poniedziałek, 26 sierpnia 2024
Rzetelność, czy rozsądek?
niedziela, 18 sierpnia 2024
Mistrzostwa w Mroczy
Byłem 18. na liście startowej, a zająłem 19. miejsce. Zdobyłem 3,5 punktu, a planowałem zdobyć 5,5 i zdobyć normę na I kat.
Szybkie podsumowanie:
W 1. rundzie Wiktor Hałuja I++ silny junior. Czarnymi zagrał Caro-Kann i ja poszedłem w atak Panowa. Zaskoczyłem przeciwnika pchnięciem piona na c5. Miałem przestrzeń, partia mi się podobała, miałem lepszy czas. Wydawało mi się, że mam wręcz lekką przewagę i przez uśpioną czujność postanowiłem pójść na wymianę hetmanów, tylko nie policzyłem wtrącenia. Drugie możliwe odejście dawało równą grę. Do tego miejsca komputer pokazywał równowagę.
W 2. rundzie czarnymi z Maciejem Wolakiem II (jedyny zawodnik w turnieju, który zrobił normę na I, czyli był naprawdę dobry. Graliśmy obronę dwóch skoczków, ja czarnymi i w pewnym momencie podkusiło mnie ofiarować figurę za komplikacje. Nie sprawdzałem na komputerze, ale chyba przeholowałem. To było niepotrzebne.
W 3. rundzie Konrad Muzal II kat. kolejny junior na drodze. Białymi, poszła obrona sycylijska i było dobrze i może trzeba było grać, bo pozycja była dobra. Junior jednak "aż prosił" o remis, widać że mu zależało przynajmniej na tej połówce. Ja byłem bez punktu. Stąd ostatecznie zgodziłem się na ten remis.
W 4. rundzie Jacek Górny II kat. wreszcie senior. Znów białym, tym razem przeciw obronie francuskiej. Postanowiłem zagrać coś, co kiedyś opracowałem na YT taki wariant z przepchniętym pionem na e5, później z pionem na g3 i gońcem na h3. Taki "prawdziwie moje" opracowanie. Przeciwnik moim zdaniem pochopnie pionem a wylądował na polu b3 i nie miał jak tego piona obronić, a ja na tym oparłem całą grę. Zdobyłem tego piona, później następnego. Później zacząłem wymieniać figury i gdy już było dobrze, to przeciwnik trochę wybił mnie z rytmu poświęcając skoczka za dwa wolne piony, które miały dojść. Jednak bez tej figury było mu ciężko i ostatecznie poddał partię posunięcie przed matem.
W 5. rundzie Szymon Kęsik II kat. widać, że bardzo biegły w teorii debiutów. Słyszałem jak chwalił się, że niektóre gra do 15 posunięcia bez zastanawiania. Poszedł London, ja czarnymi. Jednak postanowiłem uciekać w takie coś, co z pewnością nie było w opracowaniach. Co prawda pionem b zajechał na b6, ale udało mi się tak ustawić figury, że dalej iść nie mógł, został izolowany, a ja przerzuciłem się nagle do ataku na drugie skrzydło. Potrafił jednak trafnie odpowiadać na kolejne próby. Niestety mój czas był dużo gorszy. Dlatego gdy mieliśmy już 30 posunięć, zaproponowałem remis, a przeciwnik z ulgą przyjął, bo się bał, że mam już przewagę. Czyli się przestraszył. Gdy jednak wrzuciłem pozycję na komputer, to moja przewaga była tylko minimalna, a wszelki mocne przełomy mogłyby się skończyć różnie. Równie dobrze mógłbym przegrać, zwłaszcza przy tak małym czasie na zegarze.
