piątek, 23 czerwca 2017

Dziennikarstwo śledcze :)

Dzisiaj ogłoszono wyniki konkursu "Kolorowe Boiska"

I miejsce - SP Szóstka  ... i tu właściwie nie mam zastrzeżeń. Sam bym im dał I miejsce. Jednak dalej ...
II miejsce - Wojcieszyce. W filmie wykorzystali piosenkę Patrycji Rodzeń, która bardzo pasuje do takiego filmu i robi wrażenie, że śpiewają ją uczniowie tej szkoły ... ale to tylko takie wrażenie. Żadnych informacji na temat piosenki/muzyki/tekstu nie znajdziemy. Chociaż miejscowość jest mała, to ... widać, że bardzo "bogata" już w ubiegłym roku było widać dużo funduszy włożonych w produkcję filmu (koszulki, gadżety, i inne "atrakcje") i chyba mają kontakty z hurtownią farb. Oczywiście dziwi liczba głosów, zatem poszukałem na FB. Znalazłem ...
Patrona mają godnego ... ale przy wpisach, zwrócił moją uwagę "Robert Jaworski". Otóż RJ, to profesjonalista "pełną gębą" :)
Trudno się dziwić, że mając takie stabilizatory i kamery film ogląda się bardzo dobrze i obraz ani drgnie. (niby w regulaminie jest napisane, że walory techniczne filmu/jakość nie będą brane pod uwagę ... ale towar kupuje się oczami i prawie wszyscy to wiedzą). W samym filmie dorośli też angażowali się jak mało gdzie (ale to jeszcze gotów jestem "przełknąć")
II miejsce - SP Jędrzychowice (w ostatniej chwili wskoczyli na awansujące miejsce). W filmie wykorzystali piosenkę Margaret z 2014 r. nawet o tym nie wspominając. Zdjęcia niewątpliwie kręcił Radosław Wasilewski. Film umieszczony jest na jego profilu na YT. Do samego filmowania to nawet nie miałbym pretensji ale ... formuła tego filmowania z kamerą sportową umieszczoną na głowie sugeruje, że to uczeń ... a to nie jest uczeń. Wystarczy przyjrzeć się dłoniom i przyjrzeć się cieniom występujących osób.
Pod filmem pojawił się komentarz sugerujący właśnie ten fakt ... ale Jędrzychowice organizują sobie ... alibii :) Do konkursu dla uczniów, zostają przesłane zdjęcia (przynajmniej dwa na końcu, więcej nie chciało mi się sprawdzać), nie są to zdjęcia na wygraną w konkursie tzn. ani ozdobione, ani opisane, ... ot są. Zapewne, że gdyby ktoś się czepiał, to ... zaraz nastąpi powołanie się na zdjęcie w konkursie indywidualnym ...
"No przecież spójrzcie na zegarek, taki jak na filmie", ktoś by pomyślał. Jednak spójrzmy na buty i skarpetki.
Coś tu jednak "nie gra" ...? To nie wszystko. Wystarczy przyjrzeć się ... niebu. Na filmie jest pełne słońce! Na zdjęciu (niby z tego filmu) już nie było tyle Słońca? To się chłopaki postarali.
Głosowanie "jeden człowiek - jeden głos"? Cóż, wystarczy zajrzeć na forum ...
~mm jest szczery do bólu. 
______
Więcej nie chce mi się pisać (przynajmniej dzisiaj).

czwartek, 22 czerwca 2017

Propozycja wyboru 20-ki w Kolorowych Boiskach

Wiele razy wspominałem, że jestem wrogiem głosowań (również internetowych) bo w głosowaniach niestety jest duże pole do nadużyć i ... szkoda rozwijać kolejny raz ten temat.
Możliwe, że wysyłałem taką propozycję koordynatorowi w ubiegłym roku ale teraz pozwalam sobie pozostawić publicznie wpis z moją propozycją (też głosowań ale innego typu). Zamiast męczyć się w tworzeniu dodatkowych adresów (według regulaminu dotychczasowego nielegalnych ale niesprawdzalnych), zamiast "żebrać" o głosy lub je kupować - proponuję:

  1. Każda szkoła uczestnicząca w konkursie wybiera swoją 20-tkę (10-kę) najlepszych filmów konkursowych (filmy wrzucone są do jednego koszyka, bez podziału na grupy. Sposób wyboru 20-ki (10-ki) pozostawiamy każdej szkole we własnym zakresie tzn. mogą powołać szkolne jury, mogą opublikować ankietę internetową tak aby uczniowie szkoły mogli głosować. W tym głosowaniu nie bierzemy pod uwagę własnej szkoły (bo i tak byłaby na 1-ym miejscu)
  2. Każda zgłoszona szkoła i tak jest rejestrowana na konkretny e-mail. Wyniki głosowań są nanoszone np. przez formularze Google na ankietę/formularz organizatora konkursu. Zatem wyniki szkolne są przenoszone do zestawienia zbiorczego na zasadzie 1-e miejsce 20 pkt. 2-e 19 pkt. (ewentualnie 1-10 pkt, 2-9pkt. ...przy dziesięciu) W ten prosty sposób powstaje dwudziestka laureatów. Organizator ma "podgląd" na dwudziestkę wytypowaną przez dowolną szkołę, natomiast natomiast do dyskusji jest, czy zrobić to całkiem jawnie i wcale nie byłoby to złe. Czyli coś w stylu głosowania eurowizyjnego.
  3. Na wszelki wypadek pozostaje jury, które będzie miało głos decydujący ale można by spróbować np. próbować połączyć ... coś w stylu lista jury jedna / lista "publiczności" (szkół) druga i łączny wynik daje zwycięzcę (przy czym jury do końca np. nie zna listy z głosowania a lista z głosowania jest punktowana np. 1-e 20 pkt, 2-e 19 pkt. itd.
Dzięki takiemu systemowi "zmuszamy" uczniów każdej szkoły, do obejrzenia wszystkich filmów, aby mogli zobaczyć, porównać, ocenić. Dzięki temu zamiast zmuszać ich do dotychczasowego głosowania na swój film (na np. kilka kont) mają okazję rzeczywiście przyjrzeć się pracom.
Czyli tak naprawdę przechodzimy z modelu głosowania "na swój film" na głosowanie "na najlepszy film". Podejrzewam, że dzięki temu liczba wyświetleń wzrośnie przy wszystkich filmach, bo niejako trzeba będzie je obejrzeć. Do tej pory często były filmy, które miały wielokrotnie więcej głosów niż wyświetleń. Czyli głosujący głosowali "w ciemno" na wybrany film, często wcale go nie oglądając. Do finałowej 20-ki mniejsze szanse dotrzeć będą miały filmy naprawdę kiepskie a w tej chwili ... wystarczy dobrze głosować i przejdzie "byle co". Można ufundować dodatkową nagrodę dla szkoły, która idealnie wybierze swoją dwudziestkę lub ich dwudziestka będzie najbardziej zbliżona do tej, która powstanie w wyniku głosowania. Można szkołom zaproponować, aby publikowały na swoich stronach własne dwudziestki, czym zachęcimy do szlachetnej/uczciwej rywalizacji (zamiast hejtowania pod filmami konkurencji - mam naprawdę "mocny" zrzut z niecenzuralnymi komentarzami przedstawicieli Kotła Dużego [doszedłem do tego, że to stamtąd] pod filmem Wapna) 
-
Przykłady wykorzystania takiego głosownia - chociażby głosowanie na najlepszy mem :) Ta ankieta jest już zamknięta ale tak np. mógłby wyglądać szkolny wybór dwudziestki.


wtorek, 20 czerwca 2017

Gdzie jest sprawiedliwość?

Opublikowano dzisiaj finałową dwudziestkę w konkursie "Kolorowe Boiska". Nie ma tam Wapna.
Obawiałem się ... i niestety moje obawy się potwierdziły. Organizatorzy wzięli 17 pierwszych szkół z grupy do  2999 i po jednej z do 5999, do 9999 i do 19999 
ust. 3. (minimum jedna szkoła z grupy). Jednak jak w takim razie interpretować zapisy z paragrafów 14-go i 15-go?

Przecież zapewne ideą podziału na grupy było danie szansy mniejszym miejscowościom. Jednak wyszło jak wyszło. Poniżej tekst odwołania, które napisałem do organizatora.
___
Dzień dobry,

Z niecierpliwością czekaliśmy na ogłoszenie finałowej dwudziestki.

Dzwoniłem już na infolinię w tej sprawie. SKANDAL!

Idea podziału na grupy według liczby mieszkańców miała w założeniu pomóc małym miejscowościom. Gdyby rzeczywiście w większych miejscowościach szkoły miały więcej głosów, taki podział miałby uzasadnienie ale w zaistniałej sytuacji, to jest SKANDAL!

Przy 67 startujących szkołach, logiczne jest, że wchodzi co trzecia szkoła. Zatem jeśli w danej kat. byłyby trzy szkoły, to niejako należało się 1 miejsce na taką kategorię.

Jednak przyjrzyjmy się całej tabeli. Ja jestem z Wapna. Wapno zdobyło 5216 głosów i było 19-e w swojej grupie a teraz kolejna grupa do 5999 mieszkańców. Tam zwyciężyły Radwanice, które zdobyły 3832 głosów (czyli ok.1400 mniej od Wapna). Teraz grupa do 9999 mieszkańców - tam jeszcze lepsza perełka - zwycięża Sobótka z 1013 głosami (pięć!!! razy mniej niż Wapno). Nawet patrząc na wyniki Nowego Tomyśla (miasta 10 razy większego od Wapna) 5318 głosów (tylko 100 więcej od Wapna) ale to jeszcze można jakoś uznać tzn. rzeczywiście mają więcej.

Gdyby wszystkie szkoły "wrzucić" do jednej kategorii, to Wapno spada na 20 miejsce i to jeszcze jestem w stanie zrozumieć - tzn. równe traktowanie wszystkich. Natomiast w obecnej sytuacji zamiast traktować w sposób uprzywilejowany małe miejscowości. W uprzywilejowanej sytuacji znalazły się duże miejscowości. Co przeczy założeniom podziału!!!

W zaistniałej sytuacji, po opublikowaniu listy - proponuję do 20 dodać 3 szkoły z naszej grupy a przynajmniej 2 (czyli 18. i 19.).

Jako ciekawostkę napiszę jeszcze, że w roku ubiegłym (edycja 2016) w ostatnim dniu głosowania była w Wapnie burza i przez większą część dnia nie było prądu i Internetu. Wtedy zabrakło nam 33 głosów (gdy średnio mieliśmy dziennie ponad 500 a przy końcu głosowania nawet 800 głosów dziennie)

_____

Obecnie jestem tak wzburzony zaistniałą sytuacją, że trudno mi zachować spokój ... ale jeśli nie zostaną podjęte jakieś kroki, to jestem gotów narobić w mediach zamieszania w tej sprawie.

__

Jacek Haja

nauczyciel z Wapna
___
Ciekaw jestem co odpowiedzą?
_
Tuż przed 19-ą dostaję odpowiedź i tak jak się spodziewałem powołują się na paragraf 16-y
Ja odpisuję następująco:
_________
Ponieważ ... chcą (organizatorzy) wojny a ja będę się odwoływał do tego wpisu więc dodam jeszcze - finałowe wyniki w naszej grupie (do 2999)
Tak naprawdę było o 23:59 - 5216 głosów. Natomiast zamiast 18. i 19 miejsca z naszej grupy awansowały do finałowej dwudziestki: Radwanice 3832 gł. (z grupy do 5999) i Sobótka 1013 gł. (z grupy do 9999).
________
Kolejna wymiana korespondencji:

Koordynator nie odpuszcza, ja też!
Koordynator liczy na moje zrozumienie ... a dlaczego on nie chce zrozumieć!
"Dziad swoje, baba swoje" - trudno o lepszy komentarz. (dodatkowo przyszło mi do głowy, iż "Koordynator Konkursu", to kobieta)
_____
Ciekawe, które szkoły miałyby mieć pretensje o faworyzowanie Wapna przez dołączenie do grupy finałowej?
Żeby lepiej zobrazować problem przygotowałem grafikę przedstawiającą laureatów, wraz z uzyskanymi głosami. (Koordynator napisał, że wszystkie głosy były prawidłowe) Ciekawe dlaczego te liczby nie figurują zatem przy szkołach? Wystarczy przyjrzeć się końcówce!
... i jeszcze wersja poprawiona
... i jeszcze ostatnia próba
jednak nie wytrzymałem i napisałem jeszcze raz


sobota, 17 czerwca 2017

W świątyni konsumpcji

Absolutnie mnie tam nie ciągnie ... ale rodzinie mam się sprzeciwiać? Wakacje jeszcze się nie zaczęły a tam wszędzie wyprzedaże. Normalnie mniej niż 50% upustu, to nie uświadczysz. Tak robią ludzi w bambuko, ... że aż miło. Na parkingu ciężko znaleźć wolne miejsce a spotkać kogoś z Damasławka, to nie problem. Takie to nam czasy nastały.
-
Polacy wygrali 2,5:1,5 z Indiami (brawo!) a Polki straciły tylko 0,5
-
Niby jestem spokojny o awans Wapna do grupy finałowej ale ... dzisiaj mocno się produkowałem na FB






czwartek, 15 czerwca 2017

Każdy ma kryzys - nawet Mistrz Świata

Przez te "Kolorowe Boiska" szachy zostały odsunięte na bok, zresztą biegi też. Wierzyć się nie chce patrząc na tabelę turnieju. Dwie rundy do końca a Magnus Carlsen ... właściwie zamyka tabelę. A cały świat patrzy. Taki jest sport. Mam jednak przeczucie, że dzisiaj wygra z Karjakinem a jutro z Anandem i wtedy będzie zupełnie przyzwoicie ... ale jak przegra ... to będzie dopiero przybity.
-
Dzisiaj rano Wapno znalazło się na 14-tym miejscu ale szybko wróciło na 13-e. Zrobiłem jeszcze parę akcji na FB. Korzystając z DE rozesłałem apel do wszystkich rodziców. (ustawiłem wysyłkę na 13:13) Oczywiście nie było jakiegoś spektakularnego skoku w głosowaniu ale ... wszystko wskazuje, że uda się wejść do dwudziestki. Co prawda kilka szkół nas goni ... ale tak naprawdę zostało 22 w naszej grupie i Nowy Tomyśł w grupie do 20k. Zatem 23 szkoły ... właściwie organizatorzy mogliby dopuścić właśnie te 23 szkoły ... ale pewnie będą czekać do niedzieli. 
-
Procesja ulicami Damasławka ... przeszła. Pogoda była znakomita. Frekwencja była moim zdaniem mniejsza niż zwykle. Jednak właściwie tak ... normalnie było. Tak normalnie, że pewnie ta procesja nie utrwali się w moich wspomnieniach a niektóre pamiętam.
_________________________
Dopisane wieczorem:
Carlsen ... wygrał!
Byłem na transmisji przy posunięciu Hc3 i ... czułem, że coś z tego będzie ...

