wtorek, 23 grudnia 2014

Szachowa polska młodzież

Jan Krzysztof Duda zdobywa medale na Mistrzostwach Europy a Kacper Drozdowski egzaminuje Magnusa Carlsena. Nie mogę już "normalnie" wchodzić na chess.com ale trafiłem na ciekawy link do bloga Kacpra, gdzie można zobaczyć jego partię z aktualnym Mistrzem Świata. Po głowie chodzą mi myśli, aby ściągnąć któregoś do Wapna 3 maja. W ubiegłym roku Kacper nie mógł. Zobaczymy jak będzie w tym roku.
-
Dodam jeszcze link do partii Kacpra z N.Shortem
__
To jeszcze filmik z partią zwycięzcy tegorocznej edycji PITS - Łukasza Licznerskiego

Kalendarze Lindnera na XVII PITS

W tym roku również otrzymałem kalendarze od LINDNER-a, teraz trzeba je tylko ... rozsądnie sprzedać ... a to już może nie być takie proste :)

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Kreseczka nad "n"

Już wkrótce mój dowód osobisty straci ważność. Akurat będzie wymiana na nowy wzór, zatem okazja całkiem dobra.
Właściwie mógłbym o tym całkiem sporą książkę napisać.
Po zrobieniu zdjęć i wypełnieniu podania udałem się do USC. Oddaję wniosek i fotki. Pani sprawdza w systemie i ... nazwisko panieńskie matki ... Jak już wypełniałem wniosek, to się zastanawiałem, czy zrobić "n", czy "ń"? Pani dostrzega różnicę między moim wnioskiem a systemem. Pani sprawdza w "mojej teczce" akt urodzenia jest "Cieślińska", akt małżeństwa jest "Cieślińska", wszędzie jest "Cieślińska" tylko w księdze naszego USC jest "Cieślinska". Oczywiście próbuję zrobić z sytuacji, okazję do żartów ale pani z USC patrzy na mnie bardzo poważnie i nie podchwytuje okazji do rozładowania sytuacji. Oczywiście mówi, że jestem niewinny ale w celu wyprostowania tego "BARDZO POWAŻNEGO" błędu, muszę napisać specjalne podanie. Pisząc "specjalne" podanie upewniam się, czy wystarczy wpisać jedno imię (skoro mam dwa)? Podobno wystarczy. Pani umawia mnie na termin za dwa dni i postara się do tego czasu (bo zależy jej, aby to szybko załatwić) wystawić odpowiednią decyzję. W związku z koniecznością uprawomocnienia się decyzji, czas oczekiwania na nowy dowód wzrośnie z czterech do sześciu tygodni.
To jest Polska. Z całą pewnością pani z USC, będzie miała mnóstwo pracy w związku z dodaniem do nazwiska panieńskiego mojej mamy kreseczki nad "n". Z systemem ciężko jest wygrać.
-
Poprosiłem dzisiaj dyrektora, aby przygotował tekst życzeń na stronę internetową szkoły. Przysłał,  skopiowałem, wstawiłem. Za kilka godzin sprawdzam - jest komentarz, że niby z błędami. Oczywiście anonimowy. Już nie chciałem się wdawać w dyskusję. Mam swoją teorię, kto napisał ten komentarz. Poprawiłem, to co wydawało mi się "podejrzane".
-
Okazuje się, że dla niektórych ludzi kreseczki ... są bardzo ważne, ba ... stają się sensem życia.
__
23 XII
g. 7:30 dzwoni do mnie urzędniczka, iż już przygotowała decyzję i mogę ją już odebrać. To oddebrałem.

Oprócz decyzji, otrzymałem jeszcze odcinek od wniosku formularza (druk ścisłego zarachowania) z serią i numerem, z którym będę mógł zgłosić się za miesiąc po odbiór nowego dowodu osobistego.

niedziela, 21 grudnia 2014

Roztrenowanie

Wiek robi swoje. Obecnie najlepszy jestem w ... "roztrenowaniu". Bardzo łatwo mi przyszło odejście od treningów, zarówno biegowych jak i szachowych a zresztą wszelkich. Podsumowanie roku się zbliża. Sprzęt komputerowy też już nie ten. Wczoraj co chwilę mi się zawieszał. Gdy zainstalowałem antywirusa Avast, to nie był w stanie przeskanować dysków, bo w trakcie się wieszał. Gdy w końcu mu się udało, znalazł 3 zainfekowane pliki ale ... to było na partycji z windowsem a i to nie wiadomo, czy to na pewno wirusy. Na szczęście mam dwa fizyczne dyski i wystartowałem z zapasowego, aby sprawdzić podstawowego. Coś tam ponaprawiał. Jednak jak to będzie, to się okaże. 
-
Wczoraj (kątem oka) kolejny raz obejrzałem "Legalną blondynkę" - w sumie głupi film ale jakże życiowy. Życie ...
-
Czytałem wywiad z Oleksym, który już "czuje" koniec swojego życia, który już pisze przemówienie na swój pogrzeb, który jak większość komunistów chce mieć pogrzeb kościelny.
-
Zbliża się dla mnie czas wymiany dowodu osobistego i zastanawiam się, czy nie zrobić sobie zdjęcia w zwykłej koszulce, zamiast garnituru z krawatem.
-
Jan Krzysztof Duda, został Wicemistrzem Europy w Szachach Błyskawicznych a wczoraj był z 6,5 pkt. drugi po pierwszym dniu szachów szybkich. Pamiętam jeszcze jak wspólnie z Markiem Koniecznym graliśmy na festiwalu w Poznaniu i JKD był wtedy małym chłopczykiem ale już z jedynką i było widać, że coś w tych szachach osiągnie i ... osiąga.
-
Postanowiłem kibicować JKD i ... było dobrze
Nawet udawało mi się przewidywać posunięcia a przynajmniej cele.... Transmisja niestety się rwała. W ostatniej partii ... to już całkiem makabra ale ... WYGRAŁ!
Jan Krzysztof Duda został Mistrzem Europy w Szachach Szybkich 2014' (tak mi się wydaje, bo nadal nie widzę wyniku ostatniej partii) :-)
____
Bardzo długo czekałem na potwierdzenie mojej hipotezy ... ale nie muszę poprawiać.


czwartek, 18 grudnia 2014

Ładny finisz na YT (w 2014)

Jutro ostatni dzień zajęć szkolnych w tym roku kalendarzowym i teraz nastąpi ... drastyczny spadek. Tak mi się przynajmniej wydaje. Uczniowie zrobią sobie wolne, co jest całkiem zrozumiałe. Grubo ponad 28000 wyświetleń w ciągu ostatnich 28 dni daje średnią ponad tysiąc dziennie - nieźle.
Jutro ostatni dzień wysyłania prac na konkurs "Błyskotliwi". Trochę się napracowałem z dziewczynami. Wiktoria podobno ochrypła próbując kolejny raz nagrać dubbing do 40-sekundowego filmiku. Gdy już wysłałem płytę z filmem zorientowałem się, że ... w napisach jest literówka. Jak naprawiłem literówkę i już chciałem wysłać link do nowego pliku, zorientowałem się, że w czasie kodowania powstała pozioma cienka linia trwająca co prawda tylko niecałe 2 sekundy ale strasznie wkurzająca. Musiałem kolejny raz podchodzić do kodowania. Później wyszło, że o kilka setnych sekundy przesunęła się ścieżka audio. E- mail do organizatora cały czas był otwarty ale na szczęście nie wysłałem. Opatrzność czuwała? W końcu udało się zrobić jako tako. Nie wiem, czy to coś da? Nadzieje mam duże, bo filmik wyszedł nawet przyzwoicie. Czasu było mało. Link opublikuję później, bo nigdy nie wiadomo.
Mój blog, mimo nazwy, nie jest ani typowo szachowy ani typowo biegowy. Jest właściwie ... osobisty, ot taki nowoczesny pamiętnik. Dzisiaj skomentowałem blog Tomka, który wręcz oczekiwał odzewu czytelników ale On chce pisać tylko o szachach (tam). Wcale się nie dziwię, bo jeśli coś robi się tylko dla idei, to chce się mieć potwierdzenie, iż ma to jakiś sens. Pod tym względem moja działalność na YT jest pójściem naprzód. Gdybym tam tworzył tylko dla idei (a tak było na początku), to prawie 10% negatywnych ocen bardzo mocno by mnie złościło. Ba, niektóre filmiki mają niemal połowę negatywnych ocen. 
W przyszłym tygodniu wypadałoby nagrać coś nowego :)

sobota, 13 grudnia 2014

Fotki z 15 MP

Sytuacja finansowa jest ... średnia ale skusiłem się na zakup fotek z FOTOMARATONu wydałem 30 zł za prawie 60 fotek, w tym kilka ciekawych, na niektórych prawie wcale mnie nie widać ale pojedyncze sprzedawali po 7 zł ale gdybym miał kupić tylko 4, to bym stracił za dużo czasu na wybór. Czas to pieniądz. Dzisiaj jest sobota. Do południa prowadziłem kurs komputerowy. Ciekawe, czy zapłacą? Mam pomysł na krótki filmik na konkurs ale dzisiaj, chociaż była pogoda, nie mogłem kręcić. Za chwilę biorę się za przygotowywanie "dodatków" do filmiku.

piątek, 12 grudnia 2014

Podwójne złoto Wapna

Po kilku latach wreszcie jakieś owoce popularyzacji szachów w Wapnie. Moi uczniowie w końcu "rządzili" na Drużynowych Mistrzostwach Powiatu. Dla chłopaków: Kamila, Adriana i Michała, to ostatni rok w gimnazjum. W tym czasie doszli do ... poziomu drugiej kategorii, chociaż gdyby się naprawdę przyłożyli mogliby być jeszcze lepsi. W tym roku szkolnym ani razu nie pojawili się na kółku/treningu a już wiosną z szachami wygrywała siatkówka. Tworzą dość wyrównaną drużynę, która wreszcie może powalczyć o pierwszą dziesiątkę na finale wojewódzkim. Akurat na tym turnieju robili co chcieli, nawet świadomie (bez mojej wiedzy) zremisowali z drużyną SP, aby im pomóc. Dla mnie to już powoli żegnanie tych chłopaków, których próbowałem nauczyć szachów. Teraz na horyzoncie pojawiło się rodzeństwo Głąb a "w rezerwie" są jeszcze bracia Wojtych.
Za oknami słychać podmuchy Aleksandry (huraganu). Grudzień nie zachęca mnie do biegania.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Działania pisemne powracają

Z tygodnia na tydzień widać wyraźny wzrost wyświetleń moich filmików. Dzisiaj ja rozpocząłem w mojej szkole dzielenie pisemne i przez kilka dni będę "wałkować" ten temat. "Dzielenie pisemne" do dnia dzisiejszego miało 121800 wyświetleń. Gdybym robił ten filmik teraz, to jeszcze pewne fragmenty bym poprawił ale i tak jestem z niego dumny.
-
Dodane 9 XII
W godzinach popołudniowych zdarza się, iż film dochodzi do 200 wyświetleń na godzinę i nie ma minuty, by ktoś w danej chwili go nie oglądał.

-
Wracając do turnieju w Gnieźnie - tamtejsi działacze chyba byli trochę zaskoczeni, że tam (w Gnieźnie) zagrałem. Większość zawodników tam grających grało już w Wapnie na PITS i jestem dla nich "rozpoznawalny". Dla mnie taki turniej weekendowy, to dobre rozwiązanie i gdy będę miał więcej czasu, to pomyślę o zrobieniu takiego turnieju w Wągrowcu. Ponieważ Michał Piechocki ze stanowiska starosty "spadł" tylko na na stanowisko wicestarosty (a mógł przecież przepaść), jest szansa że szachy wągrowieckie będą miały jeszcze jakieś poparcie.

Benzyna tanieje ale uważać trzeba

Benzyna jest w Polsce droga, jest droższa niż ... w wielu bogatszych państwach. Ostatnio nastąpiła tendencja spadkową (w ramach walki z Rosją) i cena wreszcie spadła poniżej 5 zł za litr (E95). Jednak trzeba uważać, bo oszuści nie śpią. Dzisiaj przymierzałem się do zatankowania w Wągrowcu  (Orlen na Kcyńskiej) i przy drodze zauważyłem wyświetlaną na "słupku" bardzo atrakcyjną cenę 4,79 i skusiłem się. Podjeżdżam do dystrybutora, biorę "pistolet" a na wyświetlaczu pojawia się cena 5,05. No kurczę ... wkurzyli mnie. Zrezygnowałem i postanowiłem zatankować na stacji w mojej miejscowości za 4,83. Nie miałem czasu i nerwów wyjaśniać w Wągrowcu jak to jest z wyświetlaną ceną ... ale "zagrywka" jest NIEUCZCIWA.

niedziela, 7 grudnia 2014

Jolenta jednak czuwała - Gniezno na 3+

Sala gry była w Hotelu "Lech" na ulicy Bł. Jolenty 5. Dzisiaj chyba nade mną czuwała. W pierwszej niedzielnej partii (4 runda) grałem z Ewą Zamiar. Poszedłem białymi na obronę dwóch skoczków z zyskiem piona za oddanie inicjatywy, mając nadzieję że nie uda się przeciwniczce wykorzystać tej inicjatywy. Niewiele brakowało i bym się przejechał. Sytuacja się komplikowała ale cały czas przewagę piona utrzymywałem. Zaproponowała mi remis a ja odrzuciłem, bo inicjatywę (i piona) jednak miałem... ale myślałem i myślałem i nie mogłem się zdecydować jaki wariant wybrać a czas leciał i nie było dodawania a zostało 6 minut. To ja zaproponowałem remis ale przeciwniczka miała ponad pół godziny i widziała, że zaczynam się denerwować, to ona odrzuciła licząc pewnie na mój błąd. Udało mi się jednak wymienić hetmany i wieże a moje dwa piony były lepsze, niż jej jeden. Do końca zostało mi 2 minuty z sekundami. Po obiedzie wreszcie zagrałem z zawodnikiem starszym ode mnie - Jerzym Łaciną. Graliśmy jakiś debiut gońca ale taki "własny". Zrobiłem długą roszadę i postanowiłem atakować na skrzydle królewskim. Było równo i chciałem przełamać nawet kosztem poświęcenia jakości i ... wtedy przyszło opamiętanie. Spokojnie zmieniłem plany na spokojniejsze, bez szarżowania i zacząłem skubać piony a atak przeciwnika na mojego króla był cały czas pod kontrolą. Jednak cieszę się, że było to opamiętanie ... bo tak mogło być różnie a było spokojne wyciskanie. Ostatecznie 3,5 punktu z 5 co można ocenić na 3+. Niespodziewanie okazało się, że zająłem piąte - wysokie miejsce. To dało mi nawet nagrodę 50 zł ale nie czekałem do końca a sędziemu powiedziałem, iż gdyby się okazało, że jakimś cudem będę piąty, to miał przekazać nagrodę na "Szlachetną paczkę". Zatem okazałem się całkiem hojnym sponsorem :)
-
Widocznie za szybko patrzyłem i nie wszystkie wyniki były jeszcze wprowadzone. Zająłem jednak 7 miejsce a nie piąte ale tuż po 16-ej było tak :)

sobota, 6 grudnia 2014

Bł. Jolenty 5

Jolenta nie czuwała nade mną. W pierwszej partii z juniorem, który rzeczywiście trochę mnie zaskoczył, kilka razy nie widzę wygrywających posunięć, które były nawet wtedy gdy myślałem, że już mam przegraną. W drugiej partii łatwo wygrywam z juniorką, która robi błąd już w 10 posunięciu. To nie byli Elowcy i nie ma problemu. W trzeciej rundzie spotykam się z moim przeciwnikiem z Szubina - juniorem Janem Kukorowskim o strasznie małym Elo ale strasznie dobrze grającym. Postanowiłem trochę poupraszczać i spróbować przejść do końcówki ale ... to ja robię pierwszy głupi błąd i pozwalam sobie zabrać pionka. Ponieważ nie widać szans na wygraną wymieniam jeszcze po gońcu i wieży i przechodząc do wieżówki z pionem mniej ale z całkiem solidną pozycją. Proponuję remis i Jan przyjmuje, bo rzeczywiście raczej trudno coś zrobić było w takiej pozycji.

środa, 3 grudnia 2014

Bądź tu mądry

Życie przynosi takie rozwiązania ... Obstawiałem, że Giri spokojnie z dużą przewagą wygra ten turniej a on wcale nie wygra. Tak to już jest - widocznie nie potrafi wytrzymać psychicznie. 
Nadchodzący turniej w Gnieźnie zapowiada się ... bardzo ciekawie i bardzo oddala się perspektywa walki o podium (dla mnie). Jednak nie można się poddawać - przecież z każdym z tych zawodników jestem w stanie wygrać.
-
Dzisiaj udało mi się rozwiązać problem z brakiem internetu w szkolnej sieci. Trafnie zdiagnozowałem awarię switcha i udało mi się uruchomić jeden z routerów prywatnych (moich) w trybie switch (znów czegoś się nauczyłem) i udało mi się przywrócić sieć do porządku. Oczywiście dla niektórych było to moim obowiązkiem a prawda jest taka, że mogłem nawet nie ruszyć palcem a poświęciłem: mój sprzęt, mój czas i moje nerwy.
W GOPS-ie po dwóch dniach udało mi się zmusić nowy laptop do współpracy z drukarką sieciową i kolejne doświadczenie. Tylko dlaczego nie można było zrobić zwykłym microsoftowym kreatorem dodawania drukarki. No po co to dodają jak nic tym zrobić nie można. Kolejna lekcja. Chcąc znów móc prowadzić dziennik YALA z projektu CDEW na moim Mac'u - wymyśliłem, że "podniosę" wersję IE. Na stronie MS poszukałem wersji IE8 ale był komunikat, że ściągnąć to mogę ale nie zadziała i nie zadziałało ale pamiętałem, iż gdzieś czytałem o wersji IE8 dla XP. Poszukałem jeszcze, ściągnąłem i ... zainstalował się. Cóż z tego, skoro i tak YALA nie działa na tym. Jednak sam fakt.
Dzisiaj były pierwsze fachowe zajęcia kursu komputerowego, gdzie na początku nie szło zebrać składu i właściwie nie wierzyłem, że uda się skompletować grupę. Teraz jest dużo za dużo chętnych i nie wiadomo kogo "wyrzucić" a gdy dojdzie do zajęć praktycznych, to trzeba będzie.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Anomalie

(anomalia-odchylenie od normy) Dziwnie zaczyna się ten grudzień 2014. Już chciałem dać tytuł "Grudniowe truskawki" - w nawiązaniu do "listopadowych truskawek" ale doszło jeszcze kilka spraw. Mróz w nocy dochodzi do -8, śniegu nie widać.
__

Łoją "naszych" w tym Katarze, ba ... nawet kobiety - Bartel przegrał ze Stefanową, Soćko przegrał z Żukową, chyba tylko Mitoń zremisował w 6-ej rundzie, reszta ... bez komentarza.
Giri wygrał kolejną partię i osiągnął już pewnie kosmiczny ranking (na Chessresults jeszcze nie było). 
__
Bank znów mnie skubie - wczoraj był listopad a już zauważyłem jak odciągają mi z konta z dzisiejszą datą. Ciekawe, że zabierać potrafią z wyprzedzeniem i to jeszcze nie w dzień roboczy a wypłaty, która powinna być dzisiaj na koncie, to jeszcze nie widziałem a dzisiaj jest dzień roboczy.
__
Na YT już "stuknęły" trzy piątki (555) subskrypcji ale też w jednym miejscu pokazuje inną liczbę, w innym inną. Na szczęście ... coś się ruszyło, możliwe że szkoły idące programem nauczania takim jak WG też zaczęły przerabiać działania pisemne.