W 6. rundzie Adam Piątak II kat. znów junior i znów nastawiony na zdobycie chociaż 1/2 punktu. Bardzo szybko proponował remis i bardzo mu zależało. Ponieważ wiedział, że gram e4 poszliśmy w partię hiszpańską (podobno wariant berliński). W pewnym momencie stracił pomysł na rozwój i poszedł królem na b1, w następnym królem na a1. Już "czułem" zwycięstwo, zacząłem przygotowywać się do zdobycia piona i wyciskania. I wtedy zaskoczył mnie ofiarą skoczka za piona i odzyskanie aktywności. Rzeczywiście wybił mnie z rytmu, bo nie takie warianty liczyłem i wszystkie przewidywania trzeba było zmodyfikować. Oczywiście znów poszło trochę czasu. Znów zaskoczył mnie nieoczekiwanym wyborem. Na tamtym etapie miałem wygraną, ale należało realizować wcześniejszy plan, tzn. wymianę hetmanów i realizację figury. Natomiast ja myślałem, że znalazłem mocny atak na króla przeciwnika. Jednak trochę się ten atak rozjechał, a wymiana hetmanów nastąpiła ale już na warunkach przeciwnika, a gdy skubnął jeszcze dwa piony sytuacja stała się groźna (dla mnie) Ostatecznie, to ja musiałem walczyć w tej partii o remis ... ale ostatecznie się udało. Czyli junior osiągnął, to co pragnął (remis) ale przynajmniej były emocje i widać, że był szczęśliwy i taki (bojowy) remis wręcz dodał mu skrzydeł. Chyba ostatecznie mnie wyprzedził. W każdym razie po partii był szczęśliwy. Ja natomiast wypuściłem ... zwycięstwo i to nie jest dobry prognostyk.
W 7. rundzie Oskar Kosecki II kat. junior z "jednej paczki" z tamtymi juniorami. Sęk w tym, że w domu (w Damasławku) był Maks z Amelią i chciałem wracać szybko, żeby ich jeszcze spotkać. Oskar chciał remisu. Gdyby poprzednią partię wygrał lub przegrał, to pewnie ... bym grał (żeby odrobić straty, albo jeszcze powiększyć dorobek). Jednak poprzedni remis skłonił mnie do szybkiego remisu w hiszpańskiej w 10 minut. Partia bez historii.
W 8. rundzie Mikołaj Pender II kat. junior ... inni juniorzy mnie już ostrzegali, że będzie się działo. Czułem, że będzie London, to sobie zobaczyłem wcześniej prostą pułapkę czarnymi po pionem na h5 w drugim posunięciu, ale widocznie to znał. Cóż, musiałem improwizować. Myślę, że było całkiem przyzwoicie. Bardzo późno nastąpiło pierwsze bicie. Później już szedł chętnie na wymiany. Nie analizowałem calej partii ale pozycja końcowa była na ) 0,0 natomiast, gdy zaproponowałem remis, to zaraz się zgodził, czyli też się bał. Pewnie, kto by zaryzykował, ten mógłby i przegrać. Natomiast ja kalkulowałem już na kojarzenie w ostatniej rundzie, żeby dostać jakiegoś outsaidera.
W 9. rundzie Robert Kamiński II kat. (pięćdziesięciolatek wreszcie). Białymi, obrona dwóch skoczków. Już chciałem jechać Sg5, ale sobie przypomniałem, że może jakaś "smażona wątróbka" będzie i nie chciałem na koniec się emocjonować. Zrobiłem spokojne d3 i stwierdziłem, że się "pobawimy" na spokojnie. Ja zrobiłem roszadę krótką, przeciwnik zrobił roszadę długą. Już zacząłem się przymierzać do ataku, ale zobaczyłem, że on też szykuje się na mojego króla. Ostatecznie powstała pozycja jak na obrazku. Tylko, że ja nie zagrałem wieżą na c1, ... zagrałem pionem na g4. I zaczęła się zamieć na skrzydle królewskim i ... teraz mogę żałować, że nie dostrzegłem kontrataku i sam wpakowałem się w kłopoty. Kontratak był (w tej sytuacji) najlepszym rozwiązaniem. Ostatecznie przegrałem.
