Tak określił jeden z nauczycieli ostatnie białe komputery iMac w wapieńskiej szkole. Przełknąłem ten zwrot i głośno nie wyraziłem sprzeciwu, chociaż w duszy odezwał się bunt. Nie ukrywam, że mam sentyment do tych komputerów, chociaż już od kilku lat na nich nie pracuję. Tylko incydentalnie, gdy znajdę się w sali lekcyjnej, w której stoją. Do samego dziennika elektronicznego w zupełności wystarczą, ale niektórych stron już nie obsłużą, ... technologia uciekła.
W tym tygodniu dotarła do mnie przesyłka z USA. W środku był: plakat po angielsku, mniejsza wersja plakatu po polsku i koszulka. Próbowałem na metce koszulki doszukać się zwrotu "Made in China", ale nie znalazłem. Karton był tak wielki, że spokojnie zmieściłby jeszcze karton z MacBookiem, ale ... nawet iPada nie było. Tylko koszulka i plakat z "wierszykiem" ... Trudno mieć do mnie pretensje, że nie robię już filmów o programach dla Apple, ... skoro nie mam ich sprzętu, a pracuję na poleasingowym laptopie z Win 7 za kilkaset zł. Natomiast za cenę MacBooka mógłbym kupić dwa laptopy z Win o podobnych parametrach. MacBooka to musiałem kupić Jakubowi, bo z jakiś względów nie chciał laptopa z Win (za połowę ceny). Jednak Jakub studiuje i potrzebuje do swoich celów.
Apple w tej chwili, to jedna z najbogatszych firm na świecie, gdy wchodzili na polski rynek, to znalazły się środki na iBooki dla edukatorów, później znalazły się nawet środki na kolejną edycję (nową partię). Gdy dostawałem sprzęt czułem się zobowiązany do tworzenia i do reklamowania. Wydawałem nawet własne pieniądze na wyjazdy, na różne "zjazdy". Dzisiaj nawet z ciekawości kliknąłem i wyszukałem, że mój program autorski "Dzikie koty w szkole" jest nadal wykorzystywany w szkołach :)
Cóż, ... kto nie zasieje, ten nie zbierze. Ja nie będę dopłacał dla idei i budował siłę marki Apple za własne pieniądze. Bodaj wczoraj widziałem jak inny nauczyciel-youtuber prezentował na swoim kanale zalety pewnego urządzenia Samsunga. Nawet jeśli nie dostał tego urządzenia, to zapewne dostał coś za prezentację tego urządzenia i taki układ jest zdrowy. Ja ostatnio robię filmy o narzędziach od Google. Samo Google nie płaci mi za to bezpośrednio nic, ale chociaż pozwala zarabiać na tych filmach. Nie są to kokosy, ale gdybym się bardziej przyłożył, to ... pewnie mogłoby być całkiem nieźle.