niedziela, 11 czerwca 2017

Ocena sytuacji i szans

Zacznę od Mińska. JKD wziął remis z GM Howellem po 3 posunięciach. Dla kibiców to prawdziwa tragedia, przecież mógł walczyć o medal! ... Niesportowe zachowanie! itd. itp. Nie patrzą przy tym co było na drugiej szali. Awans do Pucharu Świata, ranking 2700+ To była decyzja JKD, jego prawo. Ocenił sytuację, ocenił szanse i podjął decyzję. Oczywiście najlepiej byłoby wygrać ... 
Ja szanuję decyzję JKD. 7 miejsce, to przecież bardzo dobry wynik - "Lepszy wróbel w garści ..."
-
Polska wygrała 3:1 z Rumunią. Karol Linetty ... grał i grał dobrze.
-
Jeszcze tydzień męki z głosowaniem. Głosowanie z martwymi przepisami. Nie wyobrażam sobie jak organizator chciałby weryfikować punkt 4 i 5? Nie wyobrażam sobie, że szkoły które mają kilkaset głosów (w tym i Wapno) nie łamią tych punktów. Nawet mając tak znamienitych patronów.
Teraz jeszcze odnośnie obrazka pierwszego. Zaznaczyłem sobie przy poszczególnych szkołach uwagi. Osobiście nie mam zastrzeżeń do Szóstki. Jeśli nie Wapno, to ... Szóstka. Szkoły zaznaczone niebieskimi strzałkami mogą być również nagrodzone ale do każdej mam jakieś tam zastrzeżenia. Nie wiem jak będzie oceniać Jury, co będzie ważniejsze?
Zatem dokonałem oceny sytuacji i szans Wapna. Gdybym odpuścił agitacji do głosowania, to ... już następnego dnia Wapno wyleciałoby z dwudziestki. W moim przypadku ... nie mogę spasować.
-
Na wszelki wypadek jeszcze raz publikuję link do głosowania na WAPNO (codziennie 1 z jednego e-maila aż do 18-go czerwca)

piątek, 9 czerwca 2017

Umiesz liczyć, licz na siebie.

Na początek ... miłe wieści z Mińska - JKD znów wygrał i przekroczył 2700 i jeszcze o coś gra! Jednak udało się tym "dołem" dobić do ścisłej czołówki. Życzę mu zwycięstwa w ostatniej rundzie :)
To by było COŚ!
-
Teraz powrót do ... życia codziennego. Zebrałem sobie e-maile uczestników XIX PITS i poświęciłem się i napisałem do wszystkich prośbę o głosy na Wapno. Nie wiem ile osób zagłosowało ale 3 (do tej pory poświęciły się i nawet mi odpisały, że będą głosować i naprawdę miłe te maile.
Głosów przybywa ... mało, za mało. Teoretycznie jesteśmy w "bezpiecznej" strefie, od dwóch dni na XIII miejscu ale grupa pościgowa jest blisko i jest duża, tzn. na tyle duża by wypchnąć Wapno w ostatniej chwili z dwudziestki.Tajemnicą poliszynela jest sposób nabijania głosów. Nie wierzę w bajki o przekonywaniu internautów i zachęcaniu do głosowania. Jeśli nie zabiorą się za głosowanie "murzyni" zakładający kolejne fikcyjne konta, to głosów nie będzie. Taka jest ... rzeczywistość. Nic w tym przypadku nie zmienia fakt posiadania przez szkołę imienia papieża lub kardynała. Muszą oszukiwać.
Jednak pod pewnym względem głosowanie staje się konkurencją nawet mającą swoje uzasadnienie. Która szkoła potrafi zorganizować więcej lub lepszych "murzynów"?
-
Koniec pisania, trzeba poprawić wyniki głosowania :)

środa, 7 czerwca 2017

Twarda walka ale czy czysta?

O głosowaniach internetowych (i to w tym samym konkursie) pisałem już na tym blogu tutaj. Nadal uważam, że to patologia ... ale co robić? Skoro takie są reguły "gry". Obudziłem się dzisiaj przed pierwszą w nocy i zszedłem do komputera aby sprawdzić, czy głosowanie ruszyło? Okazało się, że ruszyło. Wapno miało już 1 głos, ja oddałem drugi. Szóstka miała już 18 głosów. Gdy rano wstałem Szóstka już wyraźnie mocno parła do przodu. W ubiegłym roku też (Szóśtka) przygotowali bardzo dobry film i nawet przez jakiś czas "wylecieli" z grupy awansującej ale jakoś udało im się w końcu (mniej lub bardziej czysto) awansować do dwudziestki i zajęli ostatecznie 3 miejsce. Obecnie moim zdaniem mają oprócz Wapna najlepszy film ... ale można pod pewnymi względami bardziej docenić nasz a gdyby ktoś znał kulisy powstawania, to na pewno. Dziwię się szkołom, które nagrywały film konkursowy mając boiska lepsze niż nagroda (przykład). Ale kto bogatemu zabroni? W trakcie dnia przypomniał się Kocioł Duży, który nabijał głosy w tempie ... niesamowitym. Wystarczyło odświeżać co chwilę stronę i wynik rósł i rósł. Przed chwilą sprawdziłem, przed chwilą przekroczyli 1,5 tys. a mieszkańców mają może 0,5 tys. Wapno w tym czasie dobiło do 240, gdy uczniów w szkole jest prawie 300 ... i wszyscy podobno głosują. W ubiegłym roku wygrała szkoła z Manasterza, też malutka wieś a szkoła im. ks.Kard. Stefana Wyszyńskiego - podobnie jak szkoła z Szóstki. Zresztą szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego jest więcej w konkursie. Jest nawet jakieś stowarzyszenie takich szkół (spółdzielnia?). Tylko głośno myślę. 
Myślałem nad tym - jak pozyskać więcej głosów ... ale nic nadzwyczajnego nie wymyśliłem. Teraz to nawet głowa mnie boli, bo oprócz tej akcji miałem jeszcze wiele innych spraw na głowie.
Jeśli ktoś to czyta i chce ... pomóc (do 18.06.2017), to może np. udostępnić z poziomu YT poniższy film. Tam w opisie jest link do głosowania.
Dzisiaj okazało się, że wiele osób, mimo komunikatów nie potrafi pojąć, że aby tak naprawdę głos został zaliczony trzeba jeszcze jeszcze kliknąć w link aktywujący. Wydaje się to banalne ... ale wcale nie jest. Mam na to wiele dowodów. 
Można mieć oczywiście zastrzeżenia do organizatorów, za wybraną metodę wyłaniania dwudziestki ale z drugiej strony ... jakże pouczająca może być taka akcja? Jak przecież trzeba przekonać otoczenie, żeby się poświęcili i przy filmie i przy głosowaniu. Jeśli rzeczywiście uda się przekonać do jednego i do drugiego dostatecznie wielu sprzymierzeńców, to ... można myśleć o sukcesie. Samemu się filmu nie zrobi i samemu się głosowania nie wygra.
-
W Mińsku ... bez rewelacji. Już widziałem przewagę JKD już mi się "marzyło" zwycięstwo ale ... remis ...
-
W domu ... zakończyła się budowa tarasu, który początkowo miał kosztować 1,5 tys, później była mowa o 2,5 .... a skończyło się na 3 tysiącach co właściwie czułem w kościach. No ale jak żyć bez tarasu? (ja mógłbym żyć ze starym tarasem)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Nie pograłem sobie

Moi "protegowani" (D.Świercz i J.Tomczak) ... odpowiednio na 140 i 141 miejscu w Mińsku po 6 rundach. Chociaż nie mam wyrzutów, że nie mam czasu dokładnie śledzić rozgrywek. Cały czas liczę, że ... osiągną miejsca chociaż 70, 71 :) ... to nie jest "polski" turniej :)
-
W niedzielę, w Wągrowcu były Mistrzostwa Powiatu w Szachach Błyskawicznych i ... popisał się Przemek Sydow - Brawo! Ja pewnie niewiele bym zwojował, bo ... ani to "moje" szachy ani świeżości nie mam. Grać jednak nie mogłem z innego powodu. Akurat 4 czerwca "musiałem" prowadzić IRENIADĘ.
Na Ireniadzie zaśpiewała szachistka ze Skoków - Aleksandra Tyll. Nawet nieźle zaśpiewała i już chciałem o tym wspomnieć (że to szachistka) ... ale się powstrzymałem, żeby nie było, że kogoś "promuję" :) Teoretycznie zapowiadała się w Wapnie również Anita Sydow ale ostatecznie wybrała szachy i chyba dobrze na tym wyszła. Widziałem, że wygrała klasyfikację juniorów i kobiet a na przeglądzie chyba by jej tak dobrze nie poszło :)
-
Filmy na "Kolorowe boiska" miały być przyjmowane do północy a dzisiaj rano widziałem jeszcze jeden. Czyżby nie zablokowali dostępu? Na szczęście ten, który wpłynął był montowany, to teoretycznie i tak powinien zostać zdyskwalifikowany. W tym roku jest ... dużo mniej zgłoszeń. Jeszcze przed rozpoczęciem głosowania dostrzegłem głównego rywala ... Szóstka. W ubiegłym roku też zrobili świetny film i zajęli trzecie miejsce a w głosowaniu były chwile, gdy byli "za burtą". W tym roku zrobili znów bardzo dobry film, trzymając się wymagań regulaminowych i dla mnie są faworytem. Chociaż oczywiście chciałbym, żeby to Wapno wygrało ... ale mieliśmy tyle przeszkód ...
Szóstka podobnie jak ubiegłoroczny Manasterz ... jest im. ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zresztą dużo jest szkół "poprawnych politycznie" (pod względem imienia).

piątek, 2 czerwca 2017

Technologia nie chce się zatrzymać

Mam cały czas młyn. O ile z kręceniem filmu już spokój, to w niedzielę IRENIADA ale czego się nie robi dla zwolenników/czytelników/ ...:) Nawet nie mam czasu przetestować :) ... ale w ciemno polecam nową wersję Arion'a <<<
Sam też na pewno skorzystam!
Przed Ireniadą chciałem przetestować transmisję live na YT. Klikam a tam ... już nie tak jak kiedyś. Pozmieniało się i opcji jest mnóstwo ale ... którą wybrać? Widać, że niektóre programy mają możliwości niesamowite ... ale gdzie tam przełączyć się na inną kamerę podłączoną do komputera, ... to już wyzwanie.

Testowałem też transmisję na FB i tam ... jest banalna. Klikasz i masz i ... jeszcze się nie obejrzałem a przy "teście" a już było kilku obserwujących.
-
Umieściłem film konkursowy na stronie organizatora. Tak jak się spodziewałem - po południu zaczęły pojawiać się już dobre/mocne produkcje szkół które będą realną konkurencją dla Wapna.
Dodałem dwa making ofy z wczoraj:

Nie wiem, czy to te filmy, czy testowe transmisje ale zaraz kilka subskrypcji ubyło.
W Mińsku ... średnio. Na chess.com dzisiaj odpuściłem.

czwartek, 1 czerwca 2017

Niestety ... proza życia

Obudziłem się przed piątą i jeszcze kombinowałem - co tu przy filmie poprawić? Jechałem z wielkim spokojem do szkoły ale wiedziałem, że lekko nie będzie. No i nie było. Praktycznie co chwilę coś nowego "wyskakiwało". Ale ... nie poddawałem się i realizowałem, to co zaplanowałem. Gdy wydawało się, że po przednich próbach nie powinno być problemów ze zjazdem kamery, to dzisiaj ... żyłka co rusz się plątała. A cała szkoła patrzy a czas ucieka a zniecierpliwienie rośnie ...
Wydaje się, że wersja ostateczna jest gotowa. Znów z ostatniego nagrania. W tej wersji będzie najgorszy początek, bo się kamerka rozbujała ale za to wszystkie następne ujęcia poszły w miarę. Najważniejsze, że było kolorowo. Wymusiłem przebranie dzieci w kolorowe koszulki lub kamizelki. Filmu nadal nie publikuję, ... bo najlepsi czekają na koniec terminu zgłoszeń, żeby konkurencja nie wykorzystała pomysłów. Filmy, które do tej pory widziałem na stronie konkursowej nie powinny być konkurencją ale w sobotę mogą pojawiać się produkcje "grubych ryb".
W Mińsku ... szkoda pisać ... a miało być tak dobrze. Stąd tytuł wpisu.