A jednak jestem zadowolony, że zagrałem. Gdybym w następnym tygodniu startował w następnym turnieju. Niewątpliwie moja gra byłaby znacząco lepsza. Turniej dał mi kopa, mimo fatalnego wyniku. Chociaż dla statystyka, to właściwie wszystko było w normie, niby zagrałem tak jak powinienem. Jednak moje odczucie jest, że teraz to dopiero bym zagrał :)
poniedziałek, 12 sierpnia 2024
Polskie piekiełko
niedziela, 4 sierpnia 2024
Wynik gorszy niż gra
-
czwartek, 1 sierpnia 2024
80 rocznica wybuchu PW
Co roku dodaję, ale zbytnio się nie rozpisuję. Jak długo Polacy będą pamiętać? Pewnie setna rocznica powstania będzie bardzo odświętna, a co potem? Nie wiem, czy dożyję tej setnej rocznicy.
Pierwotnie chciałem zatytułować wpis "Godzina "W"" i opisać ile się działo w moim życiu.
-
Później natknąłem się jeszcze na taki artykuł<
wtorek, 30 lipca 2024
Rower z certyfikatem
Nie wiem, czy rower będzie przez to znakowanie bezpieczniejszy, ale skoro nic to nie kosztowało, to postanowiłem skorzystać z okazji i oznakowałem rower Ewy. Zgodnie z zapowiedzią trwało to ok. 15 minut. Na szczęście byłem pierwszy w kolejce i miałem już przygotowane, wypisane formularze. Rower okazał się dość solidny i samo znakowanie tzn. ten grawer nie wygląda imponująco, ale podobno "się liczy".Natomiast nie wierzę, że ktoś jest w stanie odczytać jaki dokładnie jest kod :)
niedziela, 28 lipca 2024
Nocne Jakubowe Blitzowanie 2024
Nocne Jakubowe Blitzowanie 2024' odbyło się w ramach wydarzenia sportowego pn. Wągrowiec Aktywny Nocą. Frekwencja do końca była wielką niewiadomą. Ostatecznie na liście startowej znalazło się 20 osób. Połowa z nich związana była z wągrowieckim klubem, a połowę stanowili goście, często z dość odległych lokalizacji. Z pewnością wielką atrakcją tego turnieju był udział w nim, legendy polskiego jazzu — Bogdana Hołowni. Pan Bogdan w tych dniach prowadzi warsztaty jazzowe w Chodzieży, ale jest zapalonym szachistą i chętnie gra w turniejach, o ile pozwala mu czas. Aż pięciu zawodników jest posiadaczami kategorii centralnych, stąd patrząc na poziom sportowy tych zawodów, trzeba przyznać, że poziom był naprawdę wysoki. Udział w turnieju był darmowy, a wszyscy uczestnicy otrzymali talony na posiłek regeneracyjny. Zawody rozegrane zostały systemem szwajcarskim kontrolowanym (wszyscy grają do końca) na dystansie 9 rund z czasem 3 minuty plus 3 sekundy bonifikaty za każde wykonane posunięcie, co w rezultacie daje ok. 10 minut na partię. Rozgrywki zakończyły się tuż przed godziną 21. Najwięcej punktów - 7,5 zgromadził i tym samym wygrał ten turniej, pochodzący z Chodzieży — Winicjusz Fengier, który zresztą był faworytem tego turnieju, ponieważ posiadał najwyższy ranking Elo. Pół punktu mniej zdobył i drugie miejsce zajął Eugeniusz Małecki pochodzący z Wolsztyna. Znakomity występ zaliczył reprezentant MDK Wągrowiec — Jan Przyborowski, który zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej i wygrał klasyfikację juniorów. Wśród pań najlepsza była też reprezentantka MDK Wągrowiec, pochodząca z Wapna Zuzanna Grewling. Pan Bogdan Hołownia zdobył 5,5 punktu i zajął wysokie, piąte miejsce. Po rozgrywkach szachiści przeszli z MDK na teren sąsiadującego OSiR, tam spożyli zupę meksykańską, a po posiłku przeszli na płytę boiska i tam zwycięzcy odebrali dyplomy i pamiątkowe statuetki z rąk Pani Burmistrz Wagrowca — Alicji Trytt.
