piątek, 24 lutego 2017

Pechowy piątek

GM Dariusz Świercz przegrał na własne życzenie. Moim zdaniem próbował za wszelką cenę znaleźć drogę do wygranej, bo niby białe mają więcej przestrzeni ... ale biały król został odsłonięty i to się zemściło. Ale to jeszcze nie koniec turnieju.
-
Pogoda była dzisiaj (u nas) fatalna. Silny wiatr i śnieg z deszczem. Do tego jeszcze od kilku dni lekkie przeziębienie. Zmuszony byłem dzisiaj jechać do przeglądu, bo data w dowodzie rejestracyjnym właśnie nadeszła. Liczyłem, że nie będzie problemów a tu ... lewy przedni resor urwany, duże luzy na obu przednich kołach. Pieczątki nie otrzymałem, za to 14 dni na usunięcie usterek. Zastanawiam się, czy 500 zł wystarczy?
-
Cały czas duże zaległości i ... brak chęci do ich nadrobienia.
-
Akurat na chess.com mi dobrze idzie. Ranking na 960 wzrósł i na rozwiązywaniu zadań też idzie świetnie.

czwartek, 23 lutego 2017

Spokojne loty Aeroflot(y)

Trzecia runda a już nie ma zawodnika z kompletem. Oczywiście kibicuję GM Dariuszowi Świerczowi. Nie będzie miał łatwego zadania ale to jest solidny zawodnik i ... myślę, że w pierwszej dziesiątce powinien się znaleźć.
-
Dzisiaj byłem z Zuzanną G. na Rejonowym Konkursie Matematycznym w Pile. Nie chciała zdjęć, to muszę to uszanować. Kierowca był takim gadułą, że nie mogłem nawet porozmawiać o zadaniach i jak jej poszło. Mam nadzieję, że powinna osiągnąć wynik na poziomie 60-80%. Startowało 45 uczniów i tam proporcje dziewcząt do chłopców były na poziomie 50:50. Natomiast wśród opiekunów, których naliczyłem 25 proporcje były 20:5 dla pań. Wśród startujących uczniów zauważyłem syna kuzyna z Mokronos (!). Rozmowy opiekunów odbywały się głównie w parach a ja jako samotnik siedziałem sobie spokojnie. Przez chwilę tylko wywiązała się  dyskusja w szerszym gronie, gdy jeden z opiekunów wspomniał, że pisał już do kuratorium o niesprawiedliwym sposobie wyłaniania laureatów w naszym województwie. Rzeczywiście akurat w Wielkopolsce uparli się na próg punktowy, który osiąga naprawdę mała liczba uczniów. Podczas gdy w innych województwach stosowane jest np. odniesienie 10% w stosunku do najlepszego wyniku. Wynikiem tego w innych województwach jest więcej laureatów. Laureaci uzyskują na sprawdzianach i egzaminach zwolnienie i wynik 100%, co powoduje podciągnięcie wyniku całego województwa. Teraz już nie będzie egzaminu szóstoklasistów ale egzaminy gimnazjalne jeszcze będą.

wtorek, 21 lutego 2017

1000000

21. lutego 2017 r. na liczniku YT wreszcie wynik siedmiocyfrowy! Niemal 400 tys. to "Dzielenie pisemne".

poniedziałek, 20 lutego 2017

Czarne żniwo

W niedzielę młody chłopak (26 l.), między 3 a 4-ą w nocy w Dąbrowie uderzył samochodem w drzewo. Z samochodu niewiele zostało, chłopaka też nie udało się uratować. Wszystko wskazuje na to, że sprawdzą się moje pierwsze przeczucia, które miałem gdy słyszałem o tym wypadku. Prawdopodobnie ... było to samobójstwo. W ubiegłym tygodniu powiesił się radny w Wągrowcu. Jeszcze wcześniej odratowano (na szczęście) kobietę, która próbowała się powiesić w Gołańczy. 
-
Nie radzą sobie ludzie ...
Inni ludzie nie dostrzegają, że ktoś ma kłopoty ...
Brakuje nam wzajemnej życzliwości ...

sobota, 18 lutego 2017

Łapanie pomysłów

Artykuł jest tu (ale nie wiadomo, czy zawsze będzie). Zapisuję sobie, bo może mi się przydać. W czwartek Rada Pedagogiczna i będzie dużo, dużo analiz. Najlepiej było nie być na niej i jest taka szansa. Jednak gdyby się zdarzyło być, to może zasygnalizowałbym stanowisko odmienne, niż większość grona nauczycielskiego. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że tego (cywilizacji tabletowej) nie da się powstrzymać, że lepiej JUŻ uczyć się jak to wykorzystać!
-
Chociaż muzycznie niewiele potrafię, to zdarza mi się "wymyślić" np. ciekawą melodię. Dzisiaj miałem taki przypadek przy obiedzie. Niby normalnie jadłem ale starałem się w głowie cały czas powtarzać motyw melodii. Żeby było łatwiej dorobiłem słowa. Zjadłem "spokojnie" obiad i pędem pobiegłem na strych z tabletem. Włączyłem program do nagrywania i "zaśpiewałem" (trochę mocno napisane). Tak jak się spodziewałem - odsłuch już nie był tak ... fajny jak wersja wirtualna w głowie ale  ... zawsze coś tam jest. 
-
Zapisałem się na turniej do Gniezna. Chwilowo 44. na liście ponad 140 zawodników.
Przed chwilą sprawdziłem i Czech, z którym grałem partię szachów 960 poddał się. To była bardzo trudna (dla mnie) partia. Przeciwnik teoretycznie z bardzo niskim rankingiem a ... wielkiej mojej przewagi wcale nie było widać. Po partii włączyłem jeszcze analizę komputerową i okazało się, że przez większość partii, to czarne miały przewagę. Chociaż miałem materialnie niby +1, to ocena pozycji była lepsza dla czarnych. Niemniej wierzyłem w tę moją przewagę i odrzuciłem nawet remis licząc na to, że się gdzieś w końcu pomyli. Nie pomyliłem się - tak upraszczał (licząc na remis), że nie zauważył jak moja wieża odcięła mu pogoń za moimi pionami.



czwartek, 16 lutego 2017

Trzy koty patrzą ...

... jak staję na rękach. Jeden z nich, to Parki (od Parkinsona), drugi to jego mama a dzisiaj pojawił się trzeci, który niewątpliwie pochodzi z tej rodziny (są tak podobne).
Będąc w banku wspomniałem o braku odpowiedzi na moją ofertę z filmem dla opiekunów SKO. Wieczorem odebrałem telefon w tej sprawie. E-mail wpadł do spamu i nie przeczytali ale teraz się zajmą i na pewno dadzą znać.
Generalnie "na głowie" mam wiele spraw i drobnych i poważnych. Wczoraj byłem na spotkaniu SnRGW w sprawie IRENIADY. O dziwo dostali fundusze z dwóch źródeł i z jednego muszą zrezygnować, bo było na to samo.
Zaczyna się sezon PIT-ów a to ja jestem rodzinnym specjalistą a nie lubię tego.
Było dużo szumu wokół występu Moniki Soćko w Iranie ale ... nie chodziło o grę w szachy, tylko o występ w hidżabie.
Już tylko kilka dni i będzie milion wyświetleń na YT.

sobota, 11 lutego 2017

No to chusta ... i gramy

Nawet nie wiem jak zacząć. Dziwne uczucia mam widząc te zdjęcia, gdzie wszystkie kobiety mają hidżaby. Jednak jeśli nie można inaczej? W Izraelu też zakładają obowiązkowo jarmułki itd. itp.
Pierwszy mecz GM Monika Soćko gra z Anastazją Sawiną. Pierwsza partia zaczęła się nawet obiecująco. Pani Monika uzyskała przewagę ale później role się odwróciły i to białe musiały walczyć o remis. Na szczęście skończyło się podziałem punktu. Grały chyba najdłużej. Ważne, że nie było porażki.
-
Pani Monika "załapała się" na baner galerii z pierwszej rundy. Co ciekawe galerie wykonane są przy pomocy programu Jalbum (nielicencjonowanego!), o którym ja kiedyś zrobiłem film. Galerie były bardzo fajne. Ja nawet kupiłem sobie licencje ale przestałem korzystać, bo zmieniła się formuła prowadzenia stron szkolnych. Tzn. odeszliśmy od własnego szkolnego serwera na rzecz serwerów Googla. 
-
Na Chess.com dzisiaj odniosłem ładne zwycięstwo nad mocnym zawodnikiem. Cały czas było równo ale był nacisk z mojej strony i dał się złapać na pułapkę. Oczywiście w znakomitym humorze rzuciłem się do rozwiązywania dziennej dawki zadań i na początek ...
znakomity czas w wieloposunięciowym, trudnym zadaniu. Niestety szybko zostałem "sprowadzony na Ziemię", dwa błędy i strata punktowa większa niż zysk. 
-
Pod koniec dnia natknąłem się jeszcze na "konkurs", w którym "wygrałem" iPhona 7. Musiałem tylko wybrać właściwe pudełko. No oczywiście "udało się" za 3 (ostatnim) razem.
Ale jak to sprytnie wszystko wymyślili? W podziękowaniu za "lojalność dla INEI" - widocznie musieli sprawdzać w locie, do kogo należy IP. Podejrzewam, że wielu naiwnych będzie brnęło dalej i ... poda swoje dane osobowe. DOBROWOLNIE! 
Przecież te ajfony już tak blisko, przecież udało się wybrać właściwy obrazek ... Natomiast spółka zarejestrowana w Bułgarii jest praktycznie nie do ruszenia. Przecież "widziały gały, co brały". Było wszystko napisane? Było!
Natomiast, gdy się wyświetli żródło, to ... już nie jest tak pięknie. Okazuje się, że zamiast iPhona będziemy dostawać SMSy, za które jeszcze będziemy słono płacić :)


Teraz mi się jeszcze przypomniało, że w piątek miałem być na szkoleniu w Wapnie dla administratorów zbiorów danych osobowych. Jednak szkolenie zostało odwołane. Wydaje mi się jednak, iż akurat mnie, to by niewiele tam nauczyli. A co bym posiedział, to bym posiedział.
Zatem ludzie uważajcie! Nie dajcie się złapać!
-
Dzisiaj zgłosiłem kolejne 20 paragonów w loterii paragonowej ... Człowiek, to jest jednak chciwy.
-
JKM miał dzisiaj znów kilka fanych wpisów :)

czwartek, 9 lutego 2017

Walka o widza

Dzisiaj na onecie natknąłem się na artykuł o Pi-stacji. Pozwoliłem sobie skomentować. Faktem jest, że są ładnie zrobione te filmiki ale "Pierwszy w Polsce", to lekka przesada - albo artykuł pisał laik albo dobrze opłacony redaktor. Gdy wszedłem na ich stronę, to okazało się że to cały sztab, przynajmniej kilkunastu ludzi i to prawdopodobnie międzynarodowy zespół. Obejrzałem ich wersję dzielenia pisemnego. Inaczej to zrobili ale moja wersja nadal bardziej do mnie przemawia. U mnie jest więcej empatii, chociaż i tak pojawiają się nadal komentarze: "Nie rozumiem".
Podejrzewam, że Pi-stacja ma zamiar zarabiać na tych filmach, dlatego się reklamują. Skoro oni widzą jeszcze potencjał, to ... tym bardziej ja powinienem walczyć o nowych widzów. Powinienem niewątpliwie wykazywać czujność i np. gdy pojawia się dyskusja pod tego typu artykułem, natychmiast wykorzystywać sytuację i dodawać link do moich filmów.

środa, 8 lutego 2017

Etyka (błędne) koło domyka

Wczoraj, po ukończeniu pracy nad "Kolejnością działań" zdecydowałem się napisać do p. Małgosi z APPLE. Ostatnio pięć lat temu pisałem o wsparcie dla PITS oraz oferowałem przygotowanie podcastów edukacyjnych ("Dzielenie pisemne" itp.) w zamian za "dobry" komputer. Nie udało się wtedy nic załatwić. Teraz pisałem tak ... "profilaktycznie", dla świętego spokoju. W końcu taka bogata firma ... Odpowiedź przyszła szybciej, niż się spodziewałem. Nie będę jej przytaczał ale sens był następujący: jestem pracownikiem szkoły publicznej, opłacanej z pieniędzy publicznych i ... nie mogą wesprzeć ani mnie ani szkoły ze względu na ... etykę.
Zatem - szkoła mi sprzętu nie załatwi, bo nie ma pieniędzy; ja sprzętu nowego sobie nie kupię, bo jest dla mnie za drogi albo ja za mało zarabiam; firma zewnętrzna mi sprzętu nie da, bo to mogłoby rzucić cień na jej wizerunek (że niby mnie przekupuje).
-
Wczoraj ukończyłem i opublikowałem. Ścieżka audio jak zwykle, ... nagrana za pierwszym razem, bo na takim sprzęcie nie chce mi się męczyć. Już czuję, jak hejterzy będą wytykać fragment, gdy mówię "jeden dodać dwanaście jest trzy ...". Ja wiem, że jest trzynaście ale gdy na ekranie film ucieka i już się myśli co dalej, to może się zdarzyć. Gdybym ten film robił dla firmy, która mi za niego płaci, to pewnie bym poprawił. Renderowanie 10-minutowego filmiku trwa ponad 1,5 godziny. 

niedziela, 5 lutego 2017

Raz tak, a raz siak

Wczoraj nic (szachowo) nie widziałem, dzisiaj wszystko (szachowo) widziałem. Wszystkie (5) zadania rozwiązałem bezbłędnie. Ale turniej był wczoraj.
Od początku zimy panuje w mediach histeria smogowa. Co chwila informacja o zapyleniu o nowoczesnych kotłach o zmianie paliw i sposobów palenia. Kilkanaście lat paliłem w kominku rozpalając "dolnie" tzn. układając na ruszcie trochę drobniej połupanego drewna i tam wkładając rozpałkę i dopiero na wierzch układałem grube szczapy. Otwierając komin i wyciągając popielnik uzyskiwałem  bardzo szybko "efekt kuźni" (tak na własny użytek ten efekt nazwałem). Rozpalając w ten sposób już po kilku minutach w domu czuć było ciepło. Właściwie to problem polegał na tym, aby nie dodawać zbyt drobno połupanego drewna, ponieważ wtedy trudno jest powstrzymać spalanie. Nawet redukując dopływ powietrza do minimum, trudno było spowolnić spalanie i było w domu gorąco. W czasie ferii jestem w domu cały dzień zatem mogłem się pobawić w rozpalanie "górne", tak mocno obecnie lansowane. To ma być recepta na smog. Wszędzie o rozpalaniu górnym. Dla mnie rozpalanie "górne" jest ... dłuższe. Zapewne jest przez to oszczędniejsze - mniej spalę w określonym czasie. Dzisiaj np. na jednym załadowaniu kominek pali już 9 godzin. Takie rozpalanie ma jednak wady - na ciepło trzeba czekać. Mi to nie przeszkadza ale Ewie tak. O spalaniu drewna można sobie poczytać tu. Oczywiście dobrze poznać różne metody. Przez następny tydzień będę się może bawił w "górne" rozpalanie ale gdy skończą się ferię ... wrócę do "normalnego" rozpalania, które moim zdaniem jest ekologiczne. Skoro się ładnie pali, to się spala ekologicznie. Gdyby się "kisiło", to było nieekologicznie. 
-
Dodanie filmu szachowego, takiego jak wczorajszy, to niemal pewny spadek subskrybentów. Dlatego z mieszanymi uczuciami dodaję takie filmiki niszowe. Prace na "Kolejnością działań" trwają ale ... nie jest łatwo przysiąść. Takie filmy, to naprawdę żmudna praca a Macbook znów zaczyna kaprysić.
-
Dzisiaj czytałem wywiad z GM Moniką Soćko, gdzie głównym tematem był wyjazd do Iranu. Zdecydowała się jechać. Będzie się stosowała do wymagań dotyczących stroju. Jest odważna. Ja uważam, że dobrze robi. W końcu żyje z grania w szachy.

sobota, 4 lutego 2017

Szachowy elementarz

Dzisiaj w ogóle nie powinienem siadać do szachów. Po powrocie z turnieju usiadłem przy komputerze i odwiedziłem chess.com. Nie rozwiązałem poprawnie żadnego z dzisiejszych pięciu zadań. Straciłem prawie 50 punktów, które pewnie tydzień będę musiał odrabiać. Najbardziej  zabolało mnie zadanie z ilustracji powyżej. Bezmyślnie zagrałem na b7, zamiast na b8, aby złapać opozycję. Później postanowiłem zrobić tę ilustrację, aby utrwalić sobie i innym czytelnikom bloga sposób liczenia pól między królami. Nieparzysta liczba pól miedzy królami, gdy stoją naprzeciw siebie lub liczba pól między królami tego samego koloru, gdy chodzi o opozycję ukośną. Jak zrobiłem ilustrację i popatrzyłem na mój obrazek, to przyszło mi do głowy, że przecież idąc na d8 też miałbym niby opozycję. Ponieważ zdawałem sobie sprawę, że dzisiaj nie mam dnia do szachów, postanowiłem jeszcze raz spokojnie pomyśleć. Wtedy przypomniała mi się inna ważna zasada - "linia Przepiórki" i wtedy już zniknęły wątpliwości.
-
W czasie pisania tego posta zdążyłem przesłać na YT kilkuminutowy filmik z turnieju w Wągrowcu. Niczego szczególnego tam nie ma ale może kiedyś będę chciał sobie przypomnieć jak wyglądały takie turnieje.
Jeszcze przed wpisem byłem sobie pobiegać. Bieganie też mi nie szło. Warunki atmosferyczne były całkiem niezłe a czasy okrążeń ... bardzo słabe.

Turniej Ferie 2017

Porażki na własne życzenie. Siedem rund a ja po czterech miałem tylko 1 punkt. Katastrofa! Taki turniej trzeba ... szybko wykasować z pamięci. Inna sprawa, że porażki nie były z cajmerami. Pierwsza porażka z Jarosławem Wiśniewskim  w drugiej rundzie. W trzeciej rundzie z Mataczyńskim po ustawieniu miłej pozycji z lepszym czasem podstawiam bez powodu jakość mając na pewno lepszą pozycję. W czwartej rundzie z Lechem Schneiderem w obronie dwóch skoczków  udaje mi się skomplikować, udaje mi się zdobyć przewagę figury i zapobiegając zagrożeniu matowemu nie dostrzegam innego zagrożenia matowego a Lech się nie myli. Niestety po takiej serii nic nie dały trzy kolejne zwycięstwa. Trzynaste miejsce. Wygrał Krzysztof Szwon i bardzo dobrze, że "nasz" (wągrowiecki) szachista (a nie np. J. Wiśniewski). Bardzo dobry turniej rozegrał Krzysztof Ooniewski. Mógł spokojnie ograć Wiśniewskiego ale zabrakło mu techniki i tylko zremisował. Gdy miałem trochę czasu obserwowałem grę na pierwszych stołach i był naprawdę wysoki poziom.
-
WYNIKI

środa, 1 lutego 2017

Look At Me (Spójrz na mnie)

KONGOS jeszcze chodzą za mną. Dobre (dla mnie) brzmienie, fajne teksty i często ciekawe video a przynajmniej zdjęcia.
-
Wczoraj był dzień walki z komputerami. Na dobry początek pojawiłem się w szkole i dostałem zadanie zmontować nowy zestaw komputerowy. Okazało się, że do monitora (PHILIPS) był dołączony kabel VGA ale komputer nie miał wyjścia VGA. Tylko DVI i HDMI. Na szczęście monitor miał jeszcze też HDMI. Wystarczyło znaleźć kabel HDMI i ... okazało się, że obraz się nie pojawił. Skojarzyłem, że w pracowni mam monitory z kablami DVI. Taki monitor pozwolił wystartować z obrazem ale komputer nie widział jeszcze klawiatury, trzeba było zorganizować inną. Po zainstalowaniu Windowsa, system wykrył drugi monitor i zobaczyłem obraz na tym właściwym. No to odłączyłem i zrestartowałem i ... znów nie zareagował monitor. Na szczęście tego z DVI jeszcze nie odniosłem. Trzeba było zainstalować sterowniki z płyty i dopiero wtedy można było normalnie korzystać z monitora. 
Później w domu walczyłem z POMOSTEM i SR na nowym gopsowym serwerze. Po wielu próbach udało mi się uruchomić JBoss i JBossSR jako równoległe usługi ale ... nie udało mi się uruchamiać aplikacji na innym lokalnym komputerze ... do czasu aż nie wpadłem na pomysł, aby wyłączyć zaporę. Kończyłem dzień z bolącą głową. 
Dzisiaj walczyłem z nowym planem lekcji w dzienniku elektronicznym i innymi drobnymi sprawami. Do moich zadań doszła jeszcze siatkówka z gimnazjalistami (SKS).
Na chess.com udało mi się w końcu przełamać Amerykanina o rankingu powyżej 2000 w obu partiach. Natomiast w kombinacjach znów zszedłem poniżej 2000 ale tam jeśli ma się słaby dzień, to można dużo stracić a zarabia się bardzo wolno.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Wygrani i przegrani, starzy i młodzi

Chess24 przygotowało swoje podsumowanie turnieju TATA. Na pierwszym miejscu wśród przegranych umieścili Magnusa. Jeśli Magnus czyta takie teksty, to ... trudno się dziwić, że ma później problemy z psychiką. O wiele łatwiej gra się pewnie bez obciążenia, dla samej gry. Natomiast gdy wszyscy dookoła oczekują pierwszego miejsca, bo przecież jesteś Mistrzem Świata, to już nie jest tak prosto. Cóż w końcu znaczy jeden turniej? Jeśli przegra jeszcze w dwóch następnych turniejach, to ... będzie problem. Wesley So jest na fali i Caissa mu obecnie sprzyja ale komputery pokazują, że wcale nie jest aż tak mocny jak pokazują jego wyniki.
-
Zwróciłem uwagę na fotografię, którą tu zamieściłem. Johan van Hulst ma 106 lat i jeszcze go szachy interesują i nagrody daje. Dla młodych talentów.  Nieźle.
-
GM Kacper Piorun wczoraj jednak uległ Chińczykowi ale dzisiaj elegancko wygrał. Spodobał mi się ten wariant białymi w obronie francuskiej.
-
Dzisiaj pobiegłem i ... muszę zacząć więcej biegać.

niedziela, 29 stycznia 2017

Równania uwikłane

Wiele się dzisiaj mogło zdarzyć w szachach. So ... wygrał bez walki już w 9 posunięciu dostał wygraną pozycję i spokojnie wygrał i zwycięzca został wyłoniony. Pojedynek Carlsen-Karjakin stracił w tym momencie na znaczeniu, bo nawet wygrana Magnusa nie pozwalała dogonić So. Próby ze strony Norwega były ale skończyło się remisem. Aronian na pewno bardzo chciał wygrać i ... przegrał ale grał nawet przy dużo słabszej pozycji i to dość długo.
Już się trochę bałem, że to nie wypada grać gorszej pozycji ale przecież każdy może się pomylić.
Bałem się również o partię Wei Yi - Wojtaszek ale niepotrzebnie. Radosław cały czas kontrolował sytuację a Wei Yi zdeterminowany grą na wygraną się pomylił ale też długo nie składał broni i "testował" Radosława.
Nie rozumiem dlaczego Radosław zawsze tak szybko składa broń, gdy otrzymuje trochę gorszą pozycję.
Ostatecznie tabela w TATA wygladała tak:

Trudno uznać 11 miejsce za sukces R.Wojtaszka. Gdyby było 7 punktów albo wygrana z kimś z superelity, to ... ok. Niesamowitego fuksa miał So, natomiast nie poszło Carlsenowi ale ... to jeszcze nie tragedia. Przynajmniej dostał nauczkę.
W Gibraltarze Kacper Piorun też walczył z Chińczykiem i to nawet mocniejszym Yu Yangyi. Gdy piszę, to jeszcze grają.
-
Dobrze się spało tej nocy. Zaraz po przebudzeniu starałem się zapamiętać sny a były aż trzy. W pierwszym pojechałem do Poznania, do akademika "Akumulatory" i próbowałem zobaczyć jak tam obecnie wygląda. Okazało się, że została tam jakaś teczka skoroszytowa z "pamiątkami" właśnie po mnie. Wśród pamiątek były zestawy widokówek z różnych miast oraz zeszyt z notatkami z "Równań uwikłanych". Z zeszytu  ciężko było cokolwiek odczytać (takie bazgroły). Naprawdę to nie miałem takiego przedmiotu aczkolwiek pojęcie "równań uwikłanych" funkcjonuje w matematyce.
Drugi sen dotyczył spaceru po rynku Damasławka i dowiadywaniu się, o kolejnych chorych mieszkańcach. Przy czym chodziło na ogół o jakieś bardzo poważne choroby. W trzecim śnie przechodziłem koło przedszkola w Damasławku a tam odbywał się jakiś zjazd strażaków, przy czym zamiast mnóstwa czerwonych dużych wozów strażackich było pełno małych białych osobówek jednej marki, które miały za zderzakami (takimi jak w starych samochodach) powkładane jakieś flagi. Ponadto spotkałem tam Bronka Piechockiego, który mi opowiadał kto jest na tym spotkaniu strażaków.

