Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagrody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagrody. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 maja 2023

Kolejna wygrana z PKO BP

 

Znów pobawiłem się w copywritera w konkursie PKO BP "10 lat IKO". Pierwsza nagroda (jedna) wynosiła 10.000 PLN i ta by mnie "ustawiła" :) później było kilka (10?) po 1000 PLN i kilka (10?) po 500 PLN, czyli takie "trzecie" miejsce zająłem. Ewa oczywiście ma już pomysł co zrobić z tym 500 i ... nie obędzie się bez dołożenia. Tak to jest z nagrodami. Strasznie długo trwało czekanie na rozstrzygnięcie, później długo trwało czekanie na samą nagrodę. Miałem dużo roboty, żeby odszukać ten mój komentarz ... konkurencja była duża :)

piątek, 26 sierpnia 2022

Lokalny copywriter

 

Tak jak się spodziewałem ... jednak wygrałem, ... ale nie wycieczkę do Grecji lecz tylko butelkę Metaxy.

Moje teksty ... są może ciekawe, ale nie aż tak. Taki ... lokalny copywriter ze mnie :) Ale co tam? Wakacje  się kończą. Powoli trzeba się oswajać z prozą codziennej pracy :)


sobota, 6 kwietnia 2019

NIVEA - film wysłany

Minął już półmetek szóstego kwietnia a wyników "ZENbooka" nadal nie ma opublikowanych. Gdybym wygrał, to może bym się pobawił w poprawianie filmu. A tak dokonałem ostatecznego zgłoszenia i ... mam spokój z oglądaniem w kółko "niebieskiego" filmu dla NIVEI. Ponieważ robiłem go ... dla społeczności uczniowskiej, to chciałem aby wypadł jak najlepiej. Ponieważ robiłem go programem ffD i na przeciętnym laptopie, to musiałem być skoncentrowany a taka "postawa" nie podobała się Ewie (że tyle siedzę przy komputerze). Niestety, żeby zrobić coś "porządnego" trzeba się poświęcić. Już po wysłaniu pracy konkursowej ... skusiłem się na wykonanie testu (dla dzieci). Na obrazku wyniki :) 

niedziela, 25 listopada 2018

Bounty hunter

(Łowca nagród) Wygadałem się uczniom w szkole, zatem nie jest to już tajemnicą. Pieniądze już się rozeszły, zatem nie ma ich jak ukraść. Wpisu dokonuję z kronikarskiego obowiązku. Tak, udało mi się dwa razy wygrać 5000 zł :) Dla ścisłości, to jeszcze wcześniej (przy zakładaniu firmy) udało mi się wygrać 2000 zł, też w analogicznym konkursie. Konkursy miały charakter ... literacki. Trzeba było napisać krótkie teksty i napisałem. Najdziwniejsze jest to, ... że nie zauważyłem, aby PKO BP gdziekolwiek opublikowało te teksty, ale to ich problem. Moim problemem jest, że ... pieniądze się skończyły i trzeba się rozejrzeć za ... kolejnym konkursem. Pieniądze mają dziwną właściwość szybkiego znikania. Najwięcej "zjadły" 18-ki Jakuba. Sama jego impreza, to już ponad 5000 a każdy wyjazd na inną 18-kę to też wydatek, trzeba dać na prezent i jeszcze zawieźć i przywieźć a np. dzisiaj dwie wyprawy do Gościejewa (za Rogoźnem), to prawie 200 km. Kurs prawa jazdy, to też niemal 2000 a z kieszonkowym, to grubo ponad. Do tego była instalacja gazowa w Micrze Maksa prawie 3000, a później przygody z oponami i innymi "drobnymi" naprawami też ponad 1000 i jeszcze do mojego i20 musiałem komplet opon zimowych kupić. Teraz pisząc widzę, że to już ponad 10000 a przecież ile było jeszcze innych wydatków ... fiu, fiu. Przypomniało mi się jeszcze, że próbowałem z filmem reklamowym (nagroda też była 5000 zł), ale się nie udało, ale "nóż, widelec" - może parę groszy zarobi?

-

niedziela, 22 lipca 2018

Konkurs dla odważnych - wyniki

Gdy zobaczyłem na stronie wyniki, to byłem ... przekonany, że wygrałem ale margines niepewności sobie jeszcze zostawiłem. Zawsze mógł w Damasławku znaleźć się inny "szalony" Jacek, który wziął pożyczkę, aby wystartować w konkursie. Jednak gdy otrzymałem wiadomość ...
i sprawdziłem stan konta, to wszystko było jasne - wygrałem! Gdy miesiąc temu robiłem wpis o udziale w konkursie, wspomniałem że opiszę jak to jest z oprocentowaniem tej pożyczki, ... ale nie mam jeszcze chęci, aby to opisać. Orientacyjnie "na czysto" wygrałem ok. 4000 bo ok. 1000 pójdzie na odsetki od pożyczki. Niemniej jest to ... duży sukces. Nie wiem jakie znaczenie ma kolejność na liście nagrodzonych i pewnie się nie dowiem ale właściwie nie ma to znaczenia. Ryzykowałem wiele. Ewa, gdy się dowiedziała (o pożyczce) była bardzo zła ... i trudno się dziwić. Gdybym nie wygrał, to ... byłbym ok. 1000 zł uboższy. 

