wtorek, 11 listopada 2025
Narodowe Święto Niepodległości
poniedziałek, 23 grudnia 2024
czwartek, 17 sierpnia 2023
Trzeba (było) zjeść jabłko 16 sierpnia ...
Już myślałem, że z tego zakładu nic nie będzie. Praggnanandhaa już był niemal "zatopiony", miał przegraną, ale się wykaraskał. Później miał wygraną, to nie wykorzystał i dopiero wszystko w ostatniej partii się rozstrzygnęło, na szczęście na korzyść.
Jeszcze 16. sierpnia byłem "na dnie", zostało mi na koncie 2 PLN i gdyby nie wyszło, to pewnie bym sobie dał spokój w te wakacje. Padła nie tylko trójka, padła nawet dwójka, a ... najwięcej zysku przyniosła jedynka :) Szykuję się do wpisu o Lotto i jak starczy czasu, to może zrobię wpis.
Dlaczego taki tytuł? Otóż natknąłem się na artykuł i z niego wynikało, że trzeba zjeść jabłko szesnastego sierpnia i będzie bogactwo. Na wszelki wypadek dodaję zrzut.
Turnieje WTK poszły bardzo sprawnie, wszyscy, nawet przegrani, robili wrażenie zadowolonych :) a przecież niektórzy mieli naprawdę daleko do Wągrowca.sobota, 5 sierpnia 2023
Smutny letni tydzień
sobota, 12 lutego 2022
Śrubka, wkręt i kołek kontra romantyzm
Dawno (nigdy?) nie zdarzyło się, żebym trzy wpisy robił jednego dnia. Dzieję się wiele. Trwa Olimpiada. Wisi wojna rosyjsko-ukraińska. Leciały żurawie. Był przymrozek. Myjnia znów czynna. Rano wyregulowałem spłuczkę. Później dostałem "zlecenia" od Ewy. Puszka od dzwonka wisiała krzywo. Miałem przykręcić, ale "rozwiązałem" to kołkiem. Później była odstająca listwa od szafy. "Rozwiązałem" to dłuższym wkrętem. Zadziało. Wrócił problem ze skrzydłem drzwi balkonowych, które nie tak się uchylało jak powinno. Obejrzałem, pomyślałem i jedną śrubkę odkręciłem i wróciło do normy.
Wyszedł z tego całkiem szeleszczący tekst. Później jeszcze poprzenosiłem drewno. Trochę posłuchałem muzyki (nie tylko Kings & Queens). Wczoraj fajny film widziałem o, jak się później okazało, miłości w czasach pierwszej wojny światowej. Bohaterka miała na imię Matylda.
sobota, 4 grudnia 2021
Czasami człowiek ...
... policzy lepiej niż komputer. Taki film zrobiłem około rok temu.
Wczoraj w meczu o Mistrzostwo Świata Carlsen-Nepomniachtchi wreszcie coś się wydarzyło. Po serii remisów Carlsen wygrał partię i to bardzo długą partię - 136 posunięć! Widocznie "dostrzegł" coś, czego nie potrafiły policzyć komputery. Aż do 121. posunięcia komputery oceniały pozycję jako równą. Był co prawda moment w 32. posunięciu, gdy była szansa na wygranie, ale wtedy Magnus przeoczył. Jednak ... może później to zauważył i ... się wkurzył? Oczywiście to są tylko moje domysły. Jeszcze nie zdążyłem przeczytać opinii ekspertów po tej partii. Za to przypadkiem udało mi się natrafić na ten mój film. Doświadczeni szachiści wiedzą, że dwie wieże są na ogół silniejsze od hetmana. Jednak nie zawsze jest możliwość realizacji takiej przewagi. Z punktu widzenia psychologii można by było przyjąć, że Carlsen się uparł i postanowił tak długo grać, aż przeciwnik się pomyli. Sęk w tym, że trudno wskazać jakiś konkretny błąd w grze czarnych. To była raczej konsekwentna, totalna gra białych.
środa, 18 sierpnia 2021
W bagnie konsumpcjonizmu
niedziela, 25 lipca 2021
Jak wygrać z arcymistrzem?
środa, 18 grudnia 2019
Potencjalny milioner
niedziela, 15 września 2019
Na krawędzi ...
wtorek, 21 maja 2019
Majowe zawirowania
niedziela, 30 grudnia 2018
Jan Krzysztof Duda - Wicemistrzem Świata w Szachach Błyskawicznych
niedziela, 9 grudnia 2018
Rywalizacja pokoleń
-


