środa, 24 lipca 2024
Zasilacz antenowy TV DVB-T2
Przez takie coś ... można stracić kilka godzin. Dzisiaj mama wezwała mnie do siebie, bo w telewizorze wyświetlało się tylko brak sygnału itp. Przyjechałem, powyłączałem, powłączałem i ... niektóre programy były, innych nie było. Obraz nawet tam, gdzie coś było potrafił się ścinać. Co jest winne? Dekoder? Chmury? Padło na dekoder. Pojechałem po nowy dekoder. Podłączyłem nowy dekoder. Zrobiłem wyszukiwanie. Wyszukało 8 kanałów i wszystkie w świetnej jakości, tylko że nie te, które mama by chciała. Zacząłem jeszcze kombinować w ustawieniach i znalazło 16 kanałów. Jeszcze raz i znalazło 44 kanały ale cały czas te inne kanały były niestabilne, tzn. było trzeba chwilę poczekać, później chwilę było ok, a za chwilę znów się ścinał. Przyszedł listonosz i ... powiedział, że to zasilacz antenowy, że on też tak miał, że niby dioda zielona się świeciła, ale coś tam nie tak z napięciem było i wystarczyło wymienić zasilacz i było ok. No to pojechałem po nowy zasilacz. Przełożyłem, podłączyłem. Znów zrobiłem wyszukiwanie programów i teraz znalazło ponad 100 i każdy znaleziony wskakiwał i nie było żadnych problemów. Czyli rzeczywiście ten zasilacz antenowy był winien.
wtorek, 23 lipca 2024
Sportowcy nasi, czyli jacy?
Przeczytałem również niedawno, że Karol Linetty został niedawno kapitanem swojej drużyny. Też mnie to cieszy.
niedziela, 21 lipca 2024
Międzynarodowy Dzień Szachów ... uczczony :)
Nie sądziłem, że załapię się na nagrodę, a okazało się, iż wygrałem ten konkurs. Wielce się nie rozpisywałem, a starczyło. Tak to już czasami jest, że "na luzie" idzie lepiej, niż pod presją. Niewykluczone, że organizatorzy docenili moją pamięć, tzn. że pamiętam jeszcze coś po 45 latach. Mam jednak świadomość, że ta pamięć już zaczyna szwankować i żeby jeszcze trzymać dobry poziom, trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć.
piątek, 19 lipca 2024
Wpis nr 2000
Pierwotnie planowałem spreparować jakiś specjalny tekst okolicznościowy. Tylko po co? Cóż za znaczenie mają jakieś tam cyferki? Chyba, że już nic nie ma się do napisania i trzeba nad cyferkami się rozczulać.
Wczoraj pojechaliśmy do Jakuba, do Poznania. Nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował załatwić czegoś przy okazji i nie podjął jakiegoś wyzwania. Zapisałem się zatem na jazdę próbną Tucsonem (Hyundai). Sama jazda to znów nic szczególnego by nie było, ale dawała szansę wygrania jednego z 20 Tucsonów. Dopiero później doczytałem w regulaminie, że tak naprawdę nie wygrywa się samochodu, ale jego użytkowanie przez rok, ale dobre i to. Celowo wybrałem lokalizację w Baranowie, ponieważ jest blisko Ławicy i postanowiłem zaproponować trasę przejazdu właśnie na Ławicę, żeby się lepiej przygotować (zorientować w lokalizacji) przed lotem. Zjawiliśmy się niemal idealnie z planem. Dopełniliśmy formalności związanych z jazdą i udziałem w loterii i ... przyszedł asystent i się pyta, którym modelem chcę się przejechać? A ja na to, że ... mi obojętnie, no to on, że pojedziemy Tucsonem. Tylko, że jeszcze nigdy nie jechałem autem z automatyczną skrzynią biegów. Dlatego powiedziałem, że on ma prowadzić. Był jednak na tyle sprytny (?), że ustalił, iż w jedną stronę pojedzie on, a ja będę wracał. No to pojechaliśmy. Przyglądałem się, pytałem się i sobie dojechaliśmy do Ławicy. Okazuje się, że jak się wjedzie, to minimum 5 PLN, trzeba zapłacić, ale byłem na to przygotowany. Zobaczyłem sobie jak te wszystkie parkingi są rozmieszczone i co gdzie trzeba i ... nastąpiła zmiana za kierownicą. Trochę się bałem, ale wiadomo, że nowego człowiek się boi. Poszło gładko. Zdarzało mi się szukać lewą nogą sprzęgła, ale dojechałem bez problemów. Jestem już gotów przesiąść się z manuala na automatik :) Sam Tucson z zewnątrz wydaje się dość duży (dla mnie, użytkownika i20) ale w środku jest już całkiem normalnie, tak jakby miało tak być. Ja czułem się komfortowo, mi było wygodnie, pasuje mi taki wóz. Chociaż gdybym miał kupować, to pewnie wybrałbym ciut mniejszą Konę. (chyba)
Czytam dzisiaj wiadomości i widzę, że MS ma kłopoty, a przede wszystkim wielu użytkowników ....
środa, 17 lipca 2024
Takie życie
Zrobiłem dzisiaj świetny wynik na chess.com. Dojechałem aż do 50. zadania. Zwykle kończyłem przed 40. Pojechaliśmy z Ewą do Wągrowca pozałatwiać kilka spraw i niektóre poszły niezwykle gładko. Natomiast, gdy poszliśmy do banku w sprawie jednostek, nagle się wszystko "rypło". Czekaliśmy i czekaliśmy, już zrobiła się kolejka za nami i w momencie, gdy mieliśmy podchodzić do stanowiska, uprzedziła nas jakaś starsza pani. Pierwotnie robiła wrażenie, że ma zamiar się tylko zapytać, ale "uprzejma" obsługująca posadziła ją na krześle, no to czekaliśmy. Przy innym stanowisku zwolniło się miejsce, więc poszliśmy, ale okazało się, że naszą sprawę może załatwić jedynie ta pracownica, która właśnie była "uprzejma". No to się wycofaliśmy i czekamy, a tam trwa i trwa. Jakaś bardzo zawiła sprawa. Jeszcze kilka osób po nas zostało obsłużonych na innych stanowiskach ale my czekaliśmy z pół godziny. Ostatecznie gdy się doczekaliśmy, to okazało się, że uprzejma jest już umówiona z innym klientem. No to się obróciliśmy i poszliśmy ale ... porządek dnia już został zakłócony i te "dobre układy" prysły.
Zupełnie przypadkiem trafiłem na ... nekrolog.
30 lat ...Takie jest życie. Człowiek przejmuje się drobiazgami, a w każdej chwili można odejść na tamten świat.
wtorek, 16 lipca 2024
Roger Hodgson - legenda muzyki
Lubiłem jego piosenki, chociaż nie wiedziałem o czym są :) na tyle nie znam angielskiego, a wnikać mi się nie chciało. Wystarczyło mi, że ... są ładne. Nawet w przypadku piosenki zamieszczonej we wpisie tzn. "In Jeopardy" zawsze myślałem, że chodzi o "In Japany" (w Japonii), a nie w "w zagrożeniu". Gdy zacząłem przeglądać teksty piosenek Hodgsona, to ... aż mnie zaskoczyło - jak sensowne są to teksty! Chociażby "The logical song":
Gdy byłem młody, wydawało się
Że życie jest takie wspaniałe
Cud, och, było piękne, magiczne
I wszystkie ptaki na drzewach
Cóż, śpiewały tak szczęśliwie
Wesoło, och, zawadiacko mnie obserwowały
Ale potem odesłali mnie
By nauczyć mnie, jak być rozsądnym
Logicznym, och, odpowiedzialnym, praktycznym
I pokazali mi świat
W którym byłbym taki spolegliwy
Kliniczny, och, intelektualny, cyniczny
Są takie chwile, kiedy cały świat śpi
Pytania wchodzą zbyt głęboko
Na takiego prostego człowieka
Czy mógłbyś, proszę
Powiedzieć mi, czego się nauczyłem
Wiem, że to brzmi absurdalnie
Ale proszę, powiedz mi kim jestem
Och, uważaj na to, co mówisz
Bo inaczej nazwą cię radykałem
Liberałem, och, fanatykiem, przestępcą
Och, czy nie wpiszesz swojego imienia
Chcielibyśmy czuć, że jesteś do przyjęcia
Godny szacunku, z prezencją - warzywo!
