Pokazywanie postów oznaczonych etykietą system. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą system. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2025

Dzika mucha (WildFly) w akcji

 

Te całe ferie już mnie powoli nieźle wkurzały. Niby miałem wolne, a w programach Sygnity, stale jakieś problemy. Ile ja godzin walczyłem z problemem, że aktualizacja nie chciała się wykonać. Całe szczęście, że programy działały i GOPSy mogły działać, ale w końcu skoro jest aktualizacja, to trzeba ją zrobić, a tu podejście za podejściem i ZONK. Dostałem 7 punktową instrukcję i nic, wyłączałem antywirusa i firewalla i nic. Same programy pokazywały nawet, że aktualizacja została przeprowadzona, chociaż nie pokazywały jej numeru. ale nie chciały na nowo pobierać, no bo niby pobrana, rozpakowana i uruchomiona ... a jej nie ma. Dzisiaj nastąpiło zdalne łączenie eksperta z Sygnity i obserwowałem sobie jego poczynania i dalej nic. Przy podobnym przypadku w Wapnie (niedawno) postanowiłem poczekać do następnej aktualizacji i przeskoczyć kłopotliwą i tutaj mój plan B też przewidywał taką ewentualność. Ostatecznie ekspertowi się udało. Co zrobił? Wyrzucił do kosza plik z aktualizacją, z FTP pobrał na nowo plik z aktualizacją i ... w cudowny sposób aktualizacja przeszła. Zatem przyczyną był walnięty plik aktualizacyjny, który niby był, ale coś w nim było nie tak. Tylko jak to poznać? Pewnie moja metoda (czekanie na kolejną poprawkę) też by zadziałała ... ale teraz przynajmniej jestem spokojniejszy. Kolejna nauczka. 
Niemniej proszę nie zważać na tekst wyżej. Zachęcam do kupowania (na giełdzie) akcji Sygnity. Ja jestem z akcji Sygnity bardzo zadowolony (przynajmniej na razie) wzrosty cen akcji są bardzo duże, a to wróży większą moją emeryturę.
Od kilku dni głośno jest o DeepSeek, czyli chińskim wariancie sztucznej inteligencji. Akcje amerykańskich gigantów od AI poleciały mocno w dół, miliardowe straty. Gdyby w Polsce nagle się bardzo, bardzo poprawiło, to mogłoby dojść do ograniczania świadczeń socjalnych, ale trudno sobie w Polsce wyobrazić, że tak po prostu będzie lepiej, zatem ja z moimi inwestycjami w potentata informatycznego w branży świadczeń socjalnych ... mogę być spokojny :)

niedziela, 26 lipca 2020

Każdy ma szansę


Te wakacje niewątpliwie upływają mi ... z LOTTO. Przy czym, nie tylko sześć tygodni #LOTTOBargielChallenge, ale również trochę gram. Teoretycznie rachunek prawdopodobieństwa, to jedna z moich specjalności, a jednak ciągle mnie kusi złamanie systemu. Na początku wakacji udało mi się wygrać przy okazji promocji Multi Multi 720 zł. 500 wypłaciłem, a reszta poszła na ... dalszą grę. Już prawie wszystko poszło i ... w zakładach za ostatnie pieniądze (z tej puli) znów wygrana. Tym razem 160 zł. Oczywiście postanowiłem grać dalej. Z tych zainwestowanych do tej pory udało się wygrać 67 zł. Nadwyżkę jednak też postanowiłem "zainwestować" w ostatnie losowanie z premią. Już za godzinę się okaże. Żeby w pełni wykorzystać różne szanse, kupuję specjalnie "po kawałku", aby uzyskać jak najwięcej kuponów Loteriady. W pierwszym losowaniu Loteriady nic nie wygrałem, ale gram dalej. Grając w Lotto ... wspieram pośrednio szachy, ponieważ Lotto jest strategicznym sponsorem polskich szachów. Co prawda teraz bardzo skromnie dali na MP, ale ... dali.
___
Jak można się było spodziewać ... nie udało się nic wygrać, za tę resztę pieniędzy, czyli ... wróciły do LOTTO i taka moja przestroga ... pobawić się można, ale lepiej się nie uzależniać, a bardzo łatwo można się uzależnić. Na tym obrazku widać wiadomości "Gratulujemy ..." ale informuję, że to są gratulacje dotyczące wygranej 3 zł, gdzie płaciłem za kupon 10 zł. :)

piątek, 31 stycznia 2020

Brexit rusza od jutra

Dla mnie Unia Europejska była od początku "podejrzana". Dlatego nie dziwię się Wielkiej Brytanii. Chociaż prywatnie skorzystałem na funduszach unijnych, bo w wielu szkoleniach uczestniczyłem, kilka prowadziłem, ale ... za dużo widziałem marnotrawstwa. UE jest ewidentnie zdominowana przez lewicowców. Idee są wzniosłe i piękne a rzeczywistość ... opłakana.
-
Przykładowy link o wydawaniu pieniędzy (według Miltona Friedmana). UE wydaje właśnie, według mnie, w czwarty (najgorszy) sposób.
-
Przykładowy film, co się wyrabia w Parlamencie Europejskim.

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Odwrócenie karty

Zacznę od piłki nożnej. Długo było cicho o Karolu a tu teraz ... "diabelskie" nagłówki. W każdym razie dzieje się, tzn. Karol ma formę ... i bardzo dobrze.
Wczoraj przez prawie 3 godziny udzielałem się na 28 Finale WOŚP. Nie za dużo, nie za mało, lecz ... Cały czas mam wątpliwości co do JO. Natomiast jako impreza lokalna dla mieszkańców, to niesamowita sprawa ... i właśnie dlatego się udzielam.
Na tym zdjęciu wygląda na pustki na imprezie, ale w rzeczywistości były naprawdę tłumy.
-
Od niedzieli wiele zmieniło się w temacie domu po Teodorze. Wreszcie jest konkurencja i rywalizacja a to daje szanse na uzyskanie lepszej ceny. W sobotę będzie podpisanie umowy przedwstępnej, ale do soboty cena może jeszcze urosnąć ...
-
Dzisiaj miałem kłopoty z połączeniem (TeamViewera) w czasie szachowych korepetycji, ale ... najciekawszy był koniec, kiedy ojciec zapytał o postępy syna. Nie byłem przygotowany na takie pytanie i odpowiadałem wymijająco. Jednak zdałem sobie sprawę, iż nadszedł moment, gdy klient zaczął się interesować wynikiem własnych inwestycji. Trudno mi przewidzieć plany ojca - czy chce dalej "inwestować" we mnie, czy chce szukać innego trenera? Niemniej, tu też wyczułem oddziaływanie wolnego rynku ... i bardzo dobrze. Nawet bym nie miał pretensji, aby ta rodzina spróbowała z innym trenerem i aby wychowanek, mógł porównać i ocenić, kto mu lepiej odpowiada. kto go więcej nauczy? Taka rywalizacja z pewnością wpłynęłaby na podwyższenie poziomu szkolenia. 

piątek, 27 września 2019

Cyfrowa Szkoła Wielkopolska 2020

Trzy dni "na wygnaniu". Trzebaw pod (za) Poznaniem, Hotel ... Delicjusz. Już tam kiedyś byłem na szkoleniu (CDEW). Praktycznie sieć Plusa tam ... nie ma zasięgu, co ma swoje złe i dobre strony. Właściwie nie powinienem pisać, ale jak mam zapomnieć ..., to lepiej napisać. Z technicznych spraw - wybrałem sobie dojazd drogami szybkiego ruchu. Oczywiście prostą szeroką drogą się fajnie jedzie. Miałem włączoną nawigację, która na prostych odcinkach jest praktycznie bezużyteczna, ale wiedziałem, że przy Poznaniu będzie potrzebna i ... w najważniejszym momencie zawiodła.

czwartek, 22 sierpnia 2019

Opłata manipulacyjna, czyli i tak cię oskubiemy :)

Staram się być oszczędny. Skoro dealer Hyundai miał korzystną ofertę ubezpieczenia, to wybrałem ich ofertę a nie PKO. Okazuje się jednak, że jeśli wykupię ubezpieczenie od innego podmiotu, niż leasingodawca, to leasingodawca (ponieważ nie zarobił na ubezpieczeniu) wprowadza "opłatę manipulacyjną" i też sobie "skubnie" z przedsiębiorcy. 
W GOPS-ie, w którym IOD jest inna firma, niż HAi, przeprowadzono niedawno audyt informatyczny. Pewnie skasowali za to godną kwotę. Raport wygląda bardzo profesjonalnie, zwłaszcza dla laika. Jest tam mnóstwo zaleceń dla "lokalnego" informatyka. Np. pozakładać hasła na BIOS, zrobić inwentaryzację numerów seryjnych urządzeń i programów etc. etc. Gdybym ja tam był informatykiem na etacie, to może nawet bym się cieszył, że tyle roboty. Sęk w tym, że większość tych zaleceń jest tylko papierologią, która nic nie wniesie do funkcjonowania jednostki. Moja umowa polega na tym, aby jednostka realizowała swoje zadnia, żeby właściwe programy działały, były aktualizowane a dane były archiwizowane. Zapewniam to za rozsądną cenę. Jednostka jest finansowana z pieniędzy publicznych. Dzisiaj dostałem ten raport z audytu i mam się ustosunkować. Prawdopodobnie (natchniony dzisiejszą "opłatą manipulacyjną") podejmę się realizacji wielu zaleceń, oczywiście dodając dodatkowe pozycje na następnej fakturze. Niektóre uwagi są kompletnie chybione i świadczą o powierzchownym zbadaniu problemu przez audytora. Np. sugeruje, aby programy działały na dedykowanych serwerach a nie na stacjach roboczych. Sęk w tym, że one właśnie tak działają. Rzeczywiście na tych stacjach są jeszcze pozostałości po tych programach. Pracownicy mówią, "to odinstaluj!". Jednak pozostawienie tych programów na stacjach roboczych uważam za znakomite rozwiązanie bezpieczeństwa. Otóż, gdyby zdarzyła się awaria serwera, to wystarczy zaktualizować program na stacji roboczej, podmienić kopię aktualnej bazy i można dalej pracować. Ktoś powie, ale po co zostawiać, przecież można zainstalować program na zupełnie nowym sprzęcie. Niby tak, ale ponieważ przenosiłem osobiście ten program z jednej maszyny na inną, to wiem, że gdzieś tam jest "zaszyty" w programie taki niepozorny pliczek, który jest związany z kluczem licencyjnym konkretnej jednostki i jest (ten pliczek) nieodzowny, aby konkretna baza ruszyła w programie dla konkretnej jednostki. Oczywiście jak zawsze pewnie jest gdzieś "wytrych" i firma producent programu, pewnie otworzy bazę dowolnej jednostki, ale za to może już policzyć duże pieniądze. Tak jeszcze przy okazji wytrycha przypomniało mi się o tym BIOS. Po co zakładać hasła na BIOS, skoro są ... wytrychy na BIOS. W dodatku na tych stacjach roboczych i tak nie ma żadnych danych osobowych, bo są na serwerze. Po szyfrować dyski na stacjach roboczych? Skoro tam nie ma żadnych szczególnych danych. ... za bardzo się rozpisałem.

czwartek, 4 lipca 2019

Prezent od GoldenSubmarine Sp. z o.o.

Oczywiście tytuł wpisu ma charakter ironiczny, bo któż by się cieszył pismem z kancelarii adwokackiej, zawierającym między innymi groźby wystąpienia na drogę sądową. Ja chętnie bym napisał do kogoś ważnego w NIVEI ... tylko jak? Przez formularz kontaktowy? ... Tak to już jest, że wielkie korporacje kryją się za tarczą agencji reklamowych np. GoldenSubmarine Sp. z o.o. 
Bardzo możliwe, że jakaś ważna osoba w NIVEI dostrzegła rysy na wizerunku firmy, który oczywiście powinien być nieskazitelny i zwróciła się z prośbą o interwencję. W końcu płacą za wizerunek, to mogą wymagać. 
Pamiętam, że gdy miałem podobną przygodę ze Śnieżką w "Kolorowych Boiskach" (wezwanie do usunięcia wpisów z bloga), to udało mi się napisać do prezesa. Nie otrzymałem odpowiedzi, ale zapewne nastąpiła analiza sytuacji. W każdym razie ja nie usunąłem wpisów, ale też nie otrzymałem wezwania do sądu. Niestety ... kolejnej edycji konkursu nie było i skończyła się szansa na boisko. Rozmawiałem już kiedyś na ten temat z jedną z moich koleżanek i  ... ja mam zdolności do "kończenia"/ "wykańczania" :) Na dobry początek zrzut z mojej wizyty na stronie NIVEI
Proszę spojrzeć na pomarańczowe pole ... aż ciśnie się do głowy kultowy tekst z filmu Barei: "Tych klientów nie obsługujemy". Ja jeszcze planowałem napisać podsumowanie konkursu "Podwórka Talentów Nivea", ale już mi się odechciało. A tu ciach ... GoldenSubmarine postanowiło się zemścić za moją krytykę. Niestety nie mogę opublikować treści tego wezwania z kancelarii adwokackiej, bo to by dopiero było "wodą na młyn" w całej sprawie. Dziwię się nawet firmie GoldenSubmarine, że wydaje pieniądze na prawników, bo za te pieniądze (przeznaczone na prawników), to ja bym nawet usunął ten kontrowersyjny blog "podworkoniveasprawdzam". Oczywiście nie pieniądze dla mnie, ale przeznaczone na plac zabaw w Wapnie. 
-
Pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jeden "incydent" z niedawnego zjazdu absolwentów. Gdy raz rozmowa zeszła na temat konkursu, to jeden z rozmówców ... zaczął deklarować, że on wszystkie kosmetyki Nivei z łazienki wyrzucił ... itd. :) Ja się tylko uśmiechnąłem. Powtórzę jeszcze raz - ja nie mam nic przeciw Nivei, nie mam nic przeciw konkursowi i idei fundowania placów zabaw (podwórek). Natomiast mam zastrzeżenia do regulaminu i samej formuły zdobywania nagród przez głosowania internetowe. 
Zastanawiam się jeszcze, czy GoldenSubmarine odważy się na założenie mi sprawy w sądzie? Czy gra warta jest świeczki?
Właściwie, to domyślam się gdzie jest ukryty "kruczek" ... oczywiście powinienem pozamieniać we wszystkich swoich wpisach słowo "NIVEA" na słowa "organizator konkursu Nivei". Tylko, że we wszelkich wpisach na FB, na stronie mamy odpowiedzi od "NIVEI", chociaż w tym wypadku GoldenSubmarine tylko reprezentuje NIVEĘ.
-
Następnego dnia pozwoliłem sobie napisać ... takie podsumowanie konkursu.

czwartek, 9 maja 2019

Cena lojalności

O obrazku będzie na końcu. Zaraz po kolizji skontaktowałem się z dealerem, u którego kupiłem auto. W końcu tam ubezpieczyłem. Ubezpieczyłem tam, bo było najtaniej. Nie wziąłem jednak leasingu tam, bo PKO oferowało lepsze warunki. Kontakt w sprawie naprawy był jednak bardzo dobry, więc już prawie miałem naprawiać tam, czyli w Inowrocławiu. Skoro tak się "opiekowali" doradzali, a ja wiedziałem gdzie jechać ... Teraz wracamy jednak do dnia wczorajszego. Inowrocław nie ma podpisanej umowy z PKO, zatem musiałbym płacić VAT od trzech faktur. Karlik ma umowę z PKO i wszystko ma się odbywać bezgotówkowo. W Inowrocławiu moglibyśmy zacząć już od poniedziałku. W Poznaniu dopiero 23. będą oględziny. Teraz do sedna - pisałem przed PITS do szefa z Inowrocławia i ... nic nie uzyskałem. Gdyby Inowrocław wsparł PITS, to ... bym się poczuwał, żeby skorzystać z oferty (bo w końcu i tak gdzieś ten VAT utopię), ale Inowrocław nie wsparł PITS. Lojalnie zadzwoniłem rano do Inowrocławia, aby odwołać poniedziałkową wizytę. Odebrał "inny" pracownik, przyjął do wiadomości i podziękował za informację. Po kilku minutach, (gdy już pewnie przekazał informację szefowi), dzwoni szef i się pyta - dlaczego? Tłumaczę zatem, iż nie mam zamiaru płacić VAT od trzech faktur. Trochę marudził, ale przyjął do wiadomości, a nawet zastanowił się nad możliwością podjęcia współpracy z PKO. Obsługa w Poznaniu była bardzo kompetentna i widać, że ... stłuczki są im na rękę. Zaprosili na (podobno) świetną kawę. Między wierszami zrozumiałem, że "poradzą" sobie z VAT-em zawyżając ceny, ale to już nie mój problem. Cóż mi szkodzi pojechać do Poznania i ... szukać nowych sponsorów dla PITS (skoro Inowrocław nie chciał wspierać PITS)? Mając oczy szeroko otwarte, zauważyłem ciekawą akcję Hundai dotyczącą jazd próbnych. Można wygrać ciekawe nagrody - np. samochód na rok za darmo. Wystarczy zapisać się na jazdę. No to się zapisałem właśnie tam, gdzie mam jechać. W ciągu 24 godzin powinni się ze mną skontaktować celem uzgodnienia terminu i godziny. Gdy się skontaktują, to ja będę próbował ustalić termin właśnie wtedy, gdy będę miał te odwiedziny. Oczywiście nie mam żadnej gwarancji wygrania nagrody, ale ... mam szansę. Natomiast biznesmeni mają okazję przeczytać, że ... czasami warto coś dać coś klientowi, bo ... klient wybiera i ... pamięta.

piątek, 5 kwietnia 2019

Osiąganie ZEN(booka)

Mało spałem w nocy. Wcześnie się przebudziłem. Wschód Słońca był ... bardzo widowiskowy, ale nie zdążyłem zrobić zdjęcia, ale się nacieszyłem widokiem. Wczoraj wiele godzin spędziłem przy montażu filmu konkursowego NIVEI. Razem poświęciłem temu filmowi naprawdę wiele czasu. Nie publikuję, bo jeszcze nie mogę. Montowałem w ffDiaporama, darmowym programie na domowym laptopie z Windowsem. Na pewno lżej by mi się robiło w iMovie na Mac'u, ale nie wszystkie efekty byłyby możliwe. Pewnie skutecznym rozwiązaniem byłaby hybryda, czyli wycinanie i przegląd ścieżek na Mac a efekty w ffD. Ostatecznie wyszła wersja, którą oceniam na 80 do 90% możliwości. Uważam, że film ma duże szanse znaleźć się w finałowej piątce, ale to są moje odczucia a jak będzie, to się okaże.
Cały czas mam nadzieję zostać testerem, a właściwie właścicielem ASUSa ZenBook. Laureaci mieli zostać ogłoszeni dzisiaj, ale dzień dobiega końca ... a ja ZenBooka nie mam i chyba szanse maleją. Gdybym wygrał, to montaż filmu byłby znakomitym poligonem doświadczalnym. Mógłbym porównać np. liczbę klatek renderowanych na sekundę (w odniesieniu do obecnego sprzętu (ok. 5/s)).
-

sobota, 23 marca 2019

Poproś celebrytę o 10 zł

Ruszając ze zrzutką na fundusz nagród XXI PITS, wyobrażałem sobie, że wystarczy poprosić kogoś znanego o symboliczną wpłatę. Gdy uda mi się znaleźć odpowiednio znaną osobę, to już będzie "z górki", bo zrobię akcję na tym wydarzeniu tzn. ""X" dał na PITS 10 zł ... a Ty? Wpłać więcej niż "X", ...etc. etc." Nie mogę jednak nic napisać na temat tego "sposobu". Nie znam ... odpowiednich celebrytów! Próbowałem zainteresować lokalne media, ale nie ma odzewu. Podejrzewam, że gdybym "upolował" odpowiedniego celebrytę, to by te media lokalne za mną biegały, żeby im coś więcej opowiedzieć o akcji, ale jak podaję tylko "suchy" materiał, to traktują mnie jak spamera. Ten wpis tworzę właśnie pod kątem podsyłania linka do celebrytów. Nie będę pisał do kogo pisałem, bo nie o to chodzi by kogoś piętnować. Akcja z założenia miała być oparta tylko o pozytywne emocje. Tzn. "Daję, bo chcę, bo popieram szachy!". Trudno mi ocenić konkretne osoby, bo nie mam pojęcia, czy moje prośby dotarły bezpośrednio do nich. Bardzo możliwe, iż zostały "zakwalifikowane" (np. przez osobę zajmującą się odbieraniem wiadomości) jako kolejna prośba o wsparcie. Bo zdaję sobie sprawę, iż takich "żebrzących" o wsparcie (np. na leczenie lub inne "ważne" cele) jest wielu. 
-
(Celebryto (!), jeśli doczytałeś do tego miejsca, to już osiągnąłem sukces, ale spróbuj jeszcze ten fragment poniżej)
-
Trudno mi jest szybko wytłumaczyć - dlaczego wybrałem taki sposób finansowania turnieju, dlaczego zwracam się do Ciebie? W telegraficznym skrócie. Jestem przeciętnym nauczycielem (chodzi o zarobki). Nie stać mnie na finansowanie "porządnego" turnieju, chociaż i tak wiele dokładam z własnej kieszeni. Nie chcę korzystać z publicznych pieniędzy, bo bardzo je szanuję i zdaję sobie sprawę, że wielu osobom nie spodobałoby się wykorzystywanie publicznych środków na szachy. Turniej odbywa się na wsi w naprawdę ubogiej okolicy. Bardzo mało przedsiębiorstw, które i tak są mocno "oblegane" przez innych "potrzebujących". Stąd konieczność zwrócenia się po środki "z zewnątrz". Prawdopodobnie wiele osób by chętnie pomogło, gdyby wiedziało o takiej imprezie, ale jak się przebić, aby dotrzeć z informacją do tych osób? 
Załóżmy, że chciałbyś pomóc, ale nie znasz mnie i ... jak rozpoznać, czy nie jestem zwykłym naciągaczem? Otóż mam trochę atutów :) Bardzo łatwo sprawdzić w internecie moje zaangażowanie w poprzednie edycje turniejów PITS:
...
Nie sposób linkować wszystkich edycji, zwłaszcza, że "internetowy" ślad po nich, zwłaszcza tych początkowych jest już na stronach internetowego muzeum (wayback machine) :)
Trudno jest udowadniać własną uczciwość, ale może opatrzność tak chciała, że właśnie dzisiaj (23.03.2019) znalazłem będąc na cmentarzu kartę kredytową. We wcześniejszym wpisie opisuję, jak szybko znalazłem właścicielkę a przecież mógłbym zrobić kilka transakcji zbliżeniowych na kwotę poniżej 50 zł lub transakcję internetową "grubszą" opartą na znajomości kodu CVV karty. 
Staram się być człowiekiem "zdroworozsądkowym" - trudno sobie wyobrazić, aby do każdego, do kogo będę się zwracał tworzył osobny spersonalizowany tekst w nadziei otrzymania tych 10 zł. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach nie dotrę do samego zainteresowanego (Ciebie) z tym przekazem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy zainteresowany zechce firmować taką akcję (zbieranie funduszy na nagrody dla szachistów) swoim nazwiskiem. Jeśli zatem nie chcesz firmować akcji możesz wpłacić anonimowo, albo zasygnalizować mi, że wpłacasz, ale nie chcesz być "wciągany(a)" w akcję. Ja mam takie przypadki i szanuję wolę takich ofiarodawców. Zawsze możesz jeszcze chociaż "podrzucić" link dalej.
_
Są ludzie, którzy przechwalają się - czego to oni nie zrobili dla ojczyzny, dla społeczeństwa, ... dla ludzkości. Tutaj KAŻDY dostaje szansę prawdziwego przyłożenia się do szczytnego celu edukacyjnego. SZACHY mają bardzo dobrą markę. Nie sposób wymienić tu wszystkich wielkich ludzi w historii ludzkości, którzy grają, bądź grali w szachy. Wszyscy doceniają zalety szachów a TY możesz pomóc w rozwoju szachów. Możesz zostawić po sobie "ślad"! Zainwestować własne pieniądze w edukację młodych ludzi! Gdy ktoś Cię kiedyś zapyta - "co zrobiłeś dla innych ludzi?" Z czystym sumieniem będziesz mógł wspomnieć o wsparciu SZACHÓW.
_
Staram się racjonalnie gospodarować zebranymi środkami. Dlatego właśnie nagrody nie przekraczają pułapu, od którego trzeba odprowadzać podatek. Nie udało mi się nigdy zebrać środków, aby te dalsze nagrody były większe, albo nagrody w różnych kategoriach np. przedziałach rankingowych były większe, albo żeby były. Nie mam się również jak odwdzięczyć osobom, które pomagają np. przy sprzątaniu po turnieju. Sam też zawsze wracam ostatni (a pierwszy przyjeżdżam) z sali w Wapnie. Po przyjeździe szybko jeszcze obrabiam multimedia i piszę i publikuję relację z turnieju.
_
Podsumowując ... zapraszam jeszcze raz do zapoznania się z materiałami na ZRZUTCE 
Gens una sumus (dewiza FIDE)

niedziela, 3 lutego 2019

Żyłka hazardzisty

Odzywa się we mnie co jakiś czas. Od czwartku do soboty (7-9.02.19) będzie promocja w Multi Multi na zakłady z 8 liczbami. Tzn. będą wypłacać 50% więcej niż według zwykłej tabeli. Niedawno przy podobnej promocji dla 6 liczb, udało mi się stracić tylko 6 zł. Zagrałem za 20 a wygrałem 14. Teraz chcę zagrać ... ostrzej. Na stronie multipasko znalazłem ciekawe statystyki. Można np. zauważyć, że w ostatnich 100 (!) losowaniach padło tylko 16 (!) ósemek w zakładach na osiem liczb. Ale np. 6 grudnia 2018 r. było aż 7 ósemek w jednym losowaniu.
Prawdopodobnie Lotto chce poprawić statystyki ... a można to zrobić - robiąc właśnie takie promocje, które sprowokują graczy do obstawiania ośmiu liczb. Oczywiście nie ma systemu na wygraną. Gdyby był, to lotto już by zbankrutowało. Natomiast ja chciałbym oczywiście wygrać, ale zadowolę się również ... małą stratą :) Tym razem mam zamiar "skreślić" wszystkie liczby a dokładnie dziesięć zakładów po osiem liczb. Teoretycznie skoro losowanych jest 20 liczb a ja swoimi dziesięcioma kuponami obejmuję wszystkie możliwe liczby, to przy najgorszym rozkładzie - na każdym kuponie będzie tylko dwójka, ale ... przecież na połowie (z tych 10) nie będzie żadnej, zatem te dziesięć liczb ... musi trafić gdzieś na te pięć kuponów i wtedy byłoby pięć trójek, ale znów trudno uwierzyć, aby te liczby rozłożyły się tak równomiernie, ... więc gdzieś powinna być czwórka a ... może i piątka. Przy piątce będzie już zysk :)
Jeszcze tego samego dnia natknąłem się na stronę Artura Wójtowicza "Dlaczego NIE chcę wygrać w Lotto?" - warto przeczytać :)

środa, 8 sierpnia 2018

Teoria a praktyka na przykładzie leasingu

W teorii zawsze wszystko wygląda pięknie i prosto. Praktyka pokazuje, że nie zawsze jest tak jak gdzieś napisano.
Hyundai i20 stoi sobie nadal w Inowrocławiu. Jutro już nawet kierownica dotrze, bo była zdemontowana i wysłana do Poznania na okoliczność założenia skóry. Problemem stała się faktura. Teoretycznie uzgodnione było wpłacenie wkładu własnego. Dealer przysłał fakturę, ja przelałem pieniądze. Teraz okazało się, że ... bank chciałby fakturę na całą kwotę i aby tylko w uwagach odnotować, fakt mojej wpłaty. Jednak dla dealera i dla mnie, to trochę jest niezrozumiałe ... - faktura powstała, obowiązek podatkowy wystartował i ...
- 
Ponadto wolałem opisać jeszcze jedną sprawę, bo ... niby wszyscy zainteresowani wiedzą o co mi chodzi z rejestracją ale ...

sobota, 26 maja 2018

Jutro w Gnieźnie mnie nie będzie

Dlaczego ogłaszam, że nie pojadę? Bo powinienem jechać, bo warto jechać ale czasami nie można. Właściwie ten turniej nie wymaga reklamy, chociaż jak spojrzałem na frekwencję, to ... chwilowo zapisanych jest mniej niż w Wapnie było. Zatem może reklama jest potrzebna? W każdym razie wspomnieć warto. W końcu Gniezno jest relatywnie blisko i jest naprawdę obiecującym ośrodkiem szachowym. Ma tradycje. 
Ale ja mam dużo roboty. Pracuję nad prezentacją na szkolenie dla nauczycieli w Wapnie i w sumie nawet dokonałem ciekawego odkrycia zależności.
Robiąc slajd zdałem sobie sprawę, że to właśnie przez nachodzenie na siebie różnych przepisów pojawiają się różne interpretacje i na ten sam problem można spojrzeć pod innym kątem i inaczej tłumaczyć i mieć wewnętrzne przekonanie o słuszności swoich poglądów. Sztuką jest wtedy podjąć właściwą decyzję i zdecydować - co jest ważniejsze?
-
Dla mnie ważniejsza jest obecnie działalność "zawodowa" niż szachowa, chociaż oczywiście wolałbym sobie pojechać na turniej.
-
Na YT ciekawa pozycja licznika: 1 616 616 :)

czwartek, 22 lutego 2018

Płonne nadzieje na ... dofinansowanie z UE

Wczoraj natknąłem się na informację o możliwości dofinansowania ... Przecież po głowie chodzi mi założenie firmy a tu ... młoda, uśmiechnięta pani zachęca mnie, abym się zgłosił po "dofinansowanie na założenie firmy". Mój stosunek do UE jest ... podobny a wręcz całkowicie zgodny z poglądami JKM. Ale skoro są pieniądze ... Poklikałem, poczytałem i postanowiłem napisać jeszcze przed startem rekrutacji. Miejsce zamieszkania (powiat wągrowiecki) mam dobre, wiek (30+) mam dobry, niestety nie jestem kobietą. Teoretycznie można być mężczyzną ale ... pod warunkiem, że ma się wykształcenie co najwyżej średnie. Odpowiedź przyszła już po kilku godzinach ...
Właściwie, to się nawet ... ucieszyłem. UE wierzy we mnie - skoro jestem dorosłym mężczyzną z wyższym wykształceniem, to powinienem sam sobie dać radę! 

niedziela, 21 stycznia 2018

U siostry na imieninach ... 2

Tak mi się wydawało, że już kiedyś zrobiłem wpis "U siostry na imieninach", stąd "2". Przy takich okazjach bardzo się przydaje blog. Taka pamięć do wydarzeń nie jest moją mocną stroną. I nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle? Natomiast jeśli wiem, że mogę zajrzeć do moich zapisków, to ... pozwala mocno odświeżyć pamięć. Nagle można "odkopać" te zakamarki kory mózgowej, które już zostały "skazane na przemiał".
Mój poziom umiejętności szachowych jest chyba wyższy, niż przed rokiem. Przynajmniej patrząc na punktację rozwiązywania zadań na chess.com. Wtedy balansowałem na granicy 2000 pkt. Natomiast obecnie mam 2050 pkt. ale przez większą część roku miałem ponad 2100 pkt. a dobijałem nawet do granicy 2200.
Jak to w styczniu bywa w Holandii spotkali się czołowi szachiści świata i w tym roku jedna szachistka. Hou Yifan ma niewątpliwie wielkie ambicje ale ... łoją ją prawie wszyscy. Ma w tej chwili 1/7. Sam turniej aż tak mnie nie przyciąga, bo nie gra tam Polak. Lideruje obecnie GM Mamedjarow. Carlsen co prawda ma jeszcze szanse wygrać ten turniej ale to już nie są czasy jego wielkiej dominacji. Teraz już musi udowadniać swoją klasę a nie jest komfortowo być Mistrzem Świata i ... przegrywać albo mocno walczyć o remis.
-
Niedawno w mediach głośno było o udostępnieniu rejestru przestępców seksualnych. Jak to zwykle bywa są dwie strony medalu. Natomiast tematyka jest niewątpliwie jedną z ulubionych dla gazet. Możliwe, że dzięki temu zamieszaniu wypłynęła sprawa nauczyciela ze Skoków. W przekazie ustnym dowiedziałem się jeszcze więcej, niż pisano w gazetach. Aż dziw, że dziennikarze dowiedzieli się tylko tyle ale i tak robią z tego główny temat tygodnia.
Co się jednak dziwić "naszym" dziennikarzom? Niedawno na Hawajach, przez przypadek, ogłoszono alarm atomowy - że niby już lecą w ich stronę rakiety z głowicami atomowymi. Przy okazji pewien serwis pornograficzny opublikował statystyki swojej oglądalności. Zwykle były jakieś tam drobne wahania. Po ogłoszeniu alarmu oglądalność drastycznie spadła ... ale najciekawsze jest co stało się, gdy ogłoszono, że alarm był jednak fałszywy.
Pozostając przy tej tematyce, kolejne wydarzenie w okolicy.
To teraz przejdźmy do ... hazardu. W Eurojackpocie będzie można w najbliższy piątek wygrać 340 milionów złotych a jak znów nie padnie główna wygrana, to pewnie za dwa tygodnie kwota dojdzie do 0,5 miliarda. Kupiłem jeden zakład i tam gdzie typuje się 2 liczby z dziesięciu skreśliłem 5 i 8 a padły 4 i 9. Kupiłem również trzy zakłady Minilotto skreślając liczby, które wcale nie padały od początku roku, takie z zero wystąpień. Licząc na to, że w końcu zaczną być losowane. Ale widocznie moje rozumowanie jest ... błędne. Może trzeba obstawiać te, które właśnie często są losowane, bo np. są minimalnie lżejsze i jest większe prawdopodobieństwo, że znów je wylosują.
Taka np. piłeczka z numerem 28, to powinna być chyba sprawdzona? Żeby w tylu losowaniach? Tylko pewnie gdybym zaczął się sugerować właśnie tymi szczególnymi piłeczkami, to ... by zmienili komplet piłeczek.
Oczywiście pieniędzy cały czas za mało. Zatem myślę czasami - jak dorobić? Na FB zauważyłem reklamę szkoły matematycznej. Z matematyki jestem dobry, to ... kliknąłem.
Nie pisałem już jednak w sprawie szczegółowej oferty. Można się domyślić, że trzeba będzie pod ich szyldem i zarabiając również dla nich szukać bogatych i naiwnych. Oczywiście jest to opcja do przemyślenia ale ... nie w takim środowisku, w którym mieszkam. Oczywiście samo jedno kliknięcie w reklamę powoduje, że teraz widzę reklamy tej strony, gdzie nie wejdę. Znów pozostając przy tematyce szkół. W środowisku szachowym przetacza się dyskusja na temat zarabiania na nauce szachów. Dużą aktywnością w tej dziedzinie wykazuje się ostatnio Michał Kanarkiewicz. Na szachach ... podobnie jak na matematyce - też się trochę znam. Ba, nawet założyłem Szkółkę Szachową ale zarabianie na nauczaniu szachów jakoś mi nie idzie. Właściwie, to ... dopłacam do mojego nauczania szachów, bo od uczniów nic nie biorę a za paliwo do samochodu trzeba zapłacić. Natomiast "Szachy w kwadrans" co prawda coś tam zarabiają ale ... to są symboliczne kwoty.
Niemniej trzeba obserwować rozwój sytuacji i kto wie, może będzie trzeba kiedyś zabrać się za zarabianie na nauczaniu oprócz szkoły "klasycznej".
-
Dopisane po 22-ej.
Sprawdziłem wyniki Minilotto. Ja oczywiście nic nie wygrałem za to liczba 28 znów została wylosowana. Zatem w ostatnich 8 losowaniach wylosowano ją aż 7 razy.
GM M.Carlsen niby grał bez figury ale ... pewnie wygrał. Widocznie coś "widział" a to znaczy, że chyba wraca do formy. Mamedjarow przegrał i stracił samodzielne prowadzenie. GM Hou Yifan przegrała kolejną partię ... to czuję, że coś "odstawi". Np. że ją karmili zatrutym jedzeniem ... lub coś w tym stylu.
Na chess.com wygrałem dzisiaj trzy partie. Dwie z upartym Amerykaninem, który zagrał już ze mną ponad 30 partii i nawet połówki mi nie urwał. Jedną z Ormianinem o rankingu podobnym do mojego i w tej partii miałem piona mniej ale za to moje piony były bardziej zaawansowane i to się przełożyło na zwycięstwo. Niestety w drugiej naszej partii, chociaż sytuacja była podobna, to chyba nie uda się powtórzyć.

niedziela, 24 września 2017

Kolejna loteria na horyzoncie ...

EuroJACKpot - sama nazwa jak dla Jacka ... jest obiecująca. W dodatku wygrywa ktoś z niedalekiego Żnina. Wygrać można naprawdę kosmiczne pieniądze ... zatem muszę się pilnować, żeby nie grać.
-
Na Interii cały czas na głównej stronie mój film. ...normalnie celebryta w bawełnianej koszulce z połupanym drewnem w tle :) Teoretycznie ma być wybranych 15 filmów, teoretycznie obecnie jestem w 15-ce ... ale jeszcze 4 dni do końca nadsyłania filmów. Niewątpliwie mój film jest bardzo minimalistyczny, skromniejsza (gorszej jakości nagranie) była tylko pani od domów opieki ale co ona chciałaby zrobić z 20k w branży domów opieki? Ciekawe, czy rzeczywiście tylko 15 filmów wpłynęło? Moim faworytem jest "akustyk" chcący propagować naukę ... ale z drugiej strony widać, że już ma niezły sprzęt i świetnie sobie radzi.
-
Na STS założyłem się (niemal 10 zł), że w meczu Aronian-Ding, w partiach klasycznych będzie 2:2 i po dzisiejszej partii jest 1:1 a ... Aronian mógł wygrać. Tak przynajmniej pokazywał komputer, bo na zdrowy rozsądek to była to remisowa partia.
-
W Berlinie wygrał Kenijczyk Kipchoge z czasem 2:03:32 ... bardzo dobry wynik ale "tylko" bardzo dobry. W Warszawie wygrał Polak Błażej Brzeziński 2:11:26 (wyprzedził Kenijczyków i Etiopczyków). Jednak gdy się spojrzy na wynik z Berlina ... prawie 8 minut różnicy robi wrażenie. Jeszcze lepiej przyjrzeć się liczbie zawodników, którzy mieli czas poniżej 3 godzin. W Warszawie było 163 zawodników z "dwójką" z przodu. W Berlinie czas poniżej 3h miało ...1673 zawodników, czyli o ponad 1,5 tys. więcej.

czwartek, 14 września 2017

Upór czasami popłaca

Wczoraj ostatnie 5 zł, które było na moim koncie STS postawiłem ... znów na GM Dariusza Świercza. Tym razem w końcu się doczekałem i wygrałem prawie czterokrotność stawki. Partia była długa i nie oglądałem jej do końca. Dopiero dzisiaj rano z niepokojem zajrzałem, aby sprawdzić rezultat. Z tego szczęścia chciałem dzisiaj znów postawić na Polaka ale nie dane mi było, ponieważ rada pedagogiczna przedłużyła się prawie do 19:30 a może nawet nie było szansy obstawiać, bo nie widziałem dzisiaj szachów. Okazało się jednak, że ... zaoszczędziłem 5 zł, ponieważ DŚ wziął szybki remis, który prawdopodobnie gwarantował mu 3. miejsce. 
-
Rada była długa, obrady objęte są tajemnicą ale ... sama końcówka była bardzo emocjonująca. Dlaczego? Dlatego, że dotyczyła ... nominacji do nagrody wójta ...
-
Skoro już o nagrodach, to ... nie dostanę nagrody kuratora i wiem o tym już od sierpnia, chociaż powinienem wiedzieć od lipca. Kuratorium miało wyznaczony termin publikacji listy nagrodzonych ale "po cichu" opublikowało prawie miesiąc po terminie. ... Z nudów (wakacyjnych) zrobiłem sobie "mapkę nagród". Lokalizacja daje trochę do myślenia. 
Poznań, Kalisz i Konin wzięły prawie wszystko. W powiecie wągrowieckim jedna nagroda (nauczycielka z przedszkola w Wągrowcu). Statystycznie na każdy powiat powinny cztery ale w wielu nie było wcale. Oczywiście nagrody nie muszą być rozdzielane statystycznie. System przydziału zna ... przyznający i to by było na tyle.
-
Ja jednak ... i tak nie mam prawa narzekać. Wczoraj otrzymałem zaproszenie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego na galę wręczenia nagród w konkursie "Wielkopolski Nauczyciel Roku". Kolega Maciej Ryska też dostał. Kto zostanie WNR, to zapewne okaże się dopiero na gali ... ale jak zdążyłem sprawdzić w sieci, to ... zapewne każdy z zaproszonych przynajmniej tysiąc dostanie. W tym wypadku trzeba być wdzięcznym dyrektorowi, który zdecydował się wykorzystać teksty przygotowane do uzasadnień nagród kuratora. To co nie przemówiło do KO, przemówiło do UM ... "upór czasami popłaca".
-
Ponieważ rada była tak długa (ze względu na statut) i tak nerwowa (ze względu na nagrody) nie odważyłem się już nawet zabierać głosu w punkcie "wolne głosy". W tym roku znów czeka nas ... mnóstwo roboty biurokratycznej a ja nie odważyłem się forsować pomysłu elektronicznego kalendarza szkolnego oraz elektronicznego obiegu dokumentów. Nawet o nowinkach w szkolnym dzienniku elektronicznym nie opowiedziałem. Jednak pocieszające jest, że coraz częściej słyszę w takich luźnych nauczycielskich rozmowach pochwałę dziennika elektronicznego. Dopiero teraz ludzie zaczynają doceniać jaka to wygoda. Szkoda jednak, że nie chcą przyjąć do wiadomości innych nowinek technologicznych a tak chętnie sami rzucają się w "otchłań biurokracji" (statuty, regulaminy, programy takie siakie i owakie, ewaluacje, kontrole zarządcze, ipet-y, itd. itp.)
-
Mam nadzieję, że mój upór w końcu przebije i ten "mur".
-
Od jutra rusza akcja ... "Niemcy" tzn. młodzi niemieccy szachiści przybywają do Wągrowca a Lothar, czyli człowiek, który czasem się nie przejmuje, już nie może się doczekać naszego spotkania. Jutro pizza, w sobotę zwiedzanie i basen a w niedzielę Memoriał Ferdynanda Dziedzica w Trzciance. Pewnie nie będzie czasu pisać.
-
Jeszcze zajrzałem na stronę amerykańskiego turnieju i ...
same remisy! Poważnie rozważałem obstawienie takiego zakładu ale jak już wcześniej pisałem nie miałem nawet możliwości. Oprócz zwycięstwa (w partii) DŚ poważnie rozważałem obstawienie samych remisów w ostatniej rundzie. Taki trafiony zakład na wynik w pięciu meczach mógłby przynieść naprawdę duże pieniądze.

niedziela, 3 września 2017

Stawiam na Polaków

Przynajmniej w I rundzie. Najwięcej można zarobić obstawiając zwycięstwo Kacpra Pioruna z Hou Yifan.
Gdy w sobotę obstawiałem, to ... byłem pełen optymizmu i zrobiłem jeszcze kilka innych zakładów. Pierwszy raz zdarzyło mi się obstawiać za pieniądze. Gdy już obstawiłem, to ... coś mi nie dawało spokoju i jeszcze raz się przyjrzałem zestawieniom i ... dotarło do mnie, że jest jeszcze na środku kolumna, która dopuszcza remis. Ja byłem przekonany, że obstawiam awans do następnej rundy. Tak mnie to zaciekawiło, że postanowiłem napisać do konsultanta. Okazało się, iż obstawia się wynik pierwszych dwóch partii, czyli granych tempem klasycznym. Oczywiście, to bardzo utrudnia typowanie, bo zamiast dwóch opcji robią się trzy i remis w szachach klasycznych jest bardzo prawdopodobny a ja wszędzie obstawiałem tylko zwycięstwa.
_
Już po I rundzie: GM R. Wojtaszek  i GM JK Duda wygrali - BRAWO! GM K. Piorun zremisował - BRAWO! RW już bardzo wcześnie przejął inicjatywę i chociaż zdarzało się, że inicjatywa niby znikała ale to była cały czas gra z pozycji siły i spokojna wygrana. JKD miał długo tylko równą partię ale wykorzystał niedokładność, którą zrobił przeciwnik i później również wyciskał. Tym zawodnikom jutro wystarczy zremisować i przechodzą do drugiej rundy. Najwięcej czasu poświęciłem na śledzenie partii KP a on spokojnie kontrolował przebieg partii i nawet na chwilę nie odpuszczał chociaż już było groźnie z czasem do kontrolnego 40-go posunięcia. Mam nadzieję, że jutro uda mu się odprawić z kwitkiem Hou Yifan.
Gdy zaczynały się rozgrywki, to na transmisji było tylko kilkaset osób ale ... szybko zrobiło się niemal 10k. Ponieważ JKD siedział blisko Carlsena a kamery przeważnie były skierowane na MC, to bardzo długo na wizji była koszulka z napisem "DUDA POLAND"
-
Jeśli już jutro wszyscy nasi awansują, to ...