__
Nowym Wójtem Damasławka został - Jacek Matysiak. Wygrał tylko 21 głosami, zatem minimalnie.
Nowym Burmistrzem Wągrowca został - Poszwa, też wygrał minimalnie.
Właściwie to same niespodzianki. W dzienniku elektronicznym długo był błąd w "lekcjach" w klasach z planem w cyklu dwutygodniowym. Kilka razy pisałem w tej sprawie. W sobotę, w końcu udało im się to zrobić ... ale "rozleciały się" obecności. 
Mógłbym tak jeszcze ... ale praca ...


niedziela, 30 listopada 2014

Giri będzie kolejnym pretendetem

Turniej w Katarze wchodzi na wysokie obroty. Wysokie nagrody, to i ... dziwić się trudno. Anish Giri został jedynym bez straty i prawdopodobnie wygra również 5 rundę. Tu akurat widać błąd przeciwnika ale to jest również sztuka, aby grać takie warianty, gdzie jest szansa na błąd przeciwnika. Pobawię się w obstawianie i ... myślę, że Giri wygra ten turniej i to w sposób niepodważalny (tzn. samodzielnie na 1 miejscu). Moim zdaniem, to właśnie on będzie następnym przeciwnikiem Magnusa Carlsena w meczu o Mistrzostwo Świata. Naszym zawodnikom idzie średnio. Dariusz Świercz wygrał dzisiaj z Iriną Krush ale ... bez walki (nie ma zapisu, to pewnie nie przyszła albo się spóźniła). Jan Krzysztof Duda chociaż najmłodszy z Polaków, to pewnie wyląduje najwyżej.
_
JKD też się myli. Zajrzałem do jego partii z Ivanem Saricem i nie znalazł właściwej odpowiedzi na pionkożerstwo Ivana. Co nie znaczy, że przegra tę partię. O 17-ej (naszego czasu) już widać, że jednak przegra. Ile tam było niedokładności? Z obu stron. Oj było "czerwono". (17:11 przegrał)

wtorek, 25 listopada 2014

Karta biegacza ... kolejna szczypta absurdu

Głośno się zrobiło, że PZLA wymyśliło jakieś certyfikaty dla biegaczy i biegów. Takie rzeczy tylko w EU i w Polsce. Wszystko w ręce "organizacji" i kolejne "dojenie z kasy" szarych obywateli. Do tego jeszcze wmawianie, że to dla naszego dobra. 
Chyba czas na trening, póki jeszcze mogę bezkarnie biegać.
__
Dzisiaj wpłynęły pieniądze za tego nieszczęsnego iPhone'a z OLX, gdzie próbowano mnie oszukać. Policji widocznie jednak udało się dotrzeć do oszusta (oszustki) ale ... zamiast 350 zł, wpłynęło 320 ... oj, oj co za ludzie. Szkoda jednak, że dla takiej sumy musi ruszać aż taka machina. Gdyby policja nie była papierowa, tylko cyfrowa, to pewnie trwałoby ty kilka dni.
Trochę czasu minęło od zmiany rządu o odprawach ministrów oczywiście "cicho" (trochę pisałem o tym w linkowanym powyżej wpisie).

niedziela, 23 listopada 2014

Carlsen obronił tytuł Mistrza Świata


Jak zwykle Magnus rozpoczął pionem "e". Długo było równo, Anand musiał coś kombinować i wykombinował ofiarę jakości. Jednak dla Magnusa nie było żadnych wątpliwości. Rozgrywał to już "brutalnie". Zacząłem pisać ten wpis, gdy jeszcze grali ... ale nie zdążyłem napisać do końca.
Magnus Carlsen - nowym/starym Mistrzem Świata.

Drobne usprawnienia

Płot jak płot. Po malowaniu proszkowym miało nie być rdzy ale w niektórych trudno dostępnych miejscach widocznie proszek nie pokrył całej powierzchni. Same zamki też nie wyglądają na nierdzewne. Dzisiaj zrobiłem jeszcze drobne usprawnienie. Przy zamykaniu furtki, metalowy ogranicznik zaczął już wycierać farbę na furtce. Dlatego z resztek gumowej wycieraczki samochodowej odciąłem kawałek gumy i przykleiłem na kropelkę. Już nie ma charakterystycznego trzaskania i teraz powłoka na furtce ma szanse wytrzymać.

piątek, 21 listopada 2014

Japończycy to biegają :)

