Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trening. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trening. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2024

Wcale nie najlepszy wynik

 

Zamiast się spieszyć w 3 lub 5 minut, wolę sobie przełączyć zadania na tryb "przetrwania" i na spokojnie rozwiązywać. Dzisiaj tez nawet odchodziłem od komputera, stąd średni czas rozwiązywania zadania jest mimo wszystko zawyżony. Szło mi całkiem nieźle i myślałem, że nawet jakiś swój rekord pobiłem. Okazało się jednak, że to dopiero drugi wynik i kiedyś wykręciłem jeszcze lepszy. Wczoraj na zajęciach w MDK też grałem nie najgorzej. Za dwa tygodnie Mistrzostwa Powiatu, ... ale nie mam czasu, żeby specjalnie się przygotowywać.

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Nareszcie 10 km poniżej godziny ...

 ... w roku 2021, bo przecież robiłem ten dystans już poniżej 50 minut. Jednak gdy spojrzałem do dziennika biegowego, to okazało się, że od trzech lat biegałem tylko okazjonalnie, a nie regularnie. Obecnie mam za sobą kilkanaście regularnych treningów i powoli zaczynają pojawiać się efekty. Zastanawiam się, czy dam radę kontynuować treningi po rozpoczęciu roku szkolnego? Chciałbym.

wtorek, 19 listopada 2019

Czasami musi być gorzej

Niemożliwym (chyba) jest cały czas progresować. Przychodzą dni, gdy nie ma pełnej koncentracji, gdy daje znać o sobie zmęczenie. Jednak mając tego świadomość łatwiej jest przejść przez taki okres. Dowodzi to również, że trzeba być naprawdę świadomym zawodnikiem, aby tak przygotować formę, żeby na ważnej imprezie być na fali a nie w dołku.

wtorek, 20 sierpnia 2019

Wtorkowe marnotrawstwo

Odpuściłem sobie wyjazd do Poznania na szachy 960, aby nadrobić różne zaległości. Rano zacząłem od wizyty w PBS. Zwabiła mnie wizja wygranej w loterii. Szanse są niewątpliwie większe, niż w lotto, ale nadal znikome. Postanowiłem zainwestować w cztery wkłady po 500 zł, czyli razem 2000 zł. Dokładniej, to zamrozić na pół roku. Odsetki jakie otrzymam za tę lokatę są ... zabójcze ... 10 zł. Pracownica banku, gdy usłyszała moją sprawę, od razu uprzedziła mnie, że przynajmniej 20 minut, to potrwa. Ostatecznie potrwało ... ponad pół godziny. Drukowanych było kilkadziesiąt kartek, składałem kilkadziesiąt paraf i z dziesięć podpisów. Dowód mi kserowano, chociaż ostatnio było głośno, że nie wolno, ale banki podobno mogą. Komputer się zawieszał, zszywacz się rozwalił. Istna kontynuacja poniedziałku. Tyle papieru, tyle czasu ... Postanowiłem również odwiedzić zakład fryzjerski. Podobno ten zakład już kończy działalność, dlatego mało personelu. Czekania też ponad pół godziny. Zamiast nadrabiać zaległości wdałem się w rozwiązywanie zadań szachowych. Te, które mają ranking poniżej 2000, na ogół nie sprawiają mi problemów, ale czasami te niby banalne też mają drugie dno i wtedy strata rankingowa jest ... bolesna. Jednak zadania o wysokim rankingu, na szczęście, też udaje mi się rozwiązywać :)

wtorek, 6 sierpnia 2019

Zabawa w szachistę

Dzisiaj mogłem się poczuć ... jak zawodowy szachista. Ponad 300 zadań w ciągu jednego dnia. Tak pewnie musi wyglądać praca zawodowca. Bardzo łatwo się uzależnić, a jak się wpadnie w cug ... to trzeba ... odpuścić. Wynik kiepski, ale praca ogromna. Niewątpliwie takie podejście zaowocowałoby wejściem na wyższy poziom szachowy. Tylko ... po co?

sobota, 3 sierpnia 2019

Pogromca Nakamury (którego znam)

FM Kamil Plichta grał raz w Wapnie. Widziałem go również na kilku turniejach. Ma aspiracje zostać arcymistrzem ... i wszystko wskazuje na to, że mu się uda. Blitze to specjalność Nakamury i należy z pewnością do elity światowej, a Kamil ... wygrał. W takich partiach, bez dodawanego czasu, trzeba być naprawdę opanowanym, a jednocześnie podejmować decyzje błyskawicznie. Gratulacje. 
Trzeba przyznać, iż jego wytężona praca przynosi efekty.
-
Dzisiaj miałem dzień odpoczynku od rozwiązywania zadań, chociaż trochę ich jednak rozwiązałem. Jutro też nie będę przesadzał. Traktuję te dni jako przerwę w treningu. W poniedziałek postaram się rozwiązać przynajmniej 100.

