środa, 7 września 2016

Numer startowy w Berlinie 19290

Dzisiaj dotarła wiadomość z numerem startowym. Gdybym osiągnął miejsce takie jak numer, czyli 19290, to by było całkiem nieźle. Mógłbym opowiadać, że wyprzedziłem ponad 20.000 innych biegaczy :) bo wystartuje pewnie ponad 40 tys. Zostało mniej niż 3 tygodnie a waga nie chce spaść. Teraz jeszcze wyjazd w piątek do Luneburga zakłóci cykl treningowy. W sobotę powinienem zrobić dość intensywny trening 20 km w tempie ok. 5:20  i tak ombinuję - co by tu zrobić? Dzisiaj zrobiłem 10 km z trzema intensywnymi odcinkami 1,6 km w tempie poniżej 5 min/km. Dość dobrze poszło. 
-
Nie chciało mi się ale zrobiłem dzisiaj kółko szachowe i chociaż nie wywieszałem plakatów i nie umieszczałem informacji w internecie przyszło dziewięcioro uczniów. Nieźle!
-
Krzysztof  Jopek ostro pojechał po naszej reprezentacji męskiej, licząc na to że wyzwoli w nich (zawodnikach) złość i wolę walki. Jeden z komentatorów zauważył, że może lepiej byłoby wstawić na pierwszą deskę kogoś "na pożarcie" i skoncentrować się na zdobywaniu dużych punktów. To nie jest głupi pomysł, niektóre drużyny stosują takie rozwiązania. Pomysł, aby trener wybierał reprezentantów też ma wielu zwolenników i ma "ręce i nogi".

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza