Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 czerwca 2020

O co kaman?


Co jakiś czas dostaję zaproszenia do grona znajomych z różnych dziwnych profili. Dzisiaj np. od Bijoy Rany, która podobno jest sierżantem w amerykańskiej armii, pochodzi z Nowego Jorku i mieszka w Damaszku. Zaglądam do jej znajomych i o dziwo ma znajomych. Co prawda większość (w uproszczeniu) arabskich, ale jest i dwóch z Polski i to takich, którzy mają wspólnych znajomych ze mną. Chociaż na ogół przyjmuję zaproszenia, to ... takich dziwnych, chyba lepiej unikać.
-
Dziwią mnie również komentarze pojawiające się na tym blogu w stylu "Świetny wpis..." itp. Nie wiem, czy Google usuwa np. linki, które próbują przemycić komentatorzy? Jeśli tak, to ... byłoby jasne, tzn. ludzie komentują, żeby "przemycić" jakąś reklamę, Google im "wycina" linki, zostaje "goły" tekst, a ja się zastanawiam, o co chodzi komentatorom. 
-
Takie mamy czasy, że na wszystko trzeba zwracać uwagę i nawet niepozorne sprawy mogą mieć jakieś drugie dno. Natomiast zrozumienie o co chodzi może się okazać kluczowe do odniesienia korzyści. YouTube np. prowadzi specjalne szkolenia dla twórców - jak poprawić wyświetlalność własnych filmów? Jak wchodzić w interakcje z widzami? itp. itd. Kilka razy przy moim filmie o NWD i NWW pojawiała się fraza "420". Sam w komentarzach odpowiedziałem, że był to przypadek i wynikało to z tego, że 420 rozkłada się ciekawie na czynniki pierwsze. Jednak co jakiś czas znów w komentarzach pojawiało się "420". Zrobiłem małe dochodzenie i okazało się, że ta liczba ma ... duże znaczenie dla palaczy marihuany. Byłem naprawdę zaskoczony. Nie pozostało mi zatem nic innego jak dopisanie "420" do słów kluczowych opisujących mój film. Zbliża się egzamin ósmoklasisty, zwiększyły się liczby wyświetleń filmów o przykładowych testach. Okazuje się, że jeśli ... chce się osiągnąć dobry wynik, to ... nie wystarczy zrobić dobry film. Trzeba jeszcze go dobrze rozpowszechnić! Jednak - jak to zrobić? Trzeba się tego nauczyć!

środa, 12 czerwca 2019

Konkurs na dyrektora szkoły

Dzisiaj odbył się konkurs na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej w Wapnie. Byłem w komisji konkursowej. Był upał, a sala ma dużo okien i nie ma klimatyzacji. Osiem godzin emocji, w fatalnych warunkach, ale warto było. W naszej szkole był problem z wyborem reprezentantów do komisji. Nikt się nie kwapił. Ja się zgodziłem. Jeśli ktoś chciałby kiedyś startować na takie stanowisko, to ... powinien się zgłosić do takiej komisji :) Miałem szansę zobaczyć prezentacje czterech kandydatów. Nawet przedstawiciele kuratorium byli zaskoczeni tak dużą liczbą. Do tej pory ich rekordem były 3 kandydatury. A mogło być nawet siedem. Jeśli ktoś chciałby startować w takim konkursie, to chętnie udzielę konsultacji (odpłatnych). Teraz mam już naprawdę duże pojęcie. Ja sam natomiast nigdy nie wystartuję, ... bo "dyrektorowanie" mnie nie bawi ... i już. 
Pewnie bym musiał zrezygnować z pisania bloga :) a przynajmniej nie mógłbym sobie pisać, co myślę. No i pewnie musiałbym się podporządkować biurokratycznym procedurom, a to by było dla mnie ... naprawdę trudne. Wyobraźmy sobie, że ktoś dzwoni, że podłożył bombę. (w tekście wpisu pojawiło się słowo "bomba", zatem podejrzewam, że wszystkie automaty "wielkiego brata Google" natychmiast to wychwycą i zaraz będzie wyświetleń więcej, niż zwykle) Gdybym ja był osobą "decyzyjną", to (w naszych realiach) nie uwierzę w taką informację i nie podejmę decyzji o np. ewakuacji, no chyba że ewakuacja byłaby w czasie nudnego posiedzenia i pozwoliłaby rozprostować kości i się przewietrzyć. Natomiast "niewolnik biurokracji" "włączy procedury" i będzie postępował, w imię bezpieczeństwa a nie logiki. 
Zmusiłem się do napisania swojej relacji z IRENIADY, no bo ile można odkładać? 
Przyszedł dyplom "za Leonarda", na pamiątkę sobie zrzut wstawiam:)
Taki laureat to ... "skarb". Podejrzewam, że wielu opiekunów (podobnych laureatów) już "ustawia się w kolejce" po nagrody ... kuratora? ... ministra?

sobota, 25 maja 2019

Ach te wywiady

Jedną z ciekawych funkcji konta Google są alerty. Własnie dzisiaj otrzymałem wiadomość o artykule, w którym pojawiła się fraza "Jacek Haja". Po około półgodzinnej rozmowie telefonicznej, w dzień po ogłoszeniu zrzutki, pojawił się reportaż "Kim jest Jacek Haja ...?". Myślałem, że to koniec. Dziennikarz poszedł jednak dalej. Nie podesłał tekstu do autoryzacji. Zatem ... poszła jego wizja, z akcentami na sprawy, które jego zdaniem były ważne, a dla mnie były tylko ciekawostkami. Punktem wyjścia była zrzutka, ale ... linka do zrzutki, to nie zauważyłem. Nadal nie zdecydowałem się na wykupienie "łatwego adresu" i "wyszukiwania", czyli zrzutka jest tylko dla znających link, ale przy tej kwocie już chyba powinienem się zdecydować. 

czwartek, 7 marca 2019

W Pradze nasi koszą

Wszedłem na transmisję tuż przed powyższą pozycją i ... już poczułem nadchodzące zwycięstwo JKD. Nie pomyliłem się. Zwyciężył również Radosław Wojtaszek i to nad wczorajszą ofiarą JKD, węgierskim arcymistrzem z drugim rankingiem w turnieju GM Richardem Rapportem.
-
Wczoraj dodałem film o zakładaniu bloga. Trudno powiedzieć jakie będą jego losy.
Dzisiaj wpadłem na pomysł, aby nagrać film jak rozwiązuję zadania z arkusza egzaminu ósmoklasisty. 
Sytuacja okołostrajkowa robi się ... ciekawa. Strona związkowa twierdzi, że 85% szkół będzie strajkować. Natomiast TVP informuje, że ... może 25% opowiada się za strajkiem. Do tego w sondzie ulicznej, każdy z kilku ankietowanych wypowiada się, że "strajk nauczycieli jest be". Minister Z. jest przekonana, że bez względu na strajki ... egzaminy się odbędą w terminie. Nie bardzo wiem jak to sobie wyobraża, gdyby doszło do strajku. Chyba, że ma asa w rękawie i w ostateczności gotowa jest się zgodzić na podwyżki o 1000 zł.