sobota, 28 stycznia 2017

Elizabeth uległa Kacprowi

Nawet długo się trzymała ale uległa. Nie żebym jakoś specjalnie znał niemiecką mistrzynię. Raz tylko spotkaliśmy się w Luneburgu, gdzie próbowałem tłumaczyć polskim dzieciom jej wykład :)
Zajrzałem na turniej Gibraltar, bo w TATA ... zanosiły się same remisy. Chociaż Radosław miał przewagę, to jednak ... nie udało mu się jej zrealizować. Za to Magnus cały czas był ciśnięty ale ... to on wycisnął Eljanowa i ma teraz 0.5 pkt. straty do So, zatem jeszcze ma szanse wygrać ten turniej. Przynajmniej teoretycznie ma szanse.

piątek, 27 stycznia 2017

Tylko Wei Yi docisnął

Był moment, że na wszystkich stołach białe miały przewagę. GM Radosław Wojtaszek też chwilami miał wyraźną przewagę w partii z Aronianem ale nie docisnął. Szkoda - taka wygrana na pewno by osłodziła gorycz porażki na tym turnieju. So nawet się nie wysilał, brał remis i oszczędza siły ale ... Chińczyk ma tylko pół punktu straty. 

czwartek, 26 stycznia 2017

KONGOS - mocne brzmienie

Przypadek? Przypadki też trzeba zauważyć. Muzyka wpada w ucho, przynajmniej moje.
Jutro jeszcze cztery lekcje i ferie ....

środa, 25 stycznia 2017

So ...

Niezły tytuł wpisu ... Widziałem ten fragment gry i byłem przekonany, że GM Radosław Wojtaszek, po zagraniu pionem na f5 zagra pionem na e4 aby przesłonić białopolowego gońca białych. Jednak arcymistrzowie też robią błędy. Oczywiście partia i tak byłaby ciężka ale ... po Sd7 wszystko się posypało. Dziwię się tylko, że Radosław tak szybko poddaje. Oczywiście końcówka bez figury jest naturalnie przegrana ale można już na luzie sprawdzić przeciwnika. Przecież każdy może się pomylić. Czarne miały łańcuch pionowy i białe musiałyby się naprawdę napracować.
Carlsen tylko zremisował a rundy zostały trzy.
-
Fajna grafika pojawiła się po tej partii So-Wojtaszek, ...

wtorek, 24 stycznia 2017

Przyczajony Carlsen

Jeszcze 4 rundy do końca, Magnus ma pół punktu straty do So ale ... nie tylko ja mam przeczucie, że chyba jednak wygra ten turniej.
-
Radosław zremisował z Sergiejem w partii bez ... historii.
-
Na YT nastąpiła korekta i wyniki wyświetleń niestety spadły. Zniknęło te ok. 20 tys., które niedawno przypadkowo się pojawiły.
-
Dotarły do mnie informacje, że ... ludzie w Wapnie komentują wpis o zegarze Pauza-1 na stronie szkolnej. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ... że niepoważny? Dla mnie była to fajna przygoda, która pozwoliła zaoszczędzić szkole kilkaset złotych (ok. 500). Cóż czynić? Są ludzie, którym wszystko przeszkadza, są wiecznie niezadowoleni, ... ehhhh

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Zegar Pauza-1

Zależało mi, aby uporać się z tym zegarem. Sterował dzwonkami w szkole wcześniej, niż ja zacząłem tam pracować, czyli ponad 23 lata. Wyprodukowany prawdopodobnie w latach 80-tych a może wcześniej. Żadnej instrukcji w internecie. Na szczęście wyczytałem na elektrodzie.pl, że ktoś komuś wysłał instrukcję (taką odręczną) i napisałem i dostałem odpowiedź. Przyciąłem sobie palec szczypcami, zrobiłem zwarcie i przepaliłem bezpiecznik ale udało się. Intuicja podpowiadała mi, które 2 kabelki należy przełożyć i ... ostatecznie się udało. Ok. 500 zł zaoszczędzone (dla szkoły). 
Poniżej moja wersja schematu.