sobota, 23 czerwca 2018

Konkurs dla odważnych

Złote baloniki wyglądają ... kusząco? Latająca wróżka ... pasuje do baloników i logo. Jednak, aby wystartować w tym konkursie trzeba ... wziąć pożyczkę. Pożyczka oczywiście kosztuje. Ilu znajdzie się odważnych, którzy zaryzykują własne pieniądze dla niepewnej nagrody? Wątpię, aby organizatorzy podali liczbę zgłoszonych prac. Ja jestem na tyle odważny, że ... informuję publicznie, iż wystartowałem :) 
Wyniki konkursu będą ogłoszone na początku sierpnia. Wtedy pozwolę sobie na szersze opisanie problemu oprocentowania. Jako nauczyciel matematyki co jakiś czas na lekcjach matematyki tłumaczę dzieciom oprocentowanie. Natomiast biorąc tę pożyczkę do końca nie byłem w stanie policzyć ile zapłacę. Linki kierują do obszernych dokumentów wielostronicowych napisanych drobnym drukiem, w którym nie sposób znaleźć właśnie tego czego się szuka. Podane RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania. (wskaźnik ten informuje o całości kosztów, jakie trzeba ponieść w związku z daną pożyczką w stosunku rocznym) nijak nie pasuje do kwoty wyliczonej przez automat na stronie.
-
W czwartek, tuż przed rozpoczęciem zakończenia roku szkolnego klas 1-3 nastąpiła przerwa w dostawie prądu. Tak się złożyło nieszczęśliwie, że jedna rodzina utknęła w windzie. Jako, że byłem jedynym facetem w tamtej okolicy wszyscy patrzyli na mnie jako potencjalnego ratownika. W pierwszym odruchu radziłem poczekać na włączenie prądu ale po chwili zdałem sobie sprawę, że to może trochę potrwać. Przyjrzałem się jeszcze raz wejściu do windy. Zauważyłem trójkątne wyjście i już wiedziałem jaki klucz będzie potrzebny. W szufladzie, w sekretariacie bez trudu rozpoznałem właściwy klucz. Pierwsze podejście i drzwi puściły ale winda jest wyżej. Zatem szybko na następne piętro i teraz drzwi już natychmiast ale za nimi następne - wewnętrzne. Niestety nie było widać już podobnego zamka jak wcześniej. Trzeba było pomyśleć, ale "rozszyfrowałem" konstrukcję i sprytnie otworzyłem drzwi wewnętrzne i uwolniłem rodzinkę. Jeden z obserwatorów pochwalił mnie ... za spokój. Jednak w takich sytuacjach przydaje się "zimna krew". Przecież gdyby ktoś tam rzeczywiście zapoczątkował nerwy albo panikę, to mogło się zrobić nieciekawie, a tak "akcja" skończyła się pełnym sukcesem i bez emocji. 

piątek, 22 czerwca 2018

Nagroda Herbu Powiatu Wągrowieckiego

Dzisiaj na zakończeniu roku szkolnego zobaczyłem Wicestarostę Wągrowieckiego w towarzystwie Wójta Wapna. W swojej karierze nauczycielskiej nie przypominam sobie, aby był na zakończeniu roku szkolnego jakiś oficjel wyżej wójta. Gdy wyszli na środek i rozpoczęli laudację i ... padło hasło 20 turnieju,  ... to natychmiast domyśliłem się, że pewnie będzie o ... mnie. Gdy już wyszedłem na środek ... próbowałem sobie ułożyć w głowie jakieś krótkie podziękowanie. Właściwie szybko znalazłem wyjście - powiedziałem, że w życiu kieruję się maksymą minimum słów, maximum działania i ... dlatego nie będzie przemowy ... dziękuję!

Wspomnę jeszcze o dwóch szczegółach, które mi się ... zapamiętały. Dyrektor miał muchę zamiast krawata i ... jeden uczeń, który na początku uroczystości wręczył mi różę a na końcu uroczystości przyszedł do mnie i tak trochę nieśmiało poprosił mnie o tę różę, bo jeszcze komuś miał dać. Oczywiście pozwoliłem mu zabrać tę różę z powrotem.
______
naszemiasto.pl
wapno.pl

środa, 27 września 2017

Oj, naiwny, naiwny, naiwny,

Gdy otrzymaliśmy z Maciejem zaproszenie na Galę "Wielkopolski Nauczyciel Roku", to ... byłem przekonany, że "coś" dostaniemy. Przecież nie będą nas ciągnęli do Poznania na kawę i ciastko. Gdy zjawiliśmy się pod Teatrem Wielkim w Poznaniu i zobaczyłem jak wielu ludzi wyglądających na potencjalnych nauczycieli kręci się w okolicy zaczęły nachodzić mnie wątpliwości. Gdy weszliśmy na salę i zobaczyłem jak wiele osób obraca w dłoniach zaproszenia takie jak moje, to ... już wiedziałem, że "po ptokach". Ostatecznie ... był dla nas jeden "ptok" tzn. Michał Szpak :)

czwartek, 14 września 2017

Upór czasami popłaca

Wczoraj ostatnie 5 zł, które było na moim koncie STS postawiłem ... znów na GM Dariusza Świercza. Tym razem w końcu się doczekałem i wygrałem prawie czterokrotność stawki. Partia była długa i nie oglądałem jej do końca. Dopiero dzisiaj rano z niepokojem zajrzałem, aby sprawdzić rezultat. Z tego szczęścia chciałem dzisiaj znów postawić na Polaka ale nie dane mi było, ponieważ rada pedagogiczna przedłużyła się prawie do 19:30 a może nawet nie było szansy obstawiać, bo nie widziałem dzisiaj szachów. Okazało się jednak, że ... zaoszczędziłem 5 zł, ponieważ DŚ wziął szybki remis, który prawdopodobnie gwarantował mu 3. miejsce. 
-
Rada była długa, obrady objęte są tajemnicą ale ... sama końcówka była bardzo emocjonująca. Dlaczego? Dlatego, że dotyczyła ... nominacji do nagrody wójta ...
-
Skoro już o nagrodach, to ... nie dostanę nagrody kuratora i wiem o tym już od sierpnia, chociaż powinienem wiedzieć od lipca. Kuratorium miało wyznaczony termin publikacji listy nagrodzonych ale "po cichu" opublikowało prawie miesiąc po terminie. ... Z nudów (wakacyjnych) zrobiłem sobie "mapkę nagród". Lokalizacja daje trochę do myślenia. 
Poznań, Kalisz i Konin wzięły prawie wszystko. W powiecie wągrowieckim jedna nagroda (nauczycielka z przedszkola w Wągrowcu). Statystycznie na każdy powiat powinny cztery ale w wielu nie było wcale. Oczywiście nagrody nie muszą być rozdzielane statystycznie. System przydziału zna ... przyznający i to by było na tyle.
-
Ja jednak ... i tak nie mam prawa narzekać. Wczoraj otrzymałem zaproszenie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego na galę wręczenia nagród w konkursie "Wielkopolski Nauczyciel Roku". Kolega Maciej Ryska też dostał. Kto zostanie WNR, to zapewne okaże się dopiero na gali ... ale jak zdążyłem sprawdzić w sieci, to ... zapewne każdy z zaproszonych przynajmniej tysiąc dostanie. W tym wypadku trzeba być wdzięcznym dyrektorowi, który zdecydował się wykorzystać teksty przygotowane do uzasadnień nagród kuratora. To co nie przemówiło do KO, przemówiło do UM ... "upór czasami popłaca".
-
Ponieważ rada była tak długa (ze względu na statut) i tak nerwowa (ze względu na nagrody) nie odważyłem się już nawet zabierać głosu w punkcie "wolne głosy". W tym roku znów czeka nas ... mnóstwo roboty biurokratycznej a ja nie odważyłem się forsować pomysłu elektronicznego kalendarza szkolnego oraz elektronicznego obiegu dokumentów. Nawet o nowinkach w szkolnym dzienniku elektronicznym nie opowiedziałem. Jednak pocieszające jest, że coraz częściej słyszę w takich luźnych nauczycielskich rozmowach pochwałę dziennika elektronicznego. Dopiero teraz ludzie zaczynają doceniać jaka to wygoda. Szkoda jednak, że nie chcą przyjąć do wiadomości innych nowinek technologicznych a tak chętnie sami rzucają się w "otchłań biurokracji" (statuty, regulaminy, programy takie siakie i owakie, ewaluacje, kontrole zarządcze, ipet-y, itd. itp.)
-
Mam nadzieję, że mój upór w końcu przebije i ten "mur".
-
Od jutra rusza akcja ... "Niemcy" tzn. młodzi niemieccy szachiści przybywają do Wągrowca a Lothar, czyli człowiek, który czasem się nie przejmuje, już nie może się doczekać naszego spotkania. Jutro pizza, w sobotę zwiedzanie i basen a w niedzielę Memoriał Ferdynanda Dziedzica w Trzciance. Pewnie nie będzie czasu pisać.
-
Jeszcze zajrzałem na stronę amerykańskiego turnieju i ...
same remisy! Poważnie rozważałem obstawienie takiego zakładu ale jak już wcześniej pisałem nie miałem nawet możliwości. Oprócz zwycięstwa (w partii) DŚ poważnie rozważałem obstawienie samych remisów w ostatniej rundzie. Taki trafiony zakład na wynik w pięciu meczach mógłby przynieść naprawdę duże pieniądze.

środa, 26 lipca 2017

Cyferki i ...

Tylko czterech wyświetleń zabrakło wczoraj na YT, aby na liczniku wyświetliło się siedem jedynek.  W zadaniach na chess.com udało mi się dzisiaj wrócić na poziom 2000+. 
Pierwszy raz w czasie tych wakacji przebiegłem 20 km i zrobiłem to poniżej 2 godzin. Po biegu ubyło 2 kg wagi ale to cały czas za mało, tzn. waga jest jeszcze niezadawalająca. 
Byłem już na trzecich zajęciach angielskiego dla nauczycieli i nie czuję się outsiderem a "wejście w tryby" kursu może być mobilizujące.
Cały czas brak publikacji listy nagrodzonych na stronach KO.
Przy czym jeśli chodzi o wymagania kuratorium, to tam pojawia się pojęcie "nieprzekraczalnego terminu".
Natomiast w drugą stronę już nie ma takiego trzymania się terminów. Teoretycznie taka lista powinna być opublikowana do 15 lipca a dzisiaj jest 26-y.
Od ogłoszenia wyników Konkursu Banku Pałuckiego też minęło już trochę czasu a ... ja nadal nie jestem poinformowany, że wręczenie nagród nastąpi 19-go sierpnia. Tzn. wiem to, bo czytałem na stronie ale ... przecież nie musiałbym tam zaglądać. Wyników losowania samochodu też nie podali ale przecież mogli chociaż jakieś zdjęcie z losowania dodać, żeby ludzie wiedzieli, iż losowanie się odbyło. Ciekawe swoją drogą, czy chociaż poinformowali zwycięzcę?
Trzeci dzień gram w MultiMulti łudząc się, że może dopisze mi szczęście. W poniedziałek wydałem 20 zł, wygrałem 4 zł. We wtorek wydałem 10 zł wygrałem 2 zł. Dzisiaj wydałem 10 zł i ...
Generalnie miałem w czasie tych wakacji znaleźć jakieś intratne zajęcie. W grę wchodziła nawet praca w największej fabryce trumien ale ...
-
Dzięki Animatron-owi, natknąłem się na film człowieka, który chce zmieniać zbocza Himalajów w kwitnącą krainę. Wygrał nawet Nagrodę Rolex-a. Zatem można prostymi środkami zdziałać naprawdę wiele!

czwartek, 6 lipca 2017

Tally me banana

"Policz me banany" a nie "dali mi banana" powinno się tłumaczyć słowa piosenki Harrego Belafonte "Banana Boat Song (Day 0)" z 1956 r..
Oglądam właśnie ... wystąpienie Donalda Trumpa ... oferuje nam (Polsce i krajom regionu) swoją tanią energię ... Pisałem już o tym - energia rzeczywiście jest tania ... ale po przywiezieniu robi się niestety droga.
-
Później oglądałem przemówienie Donalda Trumpa na Pl. Krasińskich (końcówki nie oglądałem, bo się dekoder zaciął.
-
Później pojawiła się informacja o potrzebie zatwierdzenia komentarza pod filmem "Szachy w kwadrans". Teoretycznie filtr wykrył dobrze, że to spam. Przecież to konkurencja ... ale zatwierdziłem. Ciekawe, czy się odwzajemnią linkiem do mojego filmu?
-
Później zajrzałem na stronę Pałuckiego Banku Spółdzielczego. (czy dotrzymali regulaminowego terminu?). Okazało się, że wygrałem :) ("dali mi banana") 
SONY DSC H300 - do odbioru dopiero 19 sierpnia br.

środa, 7 czerwca 2017

Twarda walka ale czy czysta?

O głosowaniach internetowych (i to w tym samym konkursie) pisałem już na tym blogu tutaj. Nadal uważam, że to patologia ... ale co robić? Skoro takie są reguły "gry". Obudziłem się dzisiaj przed pierwszą w nocy i zszedłem do komputera aby sprawdzić, czy głosowanie ruszyło? Okazało się, że ruszyło. Wapno miało już 1 głos, ja oddałem drugi. Szóstka miała już 18 głosów. Gdy rano wstałem Szóstka już wyraźnie mocno parła do przodu. W ubiegłym roku też (Szóśtka) przygotowali bardzo dobry film i nawet przez jakiś czas "wylecieli" z grupy awansującej ale jakoś udało im się w końcu (mniej lub bardziej czysto) awansować do dwudziestki i zajęli ostatecznie 3 miejsce. Obecnie moim zdaniem mają oprócz Wapna najlepszy film ... ale można pod pewnymi względami bardziej docenić nasz a gdyby ktoś znał kulisy powstawania, to na pewno. Dziwię się szkołom, które nagrywały film konkursowy mając boiska lepsze niż nagroda (przykład). Ale kto bogatemu zabroni? W trakcie dnia przypomniał się Kocioł Duży, który nabijał głosy w tempie ... niesamowitym. Wystarczyło odświeżać co chwilę stronę i wynik rósł i rósł. Przed chwilą sprawdziłem, przed chwilą przekroczyli 1,5 tys. a mieszkańców mają może 0,5 tys. Wapno w tym czasie dobiło do 240, gdy uczniów w szkole jest prawie 300 ... i wszyscy podobno głosują. W ubiegłym roku wygrała szkoła z Manasterza, też malutka wieś a szkoła im. ks.Kard. Stefana Wyszyńskiego - podobnie jak szkoła z Szóstki. Zresztą szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego jest więcej w konkursie. Jest nawet jakieś stowarzyszenie takich szkół (spółdzielnia?). Tylko głośno myślę. 
Myślałem nad tym - jak pozyskać więcej głosów ... ale nic nadzwyczajnego nie wymyśliłem. Teraz to nawet głowa mnie boli, bo oprócz tej akcji miałem jeszcze wiele innych spraw na głowie.
Jeśli ktoś to czyta i chce ... pomóc (do 18.06.2017), to może np. udostępnić z poziomu YT poniższy film. Tam w opisie jest link do głosowania.
Dzisiaj okazało się, że wiele osób, mimo komunikatów nie potrafi pojąć, że aby tak naprawdę głos został zaliczony trzeba jeszcze jeszcze kliknąć w link aktywujący. Wydaje się to banalne ... ale wcale nie jest. Mam na to wiele dowodów. 
Można mieć oczywiście zastrzeżenia do organizatorów, za wybraną metodę wyłaniania dwudziestki ale z drugiej strony ... jakże pouczająca może być taka akcja? Jak przecież trzeba przekonać otoczenie, żeby się poświęcili i przy filmie i przy głosowaniu. Jeśli rzeczywiście uda się przekonać do jednego i do drugiego dostatecznie wielu sprzymierzeńców, to ... można myśleć o sukcesie. Samemu się filmu nie zrobi i samemu się głosowania nie wygra.
-
W Mińsku ... bez rewelacji. Już widziałem przewagę JKD już mi się "marzyło" zwycięstwo ale ... remis ...
-
W domu ... zakończyła się budowa tarasu, który początkowo miał kosztować 1,5 tys, później była mowa o 2,5 .... a skończyło się na 3 tysiącach co właściwie czułem w kościach. No ale jak żyć bez tarasu? (ja mógłbym żyć ze starym tarasem)

wtorek, 11 kwietnia 2017

Parowóz Pt47-65 i genialna ściema JKD

Gratulacje dla JKD! Bardzo się cieszę, że JKD wygrał te 30 tys. zł. Jest tylko jedno ale ... taką "sztuczkę" jaką zaprezentował JKD potrafiłoby zrobić przynajmniej kilka tysięcy ludzi w Polsce :) Znalezienie mata w jednym posunięciu, to nie jest wielka sztuka, zwłaszcza gdy tam nie było limitu czasowego. Zapamiętanie 10 posunięć w 10 pozycjach dla laika mogłoby być problemem ale dla dobrego szachisty ....Wyrecytowanie tych 10 posunięć w czasie 1 minuty też nie widzę problemów, chyba że ktoś miałby problem z wymową lub zbytnio się zdenerwował.
OK, było widowisko? Było! Szachista wygrał? Wygrał!
-
GM Monika Soćko w pierwszej rundzie ME Kobiet pewnie przełamała białymi w obronie francuskiej FM Annę-Maję Kazarjan. Super.

_
Dzisiaj przejeżdżał przez Damasławek parowóz Pt 47-65, ostatni sprawny tego typu. Chciałem go sfilmować na stacji w Wapnie i minimalnie się spóźniłem ale ruszyłem w pościg i udało się :)

środa, 29 marca 2017

Srebrne Jacki

Niewiele brakowało, aby GM Jacek Tomczak, został Mistrzem Polski w Szachach. Niewiele brakowało, aby Jacek Haja został mistrzem typerów :) Jesteśmy z Jackiem nie tylko imiennikami ale mamy urodziny tego samego dnia :) Niewątpliwie jest to ogromny sukces Jacka, bo pewnie mało osób stawiało na jego medal a złoto było tuż, tuż :)
Ja co prawda jestem na trzecim miejscu tabeli, ale właściwie jest to 2-3 miejsce :) tylko punkt za zwycięzcą :)
Pewnie, gdyby wszyscy walczyli do końca, to było jeszcze lepiej ale na tym polega sztuka typowania, aby przewidzieć takie przypadki :)
-
Mistrzami Polski zostali GM Kacper Piorun i GM Monika Soćko - GRATULACJE!
-
Przy wpisie na FB o zdobyciu złotego medalu przez Monikę Soćko, jakaś pani dodała komentarz "czy Korwin Mikke, to widział?". Już chciałem odpowiedzieć (że przecież panie grały oddzielnie) ale się powstrzymałem :)
Nie mam czasu się rozpisywać o tych Mistrzostwach, bo za dużo mam innych obowiązków.

sobota, 10 grudnia 2016

W Kcyni - same piątki

IM Krzysztof Żołnierowicz - Jacek Haja (fot. Marcel Jaruzal)
Na zdjęciu "piątka" z IM Krzysztofem Żołnierowiczem. Ostatecznie piąte miejsce z wynikiem 5,5 pkt. Wynik taki sam jak w ubiegłym roku. Chociaż teraz remis (i wygrana też) w ostatniej partii dałby mi trzecie miejsce. Podobnie jak w ubiegłym roku wygrał m Karol Jaroch, z którym znów grałem białymi obronę francuską i znów przegrałem. Za to udało mi się wygrać z "Żołnierzem", chociaż miałem tę partię już przegraną, bo została mi wieża przeciw hetmanowi ale przeciwnik się pomylił. Szkoda, że do ostatniej partii przystąpiłem bez wiary w sukces. Faktem jest, że przeciwnikowi Krystianowi Janikowi remis nic nie dawał a widziałem dzisiaj jego partię z Piotrem Szybowiczem, gdzie też walczył do końca i tylko z konieczności przyjął remis z Piotrem.
Jechałem do Kcyni podobnie jak w ubiegłym roku ze względu na juniorów, aby mieli szansę się ograć. Turniej chyba spełnił ich oczekiwania, bo wracali zadowoleni. Jednego z moich zawodników przywiozła mama i odwiozła też ale była z tym mała ... termedyja (kłopotliwa sprawa)). W środę miałem kółko i mieliśmy w drodze miniturnieju wyłonić skład. Pech chciał, że wynik zmagań był nierozstrzygnięty. Wtedy rzuciłem hasło, że można jechać na własną rękę. Nagle dwóch było gotowych jechać z rodzicami. Następnego dnia przychodzi jeden z "pechowców" i mówi, że mama mówiła, "... że to skandal". Trochę się przestraszyłem - co ten uczeń tam naopowiadał. Postanowiłem wieczorem zadzwonić i wyjaśnić sytuację. Na szczęście mama nie była roszczeniowa i wszystko się dobrze skończyło i zawiozła sama ucznia.
Przy okazji przypomniała mi się historia związana z tegorocznymi "Mistrzostwami KP w Świeciu", gdzie młody organizator trochę namieszał z nagrodami (bo nie miał frekwencji). Tam trafił na roszczeniową mamę zwycięzcy i sprawa może się skończyć w sądzie. Oczywiście organizator popełnił błąd ... ale roszczeniowa mama może doprowadzić do tego, że człowiek się wycofa z organizacji szachów i życia szachowego i zamiast rozkwitu szachów w Świeciu będzie ... klapa i nie będzie nic. Pamiętam, że przy pierwszym PITS-ie, gdzie nagrodą dla najlepszego juniora miał być komputer, co prawda pod DOS-em i już mocno wysłużony ale jakieś zamieszanie też było. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło ale wtedy, to nawet wpisowego nie pobierałem od zawodników ... takie to czasy były.
-
Sędzia dosłał jeszcze fotki Piotra Szybowicza (dodaję moją z ostatniej rundy)
Dosłał również relację ...
III Mikołajkowy Turniej Szachowy w Kcyni za nami, ale wspomnienia pozostały z nami.
W sobotę 10 grudnia 2016 r. do Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki im. Klary Prillowej w Kcyni zawitał Święty Mikołaj, który wpadł na niecodzienną imprezę, a mianowicie Turniej Szachowy. Ponieważ klimat dla szachów w Kcynii od kilku lat nabiera rozpędu, zorganizowano tutaj po raz trzeci z rzędu turniej szachowy, adresowany dla dzieci, młodzieży i dorosłych. W swoim ogromnym worze z prezentami „święty” przydźwigał piękne puchary, cenne nagrody rzeczowe, upominki oraz słodkości dla wszystkich uczestników.
Na zaproszenie organizatorów tych niemal już świątecznych zawodów, odpowiedziało 33 zawodników, którzy do Kcyni przyjechali z takich miejscowości jak Bydgoszcz, Szubin, Świecie, Żnin, Nakło nad Notecią, Mrocza, Świekatowo, Wapno, Miastowice czy oddalone od niemal 100 km Rożno-Parcele. Turniej podzielono na dwie grupy tj. dla juniorów do lat 14 oraz OPEN dla pozostałych zawodników. W tym pierwszym zagrało 14 zawodników, a drugi zgromadził 19 graczy. Wszyscy rywalizowali na dystansie 9 rund z tempem 10 minut plus 5 sekund za ruch dla zawodnika.
Zawody otworzył Burmistrz Kcyni pan Marek Szaruga, który serdecznie przywitał uczestników, szczególnie tych najmłodszych, jak też zadeklarował dalsze wsparcie dla rozwoju i inicjowania życia szachowego na terenie Miasta i Gminy Kcynia. Deklaracja ta została złożona na ręce obecnego Prezesa Kujawsko-Pomorskiego Związku Szachowego i jednocześnie sędziego głównego tych zawodów Jarosława Wiśniewskiego. Po oficjalnej części, przystąpiono do rywalizacji.
W turnieju juniorów bezkonkurencyjny okazał się Wiktor Wiśniewski z Występu, który swoją grupę wygrał z kompletem zwycięstw. W zasadzie walka o podium tuczyła się pomiędzy czterema zawodnikami, występującymi w roli poważnych kandydatów do triumfu. Oprócz Wiktora groźny szczególnie był Kacper Leśniak ze Świecia, a także czołowi zawodnicy ostatnich mistrzostw powiatu nakielskiego Alan i Olaf Jagodzińscy, uczęszczający do Szkoły Podstawowej w Palmierowie. U pozostałych uczestników widać było nieco mniejsze przetarcie z szachami, co nie znaczyło, że łatwo się poddawali. Decydujące w grupie juniorskiej były pojedynki pomiędzy tymi zawodnikami, które potoczyły się w rundach 3-6, gdzie na przykład Alan Jagodziński wygrał niespodziewanie z wyżej notowanym Kacprem Leśniakiem, ale przegrał z Wiktorem Wiśniewskim, Ten również poradził sobie z zawodnikiem ze Świecia oraz z bratem Alana - Olafem, aczkolwiek tutaj wygrana była bardzo szczęśliwa. Z kolei aktualnie panujący mistrz powiatu nakielskiego Alan Jagodziński przegrał tylko w Wiśniewskim, co pozwoliło mu zając drugie miejsce. Na trzecie wskoczył niczym Kamil Stoch w Lillehamer – Kacper Leśniak, spychając poza pudło Olafa Jagodzińskiego.
Cieszy jednak udział w tych zawodach nowych młodych szachistów jak chociażby sympatyczne blondynki Wiktoria i Julia Kowalskie z Głogowińca, które są obiecującymi tenisistkami stołowymi. Liczna i sympatyczna była również grupa, przybyła pod opieką Jacka Haja z Wapna, którzy również zaczynają swoja przygodę z szachami. Swoje pierwsze zawody rozegrał Rodryk Gieryk z Paterka, który od października uczęszcza na zajęcia szachowe pod okiem Jarosława Wiśniewskiego (wysokie 6 miejsce w debiucie). Najmłodszym uczestnikiem turnieju został Mikołaj Redzimski ze Świekatowa, którego liczba wiosen na życiowym liczniku wynosiła 7.
W turnieju Open wystartowało 19 zawodników w różnym wieku, gdzie najmłodsza była Angelika Leśniak ze Świecia. Piętnastolatka uplasowała się w środku stawki, zdobywając do Mikołaja nagrodę dla najlepszej kobiety. Tutaj jednak dzielił i rządził, jeden z najsilniejszych obecnie graczy z terenu woj. kujawsko-pomorskiego Karol Jaroch. Posiadający tytuł mistrza krajowego, zawodnik, działacz i trener, na 9 partii wygrał osiem i jedną zremisował, co oczywiście pozwoliło mu na bezapelacyjne zwycięstwo. Znacznie ostrzejsza walka niż starcie Pudzian – Popek, toczyła się o pozostałe miejsca na podium. Klasyfikacja końcowa ułożyła się jednak podobnie jak w sadkowskich mistrzostwach powiatu, tj. drugie miejsce zajął Piotr Szybowicz z Szubina oraz wracający do gry turniejowej Krystian Janik z NOK Nakło (mieszkający obecnie w Bydgoszczy). Z trzyosobowej rodziny Majdanów ze Żnina, najlepiej wypadł ten najmłodszy – Damian, który zajął to nielubiane 4 miejsce. Gra z nim jest niewygodna, niczym stringi z Pepko, o czym przekonał się chociażby mistrz międzynarodowy Krzysztof Żołnierowicz. Ten z kolei nie zaliczy kcyńskich zawodów do udanych, ponieważ przegrał tego dnia, aż 4 partie. Fajnie śledziło się poczynania najstarszego uczestnika zawodów Jerzego Białasa z Szubina, który może nie pamięta bitwy pod Grunwaldem, ale przy 64 polach kosił niemiłosiernie.

Podsumowania turnieju dokonał sędzia Jarosław Wiśniewski wspomagany przez asystentkę Mikołaja panią Renatę Gaj-Kowalską. Oprócz pucharów, naród rzeczowych i finansowych, wszyscy uczestnicy otrzymali upominki i słodkości. W międzyczasie dostępny był bar kawowy i kosze cukierków oraz popcornu, co raczyło każde podniebienie. Jako ciekawostkę podam, że na kcyńskich zawodach obecnych było 4 z 6 członków zarządu Kujawsko-Pomorskiego Związku Szachowego. Konkurencja tego dnia w organizacji turniejów szachowych była liczna (grano zawody w Bydgoszczy, Łochowie, Toruniu, Tucholi) jednak nasz wybór padł na Kcynię. Z pewnością do Kcyni jeszcze nie raz zawitamy, a może zrobimy tutaj jakieś mistrzostwa województwa. No i tak już na sam koniec – hasło turnieju, autorstwa Piotra Szybowicza (przypomnę, że jest jeszcze kawalerem) – „Co to za pozycja?!?!”.     

czwartek, 8 września 2016

Addio Baku?

2:2 z Paragwajem ... hmmm, oj nie tak miało być! Oddalają się szanse ... Nawet nie wiem co napisać. Jutro jadę z młodzieżą do Luneburga i nawet przez 4 dni będę wyłączony z kibicowania i z typowania. Oczywiście w duchu będę kibicował ... ale jeśli nasi zawodnicy nie wezmą się do gry to nawet o miejsce w pierwszej dziesiątce będzie ciężko a ... gdzie tu medal?
Gdyby koszulka dotarła do mnie, to miałem zamiar nagrać filmik i (w koszulce) wykrzyczeć NIE ODPUSZCZAMY!!! ale koszulka niestety jeszcze nie dotarła, to filmiku nie będzie.
Nadzieja jeszcze w kobiecej reprezentacji.
-
Teraz jeszcze trochę prywaty ... przygotowałem pracę do trzeciej rundy konkursu ketchupu z Włocławka. Będę wdzięczny za głosy na stronie https://wloclawekketchup.pl/zgloszenia-konkursowe/page/6/ teraz 6-ej ale prac może przybywać (ale orientacyjnie na -10 od końca, czyli np. na 8-ej gdy będzie 18 stron). Chociaż te słuchawki wygrane w 1-ej rundzie też jeszcze nie dotarły). Niestety prawdopodobnie z Niemiec nie będę już miał możliwości "pilotowania" głosowania.