Są takie chwile, kiedy cały świat śpi
Pytania wchodzą zbyt głęboko
Na takiego prostego człowieka
Czy mógłbyś, proszę
Powiedzieć mi, czego się nauczyłem
Wiem, że to brzmi absurdalnie
Ale proszę, powiedz mi kim jestem
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,roger_hodgson,the_logical_song.html
... i można tak mnożyć.
Jednak trudno nie wspomnieć o "Hai Hai" (trudno o lepszy tytuł dla ... Jacka Hai)
Słońce wschodzi, słońce zachodzi, a moje życie wciąż się kręci w kółko
Unosi mnie I ściąga w dół, zmusza mnie do szukania twardego lądu
Hai hai, hai hai, hai hai
Wyścig się zaczął, stawki są wysokie, chcą twojego ciała, więc tańcz albo giń
Gra się toczy, wszystko jest ustalone, ten rollercoaster może być twoim ostatnim
Hai hai, hai hai, hai hai
Jeśli chcesz mnie poznać, jeśli chcesz mnie poznać
Dlaczego nie pokochasz mnie jak nikt wcześniej
Droga jest długa, podejście jest trudne, a duchy I goblin nigdy nie śpią
Burza minęła, niebo się przejaśniło
Ale nie ma odwagi, gdy ni ma strachu
Więc trzeba odejść, trzeba odejść
Słońce wschodzi, słońce zachodzi, a ten stary świat wciąż się kręci w kółko
Unosi mnie I ściąga w dół, zmusza mnie do szukania twardego lądu
Hai hai, hai hai, hai hai
Jeśli chcesz mnie poznać, jeśli chcesz mnie poznać
Dlaczego nie pokochasz mnie jak nikt wcześniej
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,roger_hodgson,hai_hai.html
to jeszcze link do strony Rogera Hodgsona > https://rogerhodgson.com/documents/bio.html
Tam jest również informacja, że kiedyś złamał sobie obie ręce w nadgarstkach i lekarze nie dawali mu już szans, że wróci do grania. On jednak dzięki wierze i samoleczeniu udowodnił, że nie mieli racji.
piątek, 12 lipca 2024
Pranie? Zaliczone!
Już w domu. Na zdjęciu z rzeźbą przedstawiającą Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego przy leśniczówce Pranie.
środa, 3 lipca 2024
Metaxa za pół ceny, czy może Santorini?
Kolejny raz skusiłem się na konkurs Metaxy. Do wygrania jest wyjazd na grecką wyspę za 30.000 PLN (np. na Santorini), ale znając życie skończy się ... na butelce Metaxy. Trzeba było zainwestować, kupując butelkę. W momencie wygrania wyjdzie druga za darmo, czyli ostatecznie dwie butelki za pół ceny i to jest najbardziej prawdopodobny scenariusz tego konkursu ... ale ja próbuję.
poniedziałek, 1 lipca 2024
Podwyżka cen prądu, czyli będę miał mniejsze rachunki ...
wtorek, 25 czerwca 2024
Coś się kończy, coś się zaczyna
Później była kawa. Niewtajemniczeni pytali mnie - co się stało? Ja przedstawiałem wersję, która mi wydaje się najbardziej prawdopodobna, tzn. że zabrakło godzin i ktoś musiał odejść, a ja mając inną pracę, teoretycznie będę osobą, która będzie miała "miękkie lądowanie" (po stracie pracy w Wapnie).
Co jakiś czas tego dnia, nawet gdy wróciłem do domu pojawiały się łzy w oczach, bo to jednak ponad połowa życia (30 lat) w tej szkole.
