niedziela, 6 listopada 2022

Bycie na fali

 

@jacekh6

♬ dźwięk oryginalny - Jacek

Bardzo możliwe, że ten film (powyżej) dzisiaj osiągnie MILION (!) wyświetleń. ... Wiedziałem co nagrywać? Z tej sesji początkowo zupełnie inny film się wybijał, za nim poszedł jeszcze inny, a ostatecznie przebił się ten. Żeby było śmieszniej jest on popularny nie tylko w Polsce. 


 Czy taki film może mnie zachęcić do dalszej pracy nad filmami? Mam świadomość, że to właściwie przypadek, ale może trzeba to wykorzystać? Może trzeba załapać się na tę falę i na niej popłynąć? Na profilu TikToka dodałem link do tego bloga i ... akurat wczoraj był bardzo duży wzrost liczby wyświetleń, ale trudno odpowiedzieć, że to TikTok. 
Cały czas, gdzieś z tyły głowy, krążą myśli - jak zmonetyzować tę popularność? Już miałem zgłoszenie od "szalonej" firmy, która jest zainteresowana publikowaniem na tym blogu i mnie sondują. Ja też ich sonduję.
Do XXV PITS zostało pół roku i powoli trzeba myśleć, jak zorganizować środki na fundusz nagród. Jakie "atrakcje" zorganizować, żeby ściągnąć tak z 200 szachistów?

sobota, 5 listopada 2022

Mistrzostwa Powiatu SZS

 

Cały czas deficyt czasu, żeby porządnie coś opisać. Zatem szybkie podsumowanie. Lekki powiew optymizmu, tzn. nareszcie troszkę lepsza frekwencja. 11 drużyn, to już sędzia ma co robić, żeby taki turniej sprawnie przeprowadzić. Nie bawiłem się już w nanoszenie wejść rezerwowych. Zależało mi na sprawnym przeprowadzeniu turnieju. Mając na głowie dwie drużyny (SP Wapno i ZS2 Wągrowiec) i dopuszczając jeszcze niezgłoszony Damasławek, nanosząc tylko niezbędne dane udało mi się rozpocząć turniej tylko z kilkunastominutowym opóźnieniem. Doświadczenie pozwoliło unikać wszelkich niepotrzebnych opóźnień. Jedenaście rund udało mi się zakończyć tuż po 13, czyli tak jak było planowane. Puchary były przygotowane, na dyplomach wystarczyło wpisać tylko miejsce (brawa dla DS z SZS). Zatem zakończenie szło też ekspresowo, nawet musiałem zapełniać swoim przemówieniem czas do przyjścia dyrektorki SP 2. SP Wapno wygrało w swojej kategorii wiekowej i to pewnie. Do pełni szczęścia zabrakło 1. miejsca ZS2, czyli drugiej "mojej" drużyny. Jednak jaka, to "moja" drużyna, skoro tylko jeden zawodnik wyszedł spod moich skrzydeł i to nie teraz a w Wapnie.
-

poniedziałek, 31 października 2022

Mgła, wszędzie mgła

 

Jest relatywnie ciepło, jak na listopad, to bardzo ciepło. Na zewnątrz mgła, w wielu dziedzinach, w tym szachach, też "mgła". Było jakieś zamieszanie w sprawie występu JKD w reprezentacji. Chyba nie zagra, bo mu termin koliduje. Część kibiców ma pretensje, że wybiera interes własny a nie reprezentacji. Nie widziałem jeszcze jego (JKD) wypowiedzi na ten temat, to i komentować nie warto. Oczywiście różnie można na spojrzeć. Rano przeczytałem jakiś wpis o brytyjskim arcymistrzu (bodajże Miles), który nawet nie chciał honorarium za grę w reprezentacji, ale ... akurat w tamtym wpisie był przedstawiany pozytywnie, jednak zmarł młodo i miał też swoje dziwne zachowania. Zatem ... mgła. O piłkarskiej reprezentacji Polski też coś niedawno było, ale też jakieś niejasności. W wojnie Rosja-Ukraina, też co rusz nowe wiadomości, które trudno zweryfikować, a to Rosja nie przepuszcza statków ze zbożem, ale jak atakowane są ich statki dronami (wodnymi), to już nie wiadomo kto. Niby pojawiają się jakieś pogłoski o ewentualnych rozmowach, ale są jakieś warunki. Jednak dla postronnego obserwatora, to ... mgła.
Mgła jest, a dzikie ptactwo (gęsi?) lata. Jak one to robią?
I na koniec dnia jeszcze jedna mglista wiadomość - coś stało się z Anatolijem Karpowem (12. Mistrzem Świata)

piątek, 28 października 2022

Człowiek od sytuacji podbramkowych

 

Aż trudno uwierzyć, że domena wapno.edu.pl ... ma 15 lat. Co roku są przeboje, to i teraz musiało się zadziać. Wieczorem przeczytałem SMS, w którym powiadomiono mnie, że dzisiaj mija termin płatności faktury za domenę. Jutro sobota, w poniedziałek dzień wolny, we wtorek 1 listopada. ... hmmm zdecydowałem się opłacić z własnych środków, żeby nie było problemów. Sama strona, to nie problem. Najwyżej by się z dwa dni nie wyświetlała, ale gdyby poczta służbowa dwa dni nie działała, to ... byłby problem z dziennikiem. Gdyby był problem z dziennikiem, to ...
Żeby było ciekawiej, dzwoniłem na infolinię, przedstawiłem sytuację i ... system byłby bezwzględny. Po wpłacie wysłałem jeszcze potwierdzenie na konto "kontakt@..." i tu jeszcze była też niemała wymiana korespondencji.




Po co to piszę? ... żeby się kiedyś z tego pośmiać :)

wtorek, 25 października 2022

Jak Islandia to robi?

 

Takie małe, wyspiarskie "państewko", a takie turnieje tam mają? Tylu znakomitych szachistów tam mają. Tylu innych sportowców tam mają. Nawet nie mam czasu na poważne oglądanie, bo tyle mam różnych spraw na głowie.

Dzisiaj był pogrzeb śp. T. Rybarkiewicza, ... sąsiad był młodszy ode mnie. Jego starszy brat zmarł jeszcze młodziej.

czwartek, 20 października 2022

Czwarteczek, czwartunio, ...


 Grubo ponad milion wyświetleń w ciągu ostatniego tygodnia na TikToku, to może się przydać.


Film "Mnożenie liczb ..." ma już 10 lat, ale dalej jest oglądany i co jakiś czas trafiają się fajne komentarze.

Dzisiaj postawiłem (5 zł) na JKD i pierwszy mecz wygrał, zatem jest w trochę lepszej sytuacji i ma duże szanse na wygranie całego turnieju, a to są już duże pieniądze.
-
Dzisiaj dowiedziałem się, że termin wyjazdu do Luneburga został przeniesiony z 28-31 października na 11-14 listopada. Dla mnie jest to dużo lepsze rozwiązanie, ponieważ nie miałem nikogo z ZS 2 w składzie, to musiałbym brać urlop bezpłatny na piątek, natomiast 11. listopada jest w Polsce świętem, więc nie będę musiał kombinować. 
Jutro skrócone lekcje, prawdopodobnie ze względu na nauczycielską imprezę.


środa, 19 października 2022

Dzień zaskoczeń

 

Gdy piszę JKD jeszcze gra, ale powyższą partię mając przegraną wygrał. Znalazł to posunięcie (Hb3) natychmiast, chociaż jak teraz patrzę, to właściwie ... co miał zrobić? To była ostatnia deska ratunku.

W szkole przygotowywałem się na ciężką pracę przy odpytywaniu uczniów a tu ... okazało się, że klasa 2pT pojechała na wycieczkę. Z 5 osób, które powinny być na lekcji, zjawiła się tylko jedna. Tak było przez 2 lekcje. Później okazało się, że 3pT też pojawiła się w szczątkowym składzie a z nimi miałem 3 lekcje.

Na STS obstawiłem zakład w meczach pucharowych Polski i Niemiec i postawiłem na pewniaków, ale ... już teraz wiem, że nic z tego nie będzie, bo i w polskich i w niemieckich rozgrywkach - drużyny z niższych lig pokonały te z wyższych. Cóż - sport.

No i ciach JKD wygrał następną partię z Carlsenem i zagra w finale z Mamedyarovem.

sobota, 15 października 2022

Październikowe maliny

 

Skusiłem się na maliny i nie zawiodłem się. Były takie relatywnie duże, relatywnie dojrzałe, ale było ich trochę mało. Takie z własnego ogródka zawsze będą lepiej smakowały, niż ze sklepu.

Pobiegłem sobie 10 km, trochę pokropiło. Spokojnie złamałem godzinę, a gdybym się przyłożył, to jeszcze bym z 2-3 minuty urwał. Lenistwo ma się dobrze.

Trochę zadanek szachowych rozwiązałem, ale też tylko żeby odfajkować.

Z drugiej strony - trzeba się oszczędzać.

piątek, 14 października 2022

DEN 2022

 

Nie odebrałem tych kwiatów osobiście od uczniów, bo nie było mnie wtedy w tej szkole. Wszelkie kwiaty i tak przekazuję Ewie, ale trzeba przyznać, że bukiety były wyjątkowo ładne. To było jednak wczoraj. Dzisiaj proza i wyprowadzanie zaległości w innych zadaniach. Jednak sam wolny dzień bardzo się przydał. Przez dwa lata miałem sytuację taką, że moje szkoły brały dni wolne na opak, tzn. tak, że zamiast 2 dni wolnych, nie miałem żadnego. Zatem rozwiązanie w stylu niech to 14 będzie wolny było dla mnie satysfakcjonujące. Ponieważ dzisiaj piątek, to ... trzeba było pojechać do MDK i pojechałem. Frekawencja była mała, pojawiło się tylko 3 młodych szachistów. Inni pewnie stwierdzili, że dzisiaj się nie pojawię. Niemniej, chociaż zajęcia mieliśmy w warsztatowni, bo w galerii była jakaś impreza, to odniosłem wrażenie, że zajęcia były bardzo udane i bardzo podobały się uczniom.

@jacekh6

♬ dźwięk oryginalny - Jacek 

 Dla uśmiechu wczorajszy film tiktokowy :) ...już po dobie miał 250K wyświetleń (!) Chyba przy własnie tym filmie pojawił się komentarz, w którym internautka dziwiła się, że dlaczego ten user (czyli ja) ma takie zdjęcie jak jej nauczyciel informatyki :) Odpowiedziałem jej, że ja jestem (jej) nauczycielem informatyki :)

środa, 12 października 2022

Młode orzechy

 

Czasami obijały mi się o uszy informacje o właściwościach orzechów. Dzisiaj skusiłem się na kilka. Jak to zwykle bywa - dużo odpadów, mało produktu właściwego. Zastanawiałem się jak to opisać i stanęło na "młode orzechy", chociaż ten termin bardziej stosuje się do owoców z ... lipca. Ale i tak były dobre. Jak sobie jeszcze poczytałem o właściwościach orzechów, to ... nic tylko ... żreć orzechy :)

Dzisiaj w szkole najbardziej zapamiętałem jedną lekcję ... z podstaw programowania. To lekcja z programistami, którzy ... generalnie (przynajmniej na moich lekcjach) nie okazują zainteresowania podstawami programowania. Kolejny raz myślałem, że ich trochę zainteresuję i ... nadal efekt mizerny. Cały czas odkładają co się da (naukę) "na zaś" tzn. obiecują, że będą się uczyć, ale trudno określić kiedy to nastąpi ... np. zaproponowali, aby ich odpytywać w roku 2030



sobota, 8 października 2022

Co jest grane?

 

Wczoraj, zamiast grać w szachy w MDK, udałem się na "Noc zawodowców", taki event mający promować edukację po szkole podstawowej. Znalazłem się w ekipie ZS2, w sali 106. Wydarzenie było naprawdę duże i trudno było całość ogarnąć zwłaszcza jeśli teoretycznie miałem być do dyspozycji zwiedzających. Zająłem się jednak prowadzeniem transmisji i nagrywanie shortów. Przy okazji mogłem wypróbować mój nowy zakup, tzn. gimbal. Dobrze, że mnie uprzedzono, iż na TikToku transmisje znikają, tzn. nie można ich ponownie odtworzyć. Postanowiłem więc nagrać kilka shortów (takich króciutkich filmów). Jeden nagrałem nawet już przed imprezą jako zapowiedź. Już wczoraj widziałem, że pierwszy z filmów budzi zainteresowanie. Rano zdziwiłem się nieźle, bo film zaczął się zbliżać do 100 tys. wyświetleń i z tej okazji nagrałem kolejnego TikToka. Po kilku godzinach zauważyłem, że trend nie ustaje i wyświetleń przybywa. Wszystko wskazuje na to, że dzisiaj zostanie przekroczone 200.000 wyświetleń. Takiego filmu jeszcze nie miałem. Tak z ciekawości zajrzałem na stronę organizatora, czyli ZSP1 i tam jako wizytówka była relacja na YouTube i  ... było (wtedy) niecałe 300 wyświetleń. 
No tak, ale ... tam film, to głównie "gadające głowy", w sensie: przywitania, oklaski, przemówienia itd. Wątpię, aby na taki przekaz czekała młodzież. Sam tego też nie obejrzałem (ponad godzina). Nawet zamyślam odwołać się do tego zestawienia w ewentualnej kampanii wyborczej o ile wystartuję (na radnego). Tzn. zamiast dużo gadać, lepiej skutecznie działać. Minimum słów, maksimum czynów. No ale to jeszcze zobaczymy. Sam tytuł/opis rekordowego filmu "nie ma czasu na opisy" mówi wiele :) Rzeczywiście nie chciało mi się bawić w opisywanie nagrywanych filmów, bo zamiast tego wolałem nagrywać następne.
-
To jeszcze zestawienie najważniejszych filmików z wczoraj:

Chemicy i ekonom https://bit.ly/3RFB7aM 

i do roboty (zamiast rozpisywania się).

środa, 5 października 2022

Ach te zęby

 

To nie moje zęby (powyżej). Pojechałem szybciej do Janowca (byłem umówiony na 16:30). Na poczekalni nie było nikogo i po chwili siedziałem a właściwie leżałem na fotelu. Były dwa ubytki i oba zostały zrobione. Wyszło 400 zł, ale to wcale nie jest zabójcza cena. Podejrzewam, że u sąsiadki z ulicy zapłaciłbym dużo więcej. W poniedziałek zaparkowałem kilka centymetrów za jej samochodem. Na tyle blisko, że pofatygowała się sprawdzić, czy przypadkiem nie wjechałem w jej Audi. (widziałem przez okno)

Świadomie piszę o tych zębach, żeby później nie zginąć. Za pół roku mam się znów zjawić.

Pogoda robi się piękna, ale nie mam czasu z niej korzystać - tyle pracy.

wtorek, 4 października 2022

Kalendarz Google ... czeka

 

Jutro czeka mnie wizyta u stomatologa. Umawiałem ją jeszcze w sierpniu. Takie były terminy (ponad miesiąc ... prywatnie a nie na kasę chorych). Ponieważ czasu było dużo, to sobie zapisałem w kalendarzu (Google) i ustawiłem przypomnienie dzień wcześniej, czyli dzisiaj i rzeczywiście wyświetliło mi się na telefonie. Zaskoczyło mnie jednak ... jaką grafikę dodało Google do tego przypomnienia. No trafiona idealnie, bo rzeczywiście chodzi o wizytę u stomatologa. Ciekawe co bym zobaczył, gdybym to wydarzenie nazwał np. "zęby" lub "przegląd"? Muszę poeksperymentować. Tego nowego filmu o kalendarzu jeszcze nie zrobiłem a filmy na YT wreszcie ruszyły. Na chwilę obecną o kalendarzu jest ...


Wczorajszy poniedziałek i dzisiejszy wtorek były już dużo mniej stresujące, niż ubiegłotygodniowe. Aktualizacje poszły płynnie, inne problemy też były rozwiązywane z marszu. Nawet pogoda była dużo lepsza. Dzisiaj jechałem do szkoły rowerem.

niedziela, 2 października 2022

Świętych Aniołów Stróżów - święto

 