środa, 26 lipca 2017

Cyferki i ...

Tylko czterech wyświetleń zabrakło wczoraj na YT, aby na liczniku wyświetliło się siedem jedynek.  W zadaniach na chess.com udało mi się dzisiaj wrócić na poziom 2000+. 
Pierwszy raz w czasie tych wakacji przebiegłem 20 km i zrobiłem to poniżej 2 godzin. Po biegu ubyło 2 kg wagi ale to cały czas za mało, tzn. waga jest jeszcze niezadawalająca. 
Byłem już na trzecich zajęciach angielskiego dla nauczycieli i nie czuję się outsiderem a "wejście w tryby" kursu może być mobilizujące.
Cały czas brak publikacji listy nagrodzonych na stronach KO.
Przy czym jeśli chodzi o wymagania kuratorium, to tam pojawia się pojęcie "nieprzekraczalnego terminu".
Natomiast w drugą stronę już nie ma takiego trzymania się terminów. Teoretycznie taka lista powinna być opublikowana do 15 lipca a dzisiaj jest 26-y.
Od ogłoszenia wyników Konkursu Banku Pałuckiego też minęło już trochę czasu a ... ja nadal nie jestem poinformowany, że wręczenie nagród nastąpi 19-go sierpnia. Tzn. wiem to, bo czytałem na stronie ale ... przecież nie musiałbym tam zaglądać. Wyników losowania samochodu też nie podali ale przecież mogli chociaż jakieś zdjęcie z losowania dodać, żeby ludzie wiedzieli, iż losowanie się odbyło. Ciekawe swoją drogą, czy chociaż poinformowali zwycięzcę?
Trzeci dzień gram w MultiMulti łudząc się, że może dopisze mi szczęście. W poniedziałek wydałem 20 zł, wygrałem 4 zł. We wtorek wydałem 10 zł wygrałem 2 zł. Dzisiaj wydałem 10 zł i ...
Generalnie miałem w czasie tych wakacji znaleźć jakieś intratne zajęcie. W grę wchodziła nawet praca w największej fabryce trumien ale ...
-
Dzięki Animatron-owi, natknąłem się na film człowieka, który chce zmieniać zbocza Himalajów w kwitnącą krainę. Wygrał nawet Nagrodę Rolex-a. Zatem można prostymi środkami zdziałać naprawdę wiele!

czwartek, 29 czerwca 2017

Analizy, analizy, ...

Dzisiaj odbyła się "rada analityczna". Kilka godzin spędzonych na wysłuchiwaniu analiz. Gdy odczytałem moją analizę, oczywiście najkrótszą, to ... miałem wrażenie, że słuchający spodziewali się czegoś więcej. Tylko ... po co? Wszyscy nauczyciele wystawili tyle ocen ile powinni (według statutu) a niektórzy więcej. Miałem jeszcze odczytywać - kto ile w jakim miesiącu? Niektóre analizy były ... bardzo, bardzo rozbudowane. Jednak cóż z nich wynikało? Nie usłyszałem jakiejkolwiek sensacji. Była dyskusja o zadaniach domowych, o stawianiu jedynek. Nie odważyłem się jednak nadmienić o artykule jak to w jednej z warszawskich szkół zrezygnowano całkowicie z prac domowych i jak pozytywne miało to skutki. Wszyscy teraz przeżywają jak fantastycznie wypadło Wapno w egzaminach gimnazjalnych. Zwłaszcza z języka polskiego. No i bardzo dobrze. Ciekawe, czy teraz gazety lokalne będą się tak rozpisywać nad sukcesem tego rocznika? Dla przypomnienia - w czerwcu 2014 r. ci sami uczniowie napisali ... najgorzej w powiecie sprawdzian szóstoklasistów.
Pisałem o tym tu. Jedna z koleżanek słusznie zauważyła, że w takim przypadku bardzo wzrośnie EWD naszej szkoły. O tak. Tylko nie wiem (chociaż wiem) co ją podkusiło do dodania informacji, że słaby wynik z matematyki wynikał z kiepskiego wyniku w zadaniach, które wykorzystywały wiedzę z podstawy programowej ze szkoły podstawowej ... ehhh. Czyżby chodziło o tabliczkę mnożenia, o której już dawno temu pisałem? Mam jednak świetną linię obrony. Gdy przyjmowałem uczniów w klasie czwartej, to "a" i "b" były na niemal idealnie równym "poziomie matematycznym". Przy czym ja miałem klasę "b". Na sprawdzianie w 2014 r. minimalnie lepsza była klasa "a". Teraz w 2017 r. minimalnie lepsza była klasa "b". W trakcie gimnazjum ze składu klasy "b" odpadło dwoje bardzo słabych uczniów, którzy niewątpliwie, gdyby pisali to by zaniżyli wyniki klasy "b". Zatem tak naprawdę ... nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Niewątpliwie zaowocowały dodatkowe zajęcia, z j.polskiego i matematyki, na których były ... treningi z rozwiązywania testów. No ... pomogło. W klasie szóstej nie było gdzie wstawić tych zajęć. Formalnie prowadziłem ale pamiętam, że przychodziło 3-4 bo innym nie pasował dojazd a obecność nie była obowiązkowa. Natomiast w gimnazjum zrobili "obowiązkowe" i dopiero na końcu uczniowie zaczęli się wykruszać. Koleżanka anglistka nie mogła przejść do porządku nad wynikami z angielskiego rozszerzonego. Natomiast dla mnie nie były żadnym zaskoczeniem i doskonale rozumiałem ten mechanizm.  
Sam się dziwię, że tyle napisałem o dzisiejszym dniu.
Dzisiaj minął termin ultimatum. Było trochę odwiedzin bloga z Dębicy (siedziba Śnieżki).