Właśnie zauważyłem w bieżącym numerze GW informację o artykule o Pauli Rybarkiewicz.(artykuł) Przy okazji odszukałem zdjęcie sprzed niemal 12 lat. (na fotelu właśnie PR) Nie wiem co tam napisali, pewnie że była w Brukseli itd. W ubiegłym tygodniu była u mnie na korepetycjach z matematyki (ciągi arytmetyczne i geometryczne). Dziewczyna tak poważnie podchodzi do nauki, że gotowa jest wziąć korepetycje byle nie mieć zaległości. Szkoda, że Maks nie ma takiego podejścia do nauki. Swoją drogą oboje rozpoczęli teraz kurs na prawo jazdy ... w tej samej szkole :)
czwartek, 19 czerwca 2014
Łatwo wydać, trudno zarobić ...
Zakończył się konkurs FOR, "mój" film zajął 25 miejsce na 45. Wyniki zależały od liczby zdobytych lajków. Początkowo ograniczyłem się tylko do informacji na stronie szkolnej i to głównie uczniowie lakowali. Nie bawiłem się w wysyłanie pojedynczych wiadomości, bo widziałem że konkurencja szybko ucieka. Drugi film z naszej szkoły zebrał 3 razy więcej głosów ale tam uczniowie mocno się zaangażowali w zdobywanie lajków. W przedostatnim dniu głosowania skusiłem się jeszcze na płatną promocję na FB i poświęciłem na to 24 zł. Podobno informacja dotarła do 7,5 tys internautów ale ... na stronie głosowania przez tą dobę przybyły tylko 2 lajki zatem wynik "promocji" można uznać za ... "opłakany". Pewnie lepiej bym wyszedł, gdybym tak 10 bystrzejszym uczniom zaproponował po 2 zł za zdobycie 10 lajków, to bym miał 100 lajków. Dwie ekipy na konkursie zostały zdyskwalifikowane za "kupienie" lajków ale oni kupili je z takich "farm" np. na Allegro. Mój film nie był najlepszy, z tego zdaję sobie sprawę ale ten, który wygrał ... był ... też niespecjalny. Tak to już jest w konkursach.
-
Ponieważ konkurs dobiegł końca postanowiłem wstawić ten konkursowy (ale w lepszej jakości) wstawić na mój kanał. Wstawiłem, włączyłem "zarabianie" a tu niespodzianka YT chce potwierdzenia praw autorskich. Wykorzystałem tam tylko gotowce dostępne w iMovie i teoretycznie mógłbym odhaczyć, że posiadam prawa. Jednak ostatnio trochę czytałem o zmianach na YT, jak to trochę wszystko "porządkują" pod kątem właśnie zarabiania i ... doczytałem, że w licencji iMovie jest mowa o darmowym wykorzystaniu "motywów" ... ale nie w celach zarobkowych. No cóż, zatem ... wyłączyłem zarabianie na tym filmie. Będę się musiał teraz uśmiechać do Jakuba, żeby mi robił podkłady do moich filmików. Nawet odgłosy lasu będę musiał sam nagrywać. Doczytałem również, że jest jakiś serwis oferujący podkłady do filmików na YT, akceptowany przez YT ale koszt podkładu to 2 $, niby nie dużo ... ale to nie jest łatwo tyle zarobić.
Tak jak napisałem w tytule tego wpisu - "łatwo wydać, trudno zarobić"! Życie!
wtorek, 17 czerwca 2014
Konto na chess.com zamknięte
To drugi raz, za pierwszym byłem gotów zaakceptować ... teraz nie rozumiem. Widocznie gram jak komputer. Wcale wszystkiego nie wygrywałem. Cieszę się, że to tylko konto darmowe i nie przepadły moje pieniądze. Trochę szkoda ale z drugiej strony mam tyle spraw na głowie, że .... przez dwa/trzy tygodnie nie miałbym czasu grać.
___Jeśli zagląda tu ktoś z "Team Poland", to proszę przekazać reszcie drużyny, że NIE czuję się winny ... wręcz czuję żal do chess.com - decyzja jest dla mnie niezrozumiała.
_
System (?) nie uwierzył, że mogę grać tak dobrze a przecież ja w swojej "karierze" szachowej byłem bardzo blisko remisu z "niemal mistrzem świata" (zremisował w meczu z Botwinnikiem) Dawidem Bronsteinem, kilku mistrzów (a nawet arcymistrzów) też już "postraszyłem" a w ostatnich latach chociażby dwa remisy (z pozycji siły) w szachach klasycznych z Markiem Olszewskim, czołowym zawodnikiem woj. k-p. Przy dłuższym czasie naprawdę potrafię pomyśleć.
_
Jednym z moich ostatnich pojedynków na chess.com była partia z zawodnikiem o rankingu ponad 2200 ... i on zagrał gambit Halloween ... mam jakieś takie dziwne podejrzenie, że to on "maczał w tym palce". Faktem jest, że pułapek jest w tym debiucie wiele ... i udało mi się wielu uniknąć ale przecież ja wiele czytałem o tym debiucie i ...
___
23.06.2014
Widzę, że ten wpis ma podwyższoną "oglądalność", zatem domyślam się, iż ktoś z Team Poland tu zaglądał. To znaczy, że jakaś dyskusja na ten temat (zamknięcia mojego konta) była. To jest pewnym pocieszeniem dla mnie. Tak jak wcześniej pisałem - ponieważ jestem nauczycielem a zakończenie roku szkolnego blisko, więc naprawdę czasu mam mało. Na początku wakacji też będę miał mało czasu. Zatem sprawę chess.com "odstawiam".
Podczas dzisiejszego treningu biegowego przyszła mi do głowy taka myśl, iż "udało mi się oszukać" komputer tzn. komputer uznał moją grę za grę maszyny. Niedawno czytałem artykuł jak to pewnemu programowi komputerowemu udało się przejść test Turinga tzn. udzielał takich odpowiedzi, że ludzie uznali, iż odpowiada im prawdziwy/żywy człowiek. Natomiast w mojej sytuacji wyraźnie komputer uznał, iż ... ja jestem (gram) jak komputer. :)
Każdą "porażkę" życiową staram się wykorzystać, pisałem już o tym kiedyś. Wiele razy w życiu miałem do czynienia z tzw. pechem tzn. następował taki dziwny splot pewnych czynników, który wydawał się co najmniej mało prawdopodobny a jednak miał miejsce - o tym też pisałem już ("Zezowate szczęście"). Chętnie bym jeszcze rozwinął ten wątek ... ale czas mnie goni.
_____
24.06.2014
Dzisiaj rano zauważyłem ... wizyty z Tajlandii (wydaje mi się, że to właśnie stamtąd był gracz, o którym wspominałem wcześniej).
___
23.06.2014
Widzę, że ten wpis ma podwyższoną "oglądalność", zatem domyślam się, iż ktoś z Team Poland tu zaglądał. To znaczy, że jakaś dyskusja na ten temat (zamknięcia mojego konta) była. To jest pewnym pocieszeniem dla mnie. Tak jak wcześniej pisałem - ponieważ jestem nauczycielem a zakończenie roku szkolnego blisko, więc naprawdę czasu mam mało. Na początku wakacji też będę miał mało czasu. Zatem sprawę chess.com "odstawiam".
Podczas dzisiejszego treningu biegowego przyszła mi do głowy taka myśl, iż "udało mi się oszukać" komputer tzn. komputer uznał moją grę za grę maszyny. Niedawno czytałem artykuł jak to pewnemu programowi komputerowemu udało się przejść test Turinga tzn. udzielał takich odpowiedzi, że ludzie uznali, iż odpowiada im prawdziwy/żywy człowiek. Natomiast w mojej sytuacji wyraźnie komputer uznał, iż ... ja jestem (gram) jak komputer. :)
Każdą "porażkę" życiową staram się wykorzystać, pisałem już o tym kiedyś. Wiele razy w życiu miałem do czynienia z tzw. pechem tzn. następował taki dziwny splot pewnych czynników, który wydawał się co najmniej mało prawdopodobny a jednak miał miejsce - o tym też pisałem już ("Zezowate szczęście"). Chętnie bym jeszcze rozwinął ten wątek ... ale czas mnie goni.
_____
24.06.2014
Dzisiaj rano zauważyłem ... wizyty z Tajlandii (wydaje mi się, że to właśnie stamtąd był gracz, o którym wspominałem wcześniej).
____
24.06.2014 (wczesne popołudnie)
W szkole odpisałem w komentarzu, teraz postanowiłem jeszcze troszkę dopisać.
Jeszcze raz dziękuję za informacje z chess.com, czyli zza wysokiego muru, gdzie nie mam już dostępu.
Jeszcze raz dziękuję za informacje z chess.com, czyli zza wysokiego muru, gdzie nie mam już dostępu.
Jeśli powodem było "wykrycie", że to moje drugie konto, ... to nic nie poradzę, stało się. Nie ukrywałem nigdy, że to moje drugie konto a przynajmniej przed zawodnikami Team Poland (bo tam ponownie byłem przyjęty). Nawet nazwa była taka sama, tylko z dodaną "2". Czasami (mi nawet często) zdarzają się sytuacje, gdzie nie ma "dobrego" wyjścia. Zakładanie kolejnego konta ... byłoby też ryzykowne a wręcz wbrew regulaminowi. Pisać do chess.com, przynajmniej obecnie nie mam nawet czasu, zatem chwilowo mogę jedynie przeprosić kolegów i koleżanki z drużyny za zamieszanie i życzyć sukcesów.
piątek, 13 czerwca 2014
Sprawdzian - jak zwykle ... kiepsko
Nie kupiłem tego numeru GW, zresztą przecież nie kupuję gazet papierowych ale wystarczył mi ten fragment. Kiepsko wypadł powiat a najgorzej ... Wapno. Chyba w ubiegłym roku też napisałem kilka zdań na ten temat. Nie chce mi się jednak wracać do tamtego tekstu, więc zapiszę sobie to co postaram się zamieścić w analizie, którą pewnie będę musiał zrobić.
Otóż natrafiłem na taką stronę z artykułem o mitach związanych z edukacją. Strona jest po angielsku, mi przeglądarka tłumaczy na "kiepski" polski ale idzie się domyśleć
ale przetłumaczę ten pierwszy:
Mit nr 1: Nauczyciele mają największy wpływ na wyniki edukacji dziecka
Oczywiście nauczyciele są niezwykle ważni. Dobrzy nauczyciele potrafią znacząco wpływać na osiągnięcia dziecka. Ale badania wskazują, że mniej niż 30 procent sukcesu szkolnego przypada na szkoły i nauczycieli. Najważniejszą zmienną jest status społeczno-ekonomiczny rodziny oraz jakość psychologicznego środowiska domowego i wsparciu zdrowia fizycznego. Mitem jest to, że nauczyciele mają większy wpływ na poprawę osiągnięć ucznia, niż różnorodne czynniki zewnętrzne (w domyśle - rodzina) .
_____
Z tego wynika, że 70 % wpływu na wyniki ma rodzina / dom / otoczenie <<< to już mój wniosek :)
----
Zrobiłem sobie małe podsumowanie mojej klasy. Przy każdym uczniu stawiałem sobie "+" gdy wiedziałem, że w domu jest ok "-" gdy np. ojciec pracuje za granicą tzn. długotrwale nie ma go w domu "--" gdy rodzice się rozwodzą/już się rozeszli. Okazało się, że przy czterech było "--" przy sześciu "-" tylko przy dwojgu mogłem spokojnie postawić "+" a przy reszcie nie wiedziałem co postawić. Czyli, przy połowie sytuacja jest .... nie ciekawa. Np. taki P. miał 26 punktów, niby dobry wynik ale gdyby miał normalną rodzinę, to pewnie miałby 36 punktów. D. miała np. 20 a spokojnie stać ją na wynik 30. Zatem "gubiliśmy" punkty nie tylko na słabych ale i na teoretycznie dobrych uczniach.
______
Zatem z pretensjami ... to nie do szkoły, już prędzej do rządu ...
czwartek, 12 czerwca 2014
Konkurs filmowy :)
Tylko do 18-go czerwca można wejść na https://www.facebook.com/KomiksyAnimacje i tam odszukać film nr 10 i ... dać lajka :)
Bałem się, że będzie więcej filmów, jest 45. Stosunkowo dużo grup wybrało "Królewnę Śnieżkę i siedmiu opiekuńczych krasnoludków". Nasza produkcja nie jest najlepsza ale nie jest też najgorsza a wygląda na "najmniej budżetową". Sądząc po pierwszym dniu ... nie mamy szans na projektor dla szkoły ... ale próbować trzeba :)
wtorek, 10 czerwca 2014
Turniej arcymistrzowski w Nakle
Turniej w Nakle - to już "coś"! Brawa dla Jarosława Wiśniewskiego, który swoim uporem naprawdę próbuje rozruszać życie szachowe w woj. kujawsko-pomorskim. Gdybym miał więcej czasu, to pewnie bym się tam wybrał. W końcu w niedzielę ma być JKM :)
Mecz Węgry - Polska
Szczegóły na http://turnieje.chessbrains.pl/2014/06/08/mecz-wegry-polska/ a jeszcze lepiej na http://chess-results.com/tnr137074.aspx?lan=1&art=1&turdet=YES&flag=30&wi=984 (męski) i http://chess-results.com/tnr137083.aspx?lan=1&art=1&flag=30&wi=821 (damski). Naprawdę fajny mecz ale na półmetku panowie przegrywają (chociaż w lepszym stylu niż z Ukrainą) a panie wcale też nie tak łatwo mają ale wygrywają (na szczęście).
-
Nie mam za dużo czasu na kibicowanie ... szkoda. Chciałbym, żeby panowie wygrali ale ... nie stawiałbym bym na nich pieniędzy :)
-
Zamiast biec przejechałem się dzisiaj rowerkiem, bo ... upały straszne.
-
Wraca pomysł wyjazdu młodych szachistów w lipcu do Niemiec, postawimy chyba na zawodników z Wapna ... i to młodych.
___
13.06.2014 W ostatniej rundzie Polacy nawet prowadzili, po czterech zakończonych partiach ale dwie ostatnie przegrali i ostatecznie jednym punktem przegrali ... ale taki mecz, to chociaż był mecz. Panie w ostatniej rundzie potrzebowały tylko 0,5 punkta a wygrały, zatem wygrały zdecydowanie.
-
Nie mam za dużo czasu na kibicowanie ... szkoda. Chciałbym, żeby panowie wygrali ale ... nie stawiałbym bym na nich pieniędzy :)
-
Zamiast biec przejechałem się dzisiaj rowerkiem, bo ... upały straszne.
-
Wraca pomysł wyjazdu młodych szachistów w lipcu do Niemiec, postawimy chyba na zawodników z Wapna ... i to młodych.
___
13.06.2014 W ostatniej rundzie Polacy nawet prowadzili, po czterech zakończonych partiach ale dwie ostatnie przegrali i ostatecznie jednym punktem przegrali ... ale taki mecz, to chociaż był mecz. Panie w ostatniej rundzie potrzebowały tylko 0,5 punkta a wygrały, zatem wygrały zdecydowanie.
poniedziałek, 9 czerwca 2014
Pierwszy dolar
Wszystko wskazuje na to, że właśnie dzisiaj, po ponad rocznej banicji, zarobię na YT pierwszego dolara. Teoretycznie, obecnie, to bardzo mało. Jednak dla mnie ma to duże znaczenie. Przez ostatnie kilka dni "dojrzewałem" do decyzji o rezygnacji z wyjazdu do Niemiec w czasie wakacji. Niewątpliwie byłby to solidny zastrzyk dla moich finansów ale ... ile można. Chciałbym jednak jakoś wykorzystać nadchodzące letnie miesiące. Mam zamiar wykonać kilka kolejnych filmików i wreszcie przeskoczyć poziom angielskiego i wreszcie spokojnie stanąć na rękach ... no i oczywiście tak przygotować się do maratonu, aby złamać 4 godziny.
Zdjęcie do wpisu, to zdjęcie prawdziwego mojego dolara. Wszystko wskazuje na to, iż ma on już prawie 80 lat. Jest na nim informacja o "pokryciu w srebrze". Kupiłem go już dawno, na pewno ponad 20 lat temu. Wtedy z pewnością miał większą siłę nabywczą. Np. paczka Marlboro kosztowała w Pewex-ie 0,5 $. Za kilka równowartość kilku dolarów można było kupić bilet kolejowy np. do Budapesztu i jeszcze wrócić przez Berlin albo polecieć samolotem do Moskwy.
Zastanawiałem się, czy gdyby ktoś chciał kupić, to bym sprzedał ... i ... doszedłem do wniosku, że sprzedałbym, chociaż ma on dla mnie dużą wartość sentymentalną.
niedziela, 8 czerwca 2014
7 z 13 w błyskawicznych w Wągrowcu
Oczywiście nie liczyłem na jakiś niespodziewany sukces w Wągrowcu. Jechałem raczej dla celów treningowych i żeby juniorzy trochę się ograli. Wystartowało ... tylko 23 zawodników i zamiast 15 rund graliśmy 13 (i dobrze). Rozstawiony byłem na 10 miejscu na liście startowej i skończyłem na 10 miejscu w tabeli wyników. Nie miałem żadnych problemów z juniorami (naszymi), w partii z Majorczykiem nawet tak połakomiłem się na piony, że straciłem hetmana ale nie zraziłem się tym, grałem dalej i ... podstawił mata. W partii z Lechem Schneiderem po dobrym początku przeszedłem do przegranej końcówki ale nie zrażając się zacząłem grać naprawdę szybko i zremisowałem. Nie miał przeciwników Jan Kujawski z Gniezna, który zrobił komplet a następny zawodnik nie osiągnął nawet 10 punktów. Dobre wyniki osiągnęli inni zawodnicy z Gniezna tj. rodzina Nawrockich - w blitza są naprawdę dobrzy. Z jednym miałem nawet lepszą, musiał poświęcić jakość, aby rozładować atak ale grał szybko i nie udało mi się przewagi zrealizować.
Nie dojechał na czas Jarosław Wiśniewski z Nakła (bo po drodze motocykl mu się popsuł) ale jednak zjawił się na sali gry, aby poinformować o turnieju w następną niedzielę w Nakle oraz, że symultanę ma zagrać tam sam JKM (!!!). Kto wie ... może się skuszę? :-)sobota, 7 czerwca 2014
Wałki, zszywacze, ...
Dzisiaj natknąłem się na taki wpis na FB, że musiałem sobie zrzut zrobić. Od kilku dni główne media żyją mocno finansami KNP. Było tego naprawdę dużo w naprawdę wielu miejscach. Tylko ... władza sobie kolejny raz "strzela w stopę". Przecież KNP nie dostaje dotacji takich (milionowych) jak inne partie tzn. z budżetu państwa a tak naprawdę od podatników. KNP otrzymuje wpłaty od osób fizycznych, które są przekazywane zupełnie dobrowolnie i rzeczywiście wcale nikogo nie powinno obchodzić co z nimi KNP będzie robić. Natomiast media są zdziwione, że KNP ma faktury na: wałki, zszywacze itp. i że reklamy dla niego robił zięć ... i że siedziba jest taka skromna ...
Naprawdę nie żałuję, że wpłaciłem te 20 zł na KNP.
wtorek, 3 czerwca 2014
Totalna inwigilacja
To się w głowie nie mieści. Kiedyś słyszałem, że samochody Google jeżdżą i fotografują/filmują ale nie sądziłem, że już prawie rok temu były na mojej ulicy. Zdjęcia pochodzą z sierpnia 2013 r. Kilka dni temu czytałem, że Google wprowadza nową usługę polegającą na tym, że wyszukiwarka może o nas "zapomnieć" tzn. nie pokazywać wyników związanych z nami, oczywiście po wypełnieniu odpowiedniego formularza.
Kilka dni temu rozpoczął się mecz na chess.com z Serbami i ... patrzę a tu na moim blogu odwiedzający z Serbii.
Zastanawiam się, czy jechać w lipcu do Niemiec na zaproszenie szachistów. Dużo zależy od decyzji rodziny Sydow. Tym razem Niemcy chcą nas przyjąć w prywatnych domach po 2. Czyżby nie mieli środków na wynajęcie schroniska/internatu? Dziewczyny i rodzice trochę się obawiają i ... ja to rozumiem ... cóż najwyżej nie pojedziemy. Sam wyjazd nie jest już żadną atrakcją od biedy mogę sobie wirtualnie pochodzić po Luneburbu lub Hamburgu :)
Kilka dni temu rozpoczął się mecz na chess.com z Serbami i ... patrzę a tu na moim blogu odwiedzający z Serbii.
Zastanawiam się, czy jechać w lipcu do Niemiec na zaproszenie szachistów. Dużo zależy od decyzji rodziny Sydow. Tym razem Niemcy chcą nas przyjąć w prywatnych domach po 2. Czyżby nie mieli środków na wynajęcie schroniska/internatu? Dziewczyny i rodzice trochę się obawiają i ... ja to rozumiem ... cóż najwyżej nie pojedziemy. Sam wyjazd nie jest już żadną atrakcją od biedy mogę sobie wirtualnie pochodzić po Luneburbu lub Hamburgu :)
piątek, 30 maja 2014
Sukcesy i porażki
Nie ukrywam, iż bardzo liczyłem na nagrodę dla szkoły w konkursie "W kontakcie z energią" tzn. na tablicę multimedialną za "Energetyczne Wapno" ... no i się przeliczyłem. Za to dość łatwo poszło usunięcie awarii bojlera a bałem się, że trzeba będzie nowy kupować. Przyszły wyniki sprawdzianu szóstoklasistów i tym razem moja klasa o ponad 2 punkty za klasą "A" i ponad 5 punktów za średnią krajową. Nie wiem jeszcze jak wypadł powiat i Damasławek ale ... nie jest to na pewno wynik satysfakcjonujący. Jednak ... cóż zrobić, gdy słabi "nie zawiedli" i naprawdę słabo napisali. W środę była prezentacja GPE (Gimnazjalny Projekt Edukacyjny) i moja grupa ... zupełnie inaczej zaprezentowała się niż inne grupy ale moim zdaniem, chociaż nie zrobiliśmy wszystkiego tak jak bym chciał, to i tak było zupełnie nieźle. Przynajmniej taki jeden z nielicznych "twórczych" projektów.
W poniedziałek będzie "szalone" kręcenie "szalonego" filmiku na kolejny konkurs. W niedzielę będzie festyn w szkole, gdzie mam prezentować możliwości tablicy multimedialnej (a już miałem apetyt, aby się pochwalić wywalczeniem drugiej ... i się nie udało). Już jutro osiemnastka Maksa. Dzisiaj znów nie pobiegłem. Dzisiaj był pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego (miał 90 lat, prawie 91) ... było zamieszanie. Trudno oceniać ... tak trudno oceniać, bo nigdy nie wiadomo, czy chwilowy sukces nie okaże się w przyszłości porażką a chwilowa porażka może okazać się tak naprawdę sukcesem.
-
Po ponad rocznej przerwie napisałem odwołanie do Google w sprawie Adsense i ... wracam do "zarabiania" ale, przynajmniej na razie ograniczę się tylko do YT.
niedziela, 25 maja 2014
No i po wyborach ...
Mi w Janowcu się nie udało ale chociaż JKM się udało - ot tak na pocieszenie tego dnia. Przy czym JKM wcale nie jest zadowolony z wyniku, ja też sądziłem że będzie jeszcze lepszy ale biorąc pod uwagę jak się na niego wszyscy uwzięli, to i tak jest nieźle.
W Janowcu znów słońce ...
Jeszcze rano były chmury i było poniżej 20 stopni. Jednak tuż przed biegiem wyszło Słońce i ... świeciło. Pierwsze 3 km przebiegłem w tempie ok. 5 min/km a później już przybywało dodatkowych sekund, chociaż wielkiego zwalniania nie czułem. Ostatecznie wyszło 54:08, czyli ponad 4 minuty więcej, niż by mnie satysfakcjonowało. Cóż ... nie ma się co czarować - treningów było za mało, masa zrobiła się za duża. Na szczęście żadnych kontuzji, żadnego większego zmęczenia, ot skończyłem i do samochodu i do domu. Widziałem Anitę Buszkę (ona miała chyba ok. 50 min), widziałem Kasię i Macieja Łucyków ale nie było okazji pogadać.
wtorek, 20 maja 2014
Ataki z prawa i z lewa
Uparli się wszyscy na JKM, muszą się go naprawdę obawiać. Atakuje go premier i atakują go nawet teoretyczni sprzymierzeńcy, którzy "czepiają się" właśnie jego a dokładniej, najczęściej wyrwanych z kontekstu wypowiedzi. To właśnie ta nieuczciwa nagonka skłoniła mnie do tego, że ... wpłaciłem na jego kampanię wyborczą.
Powyżej zrzut z dyskusji do artykułu na onecie.
Ciekawy artykuł o "tych incydentach"
Formy nadal nie czuję ... ale wierzę, że może w Janowcu ... się zmobilizuję.
sobota, 17 maja 2014
Fatalne prognozy na Janowiec
Dzisiaj zdążyłem przed deszczem zrobić dyszkę w 55:55 ... ale to aż o 5:55 za dużo. Już tyle lat próbuję złamać 50 minut w Janowcu i ... zanosi się kolejna porażka. Prawda jest tak, że treningów było za mało, masa ciała jest za duża (niestety bateria w wadze siadła i nie wiem o ile za duża). Zaległości do zrobienia ogromne (projekty szkolne). Nawet czasu nie ma pisać.
Trasa Maratonu Poznańskiego została ogłoszona. Będzie przez nowy stadion, będzie bez długiego podbiegu na Serbskiej. Powinno być lepiej, ale bez pracy, bez treningu ... nic nie będzie.
Już za tydzień wybory do europarlamentu. Wszystko wskazuje na to, iż JKM wreszcie przekroczy próg wyborczy. Oczywiście główne media podkładają mu świnie, puszczają wyrwane z kontekstu fragmenty, aby zniechęcić potencjalnych wyborców. Jednak forma JKM jest znakomita. Ma pełno spotkań, na których jest pełno (tysiące) ludzi.
piątek, 16 maja 2014
Nie wszystko ... musi być super
Zaskoczył mnie jeden mój uczeń z czwartej klasy - specjalnie dla mnie wyrzeźbił taką oto płaskorzeźbę. Na początku próbował inaczej (zdjęcie poniżej) ale nie wyszło i spróbował na odwrocie inaczej. Uczeń o dziwo - bardzo, bardzo chce się nauczyć grać w szachy.
Pożyczyłem mu książkę, pożyczyłem mu szkolny komplet szachów. On chciałby, abym go nauczył "sztuczek". Chciałby się nauczyć szybko a ... niestety nie sprawia wrażenia "cierpliwego". Zastanawiam się, co zrobić ... z tą dechą ... na szczęście mam strych. Wczoraj znalazłem zdjęcie mojej "pierwszej" klasy, której byłem wychowawcą.
Pożyczyłem mu książkę, pożyczyłem mu szkolny komplet szachów. On chciałby, abym go nauczył "sztuczek". Chciałby się nauczyć szybko a ... niestety nie sprawia wrażenia "cierpliwego". Zastanawiam się, co zrobić ... z tą dechą ... na szczęście mam strych. Wczoraj znalazłem zdjęcie mojej "pierwszej" klasy, której byłem wychowawcą.
Ich losy różnie się potoczyły. W momencie wykonywania zdjęcia byli już w piątej klasie, zatem było to 19 lat temu. Obecnie są to trzydziestolatkowie.
Niestety nie mogę się rozpisywać, cały czas muszę ... nadrabiać.
sobota, 10 maja 2014
Fatalna forma
Musi chyba jakiś piorun strzelić (zdjęcie z wczorajszej burzy) :) W Poznaniu było słabo ale sobie tłumaczyłem, że to relaksowo i po leśnych ścieżkach i z kamerą. Nie udało mi się przez cały tydzień wyrwać na żaden trening i dopiero dzisiaj pobiegłem 8 km. Przy czym pierwsze 4 po ponad 5:40 a powrotne po ok. 5:20 ... 25-go maja pobiegnę w Janowcu i chciałem wreszcie złamać tam 50 minut ale żeby to zrobić trzeba biegać poniżej 5:00 Ciekawe, czy uda się coś nadrobić przez 2 tygodnie?
czwartek, 8 maja 2014
1/4 miliona wyświetleń na YT
Jeszcze nie zdążyłem nadrobić zaległości, wielu zaległości w wielu dziedzinach ... podejrzewam, że nawet nadchodzący weekend nie wystarczy. Miałem dzisiaj pobiegać ... ale zrezygnowałem, bo tyle zaległości. Jedyne pocieszenie, to ćwierć miliona wyświetleń na YT.
sobota, 3 maja 2014
Energetyczny 16 PITS :)
Relację można przeczytać na http://16pits.blogspot.com/2014/05/energetyczny-pits-2014.html ... Ja muszę odpocząć. :)
czwartek, 1 maja 2014
Interrun - Poznań - 2014
W końcu trzeba było ... pobiec :) W końcu wypadało pobiec w biegu organizowanym przez Macieja Łucyka. Jedno trzeba przyznać - organizacja takiego biegu ... to już wielkie wyzwanie organizacyjne. Muszę pochwalić Macieja - BRAWO! PITS, przy takim biegu, to jednak pestka. Pojechaliśmy z Ewą i chłopakami trochę wcześniej, bo nie byłem pewien, czy od razu trafimy. Na szczęście udało się, trafiliśmy bezbłędnie i nawet trochę czekaliśmy w samochodzie, bo troszkę zaczęło padać. Generalnie pogoda bardzo dobra, bo słońce za chmurami. Miejsce tj. Jezioro Rusałka wydaje się idealne do takiej imprezy. Zieleń, spokój, super! Rozwiązanie dla biegaczy idealne - dla jednych 5 km, dla innych 10 km (czyli 2 pętle). Tak też zrobiliśmy - Ewa pobiegła 5 a ja 10. Dla Ewy był to pierwszy oficjalny start w biegu. Bardzo przeżywała, do końca nie było wiadomo, czy wystartuje ale pobiegła i zrobiła 30 minut z małym haczykiem. Ja pobiegłem bardzo spokojnie, wyszło 55:51 teoretycznie słabo ... ale nie byłem nastawiony na robienie wyników, bardziej zależało mi na relaksie przed PITS-em.
wtorek, 29 kwietnia 2014
Nowy hit na PITS :)
Pomysł był już tuż po SZACHIŚCIE, tekst powstał już w marcu. Wykonawca (chce pozostać anonimowy) był jednak bardzo zapracowany i wyrobił się dopiero teraz (29.04). Niektórzy odbierają ten utwór jako "disco polo" :-) Nie będę ukrywał, że inspiracją był Billy Idol i jego "Sweet sixteen".
Chwilowo jest inna wersja video. Prawdziwe video powstanie na XVI PITS ... mam nadzieję :-)... a za rok ... może "17 mgnień wiosny"?
sobota, 26 kwietnia 2014
Złota Wieża - Łekno 2014'
Nie przepadam za LZS-owymi szachami ale pojechałem do Łekna, aby zareklamować XVI PITS i aby przejąć wągrowiecki sprzęt na turniej w Wapnie. Ponadto miałem być takim rezerwowym a okazało się, że przyszło mi grać i to w warcabach. Starosta tak chwalił sędziów (Maćkowiak) ale oni jak zwykle podchodzili do rozgrywek na wielkim luzie a to, że jakaś drużyna jeszcze się nie zgłosiła a potem się okazało, że się zgłosiła tylko została wpisana jako inna i ... oczywiście pół godziny straty na starcie. Miało być pięć rund a zrobiło się siedem i to jeszcze oczywiście z niepotrzebnie długimi przerwami i turniej zakończył się o 15-ej. Oprócz mnie był jeszcze problem z kobietą w drużynie warcabistów ale ostatecznie wzmocniła nas jakaś juniorka z Łekna i całkiem nieźle grała. Obie wągrowieckie drużyny i szachowa i warcabowa zajęły 5 miejsca. Myślę, że to całkiem niezłe miejsca (w pierwszych połowach stawki). Nie zabłysnąłem może wielkim talentem ale przynajmniej dwie partie udało mi się wygrać i jedną zremisować. Wygrałem z zawodnikiem z Gniezna (drużynowo 2 miejsce) i od tej partii "poczułem" warcaby tzn. rozegrałem się. Szachiści wągrowieccy, to rodzina Sydow wzmocniona Lechem Schneiderem. Ich wynik należy uznać za dobry a nie wykorzystali jeszcze szansy w meczu z Piłą, gdzie Anita miała figurę przewagi i przegrała a Przemek co prawda otrzymał gorszą ale nie zauważył, że mata przeciwnik postawił mu już na opadniętej chorągiewce (gdyby zauważył, to miałby punkt). Jednak i tak Przemek może uznać ten turniej za udany - dał mata mistrzowi międzynarodowemu - Krzysztofowi Chojnackiemu :)
Pozycja na zdjęciu poniżej.
FOTO z turnieju
czwartek, 24 kwietnia 2014
16 PITS przyśpiesza
XVI PITS - już generalne odliczanie, już ostateczne przygotowania, już lekkie podenerwowanie :) Już ponad 20 zawodników, jeszcze nie zamknięty budżet. Wiele przemyśleń ale brak czasu na rozpisywanie się - zbyt wiele spraw się dzieje :-)
sobota, 19 kwietnia 2014
Barwy wiosny 2014 :-)
Zdrowych, Radosnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Słonecznego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego „Alleluja” :)
czwartek, 17 kwietnia 2014
15 PM za 177 dni numer startowy: 875
W tym roku 12 października. Numer startowy 875 - kupiłem, nie ma odwrotu. Czasami trzeba śmiało, bez oglądania się i czajenia. Za dwa tygodnie też do Poznania na zaproszenie Macieja Łucyka ale tylko 10. Właściwie to całe szczęście, że tylko 10. Dzisiaj miałem biec i ... się nie chciało. Z Eneą lekko się skomplikowało, bo Enea chce fakturę a Rada Rodziców może dać tylko potwierdzenie darowizny. Na szczęście dostałem sygnał od Olka Dobersztyna, że jakieś gadżety mi przywiezie. Zatem coś tam będzie.
niedziela, 13 kwietnia 2014
Trzcianka 2014 za nami
Tak jak zapowiedziałem wcześniej - nie pojechałem w tym roku do Trzcianki. Grało prawie 250 szachistów. Chciałbym mieć taki fundusz nagród http://memorial2014.pl/komunikat-organizacyjny/ a teraz pomyślałem i nie ... taki turniej by mnie przerósł. Starczyłoby 6000 zł - tyle ile było za pierwsze miejsce w Trzciance. Co ciekawe - mimo tak wysokiego wpisowego frekwencja była naprawdę dobra. Wydaje mi się, że było dość znaczne opóźnienie, bo jak zaglądałem na transmisję tuż przed południem to była dopiero druga runda a jak wróciłem o 17-ej z Gniezna to jeszcze trwała 9-ta. Zatem zamiast 5 godzin - 7 godzin. Widziałem, że w ostatniej rundzie Radosław Wojtaszek odpuścił i wziął szybki remis, Naidtisch wygrał i lider polskich szachów spadł na III miejsce. Zatem dwa pierwsze miejsca dla Niemców ... hmmm. Jacek Tomczak był 12 na liście startowej i zajął 12-e miejsce - można powiedzieć, że się wybronił. Oglądałem na transmisji jego partię z Michałem Bartlem i ... oddał piona, oddał jakość; chciałbym przeanalizować tę partię na komputerze, później wydaje mi się że Bartel podstawił wieżę (bo przeskoczyłem na chwilę na inną szachownicę) i Jackowi udało się wygrać ale wydaje mi się, że naprawdę się udało. Prawda jest jednak taka, że zawsze trzeba grać do końca a w szachach szybkich trzeba jeszcze dodatkowo grać szybko!
W pierwszej rundzie z Wojtaszkiem grał Waldemar Starzyński z Bydgoszczy, miał gorszą ale żeby tak szybko poddawać, przecież każdy może się pomylić :)
sobota, 12 kwietnia 2014
Puchar na XVI PITS :)
Inne puchary też będą :)
sobota, 5 kwietnia 2014
PITS-ENEA
Nie chcę zapeszać ... ale jest duża szansa na pozyskanie dużego sponsora dla PITS :) Konkurs "W kontakcie z energią" ruszył - jeśli ktoś to czyta a jest jeszcze kwiecień 2014 to ... proszę o głos :) Gdy się spojrzy ile głosów mają w chwili obecnej inne szkoły, to się odechciewa (Wapno ok.80 a kilka szkół już 500-900) ale trzeba wierzyć w sukces. Gdy się patrzy na filmiki z tamtych szkół, to widać iż to bogate szkoły i jeszcze walczą o tę tablicę. Wapno ma jedną i to też tylko z konkursu. Dla szkoły w Poznaniu filmik robił zawodowiec, który ma swoją stronę jako filmowiec. W sumie jednak i tak jakość filmiku nie ma tu większego znaczenia - ważniejsze jest głosowanie. Naprawdę jestem ciekaw jak niektórym szkołom w ciągu kilku dni udało się zmobilizować tysiąc internautów. Tak to już jest z głosowaniami :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)