oddać mi pieniędzy, zwłaszcza, że doposażył auto i bał się zostać "na lodzie". Ja nie mam tyle środków aby dokonać drugiej wpłaty zadatkowej do banku. Zaproponowałem dealerowi, aby zostawił sobie kwotę zabezpieczenia a główną część mi zwrócił, abym mógł teraz przelać bankowi. Żeby nie marnować czasu zaproponowałem przedstawicielce banku, aby "puściła" sprawę tablic indywidualnych, bo na nie trzeba czekać. Przedstawicielka jednak odmówiła, twierdząc że najpierw musi nastąpić wpłata. Tak oto klincz trwa dalej. Kto traci? Ja tracę! Tracę czas i nerwy. Sprawa, która mogła być załatwiona "od ręki" przez brak zaufania niepotrzebnie się wydłuża.