Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skoki. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2024

Bronek ... turysta!

 

Więcej o Bronisławie (Mirosław, to jego drugie imię) Piechockim można przeczytać na https://www.portalwrc.pl/wagrowiec/aktualnosci-z-powiatu/19535-powiat-wagrowiecki-triumfuje-w-rywalizacji-turystycznej 

Rzeczywiście punktował, punktował i ... wypunktował. Ja z nim do Jaraczewa (za darmo) jechać nie chciałem, to znalazł innego naiwnego :) zajęli ostatnie miejsce, ale zdobyli punkty. To znów, gdzie indziej pojechał i tak podróżuje. Teraz mnie namawia, żebym go zabrał na Licealiadę do Poznania 17. grudnia.


czwartek, 1 grudnia 2016

Gimnazjada Skoki (XVIII)

Na otwarciu pozwoliłem sobie wspomnieć o "nowym" Mistrzu Świata i nadziei, że może tu (w Skokach) gra przyszły. Ostatecznie udało się przeforsować wersję o 7 rundach, chociaż nie było łatwo. Prawdopodobnie zdecydował fakt, że sala była po południu wynajęta przez inną grupę. Niestety moi uczniowie nie błysnęli. Powtórzyli wynik z marca, to jest słabo. Inna sprawa, że zajmując się sędziowaniem nie mobilizowałem ich do walki (a powinienem). Znów "zaiskrzył" mi Zbąszyń, był mały incydent w meczu z Koninem. Ostatecznie uznałem remis na drugiej szachownicy, bo obaj zawodnicy przekroczyli czas ale ... mam wątpliwości co do fair play zawodnika ze Zbąszynia. Jak zwykle było zamieszanie z legitymacjami ... ale tego już nie przeskoczę. 
-
Wyniki
-
Carlsen wygrał mecz i obronił tytuł Mistrza Świata. Oczywiście lepiej by to wyglądało, gdyby wygrał w ramach partii granych tempem klasycznym ale ... przeciwnik bronił się mocno. Karjakin na pewno nie musi się wstydzić tego meczu.
-
Gdy mnie nie było w domu przyjechał kolejny, już trzeci w tym roku transport drewna. Dostawca zawiódł się na pewnym kliencie i ... aby niepotrzebnie nie rozładowywać u siebie, sprzedał mi z odroczoną datą płatności. Wystarczy, że zapłacę w czerwcu.

wtorek, 29 listopada 2016

Konkurs na pracownika - byłem w komisji

Takie czasy, że o pracę ciężko a tu jeszcze konkursy. Zdarzyło się, że pełniłem już obowiązki dyrektora. Dzisiaj przyszło mi egzaminować kandydatów na pracownika kadrowo-płacowego w naszej szkole, Wpłynęło 7 zgłoszeń a etatu jest tylko pół. W szkole pojawiło się pięcioro. Ja miałem przygotować test znajomości programów biurowych. Szukałem i widziałem na ogół trudne. Komentarz na ogół był taki, że układał lokalny guru a w praktyce i tak nie będzie to wykorzystywane. Dlatego postanowiłem zrobić test łatwy. Kandydaci mieli do dyspozycji internet zatem wystarczyło "być bystrym". Nie wiem dlaczego na to stanowisko wymagane jest wykształcenie wyższe ale to nie moja sprawa. Nie przyglądałem się zbytnio jak sobie radzili ale widziałem jak np. wpisywali "ręcznie" miesiące. Jeden kandydat jako decyzję wysłał pustą stronę a przecież mógł w internecie poszukać ... jak wygląda "decyzja administracyjna". Jeszcze ciekawiej było na rozmowach ale nie chciałbym  być z drugiej strony. Wszystko było jasne ok, pół godziny po ostatniej rozmowie ale kandydaci dowiedzą się dopiero pod koniec tygodnia. Taki system. Najlepsze jednak było jak pojawiłem się w pokoju nauczycielskim i ... nie chciałem powiedzieć - kto wygrał. Jedna z koleżanek mocno się obraziła, przynajmniej takie robiła wrażenie. Później twierdziła, że już wie ... ale mogła blefować. 
-
Próbuję przeforsować rozgrywanie tylko 7 rund na Gimnazjadzie w Skokach. Wysłałem maile do opiekunów wszystkich (prawie) drużyn. Do tej pory nie napisał żaden zwolennik 9 rund.
-
Zapisałem się na bieg 3 Króli, który odbędzie się 6 stycznia w stołężyńskim lesie.
-
Jutro będzie mecz szachów szybkich Carlsen-Karjakin. Obstawiam nadal na Carlsena ale dopuszczam własną pomyłkę.

piątek, 11 listopada 2016

Narodowe Święto Niepodległości

Inaczej jest w dużych miastach, inaczej w małych i jeszcze inaczej na wsiach. Maciej Ryska w Wapnie zachęca uczniów do przesyłania do niego zdjęć zrobionych na tle domu z wywieszoną flagą narodową. Ja też przesyłam mu co rok moje zdjęcie. Tych flag wcale nie ma tak wiele. Gdy wyszedłem na ulicę, to orientacyjnie na połowie domów były.
(Po południu pojechałem rowerem do Teodora - niestety więcej niż połowa domów była bez flag)
-
Rano było biało, teraz śnieg już stopniał. Pogoda prawdziwie listopadowa. Wczoraj w końcu dotarło drewno. Teraz zimy już nie muszę się bać. Obecny zapas na pewno wystarczy na dwa sezony grzewcze. Prognozy zapowiadają naprawdę zimne zimy. Zobaczymy.

-
Dzisiaj znów rozwiązałem komplet (5) zadań na chess.com (wczoraj zrobiłem jeden błąd w trzecim posunięciu jednego z zadań).
-
Wczoraj przyszła wiadomość, że Gimnazjada będzie w Skokach (1 grudnia) i ja będę ją sędziował.
-
Oczywiście czekałem na początek meczu Carlsen-Karjakin :)

poniedziałek, 17 października 2016

Cud mniemany ...

Miało być co innego ... a padło na to. Początkowo nie udawało mi się nawet kupić biletów. Okazało się, że Chrome nie poradziło sobie z niektórymi funkcjami. W Edge wszystko poszło bez przeszkód. Zatem w sobotę wyruszamy do Poznania :) do Teatru Polskiego. Jeszcze myślę nad startem w półmaratonie Wągrowiec-Skoki ... ale ... czas, pieniądze.
-

niedziela, 10 kwietnia 2016

Pozłacana "Złota Wieża"

Przez wiele lat z dużą rezerwą podchodziłem do rozgrywek "Złotej Wieży", bo zdawałem sobie sprawę, że poziom sportowy tych zawodów był taki sobie a nagrody były często wręcz tandetne. Sędziowałem oczywiście za darmo a i jeszcze trzeba było wszystko przygotować i posprzątać. W tym roku jednak ... zacząłem się "przełamywać". Nagrody dalej są "tanie" ale ... liczy się sama idea. Te rozgrywki są jedną z nielicznych szans, aby ci powiatowi "ostatni Mohikanie" mogli się spotkać i zagrać i ewentualnie kogoś jeszcze "zarazić" szachami. Od czasu gdy nie ma u nas rozgrywek ligowych jest praktycznie jedyną szansą pogrania w drużynowej odmianie szachów w powiecie. 
-
TABELA
FOTO

wtorek, 1 marca 2016

Ukrywanie rankingu

Sędziowałem dzisiaj GIMNAZJADĘ - 42 drużyny, prawie 200 szachistów. Starałem się to zrobić sprawnie. Tylko 10 minut spóźnienia na starcie (do przyjęcia). Duża sala, olbrzymi ekran dla projektora. Zegarów ... oczywiście "na styk", chociaż każda drużyna miała przywieźć ze sobą dwa komplety szachowe i było to wyraźnie zaznaczone w komunikacie. Wygrała drużyna Gimnazjum ze Zbąszynia (szkoła z przedmiotem nauczanym "szachy"), w ubiegłym roku mieli drugie miejsce. Przy czym ... był drobny "zgrzyt". Otóż w liście którą otrzymałem od SZS, akurat ta drużyna nie miała podanych rankingów, zatem domyślnie zostawiłem im 1000, chociaż domyślałem się, że na pewno będzie to jedna z najsilniejszych rankingowo drużyn. Zawodnicy na początku nawet zadeklarowali się, ze podadzą swoje kategorie szachowe, ponieważ pojawili się tuż przed rozpoczęciem a doświadczalnie wiedziałem, iż CA ma jakiś defekt (przynajmniej w tej wersji) w przydzielaniu numerów startowych i musiałbym prawdopodobnie "ręcznie" zmieniać numery startowe wszystkim drużynom a to są kolejne minuty. Postanowiłem pozostawić ustalone numery startowe. Tak oto turniej wygrała drużyna z ... 39. numerem startowym. Pod koniec rozgrywek pojawiła się jedna z opiekunek i zaczęła protestować w związku z tym faktem, że Zbąszyń ma kategorie a grają jako drużyna bez kategorii. Niestety trudno było mi wytłumaczyć, że to właśnie dla Zbąszynia było gorzej, iż tego rankingu nie było, bo mogli w początkowych rundach grać, ze słabymi drużynami a to mogłoby skutkować w przypadku równej liczby dużych punktów gorszym wartościowaniem dla Zbąszynia (granie na niższych stołach). Natomiast dla jej drużyny, chociaż odniosła porażkę ale z drużyną, która zajęła pierwsze miejsce mogło skutkować właśnie wzrostem punktacji pomocniczej.
Na szczęście ... stało się jak się stało i Zbąszyń miał samodzielne 1. miejsce.