Dzisiaj przeczytałem na stronach maratonypolskie.pl, że na półmaratonie w Ageo zawodnik, który zajął 400 miejsce miał czas 1:05:05 robi to wrażenie niesamowite. W Polsce z takim wynikiem można by było wygrać większość półmaratonów :)
__
W 10-ej partii meczu C-A znów remis ale tym razem po walce. Nawet myślałem, że Magnus to wygra chociaż komputer oceniał partię na korzyść białych ale Norweg lubi takie pozycje i z pewnością szukał tam szans.
__
Jeszcze są minimalne szanse na start kursu komputerowego, który mógłby podratować budżet domowy.

czwartek, 20 listopada 2014

Nici z Berlina w 2015

Niemiecka solidność - mieli poinformować o wynikach losowania po 20-tym i już 20-go otrzymuję informację, że mnie nie wylosowano. Na otarcie łez mogę jeszcze próbować na 4 sposoby (po angielsku już tylko 3) wystartować ale generalnie wszystkie wiążą się z dodatkowymi kosztami. Zatem w 2015 r. w Berlinie raczej nie wystartuję. 
Dzisiaj, jak to w czwartek, miałem dużo roboty. Dużo udało mi się zrobić ale oczywiście nie wszystko. Carlsen poszedł na powtórzenie posunięć, nie próbował zrealizować przewagi białego koloru i stan meczy 5:4

środa, 19 listopada 2014

Dziadki z PKW

Nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle. Kilka dni przed wyborami słyszałem w radio, że trzeba się modlić do św. Rity, bo są małe szanse, aby program zadziałał. W informatyce już podobno tak jest, że jeśli coś może nie zadziałać, to raczej nie zadziała. Sprawdziło się - nie zadziałało. Mamy XXI w. i nie widzę żadnych przeszkód, aby wybory (jeśli już muszą być) odbywały się drogą elektroniczną. Zamiast wydawać olbrzymie pieniądze na pensje dla "dziadków" z Państwowej Komisji Wyborczej (ponad 20 tys. miesięcznie każdy) i organizację tej całej "oprawy" (druki, itp. itd.) napisać porządną aplikację, gdzie loginem będzie PESEL, hasłem nr dowodu osobistego lub coś w tym stylu. Głosuje każdy z domu a jak nie umie, nie potrafi, to w dniu wyborów w każdej gminie organizuje się w lokalu wyborczym dyżur kilku stanowisk komputerowych i wszystko. Wyniki wyborów znane będą zaraz po zakończeniu głosowania, frekwencja będzie większa, tyle pieniędzy publicznych będzie zaoszczędzonych, nie będzie problemów z głosami nieważnymi, bo jak będzie można zaznaczyć tylko jednego, to system nie pozwoli zaznaczyć drugiego, nie będzie problemu z numerami list i układem karty do głosowania. 
Tylko pewnie "dziadki" się nie zgodzą, bo któż by chciał zrezygnować z takich pieniążków?
-
Już pojawiła się informacja o zakupie nowych tabletów (czyt. iPadów) dla posłów a przecież został mniej niż rok kadencji a czy ich nie stać? Dlaczego właściwie Polska ma dwie izby i jeszcze tak liczne? Znów wiele milionów ...
-
Wkrótce druga tura wyborów, znów wiele milionów ...

sobota, 15 listopada 2014

Jak można było nie wygrać 6 partii?

Gdy pisałem ten wpis, partia jeszcze trwała. Nie wierzyłem już, że Carlsen nie wygra tej partii i dlatego odważyłem się już pisać, z założeniem, że ją wygra. Trzeba jednak wspomnieć, że w 26 posunięciu był błąd i to duży Magnusa. Anand nie wykorzystał jednak tego błędu i zrobił błąd na tym samym poziomie. Mając do dyspozycji komputery łatwo to wychwycić. Trzeba pamiętać jednak, że tam grają ludzie ... z krwi i kości. Co chwilę jeszcze zaglądałem do transmisji i partia trwa a ja zdecydowałem się opublikować wpis - po 6 rundach - 3,5:2,5 dla Magnusa (w najgorszym wypadku "odszczekam" :))

piątek, 14 listopada 2014

W 5 partii remis

Znów białe miały lepszą ... a Carlsenowi lekko (łatwo) udało się wymknąć z kłopotów - takie jest moje zdanie.

środa, 12 listopada 2014

W 4 partii remis

Kto chciałby wygrać tę pozycję, ... ten pewnie by ją przegrał. Pewnie znalazłoby się wielu graczy liczących na błąd przeciwnika ale przy zbliżonych umiejętnościach, swoim uporem można najwyżej popsuć swój wizerunek. 
_
Dzisiaj byłem na gali I edycji CDEW w Teatrze Polskim w Poznaniu. Uczennica zajęła 3 miejsce w grze i otrzymała słuchawki i tablet. Trochę niepokoił mnie telefon od organizatorów i pytanie o status materialny rodziny Oliwii. Czy to znaczy, że gdyby był np. wysoki, to nagroda byłaby cenniejsza a może skromniejsza? Piszę dlatego, iż siedząc słyszałem rozmowę telefoniczną innego dziecka, które chwaliło się mamie, że dostało iPada a Oliwia nie dostała iPada, tylko mały, mniej znanej marki. Generalnie znów były przemowy "gadających głów", znów były zachwyty a moje zdanie na temat tego projektu jest trochę inne, mimo iż jestem w pewien sposób beneficjentem CDEW. Moim zdaniem strasznie dużo pieniędzy zostało ... zmarnowanych i efektywność wcale nie jest taka jaką przedstawiają "gadające głowy". 

