niedziela, 10 listopada 2019

Trzeba liczyć ...

... dalej niż przeciwnik!
Dzisiaj zagrałem sobie kilka partyjek. Wyniki były różne, na ogół zaskakujące, bo przegrywałem wygrane, wygrywałem w przegranych. Najbardziej zapamiętałem jedną w szachach 960. Przeciwnik miał o jeden punkt lepszy ranking i trochę więcej partii rozegranych i to tylko w szachach 960, zatem to jego specjalizacja. W debiucie zagapiłem się i straciłem niepotrzebnie piona, ale się rozwijałem i nie było najgorzej. W pozycji na obrazku a nawet już wcześniej widziałem swój potencjalny atak hetmanem na białą wieżę na f1, wiedziałem że trzeba zlikwidować obrońcę na g3 i partia będzie wygrana. Gdy przeciwnik zbił pionem z c4 na d5, to czułem, że zrobił błąd. Już od razu chciałem bić na g3, ale zauważyłem wtrącenie białym gońcem na d3, no to wymyśliłem, żeby jednak zbić wieżą na d5, żeby nie było tego wtrącenia i byłoby super, ale znalazł jeszcze inne wtrącenie tzn. pion na d4 i później goniec na d3. Jednak to wtrącenie by nie zadziało, gdybym jednak na d5 zbił skoczkiem. Dla komputera było to oczywiste. Powalczyłem jeszcze w tej parti i zrobiłem kilka pułapek, ale w tym przypadku należało policzyć dokładniej! 
Zmarła Gustawa Patro. Miała 92 lata. Gdy uczęszczałem do LO w Wągrowcu, pracowała w bibliotece i ... traktowałem ją jak "starą babcię" a to ponad 30 lat temu było.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza