Jeszcze tylko nie wiem, jak sędzia rozwiąże problem, gdy zjawi się ponad 50 zawodników. Zabraknie zegarów z dodawanym czasem i miejsca też może być mało.
_
Na Olimpiadzie Szachowej dwa razy 4:0 dla Polski.
Jeszcze tylko nie wiem, jak sędzia rozwiąże problem, gdy zjawi się ponad 50 zawodników. Zabraknie zegarów z dodawanym czasem i miejsca też może być mało.
_
Na Olimpiadzie Szachowej dwa razy 4:0 dla Polski.
Myślę, że trzeba będzie jakiś film o tym zrobić. Dużo o tym myślałem, myślałem, myślałem. Same zestaw solarny ze zbiornikiem na 200 l już kupiłem. 4400+200 transport, to i tak o 600 mniej niż w Wapnie (5200) Często zestawy są sprzedawane na Allegro w przedsprzedaży, tzn. z dostawą za miesiąc. Wapno oferowało montaż za 2500-3000, ja mam zamiar zmieścić się w 1000. Fotowoltaikę wysyłam "na drzewo", a konsultanci widać, że są już zmęczeni i nie mogą się nadziwić, że nie chcę ...
Oglądałem ostatnio wiele filmów, które powinni obejrzeć, ci którzy myślą o fotowoltaice. Poniżej jeden z ciekawszych.
-
Pozostając przy matematyce - dzisiaj nagrałem film o stronie na Facebooku "Egzamin ósmoklasisty - matematyka", którą założyłem, gdy jeszcze uczyłem matematyki. Później zauważyłem, że jest odwiedzana, to od czasu do czasu dodawałem nowe wpisy. Gdy zajrzałem do statystyk strony, to ... okazało się, że odwiedzają tę stronę niemal wyłącznie kobiety, czyli albo ósmoklasistki, albo ich mamy.
Miał być inny film, ale ...
To właśnie w tym momencie "wyłączyło mi się" myślenie. Poszedłem tropem, że ja mu hetmana, on mi hetmana, a później jeszcze coś skubnę. A wystarczyło odejść hetmanem i zdobyć figurę na czysto (albo lepiej). Żeby było śmieszniej, to mi wcześniej wydawało się, że ten pion więcej jest już przewagą, a nie był. W końcu przeciwnik skoordynował figury i w podpisywanej pozycji był już rzeczywiście remis. Myślałem, że jeszcze coś tam idzie wycisnąć, ale ... nie szło.
Niby znam debiut, ale ... już w 9. posunięciu zrobiłem niedokładność Hd4 i tu jeszcze mi się upiekło natomiast w 19. Gb8 poprowadziło do przegranej. Przy czym i pion e4, i We6 rozważałem. Z pewnością takie partie uczą ... również pokory.
-
Natomiast w Wągrowcu była wielka inna uroczystość - 150-lecie LO. Zastanawiałem się, czy wziąć udział i ostatecznie zrezygnowałem. Przeglądałem trochę zdjęć i filmów z imprezy. Też nie czułbym się jakoś specjalnie. Też nie mam obecnie czasu i natchnienia, aby to szczegółowo opisywać.
______
Warto obejrzeć:
Gdy się obejrzy taki film, to widać, że ta impreza ma sens. Chociaż ja i tak tam nie pasuję, chyba żeby tylko popatrzeć.
Natomiast 150-lecie LO też pojawiają się filmy i zdjęcia i pewnie taka impreza też jest potrzebna i pewnie warto było ją zrobić i została zrobiona pewnie też bardzo dobrze, jednak też nie nie za bardzo bym się tam czuł.
"Piękne szaleństwo", to tytuł powyższej piosenki. Słyszałem ją już wcześniej, ale video zobaczyłem pierwszy raz i spodobało mi się. Takie trochę w moim stylu.
Jutro już ostatnie "normalne" lekcje, bo później Boże Ciało i wolny piątek. Następnie rekolekcje w Wapnie i jakieś luźne dni w Wągrowcu.
Praca informatyka jest ... dziwna. Robisz coś jak zwykle a efektu nie ma. Zaczynasz szukać rozwiązania problemu i adrenalina zaczyna się podnosić. Powinno działać i ... nie działa. Człowiek zaczyna się motać, czas mija a drukarka nie drukuje. Zresztą nie tylko z drukarką miałem ostatnio problemy. Przynajmniej z dwa tygodnie zajęło mi uruchomienie drukarki sieciowej Kyocera u dyrekcji. Po części wynikało to z faktu, że działałem tam z doskoku. Jednak ostatecznie się udało. Po kablu USB drukowała, a w sieci nie chciała, chociaż szło się z nią połączyć. Cały czas wyskakiwał komunikat, że nie zainstalowano jakiegoś podajnika. Okazało się, że w ustawieniach drukarki (na komputerze) należało we właściwościach, we wszelkich ustawieniach dotyczących papieru ustawić nie jakiś tam papier tylko przejść na ustawienia "automatyczne". Rzeczywiście problem został rozwiązany i drukarka drukuje.
W pracowni natomiast jeden laptop Asus odmówił połączenia z siecią. Niedawno był pewien problem, bo gdzieś wyżej coś się zrestartowało i trzeba było zmieniać hasło. Jednak później dostawca wrócił do starego hasła. Natomiast Asus zaczął wyświetlać komunikat, że nie może połączyć się z siecią, na dodatek nie było możliwości wpisywania hasła. Wybierało się właściwą sieć i ... pojawiał się komunikat, że nie może się połączyć. Wyłączałem i włączałem kartę, resetowałem, restartowałem i cały czas to samo. Wspomniałem nawet o tym na lekcji i jeden z uczniów podjął się, że naprawi. To go zaprosiłem do biurka i sam zająłem się lekcją. Ten chwilę coś tam przestawiał i nagle melduje mi, że "jest Internet". Sprawdzam - rzeczywiście jest ale na bazie routera z jego telefonu. No tak to nie może być, bo co - zostawi swój telefon? Próbuję przełączyć na szkolną sieć i to co zwykle, tzn. nie może się połączyć a czasami nawet nie widział. Uczeń rzucił hasło, że może trzeba zaktualizować? Skoro gotów był poświęcić swój transfer, to włączyliśmy pobieranie aktualizacji. Przy okazji pojawił się komunikat o możliwości uaktualnienia firmwaru, no to włączyłem tę aktualizację. O ile aktualizacja systemu zatrzymała się na 100%, to firmware był gotów do włączenia. Trzeba było podłączyć do zasilania .... trzeba było trochę poczekać i ... laptop ożył. Już nie było problemu z podłączeniem do szkolnego wifi. Ale ile czasu poszło i nerwów?
Znudziło mi się ciągłe opróżnianie poczty. Poddałem się i wykupiłem pakiet podstawowy tzn. 100 GB. Niecałe 100 zł na rok, ale za wreszcie spokój. Kiedyś wydawało się, że 15 GB darmowych powinno w zupełności wystarczyć a jednak nie wystarcza.
Iga Świątek przed chwilą wygrała Rolanda Garrosa.
Moje szachy są już na kontynencie a dokładniej w Kolonii.
Do szkoły zabrałem dzisiaj kostkę Rubika. Jeden z uczniów też wyjął kilka kostek. Inni uczniowie zauważyli i zapytali skąd mamy kostki. Niewiele się namyślając powiedziałem, że są wydawane (na Dzień Dziecka) w sekretariacie ... tylko trzeba listę podpisać. ... Dwóch uwierzyło i poszli do sekretariatu. Nie sądziłem, że jestem aż tak przekonujący. Generalnie, to uczniom już nie chce się uczyć, ale trzeba się jeszcze pomęczyć do końca.
W mojej grupie festiwalowej jest już zapisanych ponad 70 zawodników i spadłem na 2 pozycję na liście startowej.
Zadzwoniła dzisiaj mama jednej z moich uczennic z korepetycji dziękując za pracę i z pytaniem, czy może przekazać innej matce mój numer. Widocznie była zadowolona. Zresztą mama siódmoklasisty, z którym w ubiegłym tygodniu skończyłem też była zainteresowana współpracą w przyszłym roku. Zatem pracy będzie.
Na szczęście ... można zbierać gałęzie w lesie :) ... jeszcze.
-
Szachy - dzisiaj w MDK było mało ludzi, a dokładniej 5 i ja szósty. Czyżby lato się zbliżało?
Czasami deszcz jest potrzebny i cieszy. Ależ szeleszczące zdanie. To już tylko miesiąc i wakacje. Podobno dzisiaj jest "Dzień Korepetytora" - nie wiem, po co?
Akurat w tym tygodniu kończę kilka prac korepetytorskich. Dzisiaj była matematyka na egzaminie ósmoklasisty. Mam nadzieję, że się przydałem. W szkole w Wągrowcu też udzieliłem kilku porad matematycznych. "Coś niecoś potrafię ..." :)
Dzisiaj w końcu natknąłem się na artykuł, w którym autor uważa, że Ukraina przegrywa tę wojnę.