W 7 rundzie XVIII PITS w partii Stróżyk-Sieciechowicz, miała miejsce następująca sytuacja. Grano zegarami DGT 1001 z włączoną sygnalizacją dźwiękową. Stróżykowi skończył się czas, wyświetliła się chorągiewka ale gra była kontynuowana. Zegar zaczął naliczać czas (ale już przekroczony), prawdopodobnie ten fakt zdezorientował IM Marcina Sieciechowicza, który był zdezorientowany ale grał dalej. W pewnym momencie Stróżyk zaproponował remis, bo sytuacja (gdyby nie czas) zrobiła się dla niego korzystna. Sieciechowicz nie potrafił opanować emocji i przyjął remis i dopiero okazało się, że Stróżyk grał już bez czasu. Sieciechowicz miał jeszcze czas i próbował przyjąć wersję, że propozycja remisu nie powinna mieć miejsca. Pierwotnie byłem nawet skłonny przyjąć jego argumentację ale ostatecznie uległem "większości", która stwierdziła, że propozycja remisu była przyjęta.
Całe szczęście, że to nie są jakieś eliminacje do Mistrzostw Polski albo świata ... przez moją decyzję IM Marcin Sieciechowicz stracił prawdopodobnie 400 zł, bo wygrana w tej partii dałaby mu pewnie zwycięstwo. Natomiast remis wyraźnie wybił go z rytmu i następne dwie partie też zremisował i ... żeby było śmieszniej liczył pewnie, że będzie miał najlepsze wartościowanie i ... rzeczywiście je miał ale ... w regulaminie turnieju było napisane, że po punktach cząstkowych jest ... liczba zwycięstw.
Tak oto w turnieju, w którym grało czterech IM i wielu innych utytułowanych zawodników zwyciężył Piotr Konieczyński z Baszty MOS Żnin, który dał mata w ostatniej rundzie, w ostatniej sekundzie IM Sergiejowi Khamitskiemu z Białorusi.
IM M.Sieciechowicz postraszył mnie zgłoszeniem sprawy do PZSzach. Na szczęście zupełnie nie muszę się tym przejmować.PITS pozostanie turniejem niezależnym, w którym szanse ma każdy!
Oficjalne przepisy - str. 30,31
Taryfy ulgowej nie mają tu ani GM ani IM. W końcu umieszczałem filmik z instrukcją obsługi DGT1001 a na otwarciu omawiałem jeszcze raz tę kwestię. Zastanawiałem się nad pozostawieniem sygnału dźwiękowego i zostawiłem. Gdyby IM zatrzymał zegar i reklamował, to miałby zwycięstwo (i pewnie turniej też by wygrał).
-
Poniżej partia z ostatniej rundy Piotra Konieczyńskiego (I++ ze Żnina). Szkoda, że nie nagrywałem do końca ... mata dał w ostatniej sekundzie :)