środa, 31 lipca 2019

Trudny trening taktyczny (szachowy)

Rozwiązywanie zadań szachowych, to na pewno bardzo ważny element budowania siły szachowej. Na chess.com, za darmo było tylko 5 zadań na dzień. Na lichess.org ... nie ma ograniczeń. Można rozwiązywać (za darmo) całymi dniami. Przez ostatnie dwa dni rozwiązałem ponad 400 zadań. Nie mierzyłem czasu, ale z pewnością poświęciłem wiele godzin. Czy taki trening ma przełożenie na poziom gry? Podejrzewam, że nie ma tu wyjątku od treningów w innych dyscyplinach. Jednorazowy długi trening może zmęczyć i wręcz zniechęcić. Systematyczne krótkie serie pozwalają utrzymać "przyzwoity" poziom. Natomiast chcąc mieć wyniki ... trzeba trenować dużo i regularnie. Zatem żadnego odkrycia nie dokonałem. Dochodziłem już nawet do poziomu powyżej 2200, ale w tej chwili muszę pogodzić się z wynikami w okolicach 2100.

niedziela, 6 stycznia 2019

Dawaj, Królu, dawaj!


Tak mnie zachęcał do biegu fotograf na trasie. Założeniem było przynajmniej złamanie godziny, ale się nie udało. Przy czym 5 km zrobiłem poniżej 30 minut, ale widocznie tempo spadało. Z pustego i Salomon nie naleje. Nie było treningów, to i nie ma rezultatów. Można wręcz się cieszyć, że się dobiegło. Bieg Trzech Króli w Wapnie miał teraz swoją trzecią edycję i zapisanych było ponad 500 zawodników. To naprawdę dużo jak na takie Wapno. Gdyby miało być więcej, to już trzeba myśleć o systemie Toy-toy, bo szkoła staje się zbyt mała.
Nie mogę narzekać na pogodę. Było ok. zera stopni, nie było opadów i tylko symboliczny wiaterek, który trudno uznać za przeszkodę. Trasa nie ma wielkich górek, ale pofalowana jest chyba bardziej niż w Janowcu Wlkp. Jak wbiegałem na metę, to podobno spiker powiedział "król Jacek Haja". Myślę, że "dno biegowe" (moje) zostało osiągnięte. Zatem teraz chociaż wrócić do 2/3 treningów w tygodniu i powinna nastąpić poprawa. Teraz jeszcze sobie przypomniałem, że przecież całą końcówkę grudnia przechorowałem, co pewnie też ma znaczenie.
FOTO z biegu (MR)

niedziela, 18 lutego 2018

Braki, braki, ...

To nie był turniej na "5". Ale chociaż zdobyłem zdobyłem tylko 4,5 pkt. (na 7), to nie wracałem załamany. Przegrałem dwie partie. Jedną z rutyniarzem turniejowym Adrianem Kurzem, który gra naprawdę dużo w turniejach i w szachach szybkich jest naprawdę mocny. Drugą przegraną miałem z Wiesławem Dolotem, z którym na ogół wygrywam i dzisiaj też miałem wygraną ale tak się zapatrzyłem w marsz własnego piona, że zapomniałem o bezpieczeństwie własnego króla. W przedostatniej rundzie przyszło mi zagrać z Przemkiem Hoffmannem i uzyskałem już lepszą partię z aktywnym pionem więcej ale przy grze bez bonifikaty czasowej, to ... byłaby prawdziwa loteria. Zwłaszcza, że rundę wcześniej grałem z jego ojcem Bogdanem i zostało mi na zegarze ... 3 sekundy.
Wspomniałem o Adrianie i on ... ma często szczęście ale on się nauczył jak trzeba grać w szybkich szachach. Niby to jest proste i można to łatwo wytłumaczyć ale ... umieć zastosować w praktyce, to już wyższa szkoła jazdy. Poniżej nagranie z ostatniej partii ostatniej rundy. Starcie rutyny i młodości i ... młodość miała duże szanse ale na końcu zagrała fatalnie.
<tu był film>

-
Na YT też zabrakło ... tylko trochę, tylko niecałe 400 wyświetleń do 1,5 miliona. A zapowiadałem, że będzie teraz te 1,5 mln i co? Nie udało się. Trochę się obawiam o suby, bo przy wstawianiu filmów szachowych ... zaraz kilku widzów rezygnuje z subskrypcji. Ale nie mogłem sobie odpuścić takiego materiału szkoleniowego ... (jednak na prośbę jednej ze stron pojedynku usunąłem, może później przerobię)

środa, 11 października 2017

4 - ostatnia środa przed 18. MP

Śniadanie:
(tuńczyk w oleju, trzy gotowane jajka, kiszony ogórek i pomidor.
-
Obiad:
dwa plastry pieczonej karkówki na stypie Teodora.
-
Msza była o 11-ej w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja a ceremonia pochówku w samo południe na cmentarzu w Srebrnej Górze. Został pochowany w grobie wraz z rodzicami (moimi dziadkami) i bratem Karolem. Podobno podczas kopania były jeszcze resztki sukienki Agnieszki. Chociaż cały dzień padało, to ... w południe na tę godzinkę przestało. Stypa była w Niemczynie i było naprawdę dużo rodziny (ponad 100) ale nie sposób było porozmawiać. Natomiast można było zobaczyć, że ... wszyscy się postarzeli ...
-
Trochę zaskoczyłem młodzież, bo jednak pojawiłem się na zajęciach SKS a chyba nie wierzyli, że przyjadę.
-
Na chess.com coś przekombinowałem w jednej partii - wiedziałem co mi grozi, wiedziałem że w tym wariancie są groźby ale ... się odważyłem i chyba przegram, bo nie do końca policzyłem.
-
Dzisiaj był ostatni poważny trening biegowy przed 18. MP:
2 km wolno,
1,2 km szybko,
0,8 km wolno,
1,2 km szybko,
0,8 km wolno,
1,2 km szybko,
0,8 km wolno,
i 1 km prawie startowo.
Ostatecznie przebiegłem to trochę wolniej niż 2015 r.  i dużo wolniej niż 2016 r. przed Berlinem ale to dlatego, że ... dopiero po biegu szukałem zapisków z przygotowań do Berlina. Zapas sił jeszcze  był.
-
W wielu mediach głośny stał się temat ucznia wyrzuconego z pociągu przez konduktora z powodu braku legitymacji. Uczeń miał zaświadczenie, że ... jest uczniem a szkoła jest w trakcie wymiany pieczątek (rzeczywiście wiele szkół również w Wapnie zmienia nazwy i pieczątki w związku z reformą). Tak się kończy "ślepe" egzekwowanie prawa.
*Sytuacja zaczyna się komplikować ... PKP publikuje wyjaśnienia.
-
Ładna, parzysta liczba subskrypcji :)

poniedziałek, 9 października 2017

6 - ostatni poniedziałek przed 18. MP

Śniadanie:
(tuńczyk w oleju, pół kostki twarogu, dwa jajka gotowane, dwa ogórki kiszone i jeden pomidor)
-
Obiad:
(kiełbasa polska, dwa ogórki i pomidor)
Na śniadanie herbata i kawa, na obiad kawa i na kolację kawa. Teraz zdaję sobie sprawę, że jeszcze trochę wody trzeba dołożyć.
Wieczorem 6 km: dwa wolno, trzy szybko i ostatni rozluźniająco.

sobota, 30 września 2017

4 minuty za wolno

... ale wcale mnie to nie rusza. Dzisiaj, dwa tygodnie przed MP miałem start kontrolny na 21,1 km. Powinienem biec ... na całość ale nie potrafiłem wykrzesać z siebie zapału do biegu. Pierwsze 10 km było nawet w planowanym tempie. gdzieś na 13-14 km za bardzo się zamyśliłem a było pod wiatr i zgubiłem minutę. Później nawet chwilami chciałem nadrobić ale i tak minimalnie traciłem ostatecznie 1:56:50 co sugeruje czas w maratonie na poziomie 4:10, jednak fakt że po biegu nie czułem się absolutnie zmęczony, pozwala nadal myśleć o czasie poniżej 4 h. 
-
Weekend będzie niestety zmarnowany na ... pracę przy żmudnej, małoproduktywnej pracy.

piątek, 25 sierpnia 2017

Trzydziestka wymęczona

Wczoraj nie dokończyłem myśli o zaletach profesjonalnych treningów. Przy czym przez "profesjonalne" rozumiem - podparte setkami bądź tysiącami doświadczeń. Do profesjonalnego treningu przejdę wkrótce (bo zrobiłem sobie zrzut ekranowy z treningu z motivato.pl dwa lata temu) i tam wcale nie trzeba biegać tak dużo a efekty powinny przyjść. Teraz biegam sobie cały czas, tak jak podpowiada mi własna intuicja. Dzisiejszy bieg miał mi pomóc zbić wagę poniżej 70 kg i niby się to udało ale myślałem, że będzie jeszcze lepiej. Biegłem wolno, tak aby wytrzymać cały założony dystans. Okazało się jednak, że 30 km to było wszystko na co było mnie dzisiaj stać. Więcej nie dałbym rady a do Maratonu Poznańskiego zostało półtora miesiąca. Wcale nie jest łatwo zbijać kilogramy ale te 5 będę musiał.
Wydzwaniali do mnie dzisiaj w związku z jakimś projektem "rodzina" - gdy się zorientowałem, że to chodzi o ubezpieczenia, to podziękowałem i skończyłem rozmowę. 
Swoją drogę siostrze udało się po nawałnicy wyciągnąć od PZU całkiem godną sumkę. Pomagałem jej przy fotograficznej dokumentacji i mam obiecane piwo. Jednak te szkody to ... 
jednak skoro płaci, to grzechem byłoby odpuszczenie.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Test pompek i zalety treningu

Bieganie bieganiem ale trzeba jeszcze pamiętać o górnych partiach ciała. Zawsze byłem zwolennikiem prostoty i uważam, iż niewiele trzeba aby utrzymać tężyznę fizyczną. Na pewno nie potrzeba wydawać pieniędzy na siłownię. Obecnie jestem na etapie treningu 26-30 pompek. O ile pierwsze trzy dni treningowe przeszedłem spokojnie, to od przedwczoraj są problemy. Mam kłopot z piątymi seriami. Właściwie to dzisiaj nie mogę sobie zaliczyć ostatniej serii. Po dwudziestu musiałem się na kilka sekund położyć, później było pięć i znów kilka sekund leżenia. Jednak i tak jestem zaskoczony, że po tym dniu przerwy udało mi się wskoczyć na ten obecny "5-ty" dzień i wykonać cztery serie. Nie myślałem nawet o dojściu do 100 pompek. Myślę, że 50 (może 51) by mi starczyło. Znalazłem poniższą tabelę i wynika z niej, że jest ... "dobrze" i ok.
Wczoraj zastanawiałem się, czy uda mi się dzisiaj przekroczyć granicę 2100. Udało się, rozwiązałem wszystkie 5 zadań. Jednak tylko w jednym dobrze zapunktowałem. Pozostałe zrobiłem za 1 punkt (i 2) - tak się bałem popełnić błędu, że sprawdzałem i sprawdzałem a czas leciał.
Dzisiaj znów widziałem wejścia  do wpisu o zamknięciu konta chess.com zatem co jakiś czas ktoś wylatuje. Ja zacząłem jedną z partii "feralnym" "debiutem Helloween", za który prawdopodobnie mnie zbanowano. Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.

piątek, 28 lipca 2017

Mari Smith - mistrzostwo mediów społecznościowych

Niedawno zaproszono mnie do grupy Animatron Wave na FB. Od tygodnia stale przypominano, że będzie transmisja na żywo od Mari Smith. Wyczuwało się, że bardzo "przeżywają" tę Mari a dla mnie ... była anonimową kobietą. Jednak skoro tak żyli tym wydarzeniem, to ... się nastawiłem, żeby chociaż zobaczyć, co też Mari ma do przekazania. Pierwsze wrażenie - nienaturalnie piękne, wręcz pokazowe zęby. (pewnie z producentami past do zębów też ma kontrakty) Dopiero później doszedłem, że ta pani jest jakimś guru w dziedzinie social mediów i ten Wave od Animatrona zwrócił się widocznie do niej, aby dała recenzję tego programu, który oni próbują zacząć wprowadzać na rynek. Pani pracowała na Macu i kilka razy szukała swojego QuickTimea ... no i oczywiście bardzo chwaliła Wave, ponieważ znakomicie jej zdaniem nadaje się do pracy nad materiałami video dla social mediów a materiały video o wiele bardziej przemawiają niż text etc. etc. 
Patrząc jednak z drugiej strony ... jak na opłacony materiał reklamowy jeśli ponad dobę po transmisji jest raptem trochę ponad 5000 wyświetleń, to ... nie jest to oszałamiający wynik. Jak się jeszcze poczyta te komentarze, to pojawia się naprawdę sztampowy obraz Amerykanek. Jedna z widzów sprawdzała w AppStore i nie było tam aplikacji Wave, czyżby Wave nie była na Mac? Godzinę patrzyła na film i nie zorientowała się, że wszystko dzieje się w oknie przeglądarki?
-
Tak czy owak czuje się, że media społecznościowe powoli przejmą pałeczkę od tradycyjnej telewizji i nie da się uciec od tego.
-
Dzisiaj pobiegłem 10 km i wreszcie lekki postęp - tzn. zszedłem do 55 minut. Jednak to cały czas jeszcze za dużo a jest tak, bo waga cały czas za duża. Obecnie 74 kg a chciałbym zejść do 65-66 kg, czyli jeszcze przynajmniej 8 kg mniej. Minął miesiąc wakacji a ja dopiero 2 kg zdołałem zgubić.
-
Przed 15-ą była całkiem mocna burza.

Podejrzewam, że tam gdzie rzepak nie był jeszcze wymłócony, to ... grad mógł wymłócić. Tylko współczuć rolnikom.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Gdzie jest dno?

Zacznę od szachów. GRATULACJE dla naszych szachistów! To naprawdę wielkie osiągnięcie! SZACUN! Brązowy medal w Mistrzostwach Świata ... robi wrażenie! Tak trzymać! Panie miały mniej szczęścia ale przecież też wypadły co najmniej przyzwoicie.
Teraz moje szachy. Jadąc na turniej do Kcyni ... chciałem się ... "dobić". Udało się. Nigdy szachy błyskawiczne mi nie leżały. Natomiast zagrać w tak silnie obsadzonym i jednocześnie z tak małą liczbą zawodników, to już naprawdę "szaleństwo".
Właściwie, to mogę się cieszyć, że byłem 10-y a nie 12-y :) Ostatnią partię grałem z GM A. Maksimenko i ... nawet po partii powiedział mi, że był moment gdzie mogłem trochę namieszać. Jednak właściwie, to jest pewnie tak jak mówił Adrian Kurz, że taki klasowy zawodnik, wygrałby z amatorem nawet bez figury. Zresztą sam dał najlepszy przykład. Znalazł się w partii ze mną w ciężkiej sytuacji, stracił piona, miał 10 sekund a ja 1 minutę i 10 sekund i nie przyjął remisu i ... wygrał jeszcze z lepszym czasem..
Teraz o kondycji fizycznej. Przez ostatni miesiąc bardzo mało ćwiczyłem i biegałem. Kilogramów przybyło a kondycji nie czuć. Dzisiaj pobiegłem 7 km i postanowiłem "odwrócić" tendencję. W końcu zapisałem się na MP. 
Zmęczenie całym tym czerwcem i wszystkimi wydarzeniami dało wyraźnie znać o sobie. Całe szczęście, że są wakacje. Tytuł wpisu miał sugerować, że właśnie dzisiaj nastąpi ... odbicie od dna. Ale to nie jest takie proste! Po biegu sprawdziłem pocztę a tam ... wiadomość od Śnieżki, której treści nie mogę ujawniać. Generalnie chodzi o poprzedni wpis, ... który jeszcze jest. Następne zdanie powie wszystko. Szukam kontaktu do dobrego prawnika, bo prawdopodobnie będę potrzebował.
-
Spojrzałem jeszcze na obrazek, którym ilustruję ten wpis a dokładnie górną jego część. Jakże wymowny motyw?

poniedziałek, 29 maja 2017

Czasami trzeba ... się mobilizować

Pieniądze przelane, numer nadany. Teraz nie ma odwrotu - trzeba wziąć się za treningi. Mając już doświadczenie nie powinno być problemów ze złamaniem 4 godzin ale może warto pomyśleć o nowym rekordzie? Żeby jednak czegokolwiek dokonać - trzeba się zmobilizować.
-
Udało się załatwić filmowanie na czwartek ... ale wf-iści chcą mnie "zepchnąć" na koniec. Oczywiście jest to dobre rozwiązanie dla załatwienia dnia i załatania dziury. Natomiast uczniowie mogą już być znudzeni dniem i ... może im się nie chcieć. Jeszcze myślę. Oczywiście normalnie powinienem powiedzieć "nie" ... ale dla mnie czasami oczywiste decyzje nie są oczywiste.
-
Długo czekałem na zgodę na sędziowanie turnieju klasyfikacyjnego, który chciał zorganizować Krzysztof w Wągrowcu. Ponieważ nie mam pierwszej klasy sędziowskiej, to musiałem taką zgodę uzyskać. Ok. godziny 18-ej otrzymałem SMS od Krzysztofa, że turnieju jednak nie będzie a ok. 20-ej otrzymałem zgodę na sędziowanie tego turnieju ale bez możliwości grania ... ale to już nie ma znaczenia.

niedziela, 28 maja 2017

Forma intelektualna

Formę fizyczną widać naocznie i bezpośrednio tzn. jeśli ktoś ma refleks, szybkość, wytrzymałość itp. to widać ją gołym okiem. Forma intelektualna potrzebuje trochę więcej czasu, aby się "objawić" dla otoczenia. Natomiast zawodnik/sportowiec czuje ją pewnie tak jak w przypadku formy fizycznej. Przez ostatnich 10 dni nie miałem czasu na rozwiązywanie zadań a od innych spraw na głowie ... głowa wręcz mnie bolała. Prawdopodobnie największym obciążeniem było kręcenie filmu, bo jak już nakręciłem ten film, to czułem że głowa już tak nie boli. Wczoraj wróciłem do rozwiązywania zadań. Pierwsze i zaraz wielka niespodzianka +12 punktów, czas zdecydowanie lepszy od średniego dla tego zadania. Jednak czasami mógł to być czysty przypadek. Do następnych zadań podchodziłem już z rezerwą ale też zamiarem, aby koniecznie, dobrze rozwiązać ... i udało się. Wszystkie rozwiązałem dobrze a jedno też w najlepszym czasie z wynikiem 100%. Niewątpliwie w takim dniu mógłbym na prawdziwym turnieju zrobić dobry wynik. Teraz, przy okazji tej dobrej formy trzeba by pomyśleć - w jaki sposób tak pokierować życiem, aby przygotować taką formę właśnie na ... wybrany dzień :) 

sobota, 13 maja 2017

Dobre chęci, ... to za mało!

Potrzebna jest praca, praca i praca. Tak w szachach jak i w biegach. Gdy spojrzałem w kalendarz treningowy roku 2016 i spojrzałem na maj, to się przeraziłem. W kwietniu mnóstwo treningów, w maju do 13-go przebiegniętych 60 km. A teraz? Faktem jest, że pogoda przez ostatnie tygodnie była niesprzyjająca, tzn, zimno i przekropnie ale ... można było chociaż w domu. Jakieś brzuszki, jakieś pompki? 
-
Własnie słyszę, jak w tv opowiadają o atakach hakerskich na wielką skalę, na całym świecie. To by tłumaczyło olbrzymią liczbę wizyt z Rosji na blogu i problemy z internetem w szkole.
-
W szachach też niedawno cieszyłem się znakomitym wynikiem przy rozwiązywaniu zadań a dzisiaj całą nadwyżkę "roztrwoniłem".

sobota, 14 stycznia 2017

Wizerunek ... się liczy?

Kacper Bednarek przysłał mi dzisiaj baner i awatar, które przygotował specjalnie dla mnie. Pamiętam, że gdy jeszcze chodził do szkoły, to na przerwach rozmawialiśmy o ... technologiach, YT, itp. Sam się wtedy zadeklarował, że mi zrobi baner, żeby mój kanał wyglądał ... "współcześnie" (?) W szkole mu nie szło, akurat u mnie miał "spokój". Myślę, że w życiu sobie poradzi :) Nie wiem jeszcze, czy wykorzystam jego prace ale ... przynajmniej przypomniał mi, że trzeba dbać o wizerunek i starać się "być" na czasie.  :) Jak widać ... widzi we mnie ... sportowca :) 
Wczoraj odbyły się pierwsze, próbne zajęcia siatkówki z gimnazjalistami, z którymi mam zamiar realizować projekt SzKS. Ponieważ przyszło siedmioro, przyszło mi grać i "moja" drużyna wygrała.
-
Ewa oczywiście nie była zadowolona, że zostałem dodatkowo w szkole. SZS też zastrzega, aby zacząć DOPIERO po oficjalnym rozpoczęciu projektu. Co oni się tak boją? Ideą projektu teoretycznie jest popularyzacja sportu ... ale wygląda, że chyba ważniejsza jest kasa i przepisy. Widocznie nikt już nie wierzy w bezinteresowność.
-
Ruszyła transmisja ... Radek GOOOOO!!!!