środa, 31 maja 2017

Jutro będzie lepiej?


Partia JKD mogła się podobać i była dla mnie pouczająca. Zwłaszcza, że grywam "partię włoską" a główny wariant niestety z mocnymi przeciwnikami nie przynosił dobrych rezultatów, natomiast spokojne d3 białych wydaje się obiecujące.
GM Jacek Tomczak miał ... ciekawy plan i nawet nieźle szło ... ale się wpakował, tzn. pewnie przeoczył możliwość ataku po linii "f".

Generalnie (oprócz JKD) dla Polski było ciężko. Dla mnie też było ciężko w szkole. Jutro Polacy powinni błysnąć. Jutro będę w szkole kręcić nadplanową wersję filmu konkursowego.
Przeglądałem dzisiaj wiele zgłoszonych do konkursu filmów i ... chwilowo jest niski poziom ale ... podejrzewam, że najlepsi czekają do końca, aby nie zdradzać swoich pomysłów. Podejrzewam, że prawdziwy "wysyp" nastąpi w piątek i sobotę.

wtorek, 30 maja 2017

Rozgrzewka, czy co?

Nie miałem czasu dokładnie śledzić ... ale pierwsza partia JKD nie zrobiła na mnie wrażenia. Oczywiście, to nic nie musi znaczyć. To może być taka strategia - iść nie samą górą i nie tracić sił. Zobaczymy co będzie dalej.
GM Mateusz Bartel też tylko zremisował z dużo niżej notowanym, dużo starszym przeciwnikiem.

Lepiej poszło GM Dariuszowi Świerczowi, którego przeciwnik nieszczęśliwie ustawił króla.
-
Dzisiaj z samego rana pobiegłem z aparatem i tabletem za płot, aby zrobić zdjęcie na konkurs. Dzisiaj był ostatni dzień nadsyłania prac.Ostatecznie zrobiłem zupełnie inne zdjęcie ale nie publikuję go tutaj, bo w tym ogromnym regulaminie czasami mógł być jakiś punkcik mówiący o tym, aby praca nie była wcześniej publikowana. Swoją drogą taki mały konkurs ... a tyle tekstu regulaminu.
Ostatecznie zrobiłem zdjęcie, na którym tablet, książeczka i banknoty 100 złotowe są na tle ... banknotów 100 zł. Tak się złożyło bo akurat z banku wypłaciłem większą kwotę.
-
Po południu była burza.

poniedziałek, 29 maja 2017

Czasami trzeba ... się mobilizować

Pieniądze przelane, numer nadany. Teraz nie ma odwrotu - trzeba wziąć się za treningi. Mając już doświadczenie nie powinno być problemów ze złamaniem 4 godzin ale może warto pomyśleć o nowym rekordzie? Żeby jednak czegokolwiek dokonać - trzeba się zmobilizować.
-
Udało się załatwić filmowanie na czwartek ... ale wf-iści chcą mnie "zepchnąć" na koniec. Oczywiście jest to dobre rozwiązanie dla załatwienia dnia i załatania dziury. Natomiast uczniowie mogą już być znudzeni dniem i ... może im się nie chcieć. Jeszcze myślę. Oczywiście normalnie powinienem powiedzieć "nie" ... ale dla mnie czasami oczywiste decyzje nie są oczywiste.
-
Długo czekałem na zgodę na sędziowanie turnieju klasyfikacyjnego, który chciał zorganizować Krzysztof w Wągrowcu. Ponieważ nie mam pierwszej klasy sędziowskiej, to musiałem taką zgodę uzyskać. Ok. godziny 18-ej otrzymałem SMS od Krzysztofa, że turnieju jednak nie będzie a ok. 20-ej otrzymałem zgodę na sędziowanie tego turnieju ale bez możliwości grania ... ale to już nie ma znaczenia.

niedziela, 28 maja 2017

Forma intelektualna

Formę fizyczną widać naocznie i bezpośrednio tzn. jeśli ktoś ma refleks, szybkość, wytrzymałość itp. to widać ją gołym okiem. Forma intelektualna potrzebuje trochę więcej czasu, aby się "objawić" dla otoczenia. Natomiast zawodnik/sportowiec czuje ją pewnie tak jak w przypadku formy fizycznej. Przez ostatnich 10 dni nie miałem czasu na rozwiązywanie zadań a od innych spraw na głowie ... głowa wręcz mnie bolała. Prawdopodobnie największym obciążeniem było kręcenie filmu, bo jak już nakręciłem ten film, to czułem że głowa już tak nie boli. Wczoraj wróciłem do rozwiązywania zadań. Pierwsze i zaraz wielka niespodzianka +12 punktów, czas zdecydowanie lepszy od średniego dla tego zadania. Jednak czasami mógł to być czysty przypadek. Do następnych zadań podchodziłem już z rezerwą ale też zamiarem, aby koniecznie, dobrze rozwiązać ... i udało się. Wszystkie rozwiązałem dobrze a jedno też w najlepszym czasie z wynikiem 100%. Niewątpliwie w takim dniu mógłbym na prawdziwym turnieju zrobić dobry wynik. Teraz, przy okazji tej dobrej formy trzeba by pomyśleć - w jaki sposób tak pokierować życiem, aby przygotować taką formę właśnie na ... wybrany dzień :) 

sobota, 27 maja 2017

Szachy elitarne, czy egalitarne?

W czasie jednej z przerw obiadowych poznańskiego kursu sędziowskiego miałem okazję wziąć udział w dyskusji na temat przyszłości szachów. Jeden z dyskutantów był za wspieraniem najlepszych za podwyższaniem poziomu szkolenia, którego celem miałoby być wykształcenie kilku zawodników na najwyższym poziomie. Sam chwalił się, że jego wychowanek jest medalistą Mistrzostw  Polski (chyba juniorów do lat 8). Opowiadał jakie to stosuje metody, aby mobilizować dziecko, aby oddzielić go innych dzieci, aby nie zakłócały cyklu treningowego i pewnie gdyby mu dać szansę, to mógłby się cały czas rozwodzić na swoimi racjami. Natomiast drugi dyskutant był wielkim zwolennikiem wprowadzenia szachów do szkół i ich popularyzacji. Prywatnie ojciec zdolnego młodego szachisty, który już grał np. w finale Mistrzostw Polski ale gdy już pojechał na ten turniej na drugi koniec Polski a turniej był rozgrywany w pobliżu miejsca z basenem kulkowym, to dla dziecka najważniejsze stawało się szybkie zakończenie partii, aby jak najszybciej udać się do basenu kulkowego. Ten drugi dyskutant opowiadał w jakiej trudnej znalazł się sytuacji i jak trudno mu było reagować. Niemniej ostatecznie uważał, że szachy nie są najważniejsze, zresztą sam też nauczył się grać wcześnie, później miał długą przerwę i później znów wrócił do szachów. Jakie jest moje zdanie? Oba stanowiska są ważne. Musi być konkurencja i to normalne, że czasami przeważać będą zwolennicy jednego lub drugiego stanowiska ale obie strony powinny sobie zdać sprawę, że zwycięstwo jednej z opcji może być w rezultacie, wkrótce jej klęską. Gdy upadną szachy popularne/amatorskie, to jaki smak będzie miało zwycięstwo "kanapowe". Gdy upadną szachy szachy elitarne, to amatorzy mogą stracić motywację, bo szachy nie będą w niczym lepsze od byle planszówki.
Ja jestem zwolennikiem popierania obu stanowisk i ... generalnie zawsze chętnie stanę w obronie słabszej strony/opcji. Uważam, że właśnie to "napięcie" na linii podziału stanowisk jest motorem dla rozwoju szachów.
-
Ostatnio było mało wpisów lub były zdawkowe bo ... były "Kolorowe boiska" a właściwie w tym roku "WF marzeń". 
Wziąłem się za to bo ... lubię się pakować w tarapaty albo bo nie boję się wyzwań. Niestety nie mam cech przywódczych i nie potrafię się skoncentrować na sprawach najważniejszych i pomniejsze zlecać/wciskać innym. Oczywiście byli tacy, którzy chcieli pomagać i dlatego coś tam w końcu wyszło. Nie potrafiłem na to ostateczne nagranie wywalczyć od dyrekcji więcej czasu. Całkowity czas, to zaledwie dwie lekcje i trochę, czyli ok. 100 minut. Niektóre dzieci pytają mnie - "czy wygramy? ". Ja z filmu nie jestem zadowolony jako twórca (aczkolwiek nikomu o tym nie mówię). Dopiero w ostatnim ujęciu dzieci w końcu zaczęły rozumieć o co mi chodziło. Czy kolejne podejście by coś dało? Trudno powiedzieć. Gdybym widział większe zaangażowanie, ... zwłaszcza ze strony koleżeństwa, to może bym walczył o poświęcenie jeszcze jednej godziny. O szansach filmu będę mógł się wypowiadać, gdy zobaczę dzieła konkurencji. Nie chcę tu pisać o przeciwnościach, które mnie spotykały, bo ktoś może ze szkoły może to czytać ale były. Nie chcę tu pisać o miłych gestach, które mnie spotkały, ... bo ktoś ze szkoły może to przeczytać ale były. Wolałem zostać przy otwartej formule zaproszenia do współpracy tzn. informowałem na stronach szkolnych o scenariuszu, zachęcałem do przedstawiania własnych pomysłów. Jak zwykle były przeciwności niezależne, akurat przebiegała zewnętrzna ewaluacja szkoły a ja np. musiałem tuż przed nagraniem przyjąć na lekcję wizytatora. Jednak mój charakter nie pozwolił mi wziąć na siebie roli "dyktatora", który będzie wydawał rozkazy, "kto, gdzie i kiedy". Zwłaszcza gdyby w rezultacie nie udało się nic wygrać a nawet wejść do finałowej dwudziestki. To by dopiero było gadanie - "Haja tak rządził i nas urządził". Ponadto obawiałem się, że gdybym rzeczywiście wziął się twardą ręką za towarzystwo, to ... dopiero były przypadki sabotażu. 
W każdym razie pracy był ogrom ... decyzje trzeba było podejmować szybko a były trzeba wyważyć, która okaże się w rezultacie lepsza i która nikogo nie skrzywdzi. Chociażby w sprawie dziewczynki, która miała zagrać Śnieżkę ... na pewno tej pierwszej było przykro a moim zdaniem była co najmniej równie dobra ale brała udział w początkowych ujęciach, gdy cała reszta jeszcze nie potrafiła się odnaleźć. Natomiast raz, gdy naprawdę dobrze szło moja noga zaplątała się w żyłkę, która służyła do hamowania wózka z kamerą i całe ujęcie przepadło (bo nie można montować filmu). Zresztą więcej mógłbym napisać już po ogłoszeniu wyników ale wtedy już pewnie nie będzie mi się chciało lub zapomnę. W każdym razie przy filmie też musiałem się zastanowić, w którą stronę pójść (twarda ręka, czy bylejakość?) ... a wybrałem kompromis. Taki wybór będzie można ocenić dopiero "po owocach". Zatem teraz trzeba będzie walczyć o głosy w głosowaniu, bo jeśli teraz uda się wejść do dwudziestki, to ... w następnej edycji dostanę większy kredyt zaufania i na więcej będę mógł sobie pozwolić tzn. pewnie dostanę więcej czasu od dyrekcji i będę mógł bardziej zarządzać koleżeństwem (a może koleżeństwo samo bardziej się weźmie, bo zobaczy że jakaś szansa jest). Zresztą już teraz, już po zdjęciach okazało się, że ta "akcja" była obserwowana (dyrekcja wzięła arkusz obserwacji i pewnie będę musiał coś tam podpisywać) a ja chwilami byłem bliski przełamania granic wytrzymałości cierpliwości. Dyrekcja się nawet zdziwiła, gdy usłyszała wartość nagrody i sama zaproponowała, że w następnym roku też trzeba będzie coś zrobić. Taki były te ostatnie dni, gdy cały czas musiałem odpowiadać cierpliwie na pytania, na które właściwie nie powinienem odpowiadać, bo były tylko stratą czasu ... albo testem mojej cierpliwości.
-
Nie mogę więcej pisać. (Ewa już nie może na to patrzeć - jak piszę) Muszę iść kosić trawę.

poniedziałek, 22 maja 2017

A dzisiaj łezka ...

Na początku ... nie wierzyłem ale ... jednak. Byłem nawet w Damasławku na boisku, na koncercie, kilka lat temu. Nie każdy jest w stanie wyciągnąć mnie z domu. To był artysta. "Zacznij od Bacha" zawsze mi się podobało i ta trąbka ...

niedziela, 21 maja 2017

Nie zdałem ale nie płaczę


Ale płacę. Tzn. trzeba będzie wydać pieniądze na wyjazd na poprawkę do Wrocławia lub Warszawy. Oprócz pieniędzy jest jeszcze oczywiście czas. W sumie niewiele mi zabrakło. Uzyskałem 26 pkt. na 40 możliwych a 30 wymaganych. Do tego jedno zaznaczyłem błędnie z niezrozumiałych powodów. Wiedziałem, że w szachach szybkich nie trzeba prowadzić zapisu i policzyłem, że nawet przy dodawanym czasie są to nadal szachy szybkie i z niezrozumiałych powodów okazało się, że zaznaczyłem inną odpowiedź. Ponadto w innym pytaniu o współczynnik k do wzoru na ranking FIDE dla nowych zawodników, pierwotnie zaznaczyłem dobrą odpowiedź. Następnie mnie coś podkusiło i zmieniłem z 40 dla 30 partii na 30 dla 30 partii (o 30 partiach byłem przekonany) zrobiłem top pod wpływem innego zadania, gdzie było na podobny temat i tam po obliczeniu średniego wyniku wyszło 1340 zatem pomyślałem, że pewnie (z powodu dwóch plusów)) to będzie 2x30, żeby wyszło 1400 a miałem uż 2x40. Zatem trzeci niepotrzebnie stracony punkt. Nie przyjrzałem się jeszcze za dobrze jednej pozycji z niewłaściwym posunięciem, gdzie było drugie dno, bo co prawda posunięcie było nieprawidłowe ale był tak naprawdę pat. Generalnie uważam, że test był trudny a pytania podchwytliwe. Np. wydawało mi się, że poprawnie obliczyłem Bucholza , bo nawet poprawnie obliczyłem wynik wirtualnego przeciwnika ... ale zapomniałem sprawdzić, że jeden z przeciwników otrzymał punkt za pauzę i należało dokonać kolejnej korekty. W obliczeniu norm na kategorie nie dostałem punktu chociaż dobrze wytypowałem zawodników, którzy wypełnili normy ale ... nie chciało mi się liczyć ich średniego rankingu, bo po prostu nie lubię takich rachunków. Zresztą w praktyce też nie będę ich robił (bo to program  policzy). Kojarzenie niby było dla małej grupy i wydaje mi się, że nie była aż tak źle ale jeśli nie było idealne, to i punktu nie było. Tylko który sędzia będzie ręcznie kojarzyć szwajcara (skoro jest do tego program).
Rozsadzili nas mocno - co drugi rząd i przynajmniej 3 puste miejsca pomiędzy. Rzetelnie zostawiłem iPada przy stoliku sędziowskim a ... miałem tam otwartą w przekładce stronę np. ze współczynnikami k ... cóż...
Na pocieszenie - nie byłem jedynym, który oblał ...