piątek, 6 maja 2016

Garry Kasparov ... (p)odpisał



Pogodziłem się już z faktem, że te fotki przepadły a tu ciach! Są! Jednak to zwykle u mnie bywa ... trochę za późno. W takim razie ... kiedy dotrą autografy Carlsena? W każdym razie stopniowanie jest zachowane tzn. przesyłka od byłego Mistrza Polski docierała przez ponad 2 miesiące od byłego Mistrza Świata ponad 3 miesiące, to za miesiąc dotrze przesyłka z Norwegii. Gdyby dotarła przed PITS, to może inaczej wyglądałaby sprzedaż polskich szachistów. Niestety nie znalazł się żaden amator, ... to i nagrody były takie a nie inne. Zastanawiałem się nawet, czy któregoś ze sponsorów uszczęśliwić ... ale czy oni byliby w stanie ocenić - co dostają? 
Jak widać na zdjęciu - zdjęcia są dwa. Jeden egzemplarz gotów jestem odsprzedać. Nie podaję ceny, jako zwolennik wolnego rynku - wolę poczekać na oferty a może nawet wystawię na aukcję. Kopertę adresowaną do mnie, z okrągłym amerykańskim znaczkiem też jestem gotów odsprzedać.
-
Kumulacja w Lotto osiągnęła zawrotny pułap - 60 mln. Losowanie jutro.
-
Dzisiaj jeszcze przed wyjazdem do szkoły miałem telefony od dwóch dyrektorek banków - z Damasławka i Wapna. Gratulowały mi laureatki w konkursie bankowym. Ja oczywiście się cieszę, bo szkoła otrzyma kolejny projektor i trochę mojego udziału w tym jest.
-
Kolejna próba, to filmik na konkurs "Kolorowe boiska" - wczoraj wreszcie przyszedł mi do głowy pomysł.

sobota, 20 lutego 2016

Pomyliłem się w prognozie wyniku Carlsena

... ale tylko o 0,5 pkt. Typowałem 68,5:1,5
Nie mogę za dużo pisać, zwłaszcza że wiele czasu zmarnowałem na wpisywanie danych z paragonów do formularzy loterii paragonowej. Oczywiście, to zupełny przypadek, że w tej loterii samochód wygrała koleżanka pani wiceminister, która pracowała przy powstawaniu tej loterii.
Przy okazji zauważyłem literówkę w komunikacie tej loterii ...
-
W piątkowej rozmowie z Panem Leszkiem, wspomniał o wyjeździe na spotkanie z Mistrzem Świata. Ponieważ nie lubię być nachalny, to nie zapytałem - z którym i w jakim celu? Ciekawe, czy grał w symultanie? Może urwał Magnusowi, tą nieszczęsną połówkę o którą się pomyliłem? :)

wtorek, 26 stycznia 2016

Dzień po Blue Monday

Wczoraj podobno był najbardziej depresyjny dzień w roku. Nie spałem tej nocy ... Właśnie wczoraj ukończyłem wstępny montaż filmu "Szachy w kwadrans (niecały)"
Rano umieściłem film na YT i dodałem nową nagrodę na stronie projektu.
Później wysłałem kilka fotek do różnych GM.
Rozmawiałem z LK z Goldchess.com.
Magnus ma jakość i ... raczej wygra i ucieknie reszcie.

piątek, 22 stycznia 2016

Czasopismo MAT

Tradycyjne, papierowe media są nadal dla wielu ludzi podstawowym źródłem informacji. Niewątpliwie są wygodne, mają swoją specyfikę i swój urok. PZSzach wykazał niewątpliwie dobrą wolę - rezerwując i przekazując dla projektu 100 egzemplarzy MATa. Powoli zaczyna mnie dziwić brak aktywności na stronie. W statystykach widziałem, że ktoś wybrał egzemplarz MAT jako nagrodę ale ... się wycofał lub nie wpłacił. Mam świadomość, że projekt może się nie udać. Wolałbym jednak widzieć chociaż większą liczbę wspierających, dlatego apeluję do szachistów i sympatyków szachów, aby ... chociaż wykupiły MATa. Jeśli projekt "nie wypali", to pieniądze wracają na konta ofiarodawców (testowałem - trwało to 5 dni). Pobierając zestawienie/raport finansowy projektu otrzymuję wykaz z adresami mailowymi ofiarodawców. W przypadku sukcesu właśnie tą drogą będę się kontaktował w sprawie wysyłki nagród. W przypadku porażki gotów jestem przekazać zestawienie e-maili osób, które wybiorą MATa do PZSzach i podejrzewam, że PZSzach chętnie wyśle te egzemplarze w cenie np. 5 zł (za przesyłkę i fatygę na konto PZSzach). Te czasopisma są naprawdę ciekawe i mogą się bardzo przydać szachistom młodym i starszym.
SZACHIŚCI - rozważcie tę ofertę.
Podejrzewam, że w miarę możliwości można by było prosić o autografy (przynajmniej niektórych) arcymistrzów na egzemplarzach tych czasopism.