Nie pamiętam żadnych Wszystkich Świętych z deszczem ... Nawet ksiądz na cmentarzu bardzo się streszczał. Paradoksalnie dzięki takiej pogodzie miałem więcej czasu, aby pracować. Jeszcze nie wiem, czy uda mi się przeforsować "Dzień z technologią" jutro w szkole ale ... przygotowałem taką, przeglądową prezentację. Po jednym wydarzeniu z każdego roku.
-
Na zrzucie jest akurat rok 2006. W poniedziałek byłem na cmentarzu w Mieścisku i Niemczynie. Patrząc na nagrobki Klemensa i Jana uświadomiłem sobie, że w tym 2006 roku, że nie tylko Leon wtedy odszedł. Ja miałem wtedy 40 lat.
-
Wczoraj trochę pograłem na chess.com, zwłaszcza w szachy 960 szło mi ... niesamowicie. Wygrałem kilka partii w widowiskowym stylu a jedną, na której bardzo mi zależało, doprowadziłem do wygranej pozycji.
wtorek, 1 listopada 2016
niedziela, 30 października 2016
Turniejowe dylematy
Pierwotnie myślałem o zagraniu za dwa tygodnie w Bydgoszczy w 5-rundowym, dwudniowym klasyku. Właściwie już się niby zdecydowałem ale ... chwilowo jest tam zapisana sama młodzież. Natomiast z młodzieżą, to się ciężko gra. Rankingi mają po 1300-1400 a grają tak, że ciężko ich ograć. Zatem mogło by się zdarzyć, że zamiast zysków rankingowych mogłaby się pojawić strata (oprócz straty finansowej oczywiście). No to znalazłem ciekawy turniej w Koninie ale ... mi by pasowało zagrać w turnieju B a tam limit ELO - 1700 a ja chwilowo mam 1704. Natomiast w turnieju A byłbym jednym z najsłabszych. Do tego turniej w Koninie jest 3-dniowy ... zatem Ewa mnie nie puści. Noclegi ponad 100 za noc ... Trzeba będzie poczekać na inną lepszą okazję. Chyba że w Bydgoszczy zmieni się skład jakościowy zawodników.
-
Wietrznie dzisiaj było i zrobiłem test nagrywania chmur :)
-
sobota, 29 października 2016
5 tygodni po Berlinie
Postanowiłem wstawić zdjęcia z telefonu Jakuba, bo jeszcze trochę i by skasował i nic by nie było. Zdjęć, to miał nawet dużo ale ... nas było mało na tych zdjęciach.
-
Znakomitą moim zdaniem relację z Berlina napisała Agnieszka Kowalczyk na MaratonachPolskich.
-
Dzisiaj pogoda bardzo zmienna - chwilami porywisty wiatr i deszcz, chwilami słonecznie.
-
W GW dużo piszą o półmaratonie Wągrowiec-Skoki. Trochę żal, że nie pobiegłem ale nie można przesadzać. Za tydzień Mistrzostwa Powiatu w Szachach.
czwartek, 27 października 2016
Think different
Dzisiaj spojrzałem na parking i ... na 14 stojących samochodów, 13 "patrzyło" na wschód i tylko mój "patrzył" na zachód. Na "mojej" trasie biegowej też pokonuję pętlę w przeciwnym kierunku, niż pozostali biegacze. Nie robię tego celowo, to tak "wychodzi".
Carlsen ogrywa Nakamurę ... na luzie.
Carlsen ogrywa Nakamurę ... na luzie.
sobota, 22 października 2016
piątek, 21 października 2016
Podolin a szachowa pustynia
Wczoraj, w czasie rozmowy telefonicznej z opiekunką z Wągrowca użyłem określenia, że nasz powiat jest "pustynią szachową". Koleżanka w pokoju nauczycielskim zapytała "jaka pustynia?".
Dzisiaj jest już po turnieju w Podolinie a ja zdałem sobie sprawę - jak trafnie oceniłem sytuację szachów w powiecie wągrowieckim. Razem zagrało 5 drużyn. SP Wapno, SP Skoki, Gim Wapno, Gim Skoki i LO Wągrowiec. Przy czym w drużynie LO było dwoje uczniów z Wapna a dokładniej, to nawet z Podolina. Wiktoria M. miała do sali gry mniej niż 100 m - musiała tylko przejść na drugą stronę ulicy. Dwoje pozostałych zawodników LO też nie było z Wągrowca. Weronika była z Lechlinka, czyli ze Skoków a chłopak też był z wioski. Zatem ostały się tylko Skoki i Wapno.
6 listopada odbędą się Mistrzostwa Powiatu i zawodników też pewnie będzie mało. Do 6 listopada spróbuję wymyślić jakiś turniej klasyfikacyjny ... na myśli mam jakiś lokal gastronomiczny.
-
Tabela
FOTO
-
Jednak okazuje się, że w innych powiatach też nie jest "różowo". W Gnieźnie np. zagrały tylko 3 drużyny SPG.
Tabela
FOTO
-
Jednak okazuje się, że w innych powiatach też nie jest "różowo". W Gnieźnie np. zagrały tylko 3 drużyny SPG.
poniedziałek, 17 października 2016
Profil zaufany
Dzisiaj w mediach głośno o możliwości zakładania profili zaufanych. Będzie to można zrobić np. na stronach bankowych np. PKO BP. Ja zrobiłem profil zaufany już ponad półtora roku temu.
-
Natomiast na stronie szkolnej jakiś anonimowy czepia się, że na stronie z najlepszymi absolwentami brakuje trzech roczników ...
Trochę było dzisiaj o Adamie Michniku i "Wyborczej". Generalnie "Wyborcza" straciła moje zaufanie już wiele lat temu. Od kilku lat organizują np. konkursy matematyczne, które z pozoru są bardzo ciekawe ... ale zobaczyć prac, mimo wcześniejszych zapowiedzi, że będą, jakoś nie udaje mi się zobaczyć.
Nawet nie przejmują się moimi komentarzami i to wcale nie anonimowymi.-
Natomiast na stronie szkolnej jakiś anonimowy czepia się, że na stronie z najlepszymi absolwentami brakuje trzech roczników ...
__
Osoby, które ufają ZUS ... powinny obejrzeć poniższy film.
Cud mniemany ...
Miało być co innego ... a padło na to. Początkowo nie udawało mi się nawet kupić biletów. Okazało się, że Chrome nie poradziło sobie z niektórymi funkcjami. W Edge wszystko poszło bez przeszkód. Zatem w sobotę wyruszamy do Poznania :) do Teatru Polskiego. Jeszcze myślę nad startem w półmaratonie Wągrowiec-Skoki ... ale ... czas, pieniądze.
-
W piątek Mistrzostwa Powiatu SZS w szachach.
piątek, 14 października 2016
Bob Dylan - noblista, szachista, ...
W tym roku - Literacką Nagrodę Nobla otrzymał Bob Dylan. Okazuje się, że Bob jest szachistą. Warto znać takie ciekawostki, zwłaszcza jeśli się próbuje propagować szachy :)
czwartek, 13 października 2016
Motyw komin(k)owy
Zrobiło się na tyle zimno, że trzeba zacząć palić. Wczoraj pojawił się komentarz przy moim filmie o czyszczeniu szyby w kominku. Komentator lekko mnie skrytykował, ja odpowiedziałem na komentarz i rozpoczęła się całkiem rzeczowa dyskusja, z której osoba zainteresowana kominkami może się trochę dowiedzieć. Akurat ten film jest (chyba) jedynym moim filmem o przewadze negatywnych ocen. Wyświetleń ma relatywnie dużo, czyli jakieś zainteresowanie jest ale oceny pewnie zniechęcają do oglądania. Akurat w tym temacie jest trochę filmów ale przeważnie reklamują one jakiś wybrany środek chemiczny a ja ... zachwalam czystą wodę.
Zainteresowanych tematem zapraszam do poczytania komentarzy pod filmem (ale w wersji na YT). Specjalnie zwracam uwagę na dopisek w nawiasie. W obecnym świecie technologii trzeba uważać na dokładność określenia. Minimalna różnica w podejściu i klops. Miałem dzisiaj lekcję z klasą drugą gimnazjalną. Uczniowie mieli kończyć prace rozpoczęte w ubiegłym tygodniu. Kilkoro sygnalizowało mi, że nie mogą znaleźć pracy, że ktoś im usunął. W trzech przypadkach pomogłem od razu a w czwartym też (jak uczennica) nie mogłem ale ... odkryłem "w czym sęk". Okazało się, że uczennica była w ubiegłym tygodniu zalogowana na innym koncie ale odkrycie tego w konkretnej sytuacji wcale nie jest takie proste.
Tak jeszcze przy okazji, w czasie dzisiejszego biegu przyszło mi do głowy, że komin to całkiem wielki wynalazek. Nie aż tak wielki i popularny jak koło ale jednak dość ważny dla człowieka. Przy tym - jakże prosty. Efekt kominowy, to efekt fizyczny ale ma swoje odniesienia również w innych sferach życia. Nie przypadkowo mamy np. ustawę kominową. Nawet w świecie szachowym funkcjonuje chyba coś na wzór "komina rankingowego" tzn. będąc w "bagnie rankingowym" ranking (mimo równej gry) co rusz spada, pogrąża się a jak ktoś znajdzie się w sprzyjających okolicznościach, to ... ranking może mu się "sam nakręcać" (mimo równej gry).
-
Dzisiaj zmarł Andrzej Kopiczyński.Czterdzieści lat temu, gdy oglądałem film "Czterdziestolatek" - bohater wydawał mi się ... taki naprawdę dojrzały, wręcz stary ... a teraz mam pięćdziesiątkę, czyli 10 więcej i ... chcę się czuć młodszy.
-
Dzisiaj zmarł Andrzej Kopiczyński.Czterdzieści lat temu, gdy oglądałem film "Czterdziestolatek" - bohater wydawał mi się ... taki naprawdę dojrzały, wręcz stary ... a teraz mam pięćdziesiątkę, czyli 10 więcej i ... chcę się czuć młodszy.
wtorek, 11 października 2016
Szachowy milioner :)
GM Dariusz Świercz ... WYGRAŁ! Chess Millionaire. To było w środku naszej nocy. Niestety nie był to milion dolarów a "tylko" 30.000 ale ... informacja o zwycięstwie "poszła w świat". W końcu Gelfand w Budapeszcie wygrał "tylko" 15 tys. BRAWO!
Teoretycznie, to pierwszą partię ... miał przegraną. Przez pewien czas komputer pokazywał nawet forsownego mata. Cóż z tego. Za szachownicą siedzą ... tylko ludzie i Darek wytrzymał psychicznie a przeciwnik nie. Taki jest sport. Nie wolno odpuszczać i trzeba walczyć do końca i wierzyć w sukces!
_
To jeszcze ... GM D.Ś. w koszulce z moją dedykacją :)
niedziela, 9 października 2016
Nie byłem w Poznaniu
Nie pojechałem, ponieważ wybrałem w tym roku Berlin. Co nie znaczy, że nie śledziłem wydarzeń w Poznaniu. Rano chyba trochę padało ale jeśli było tak jak w Damasławku, to już w czasie biegu było znakomicie.Temperatura ok. 12 stopni, pełne zachmurzenie, zatem - idealnie dla mnie. Biegnąc w Poznaniu pewnie bym osiągnął te 3:50 ale ... zawsze by pozostał niedosyt ... a jak to jest w Berlinie? Obserwując transmisję, widziałem że na pewno nie było tyle kibiców, bo ... przy takiej pogodzie to kibicom też się pewnie nie bardzo chciało. W Berlinie nie było fragmentów trasy bez kibiców.
Za rok wracam do Poznania :)
sobota, 8 października 2016
Global Chess Festival
GM Borys Gelfand wygrał 15000 $
Wczoraj udało mi się zremisować w szachy 960 partię z Bułgarem i wygrać 1,5:0,5 mój mecz.
-
Dzisiaj pierwszy raz pobiegłem (po 43. MB) 10 km i drugą piątkę zrobiłem w 25 minut (!). Pogoda była idealna tzn. ok. 10 stopni, pełne zachmurzenie i minimalny wiaterek. Szkoda, że tak nie było w Berlinie. Jutro Maraton w Poznaniu ale beze mnie ale ... może padać.
-
Dzisiaj przesłałem na YT filmik o Poissonrouge. Nowy dział dotyczący "nauki klawiatury" jest naprawdę fajny i doświadczalnie widziałem, że dzieci "go kupiły" tzn. pozytywnie przyjęły.
czwartek, 6 października 2016
Kuszenie kieszeni :)
MarathonFoto przysłał kolejną wiadomość z informacją, że znaleźli kolejne moje zdjęcia z 43. MB. Chcą "jedyne" 50 Euro ...
Generalnie odczuwam dookoła "wołanie o pieniądze", natomiast po stronie wpływów ... cisza. Nawet pożyczka z kasy zapomogowej, która miała być na zakup drewna ... nie chce wpłynąć. Za to do czesnego Maksa trzeba było dołożyć. Jakub co chwile coś kupuje lub gdzieś wyjeżdża etc. etc.
-
Nasze Szachistki-Olimpijki były wczoraj u Prezydenta RP. Dostały medale ... i podejrzewam jakieś nagrody. Nie wiem ile, oby jak najwięcej. W tv mówili, że kajakarki dostały 150 tys. zł (za złoto).
Na zdjęciach na FB było widać jak pokazywano zdjęcia i koszulki ... no fajnie. Brawo!
środa, 5 października 2016
Arion - program dla instruktorów i trenerów szachowych
Pan Artur Urbaniak przygotował kolejny ciekawy program dla środowiska szachowego. Arion wydaje się mieć ... świetlaną przyszłość. Zwłaszcza, gdy w przyszłym roku szachy "wejdą" do szkół. Nie miałem czasu przetestować w pełni jego możliwości, ... bo nie mam czasu.
Wczoraj jadąc do Żnina słuchałem o "rewolucyjnym" programie, który ma być wprowadzony do służby zdrowia. Gdy słuchałem o szczegółach, to ... wydawało mi się dziwne dlaczego dopiero teraz takie coś opracowano. Już wiele lat temu miałem pomysł na program dla stomatologów, gdy widziałem jak pani wertuje kartki. Teraz już chyba jakiś program funkcjonuje, bo mój stomatolog ma komputer. Arion też powinien być już wiele lat temu ... a jest teraz.
Dzisiaj instalując uaktualnienie POMOST-u miałem chwile niepewności, bo nie mogłem się bardzo długo zalogować i bałem się, że się coś rozleciało ale ostatecznie się udało. Arion też ma jakiś specjalny instalator, który generalnie jest "podejrzany" dla Windows a przy pierwszej próbie robienia tego wpisu też zaczęło coś "wariować".
wtorek, 4 października 2016
Jeszcze o ocenianiu (sprawiedliwym)
Tak się złożyło, że zostałem wytypowany przez dyrekcję do "sprawdzania rytmiczności oceniania". Natknąłem się w dzienniku na powyższą stronę (zrzut powyżej). Ciekawe czy w tym przypadku rodzice również monitują u wychowawcy niesprawiedliwość przy ocenianiu?
Przypadkowy czytelnik może być mocno zdziwiony takim wpisem. Ja zostawiam sobie jako taki kuriozalny przykład. Żeby było śmieszniej osoba od tego przedmiotu jest przekonana o swojej "znakomitej" renomie a uczniów ... ucisza spojrzeniem.
Na wszelki wypadek poniżej strona mojego "niesprawiedliwego" oceniania w tym samym czasie.
Z tym ocenianiem, to ja oczywiście mogę się mylić ale jeśli mam się pomylić, to wolę się zawsze pomylić na korzyść ucznia. Natomiast dla mnie najlepszymi ocenami mojej pracy są komentarze pod moimi filmami wypisywane zupełnie bezinteresownie, przez zupełnie nieznanych uczniów.
____
(15.10.16) Okazuje się, że ten wpis będzie miał konsekwencje. 12-go po powrocie z wycieczki do PBS w Wągrowcu osoba, o którą mogło chodzić w tym wpisie, zwróciła się do mnie ze słowami, że "nie podaruje mi tego/nie zostawi tak tego" (w każdym razie - mniej więcej taka była wymowa tych słów). Żeby było ciekawiej prawdopodobnie wcale tego wpisu nie czytała, tylko pewnie "życzliwy(a)" ją poinformował(a). Po tych słowach poczułem się, jakby sprawa miała mieć finał w sądzie.
Nie wiem, czy ta osoba będzie jeszcze czytać ten wpis ale napiszę. Nie było moim celem atakowanie kogokolwiek, jeśli już to ewentualnie osoby, która zarzuciła mi niesprawiedliwe ocenianie. Przykład podałem, bo akurat taki miałem "pod ręką". Nie podawałem przy tym żadnych danych pozwalających na identyfikację ale to co umieściłem było prawdziwe (w odróżnieniu do polityków, którzy często powołują się na np. rzekome ...).
Wolałbym, aby ta osoba (rzekomo zniesławiona) nie marnowała swojego czasu i sił na "walkę" ze mną i udowadnianiu swoich racji. Jest tyle wiele dziedzin życia, gdzie można pożytecznie, pozytywnie wykorzystać energię. Ja naprawdę nikomu źle nie życzę i nie chcę być nikogo wrogiem. Właściwie, to już nawet miało być dobrze. Przeglądając dziennik zauważyłem, że opisywana osoba nie korzysta z wszystkich funkcjonalności i mógłbym nic nie robić i pozwolić, aby się dalej "męczyła". Jednak postanowiłem się przełamać i pokazać funkcje, które ułatwiają pracę w dzienniku. Wydawało się, że ... będzie lepiej a tu "bęc".
niedziela, 2 października 2016
Berlińska opaska
Wczoraj minął tydzień od momentu gdy mi założono opaskę, która pozwalała wejść do stref dostępnych tylko dla maratończyków. Testuję ją z ciekawości. Jest lekka i delikatna a zarazem wytrzymała. Prysznic (woda) nie sprawia jej problemów.
-
Dzisiaj wstawiłem film, na którym jest rozkręcanie MacBooka i wymiana pasty termo. Podobnie jak z filmem poprzednim trochę wahałem się, czy umieszczać. Kilka wyświetleń i już łapka w dół. Dla mnie jednak było to nie lada wyzwanie. Gdy wymieniałem pastę w Lenovo, to był "pikuś" w porównaniu do Apple. Teraz trzeba było odkręcić płytę główną a tam śrubek bez liku, mnóstwo różnych kabelków, których wtyczek strach było dotykać. Oczywiście mogłem, to zlecić specjalistycznej firmie ale wtedy ... 100 zł by nie starczyło (jeszcze przesyłka). A tak było ryzyko, była adrenalina ale jest satysfakcja ... i zaoszczędzone pieniądze. Nie jest to wzorcowy film i pewnie niewiele pomoże ale może doda odwagi tym, którzy wahają się przed samodzielnym rozkręcaniem laptopa.
piątek, 30 września 2016
Pudełka, prezenty, ...
W końcu dotarły - nagroda za grafikę w konkursie Włocławka. Zrobiłem w tym konkursie 2 projekty. Nagroda jest za projekt w pierwszej edycji, który moim zdaniem był słabszy od projektu w trzeciej edycji. Jednak w pierwszej edycji była mniejsza konkurencja i udało się do finałowej pięćdziesiątki a w trzeciej edycji już nie udało się wejść do 50-ki. Tak to jest w konkursach, gdzie decydują głosy. Tak to jest z ... demokracją.
Trzeba przyznać, że jak na słuchawki, to udana konstrukcja. Ledwie umieściłem filmik z rozpakowania ... już hejt - takie czasy.
W szkole - Dznień Anioła/Dzień Chłopaka - dostałem kinderniespodziankę od koleżanek nauczycielek (tak generalnie), zestaw owoców (jabłko, gruszka, śliwka) od uczniów oraz latarkę led od "tajemniczego" anioła (takie losowanie było). Generalnie, to chyba ktoś się ... wykosztował, bo chyba taka latarka droższa od czekolady jest?
A poniżej "feralny" filmik.
-
Na tym filmiku jest tylko wypakowanie słuchawek, bez słowa komentarza. Można zapytać - po co takie filmy nagrywam? Takie eksperymenty filmowe kończą się na ogół tym, że kilka subskrypcji tracę ale ... chcę eksperymentować. Jest taki gatunek filmów i niektóre mają wielką popularność. Wczoraj Jakub wskazał mi na YT jakiś "apple pen" kompletnie bez sensu film, który funkcjonuje w sieci 2 dni a ma już kilkadziesiąt milionów wyświetleń. Gdy mi pokazywał miał prawie 17, po kilku godzinach ponad 20 milionów. Ja przez kilka lat ... doczekałem się 800 tys. (prawdopodobnie jutro). Oczywiście lepiej by było, gdyby każdy z tych filmików był ambitny ... ale cały czas brakuje pieniędzy. Gdybym miał pieniądze, to może bym się ograniczył tylko do "ambitnych" produkcji.
-
Dzisiaj wymieniłem dętkę w rowerze i ... robiła wrażenie przeciętej umyślnie. Przecięcie było z bocznej strony opony (a nie tej, po której normalnie się toczy opona) wykonane np. żyletką.
-
W piątek dotarła do mnie informacja z zebrania rodziców, iż podobno niesprawiedliwie oceniam ... To oczywiście trochę "boli", bo jedyna niesprawiedliwość mogła polegać, że komuś zawyżyłem a komuś nie, chociaż w tej klasie były tylko dwie oceny z kartkówek i tam kryteria są proste i nie bawię się w żadne manipulacje a każdy może przyjść i zapytać ...
poniedziałek, 26 września 2016
Po Berlinie :)
Wkrótce podmienię film na YT. Po umieszczeniu pojawiły się roszczenia do praw autorskich do fragmentów ścieżek dźwiękowych. Chodziło o utwór "Africa" zespołu To To, który pojawił się w nagraniu z kulisów targów (muzyka leciała w tle) i mimo odwołania, ... właściciel nie zgodził się z moją argumentacją. Drugi fragment, to moment wejścia do sektora startowego G i tu podobnie muzyka leciała w tle. W tym drugim przypadku moje odwołanie poskutkowało i przyszła informacja o pozytywnej reakcji. Na początku próbowałem usunąć sporne utwory przy pomocy narzędzi oferowanych przez YT ale nowe wersje i tak były "oskarżane" o łamanie praw autorskich. W związku z tym postanowiłem "ręcznie" usunąć sporne fragmenty. Niestety samo renderowanie trwa kilka godzin a później jest jeszcze wysyłanie na YT.
Pojawiły się zdjęcia MaratonFOTO ale ... poczekam na ewentualne promocje. Ceny są ... godne. Dla mnie była to jednak droga impreza.
Umieściłem wpis na maratonypolskie.pl, który wysyła zainteresowanych relacją właśnie na tę stronę i rzeczywiście wizyt trochę przybyło. Pojawił się komentarz z prośbą o wrażenia. Kto mnie zna, ten wie że generalnie jestem "wstrzemięźliwy" jeśli chodzi o opowiadanie :)
Napiszę zatem tak ... To była wspaniała biegowa impreza. Naprawdę niesamowita. Było czuć, że cały Berlin ŻYJE tym wydarzeniem. Wzdłuż całej trasy (!), było mnóstwo kibiców i to kibiców bardzo życzliwych, było mnóstwo zespołów muzycznych, pojedynczych muzyków, czy ludzi "puszczających" muzykę. Oprawa tego biegu naprawdę robi wrażenie. Trudno się dziwić, że przyjeżdżają na ten bieg ludzie z całego świata (w tym roku ponad 120 państw). Klimat jest niepowtarzalny. Jeśli ktoś lubi sobie pogadać i jeszcze zna języki, to ... też mógłby się naprawdę nagadać. Czuło się ogólną wzajemną sympatię. Pamiętam jak (już po biegu) przyglądałem się biegaczowi w stroju "Indianina" i gdy zauważył moje zainteresowanie, to uśmiechnął się, podszedł i klepnął po ramieniu. Ludzie nawet w czasie biegu robili sobie wspólne selfie. Pamiętam jak mijałem takiego naprawdę wiekowego Argentyńczyka i myślałem, że nagrywam i mówiłem do kamery i on coś usłyszał o Argentynie, to zaraz zareagował "hello :)" i można by tak pisać i pisać. Wspominałem już o kilku Polakach, którzy (widząc) moją koszulkę podbiegali by chociaż na chwilę pogadać, to również było sympatyczne. Fakt, że udało mi się wyszukać na trasie Ewę z Jakubem, wśród takich tłumów, chociaż nie umawialiśmy się na konkretne miejsce, tylko spodziewałem się gdzie mogą być też był niesamowity. Niewątpliwie przydała mi się ubiegłoroczna wizyta w Berlinie, bo miałem już dobrą orientację w lokalizacjach, komunikacji i zwyczajach ale ... właściwie kręciło się wszędzie tylu biegaczy, że znając angielski lub niemiecki, to każdy by sobie poradził. Nawet jak by się człowiek przyjrzał i obserwował z jakiego kierunku wracają ludzie z charakterystycznymi plecaczkami a w jakim kierunku podążają ludzie obracający głowami we wszystkie strony, to bez pytania też by się udało.
Jeśli chodzi o wynik, to nie ukrywam, że celowałem w 3:50 albo lepiej. Myślę, że było to wykonalne, mimo tego słońca ale wtedy musiałbym bardziej skoncentrować się na biegu a nie mógłbym tyle "chłonąć" otoczenia, bawić się w nagrywanie ale nie żałuję. Te 10 minut mnie nie zbawi a co przeżyłem i nagrałem ... to moje :) Nie musiałem przechodzić do marszu i mam "4" złamaną już kolejny raz.
-
Ciekawe wizualizacje na stronie http://interaktiv.morgenpost.de/berlin-marathon-2016/
niedziela, 25 września 2016
0 - START!
Podejrzewam, że gdzieś http://www.bmw-berlin-marathon.com/ będzie transmisja :) (pisane w piątek wieczorem)
-
Już w domu.
-
Już w domu.
sobota, 24 września 2016
1 - kierunek Berlin
Nie wiem czy kiedyś uzupełnię ten wpis (przygotowany w piątek wieczorem). Rano śniadanie i wyjazd do Poznania. O 12:32 wyjazd pociągiem z Poznania. O 15:40 przyjazd do Berlin Hbf. Aby nie tracić czasu - prosto z dworca udamy się po odbiór numeru startowego i później do hotelu.
piątek, 23 września 2016
2 - piątek (ostatni) przed 43. MB
Już dzisiaj można odbierać w Berlinie numery startowe ale ja jadę jutro i będę tuż przed zamknięciem ... Dla mnie jest to trochę stresujące, bo ja wolę wszystko co jest do załatwienia, załatwiać na początku a nie na końcu. Mam nadzieję, że pociąg nie będzie miał spóźnienia.
-
W szkole otrzymałem wyniki badań. Jak się okazuje glukozy rzeczywiście nie miałem ani w krwi ani w moczu. Cholesterol miałem wysoki - 250 ale to może być też wynik diety. Ketonów miałem za dużo ale to też jest objaw charakterystyczny, gdy brakuje węglowodanów i organizm "zabiera się" za tłuszcze.
-
W szkole otrzymałem wyniki badań. Jak się okazuje glukozy rzeczywiście nie miałem ani w krwi ani w moczu. Cholesterol miałem wysoki - 250 ale to może być też wynik diety. Ketonów miałem za dużo ale to też jest objaw charakterystyczny, gdy brakuje węglowodanów i organizm "zabiera się" za tłuszcze.
Natomiast wszystkie inne wskaźniki w morfologii w środku normy.
-
Do szkoły pojechałem rowerem ale prawdopodobnie dętka się przebiła (lub ktoś przebił) i w drodze powrotnej musiałem kilkanaście razy pompować powietrze. Dobrze, że pompkę miałem.
czwartek, 22 września 2016
3 - czwartek (ostatni) przed 43. MB
Musiałem (ze względu na Ewę) zainaugurować sezon grzewczy a drewna na pewno będę musiał dokupić (ale jak wpłynie pożyczka). Dzisiaj wydrukowałem sobie wszystko co będzie mi potrzebne na wyjazd: bilet kolejowy, rezerwację w hotelu i kartę startową. Teoretycznie mogłem te wszystkie rzeczy mieć (i mam) w wersji elektronicznej ale ... wolę być przezorny. Pakować na wyjazd będę się jutro.
środa, 21 września 2016
4 - środa (ostatnia) przed 43. MB
Ze śniadaniem był problem, ponieważ w szkole było ... badanie krwi i musiałem jechać na czczo. Ale zabrałem ze sobą:
Do tego kubek kawy.
Natomiast na obiad dwa małe dorsze soute, dwa ogórki ... i dwa plasterki wędlin.
Do tego kubek kawy.
Natomiast na obiad dwa małe dorsze soute, dwa ogórki ... i dwa plasterki wędlin.
W szkole znów zastępstwo.
Na YT "Dzielenie pisemne" przekroczyło 300.000 wyświetleń ... i chwilowo jest na poziomie ok. 1000 wyświetleń w ciągu doby
Wieczorkiem jeszcze 10 km biegania. 2 km spokojnie następnie 3 razy zestaw 1,2 km szybko plus 0,8 km wolno i na koniec 2 km zbliżone do tempa startowego.
Po biegu ...
Już mogę się obżerać węglowodanami tzn. nadszedł czas ładowania "akumulatorów" na Berlin.
wtorek, 20 września 2016
5 - wtorek (ostatni) przed 43. MB
Na śniadanie: 3 śledzie, 150 g twarogu, pomidor, ogórek.
Na obiad: kiełbasa polska, papryka. Musiałem zabrać ze sobą do szkoły, bo w szkole było zebranie ogólne rodziców.
Wieczorem 5 km na luzie, tzn. wolno. (*zrobiłem jednak 6 km)
Całkiem zgrabny stan licznika wyświetleń.
Na obiad: kiełbasa polska, papryka. Musiałem zabrać ze sobą do szkoły, bo w szkole było zebranie ogólne rodziców.
Wieczorem 5 km na luzie, tzn. wolno. (*zrobiłem jednak 6 km)
Całkiem zgrabny stan licznika wyświetleń.
Na YT też ładne statystyki wyświetleń.
poniedziałek, 19 września 2016
6 - poniedziałek (ostatni) przed 43. MB
Zdjęcia dodałem później :) Pisanie zacząłem na ... MacBooku Pro, którego w końcu udało mi się rozebrać. Udało mi się zdjąć płytę główną, usunąć starą pastę, zaaplikować nową pastę, skręcić i ... odpalił i działa i na pewno jest poprawa! Już tak się nie grzeje. Próbowałem nagrywać ale waham się jeszcze, czy to publikować. Ze względu na oświetlenie zacząłem na tarasie. Później zrobiło się zimno i ręce mi kostniały a w końcu musiałem wrócić do domu bo było zimno i ciemno. Tyle śrubek, tyle małych wtyczek, ... tyle ... a jednak się udało. Pasty było na styk ale starczyło. Lenovo, to pestka przy Apple. ...
Na śniadanie było toNa obiad było to
Wieczorem był jeszcze trening - 2 km wolno, 2 km szybko i 1 km wolno.
W szkole byłem rowerem (dodatkowe 16 km).
-
Dzisiaj miałem trochę wizyt z Niemiec na moim blogu. Teoretycznie były z Luneburga ale pokazywało różne rejony Niemiec.
-
Przypominają mi o rezerwacji ... ale ja pamiętam :)
Pogoda zapowiada się dobra, chociaż wolałbym więcej chmurek w niedzielę ale temperatura OK.
Na YT nastąpiło wyraźne ożywienie. Przybywa widzów i wyświetleń.
W szkole idzie też dość dobrze. To może być dobry tydzień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