Wczoraj "Johnny", dzisiaj w kościele ... jakiś nowy, młody ksiądz. Pierwsza myśl - nowy wikary, w miejsce tego, który "zniknął". Świadomie zastosowałem cudzysłów, bo oficjalnej wersji nie ma, a plotkom nie warto ufać, a co dopiero je rozpowszechniać. Na końcu okazało się, że to sekretarz (?) Prymasa. Prymas w ubiegłą niedzielę, teraz przysłał jeszcze swojego człowieka. Ja w niedzielę 25. września byłem na "swojej" mszy. Czasy jednak takie, że na stronie Pymasa Polski można sobie przeczytać jego homilię z Damasławka. Stamtąd można się dowiedzieć, że w 1965 r. miały miejsce w naszej parafii jakieś niepokoje. No ... nieźle. Całe szczęście, że mamy Świętych Aniołów Stróżów, których święto obchodzimy właśnie 2. października. Ciekawa sprawa, że akurat przed mszą tak sobie myślałem nad modlitwą do Anioła Stróża, wcale nie mając świadomości, że dzisiaj właśnie jest Święto Świętych Aniołów Stróżów. Czyżby mój Anioł Stróż? Na stronie Prymasa zauważyłem linki do social mediów. YT widać, że jest już 10 lat i dla "świętego spokoju" jest prowadzony. Natomiast Twitter już od kilku lat nie ma nowych wpisów. 
Warto w tym wpisie wspomnieć, że parafia Damasławek może być dumna ze swojej witryny internetowej https://parafiadamaslawek.pl/  Na wszelki wypadek dodam jeszcze zrzut ekranowy, bo nie wiadomo jak będzie wyglądać za parę lat. 2. października 2022 r. wyglądała tak


sobota, 1 października 2022

Johnny

 

Pojechaliśmy, obejrzeliśmy. ... Dobry film, do tego wiele ciekawych wątków. Odtwórca głównej roli z Wągrowca. Johnny zmarł na glejaka IV stopnia, czyli jak Leon, tylko że 10 lat później. Dobra muzyka, ale nie przekonał mnie operator. Niestety nie mam czasu na pełną recenzję. Wydaje mi się, że było może nawet ponad 200 widzów. To chyba dużo.

piątek, 30 września 2022

Piątek - zamykający (tydzień i miesiąc)


 Jakoś dotrwałem do "końca" tygodnia. Dzisiaj wyjechałem z domu przed godziną 7 a wróciłem po godz. 19. Wczoraj odpuściłem sobie radę szkoleniową. Czułem się fatalnie. Dopiero, gdy wziąłem aspirynę, to mi trochę przeszło. Nie jest lekko. Sam fakt, że nie chce mi się pisać, a jednak chcę udokumentować swój stan, świadczyć powinien najlepiej.

wtorek, 27 września 2022

Wtorek łatający poniedziałek

 

Wczoraj się cieszyłem, że udało się program SR Sygnity postawić do działania. Uruchomił się, działał. Jednak dzisiaj rano telefon ... w bazie brakuje danych z września i sierpnia. Tzn. załadowała się jakaś wcześniejsza baza a nie ostatnia. Łoooo... na szczęście wiedziałem, że przed instalacją zrobiłem archiwum. Był tylko problem, że baza z danymi aktualnymi była w wersji starszej programu, a program został zaktualizowany do wersji wyższej. Załadowanie niższej wersji bazy skończyło się wyświetleniem komunikatu o błędzie. Tzn. niby można by było pracować, ale jak instalować kolejne aktualizacje, skoro tej nie szło? Został "telefon do przyjaciela" tzn. pracownika SYGNITY. Magiczne podmiany cyferek w pliku sysinfo.xml i w końcu wszystko wraca normy. Na jak długo? Po tym zadaniu kolejny wczorajszy problem ze znikającym programem księgowej. Oj też nie było łatwo, ale burza mózgów z informatykiem po drugiej stronie i odkrywamy "winowajcę" problemów. Też program wraca do normalności. Po drodze była wizyta w Wapnie i instalacja nowego certyfikatu. Później korepetycje w Dziewierzewie. Przygotowanie do środowych lekcji w Wągrowcu. Kilka aktualizacji szkolnych serwisów internetowych i dzień minął.

Czytałem trochę materiałów na temat oświadczenia Carlsena w sprawie Niemanna i ... O ile wcześniej gotów byłem uwierzyć Niemannowi, to obecnie jest dla mnie coraz bardziej podejrzany. 

poniedziałek, 26 września 2022

Co jest w tych poniedziałkach?

 

Wstałem dzisiaj przed godziną 6. Tuż po 7 byłem w jednym z GOPS zainstalować aktualizację. Teoretycznie wszystko przebiegało ładnie, ale przy uruchamianiu zauważyłem, że w oknie dialogowym numer Bazy nie zgadzał się z numerem aktualizacji. Spróbowałem jednak odpalić program i ZONK, alert i trzeba pisać do SYGNITY. Zrobiłem zrzut, wysłałem i do szkoły. W okienku wizyta w drugim GOPS, tam instalacja, która o dziwo się udała, ale ... dodatkowo oczekiwanie na instalację certyfikatu, ... który stracił ważność. Trzeba dzwonić do wystawcy i prosić o nowy. Po powrocie do szkoły w przerwach, próba zdalnego logowania do serwera w pierwszym GOPS i realizacja instrukcji przysłanej z SYGNITY. Niektóre punkty banalne, ale co zrobić, gdy jednego z procesów Javy nie szło zamknąć? Założyłem, że to proces nie związany z ważnym programem. Realizowałem dalsze wytyczne, a tam ręczna aktualizacja, ale nie było napisane do której wersji, a rozbieżność wynosiła 3 pełne wersje. Telefon do eksperta. Nie odpowiada już kolejny raz. Co teraz robić? Telefon z drugiej szkoły, żeby umieścić na stronie instrukcje e-deklaracji maturalnej. Umawiam się, że zrobię to później. Wracam do prowadzenia lekcji, a na telefonie widzę numer od eksperta. Odbieram i słyszę znajomy spokojny głos, mówiący o tym, że ktoś dzwonił ... No to zaczynam opowiadać całą historię od początku. Każe mi odpuścić te wcześniejsze instrukcje. Postępuję według wskazówek, które teraz byłoby  mi nawet trudno powtórzyć. Wszystko odbywa się zdalnie, wstępnie TeamViewerem do kompa w biurze, na którym jest odpalony zdalny pulpit do serwera. Jakimś cudem udaje się uruchomić program, ale to jeszcze nie koniec. Teraz ponownie aktualizacje i ... wszystko rusza. Jednak po pracy i tak wracam do GOPS, żeby wprowadzić kody i pomóc jednej z pracownic narzekającej na małe okna. Rzeczywiście ciężko się tam czytało. Wpadam na "genialny" pomysł powrotu do ustawień fabrycznych. Pracownica jest zadowolona, ale wychodząc z jednego pokoju zostaję przechwycony przez następną, której "zniknął" program (już zupełnie inny). Podobno rano przy uruchamianiu wyświetlił się komunikat o wirusie. Patrzę, rzeczywiście skrótu nie ma, w folderze programu ... też żadnego pliku wyglądającego na program nie widać. Google nie daje żadnych ciekawych wyników. Proponuję dzwonić, do osoby, która instalowała. O dziwo odbiera. Okazuje się, że ten program często ma problem z antywirusami. Według wskazówek szukam jakiegoś pliku .exe i znajduję ale ._xe, ale niby tak mogło być. Zmieniam nazwę ... plik znika. Proponuję fachowcowi podłączenie zdalne. Nie chce TeamViewerem, woli TotalVNC. Szukam pobieram, instaluję ... ZONK, wyskakuje błąd. Czas zamykać biuro. Odpuszczam, wracam do domu. Zabieram się za dodawanie informacji o e-deklaracji. Jako wpis się udaje, ale miałem również dodać w menu jako dodatkową pozycję. Już w ubiegłym tygodniu, przyszedł do mnie kolega z tamtej szkoły, czy mnie też Wordpress nie wpuści i mnie nie wpuścił i dzisiaj też mnie nie wpuścił. Jednak wpadam intuicyjnie na inną metodę dodania nowej pozycji do menu. Tym razem sukces, chociaż nie potrafię opisać jak to zrobiłem, ale ... działa. No to teraz mogę już zabrać się za bieżącą korespondencję. Powstawiać różne wpisy. Idzie jak po maśle, tyle że to jest ... cały czas jakaś dodatkowa robota. Natomiast zupełnie sobie odpuszczam dzisiaj biurokratyczne wypełnianie jakieś zupełnie wydumane opracowanie dotyczące wymagań uczniów o specjalnych potrzebach. Żeby było jasne, ja zdaję sobie sprawę, że niektórzy uczniowie nie są w stanie zrobić niektórych rzeczy i nie mam zamiaru sztywno trwać przy wymaganiach jak dla przeciętnych uczniów. Jednak na wypisywanie tego już dzisiaj nie starcza mi czasu. Za to wziąłem się za pisanie tego tekstu. ... no BO MUSIAŁEM. Przecież ten poniedziałek był szalony. Teraz byle do piątku.

niedziela, 25 września 2022

Babie lato

 

Może na zdjęciu nie widać? Ale to właśnie pora babiego lata i trochę go dzisiaj było. Zamiast nadrabiać zaległości z pracy jeździliśmy trochę rowerami. Z drugiej strony, w końcu też mi się należy wypoczynek. I tak kilka godzin poświęciłem wczoraj i dzisiaj sprawom szkolnym. Taka jest nauczycielska praca.

W czasie przejażdżki wstąpiliśmy na chwilę do lasu a tam znalazłem dwa prawdziwki i wieczorem zrobiłem sobie jajecznicę z grzybami. Minęło kilka godzin, więc chyba prawdziwki, to były.


Po powrocie poszliśmy jeszcze na festyn z okazji 100-lecia Parafii. Udało się księdzu. Była pogoda, była frekwencja, była naprawdę duża, przemyślana, atrakcyjna impreza.



Drogi prąd będzie?


 Pojawiają się informacje o drożejącym prądzie i to kilkukrotnie. Ja mam teoretycznie umowę o stałej cenie do lipca 2023 r. Rząd teoretycznie zapewnia o ochronie indywidualnych odbiorców. W ostateczności kupiłem sobie agregat prądotwórczy. Jednak agregat, to tak na krótką metę. Chociaż podobno w ostatni piątek sytuacja energetyczna w Polsce była krytyczna i mogły nastąpić wyłączenia. Jakie oszczędności da  mi założenie solarów przekonam się za dwa tygodnie, gdy zjawi się człowiek z energetyki spisujący stan licznika. Pewnie dopiero wtedy zrobię film o kolektorze słonecznym.
Dzisiaj miało słońce świecić, ale chwilowo chmury są gęste. 

sobota, 24 września 2022

Gustlik

 

Franciszek Pieczka odszedł 23. września. Ja bardzo długo kojarzyłem go jako Gustlika z "Czterech pancernych i psa". Był rówieśnikiem Teodora. Ma na swym koncie wiele znakomitych ról. Nie bał się śmierci i bardzo kochał żonę.

niedziela, 18 września 2022

Sen o półświatku

 




Powyżej prace jednego z moich uczniów (H.K.). Nie przesyła mi ich bezpośrednio, umieszcza je na grupie. W jakim celu? Nie wiem. O oceny nie musi walczyć, bo umie dużo. Ale nie o tym miało być.

W nocy śniło mi się o półświatku w dużym mieście (Bydgoszczy?). Tzn. że byłem wśród takich ludzi, którzy żyli z okradania, oszukiwania innych ludzi. Sam koniec tego snu - jeden z członków tego szemranego towarzystwa pokazuje mi kolekcje "wałków", tzn. takich niby zrolowanych banknotów, gdzie na wierzchu jest jeden prawdziwy banknot, ale dalej to już ... akurat w moim śnie: plastelina, modelina, drewniana rolka. Normalnie pewnie albo papier, albo fałszywe banknoty. Przy czym co ciekawe przyglądałem się temu "półświatkowi" nie ze strachem, nie z potępieniem, ale bardziej z ciekawością badacza. Ot tak dla samego poznania. Teoretycznie przestępcy są "źli" tzn. okradają, oszukują itp. jednak ... jakże często oszukują oni innych oszustów. Współczesna młodzież tego nie zrozumie. W czasach mojej młodości było tak, że kantorów nie było, handel walutami był nielegalny, ale życie nie znosi próżni i jakoś trzeba było tę lukę wypełnić. Byli zatem ludzie, którzy podejmowali ryzyko i zajmowali się wymianą walut (cinkciarze). Większość transakcji była w pewnym sensie "uczciwa", tzn. dochodziło do wymiany dolarów na złotówki, bądź złotówek na dolary. Jednak czasami zdarzały się "przewały" tzn. ktoś chciał dużo np. dolarów i cinkciarz oferował mu dolary i już przy finale transakcji, transakcji trzeba było jeszcze raz przeliczyć i wtedy następowała podmiana rolki banknotów na rolkę papierków owiniętych banknotem. Oczywiście, to bardzo uproszczony opis. Czasy były ciężkie i żeby mieć dużo pieniędzy, to ... bardzo prawdopodobne, że do zdobycia takich pieniędzy też dochodziło niekoniecznie ciężką, uczciwą pracą. Sam fakt wybrania przez ofiarę ścieżki "nielegalnej" był już niejako dla "cinkciarza" takim "alibi". 

Skracam bo czas.

Dzisiaj jest XXV niedziela zwykła i w kościele było czytanie ewangelii Świętego Łukasza o rządcy. Jakże też takie trudne do zrozumienia. Zarządca oskarżony o malwersację traci pracę, ale na odchodnym jeszcze wpada na pomysł jak kosztem swojego pana zapewnić sobie jakoś życie po zwolnieniu. Na dodatek pan jeszcze się o tym dowiaduje i ... jeszcze chwali tego zarządcę. Chwali ... że ten go okrada? Kaznodzieje próbują tłumaczyć, że w tamtych czasach, to jakoś tak to było, że w tym długu, to był jakby udział tego, który to rozliczał, czyli zarządcy. Zatem jakby odstąpił swoją część. Tylko jak z tego żyć? Dla zwykłego śmiertelnika rozsądniejsze byłoby tłumaczenie w stylu.

Masz dług 100 beczek oliwy, to napiszemy, że masz dług 50 beczek i tyle oddasz panu, a mi odpalisz 25-30 beczek, to i tak będziesz na plusie, a ja będę miał 25-30 beczek. O tym nie ma w ewangelii. Jest tylko, że gdy pan się dowiedział, to jeszcze pochwalił. To co ...  machnie ręką na te 50 beczek oliwy, który zarządca podarował dłużnikowi? Do tego jeszcze pochwali?

Wczoraj przyszły numery do programu DraughtsArbiterPro


W końcu jestem sędzią warcabowym, chociaż oficjalnie żadnego turnieju nie sędziowałem, aczkolwiek niejeden już sędziowałem.


sobota, 17 września 2022

Problematyczny blog

 

Ten blog nie raz przysparzał mi problemów. Teoretycznie zasięg ma niewielki. Teoretycznie nie piszę go dla popularności, tylko dla siebie. Teoretycznie staram się nie urazić nikogo. A jednak co jakiś czas, coś kogoś "zaboli". Teoretycznie najlepiej by było dla bloga, abym pisał tu zgodnie z nazwą, tzn. o szachach i o biegach. Wtedy jeszcze mógłbym wręcz rzeczywiście szukać publiczności w tych środowiskach, startować w plebiscytach, prosić o umieszczenie linków do tego bloga. Ja jednak wybrałem swoją drogę i na opiniach mi nie zależy, na zasięgach mi nie zależy, na poprawności mi nie zależy. Na wielu rzeczach mi nie zależy. To na czym mi zależy i po co ten blog? Już wiele lat temu zdałem sobie sprawę, że o wielu sprawach zapomnę, jeśli ich nie zapiszę gdzieś. Niby mógłbym pisać na papierze, albo na swoim komputerze, są jednak jeszcze inne aspekty i nawet ich wszystkich nie wymienię. Czasami są to sprawy, które mogą się przydać innym w życiu i ja jestem gotów się takimi sprawami podzielić z innymi. Czasami piszę rzeczywiście na temat szachów bądź biegów. Czasami wyrażam swoje poglądy, ale robię to przecież, jawnie, bez złośliwości, nie personalnie. Bywają teksty całkiem "zgrabne", bywają też lakoniczne. Zdarza się, że rezygnuję z publikacji, odpuszczam z braku czasu, bądź z powodu drażliwości tematu. Są na tym blogu posty ustawione naprzód, tzn. nie widzi ich nikt oprócz mnie, bo mają ustawioną datę publikacji dopiero w przyszłości. Niektóre nawet taką datę, że z pewnością nie dożyję do ich publikacji (chyba, że zmienię datę). Zdarzało się, że usuwałem teksty, usuwałem linki, bo niektórym czytelnikom coś tam przeszkadzało. Jednak nie mam zamiaru kończyć pisania. 

środa, 14 września 2022

Jeszcze więcej na głowie

 

Wczoraj wydawało się, że jest ciężko. Dzisiaj, to dopiero się działo. Akcja z BIP.


Dwie rady, co chwilę telefony w pilnych sprawach. Mail z Niemiec od Lothara w sprawie wyjazdu szachistów. Kilka aktualizacji na kilku różnych stronach. Jest już późno, trzeba iść spać, bo jutro może być jeszcze gorzej :)

wtorek, 13 września 2022

Dużo na głowie

 

Ten wpis może wyglądać jak usprawiedliwienie kiepskiego wyniku w niedzielnych mistrzostwach, a jednak postanowiłem napisać. Jestem dwuetatowcem a nawet trzyetatowcem. Do tego dochodzi jeszcze wiele innych prywatnych, bądź półprywatnych spraw. Teoretycznie daję radę, ale trudno się dziwić, że nie ma oczekiwanych wyników. Jeśli chciałbym osiągać wyniki, to powinienem skoncentrować się na konkretnej pojedynczej sprawie i resztę odrzucić, zapomnieć. Wiele błahostek zabiera wiele czasu. Chociażby w Wapnie. Miałem podłączyć drukarkę do laptopa. Drukarki, to zawsze jest wyzwanie. System nie wykrył. Ściągnąłem sterowniki ze strony producenta. Niby się zainstalowało, ale ... w pewnym momencie instalator nie chciał pokazać przycisku dalej, bo niby kabel nie działa. Sprowadzam inny kabel, to samo. Dopiero po przeglądaniu Internetu znajduję informację, że nawet sterowniki producenta nie działają z Windowsem 11. Zamieniam laptopa na innego z W10 i wszystko gra. No, ale czas. Równolegle dostaję informację, że rejestrator "padł". Moje podejrzenia padają na zasilacz, ale to nie jest tak, że zaraz gdzieś po coś idę. W głowie układam plan, gdzie mogą być podobne zasilacze. Gromadzę kilka potencjalnie podobnych zasilaczy. Wyruszam do rejestratora. Teoretycznie żaden nie jest idealny. Wszystkie mają napięcie 12V, ale mA wszystkie mniej. Wybieram najbardziej zbliżony, podpinam i ... rejestrator ożywa. Jutro rada, a ja nie mam jeszcze rozkładów uzupełnionych. Dużo dzisiaj z nimi walczyłem, ale i tak się nie wyrobiłem i jeszcze postanowiłem ten wpis zrobić. Jednak i tak mocno popchnąłem te rozkłady. Dostałem wiadomość o planowanym wyjeździe do Luneburga. Cały czas kombinuję kogo najlepiej byłoby zabrać, nie znając żadnych szczegółów, a tu dzisiaj telefon, że już jest konkretny termin (26-30X). Zatem trzeba już myśleć o kolejnym wydarzeniu. W niedzielę zrobiliśmy sobie wycieczkę do Świątkowo, szlakiem Heinego i chciałem też o tym napisać, ale innym razem. Bartkowi powariowały uprawnienia plików i nie może wyświetlić zdjęć. Tam też siedziałem z pół godziny i nic nie osiągnąłem a problemem jest pewnie W11. Do tego trzeba mieć na uwadze faktury, delegacje, rachunki. Mniej ważne sprawy są w naturalny sposób spychane na bok, ale staram się mieć je na uwadze. Jedne korepetycje już miałem i nie płaczę, że pozostali się jeszcze nie zgłosili, bo chociaż pieniądze zawsze by się przydały, ale czasu nie ma. Na YouTube wreszcie się ruszyło i od kilku dni osiągam "przyzwoite" wyniki powyżej 1000 wyświetleń dziennie. TikTok chwilowo zepchnięty na boczny tor. Wszelkie materiały na stronach obu szkół staram się wstawiać na bieżąco. Do tego w locie załatwiam dziesiątki pytań . 
No to starczy tego pisania i ... do roboty.

niedziela, 11 września 2022

Totalny niefart


 Właściwie najlepiej byłoby nie pisać o Mistrzostwach Powiatu Wągrowieckiego 2022'. Chociaż nie było tak źle, jak to pokazuje tabela. Wystartowało tylko 19 zawodników. Już w drugiej rundzie trafiłem na późniejszego zwycięzcę PS. Nie grałem szczególnie źle. Straciłem tylko piona i później jeszcze drugiego raczej niepotrzebnie. Robiłem zapisy przynajmniej początkowej części partii, ale jeszcze nie analizowałem. Po porażce trafiłem na kolejnego faworyta - Krzysztofa Szwona. Radziłem sobie całkiem nieźle. Zaproponowałem remis i Krzysztof przyjął, ale podejrzewam, że moja pozycja była dużo lepsza. Mieliśmy po hetmanie i ja aktywnego skoczka, a Krzysztof przyblokowanego gońca, do tego ja miałem wolnego piona. To trzeba było grać i może przez to Caissa się na mnie zemściła. W kolejnej partii Karol Bednarski grał szybko i dosyć aktywnie miał bardzo przyzwoitą pozycję, ale podstawił wieżę i poleciało. W piątej przyszło mi przełamać Caro-Cann i poszło mi zaskakująco łatwo. W szóstej trafiłem na Radka Żurowskiego, który obecnie jest naprawdę mocnym zawodnikiem i grał na zwycięstwo. Ja wziąłem piona, którego pewnie miał zamiar odbić, ale mu się nie udało. Później postanowił poświęcić figurę za atak, ale ta ofiara była niepoprawna i ... otrzymałem wygraną pozycję i ... przegrałem na czas. Masakra. W siódmej trafiłem na zupełnie mi nieznanego Krzysztofa Stefana, który grał całkiem nieźle, ale raz źle odszedł królem (zasłonił swojego gońca) i mu się posypało. W ósmej partii trafiłem na Zuzannę Grewling, która gra już naprawdę nieźle. Wszystko widziała i zanosiło się na remis. Ja jednak miałem wolniaka na "b" i gońca, który przy grze na dwóch skrzydłach powinien się sprawdzić lepiej, niż jej skoczek, no i miałem o wiele więcej przestrzeni, moje piony były dalej. Zatem remis był spokojnie i ... przegrałem na czas! Masakra. W ostatniej rundzie przyszło mi grać z Krzysztofem Okoniewskim, który ostatecznie zajął drugie miejsce. Po kilkunastu posunięciach Krzysztof zaproponował remis w chyba naprawdę równej pozycji. Gdybym wziął ten remis, byłbym szósty. Przy takim niefarcie byłoby to całkiem rozsądne rozwiązanie. Zachciało mi się jednak na koniec walczyć. Kilka niefortunnych posunięć i tracę jakość. Kilka następnych i Krzysztof oddaje jakość ale za piona i aktywnego hetmana. Wiedziałem, że w takich pozycjach nie wolno wymieniać hetmana i ... idę na wymianę hetmana. Przegrywam. Masakra. Tak to było na tych mistrzostwach :)

-

Wczoraj ... zamiast trenować szachy, wziąłem się ... za rozwiązywanie zadań warcabowych.

Na początku szło tragicznie. Dopiero po kilku zadaniach wpadłem w rytm i zacząłem więcej widzieć. Jednak sam fakt ... po co brałem się za warcaby zamiast przypomnieć sobie np. debiuty szachowe?

piątek, 9 września 2022

Warcaby w Dąbkach

 

Na zdjęciu uczestnicy i wykładowcy kursu sędziowskiego w Dąbkach.

-

To był wyjazd ... zwariowany. Teoretycznie - po co mi warcaby? Kolejne wydawanie pieniędzy. A zysków nie widać. Namówił mnie Bronek (pierwszy od lewej). Musiałem go zawieźć, czyli po niego jechać, ale za to dołożył się do paliwa. Po drodze były przygody i dojechaliśmy o 9 rano lekko spóźnieni. 

Ośrodek z epoki "wielkiej płyty", taki jeszcze nie z samego końca XX wieku. Jednak trzeba oddać, że czysto i z pomysłem. Stołówka też idealnie dopasowana do obiektu. Jedzenie ... naprawdę smaczne i tanie. Kelnerka Ukrainka sama dawała radę obsłużyć wszystkich - szacun. 

Przemyślana idea imprezy - atrakcyjna lokalizacja, rozsądne ceny, rozsądny termin. To się warcabistom udało. Do morza ok. 250 m przez las, blisko wszędzie, ładna plaża a przy ośrodku ... skansen z traktorami :) wśród nich Porsche :)



Pewnie mógłbym jeszcze więcej napisać, ale ... czas.

środa, 7 września 2022

W Saint Luis się dzieje

 

Wygrana Niemanna z Carlsenem, to ... olbrzymia niespodzianka. Jednak teraz zaczyna się dopiero wielkie zamieszanie. Carlsen wycofał się z turnieju, a Nakamura sugeruje, że było to następstwem tego, że Niemann mógł oszukać, bo już mu się to zdarzało. Do wcześniejszych oszustw ze strony Niemanna, do których zresztą on się przyznaje nastąpiło na chess.com Ja akurat też miałem tam przeboje z oszukiwaniem (do pierwszego przypadku też się przyznałem). Niedawno została uniewinniona polska szachistka P.J. która też ... miała swoją przygodę z oszukiwaniem. Nie mam czasu na rozpisywanie się, bo w szkole mam pracy nie do przerobienia, ale ... zostałem wywołany komentarzem w poprzednim wpisie, więc nie uchylam się od poruszenia tematu.
-
Jakie jest więc moje zdanie? Otóż uważam, że w szachach internetowych ... nie da się uniknąć oszustów. Trzeba mieć świadomość, że zawsze może się znaleźć osoba nieuczciwa, a narzędzi do oszukiwania jest full. Jednak nie uważam, że z tego powodu trzeba przestać grać w Internecie. Po prostu wystarczy mieć świadomość. Na wyższym poziomie można "się bawić" w dodatkowe zabezpieczenia typu kamery (kilka), ale można się spodziewać, że ktoś opracuje jakąś inną sprytną metodę przekazywania informacji. Natomiast jeśli ktoś gra dla zabawy i treningu, to trzeba grać dalej. W szachach tradycyjnych (na drewnianych deskach) też można sobie wyobrazić oszustów. Czy Niemann oszukiwał? Teoretycznie na takim poziomie zawodów, przy walce o takie nagrody powinien być jakiś wyszukany system antydopingowy. Z drugiej strony, skoro już kiedyś Niemann oszukiwał, to może teraz znów? Jakąś bardziej wyszukaną, zaawansowaną metodą? Do tego jeszcze dochodzą jakieś dziwne komentarze Niemanna po partii. 

sobota, 3 września 2022

Dycha poniżej godziny

 

Nareszcie. Miałem zamiar w wakacje złamać godzinę, ale zawsze coś przeszkadzało. Dzisiaj z czystym sumieniem 10 km w 00:59:49, czyli 11 sekund zapasu. Oczywiście, to cały czas słaby wynik. Mam jednak nadzieję, że do 6 stycznia uda mi się zejść na poziom 55 minut. Biegi były trochę w odstawce. A tu wczoraj w Wągrowcu spotkał mnie Zbyszek Grabowski i pyta czy biegam. Odpowiedziałem, że tak. W końcu trochę jednak biegam. Tylko rozpędzić się nie mogę. Kilogramy też nie chcą spadać. Pewnie, gdybym zszedł poniżej 70 kg, to też by się wyniki poprawiły. 
-
W piątek przyszło tylko pięć osób na szachy do MDK, ale za to dwie nowe. Hubert chodzi do 5 klasy i widać, że chce się nauczyć. Łukasz, to już człowiek w średnim wieku, ale skoro chciało mu się z Janowca przyjechać do Wągrowca, żeby pograć, to też jest dobry prognostyk. Cały czas nie wiem jak wyjdzie i czy w ogóle wyjdzie wyjazd na kurs sędziowski do Dąbek. Za tydzień Mistrzostwa Powiatu w Szachach.