wtorek, 11 listopada 2014

Anand wygrywa w 3 partii meczu

Ze względu na dramaturgię meczu, ten wynik był ... niezbędny! Jeśli Anand "ma siły", to ma jeszcze szanse. Nie sądziłem, że tak szybko uda mu się odrobić straty. Gdy wczoraj przechodziłem obok punktu bukmacherskiego, chciałem nawet wstąpić i zapytać, czy można obstawiać wynik tego meczu? Spieszyłem się jednak i odpuściłem. Mamy obecnie dwie rezultatywne partie na trzy rozegrane. Wygrywały tylko białe. "Pod skórą" czuję, że następną partię też wygrają białe.
___
Chwilę poszukałem na polskich stronach bukmacherskich i ... są wyścigi chartów, walki MMA, nawet X-factor ale szachów nie znalazłem :)

poniedziałek, 10 listopada 2014

25 lat po zburzeniu Muru Berlińskiego

Wczoraj było nawet Google-doodle związane z 25 rocznicą obalenia Muru Berlińskiego. Byłem w tamtych dniach w Berlinie. Widziałem tę rzekę ludzi. Sam nie szedłem w tej rzece, ja przejechałem do Berlina Zachodniego pociągiem. O ile dobrze pamiętam, to w pociągu były ... prawie pustki. Polacy generalnie nie bardzo wiedzieli co się będzie dziać, bo rzeczywiście różnie mogło to się skończyć. Dla mnie przekroczenie granicy między Wschodem a Zachodem  w wagonie było wygodniejsze i chyba bezpieczniejsze. Podczas tego wyjazdu kupiłem ... radiomagnetofon SONY (ten na zdjęciu). Kupiłem go "u Żyda", było tam (w Berlinie) mnóstwo sklepików, właśnie np. z elektroniką, w których można było się dogadać w ... każdym języku, nawet czarnoskórzy mówili po polsku. Pamiętam, że nie dostałem tego sprzętu (kartona) tylko zostałem zapisany do zeszytu i umówiony na dworcu ZOO na konkretną godzinę (chyba godzinę przed odjazdem pociągu do Polski). Trochę się bałem. Zapłaciłem za ten sprzęt chyba 100 DM. Jednak rzeczywiście samochód dostawczy pojawił się w umówionym miejscu o umówionej godzinie i dostałem swój sprzęt. Podejrzewam, iż miało to uprościć kupującym życie. Byli ludzie, którzy kupowali więcej tej elektroniki i dla nich takie spacerowanie po mieście z kartonami byłoby kłopotliwe a tak sprzedawcy robili wszystko dla klienta. Obywatele NRD, którzy wtedy wchodzili do Berlina Zachodniego "w prezencie" dostawali 100 DM gdzie wielu z nich wydawało wtedy pieniądze na alkohol i np. banany. Dla nich (NRD-owców) to był naprawdę inny świat (ten Berlin Zachodni). To właśnie tu była tania elektronika. Pierwotnie tego "jamnika" SONY też miałem sprzedać ale jakoś tak wyszło... że nie sprzedałem. Służył mi jeszcze długo np. do sprzedawania NRD-owcom kaset z muzyką: Heino, Herzbuben, Flippers ... O tym też mógłbym dużo napisać. Teraz jeszcze trochę pamiętam. 
Nie sprawdzałem, czy radiomagnetofon jeszcze gra (obecnie stoi na strychu i pewnie z 15 lat nie był używany) ... myślę, że gra. Gdyby ktoś chciał kupić, to ... pewnie bym sprzedał ale nie za mniej, niż ... 2500 :) 

niedziela, 9 listopada 2014

Carlsen łatwo wygrywa w 2 partii

Można być Mistrzem Świata i można grać e4 w pierwszym posunięciu. Magnus dość szybko osiągnął przewagę a Vishi zrobił mu jeszcze prezent w postaci grubego błędu i teraz już tylko 5 punktów potrzeba Norwegowi, by obronić tytuł. Właściwie, to wszystko idzie zgodnie z planem. Magnus jest ... lepszym rankingowo graczem, robi wrażenie bardzo odpornego psychicznie, wręcz "znudzonego" szachami. Jak jest naprawdę, wie tylko on sam. Na Hindusa ... po tych dwóch partiach już nie stawiałbym pieniędzy. Oczywiście może jeszcze pokazać tygrysi pazur. Nawet powinien to zrobić ale nie mogę sobie wyobrazić, aby wygrał ten mecz.
_
Nie oglądałem pojedynku bokserskiego Adamek vs Szpilka ale przed zastanawiałem się kto wygra. Do końca nie potrafiłem sobie odpowiedzieć "na kogo postawić?". Decyzją sędziów wygrał Szpilka i teraz (już po) wydaje mi się, że gdyby w grę wchodziły pieniądze, to postawiłbym na Szpilkę.
_
Samego końca drugiej partii nie widziałem a szkoda. Zobaczenie reakcji człowieka też by mogło wiele powiedzieć. Partie podobają mi się. Niby nie ma w nich nic wielkiego ale tak właśnie się gra. Jeśli chce się osiągać wyniki, to trzeba w miarę szybko wykonywać, w miarę dobre posunięcia i we właściwym momencie wykorzystać niedociągnięcia przeciwnika. Zatem receptą jest np. wzorowanie się na grze Magnusa Carlsena. Banalne ale ... taka jest rzeczywistość.

sobota, 8 listopada 2014

Postęp w sprzęcie

Za godzinkę zacznie się mecz. W oczekiwaniu krótkie zapiski na temat postępu. Nowy model figurek jest ... ładny. Czy był potrzebny? Na mistrzostwach piłkarskich, w każdej edycji premierę mają nowe modele piłek. Nowe modele figurek raczej nie podniosą poziomu rozgrywek ale ... jakiś "ruch w interesie" się zacznie. Nigdy nie wiadomo. Dzisiaj byłem na myjni samochodowej. Dawniej byłem "wrogiem" takich myjni tzn. cieszyłem się, że mycie deszczówką (moją prywatną) nie kosztuje mnie nic, na karoserii nie zostają zacieki (bo deszczówka jest czysta, bez chloru). Teraz za umycie zapłaciłem 5 zł ale ... umyłem szybko i samochód błyszczy. Zatem efekt jest lepszy i szybszy ale kosztuje. Zapewne będę jeszcze czasami mył samochód moją, czystą, darmową deszczówką. Jednak czasami z pewnością skorzystam z myjni. Jak to dobrze, że jest konkurencja. Cena na tej nowej stacji benzynowej powoduje, iż wolę tankować tam nie zdobywając żadnych punktów, bo i tak mam taniej a standard jest nawet lepszy, niż na markowych stacjach. 
Ciekawe ile kosztują nowe figurki? Dla bogatych nie ma to znaczenia. Dla mnie może mieć znaczenie. Trzeba jednak pamiętać, że sam sprzęt, to sprawa drugorzędna. Naprawdę liczy się ... tylko GRA a grać można nawet ... w głowie bez fizycznego sprzętu :)
___
G. 15:10 cały czas równo. Znalazłem stronę z cenami nowych szachów. Chwilowo dziękuję.
__
__
O 15:30 już lekka przewaga czarnych ...
__
Ostatecznie remis ... ale Magnus mógł bardziej przycisnąć, czyli "wszystko pod kontrolą" 




piątek, 7 listopada 2014

Red Box


Kiedyś bardzo, bardzo próbowałem sobie przypomnieć nazwę zespołu i tytuł ... i nie mogłem a dzisiaj akurat przypomnieli w Teleexpresie.
-
Czas na typowania. Jutro startuje mecz Carlsen-Anand. Moim zdaniem ... wygra Carlsen. Nadchodzą wybory samorządowe. W Damasławku kandydują: AS, JM, WO. Moim zdaniem wygra WO. W Wapnie kandydują: SG i ZG. Moim zdaniem wygra ZG. Oczywiście może się zdarzyć, iż żadna z prognoz nie będzie trafna.
-
Już myślałem, że jestem odporny na choroby a tu zaczyna mnie (od wczoraj) coś atakować. Nie rozłożyło mnie na łopatki ale ...

środa, 5 listopada 2014

Pozdrowienia dla Francji

Nie mam rodziny we Francji, znajomych też nie kojarzę a kolejny raz mam dużo wyświetleń stamtąd. Jedyne co mnie "łączy" z Francją, to odległy o 4 km Paryż. Wszystko wskazuje na to, iż korzysta z Macintosha.
Dzisiaj dzwonili do mnie z Rogoźna, czy przyjadę na ich turniej? Niestety musiałem odmówić, bo w sobotę mam uroczystość w domu. Formy zresztą też chyba wielkiej nie mam. W czasie dzisiejszego 8-kilometrowego biegu rozważałem sobie jednak, że skoro mam za rok być w takiej super-formie, to pewnie do Rogoźna w 2015 też zawitam. Zastanawiałem się również, co trzeba zrobić, żeby rzeczywiście ściągnąć na turniej szachowy dużo ludzi. Rogoźno tak się stara - wysyłają maile, dzwonią ... a i tak nie mogą się "przebić".
Wczoraj zrobiłem 10 km. Pierwsze 5 w tempie 5 minut z sekundami a drugie 5 już poniżej 5 minut. Forma biegowa jest zatem dość dobra.