-
Już od jakiegoś czasu śledziłem ogłoszenia szkół na takiej stronie, gdzie szukają nauczycieli i już w piątek wysłałem swoją ofertę do SP 1 w Wągrowcu, która potrzebowała informatyka na 9 godzin. Nie dostałem odpowiedzi w poniedziałek, nie dostałem we wtorek. Dzisiaj (we wtorek) musiałem jechać na dyżur w sprawie rekrutacji uczniów do ZS 2. Pojechałem trochę wcześniej i postanowiłem wstąpić do ZS 1 i poszukać znajomego, który jest tam wicedyrektorem. Gdy wszedłem do szkoły pierwszą osobą, którą zobaczyłem na holu był ... właśnie ten, którego miałem zamiar szukać. Przedstawiłem sytuację, a on stwierdził, że idziemy ... do dyrektora. Poszliśmy. Ja zaczekałem chwilę w sekretariacie, on wszedł. Nie minęło 5 minut (może 3) i zaproszono mnie do środka. Jeszcze raz przedstawiłem sytuację i ... "krótka piłka", tzn. "proszę przywieźć dokumenty", nawet jeszcze zostałem zapytany, czy przypadkiem, nie chcę całkiem zmienić szkoły i przejść do ZS 1.
Takie to było moje szukanie pracy.
czwartek, 20 czerwca 2024
Zakończenie roku szkolnego 2023/24 klas 1-3
Zdecydowałem się pojechać do Wapna i ... całe szczęście :) Gdybym nic nie dostał, to wcale bym się nie przejmował. Natomiast, gdybym nie pojechał i się dowiedział, że tam ktoś na mnie czekał, to ... bym miał do siebie pretensje :) Dostałem jeszcze kwiaty od klas. Jeszcze zdążyłem koleżance pomóc z komputerem, bo przełączyła sobie układ klawiatury i nie mogła się zalogować do dziennika. Jeszcze zdążyłem sobie trochę porozmawiać. Zdążyłem się dowiedzieć jak kłopotliwe może być zastrzeżenie PESELa :)
wtorek, 18 czerwca 2024
Last lesson in Wapno
Właściwie dziwnie wyszedł ten dzień. Zdawałem sobie sprawę, że dzisiaj będzie ostatnia lekcja w Wapnie. I tylko chyba ja zdawałem sobie z tego sprawę. Na tej lekcji było tylko dwoje uczniów, więc zabrałem ich na lody. Dawniej, gdy bywałem wychowawcą zabierałem w dzień zakończenia całą klasę na lody. Trudno mi to było przyjąć do świadomości ... takie symboliczne wydarzenie.
Wczoraj widziałem "ogłoszenie" Pana Belfra, że odchodzi ze szkoły. Pewnie "idzie robić pieniądze", tak przynajmniej się wydaje. W szkole też AMK wspomniała, że ... teraz chce wziąć urlop zdrowotny, a po nim ... już nie wrócić do szkoły.
Jutro będzie rada w Wągrowcu związana z przydziałem godzin na następny rok szkolny. Od kilku dni zbieram się do napisania CV ... ale poczekam jeszcze do jutra.
Wczoraj redakcja "U Stanisława" zachwycała się projektem 16. numeru, dzisiaj rano dostałem informację, że w drukarni "przeszedł", ale po południu był telefon, że jednak pliki z Canvy nie są poprawne.
Wczoraj Słowacja wygrała z Belgią, a nikt nie dawał im szans i moje zakłady się rozpadły.
Dzień miał być łatwy i przyjemny a walczyłem również z dokumentacją RODO i tak stał się nagle ciężki. W nocy będą burze, takie są prognozy. Zatem ostatni tydzień nie "idzie jak z płatka".
niedziela, 16 czerwca 2024
Dzień dobry, panie Jacku!
czwartek, 13 czerwca 2024
Mniejsze zużycie, większy rachunek
Dzisiaj przyszła faktura za energię elektryczną. Zużycie mniejsze niż poprzednim okresie, a rachunek duży wyższy.
Mógłbym jeszcze kilka dziwnych sytuacji z życia opisać, ale czasu nie mam. Za dużo pracy.
wtorek, 28 maja 2024
Natura czasami zadziwia
To nie jest fotomontaż :) Ten kwiat naprawdę wyrósł "na kostce" brukowej. Nie potrzebował: sadzenia, ziemi, podlewania. Znalazł sobie takie miejsce i dał radę.

























