środa, 6 grudnia 2017

Dlaczego pasywność się mści?

Gdyby GM Monia Soćko wygrała tę partię, to wygrałaby cały turniej. Gdyby zremisowała, to może też by starczyło. Ale wybrała obronę Caro-Kann, debiut mający opinię solidnego ale ... pasywnego. W pewnym momencie mogła objąć minimalną przewagę ale nie zdecydowała się na wymianę hetmanów, czyli teoretycznie nie chciała remisu. Nie jestem aż takim ekspertem ale wydaje mi się, że zemściło się czekanie na błąd przeciwniczki. W rezultacie pojawiła się szansa na uderzenie taktyczne białych i Yuliya znalazła w 32. posunięciu znakomite Sg5 i było po partii. Szkoda, chociaż drugie miejsce, to żaden wstyd.
-
Apropo wstydu - dzisiaj dostałem potwierdzenie dostawy kalendarzy LINDNERA


Pierwszy egzemplarz wystawiony od 1 zł na Allegro To już chyba 5 rok "współpracy" z LINDNEREM
-
W Londynie niespodziewanie na czoło wysunął się GM Fabiano Caruana, który wczoraj wygrał z Karjakinem a dzisiaj pokonał Ananda. Chociaż bliżej prawdy jest stwierdzenie, że to Anand przegrał. Co teraz zrobi Carlsen? Akurat jak to napisałem, to sprawdziłem stan jego partii z So i ... zyskał przewagę. Generalnie to ciekawy turniej - została ostatnia partia w piątej rundzie a tylko dwie rezultatywne (Caruany).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza