środa, 13 lipca 2016

W chaszczach Choszczna

W końcu wróciłem z wakacyjnego wypadu. Szukałem, szukałem - gdzie można zagrać w szachy ale żeby nie było za długo ani za daleko. Ostatecznie padło na Choszczno jako przystanek w drodze nad Bałtyk. Turniej był dwudniowy, pięciorundowy - tyle ile jest w stanie "przeżyć" Ewa. Łatwiej było mi podjąć decyzję, ponieważ wiedziałem kto stał za organizacją tego turnieju :). W komunikacie było napisane, że organizator nie pośredniczy w załatwianiu noclegów. Krzysztof Dłużyński nie przejmował się jednak komunikatem i już następnego dnia po kontakcie miałem namiary na kwaterę. 
Dostałem nawet mapkę sytuacyjną :)
Numer tel. do agroturystyki 500-048-443 (zapisuję, bo może się przydać). W internecie tej oferty nie znalazłem. Z panią recepcjonistką/właścicielką wszystko (prawie) ustaliłem. Nie wiedziałem co prawda ani jak się "hotelik" nazywa ani jaki jest adres ale pani powiedziała, że trafię ... i trafiłem. (bez nawigacji) Co kawałek tabliczki "teren prywatny" itp. ale jechałem i dojechałem. Domek rzeczywiście stoi tuż przy brzegu jeziorka. Dookoła stawy i ... chaszcze, czyli krzaki :) Internetu niestety (a może stety) nie było. Komarów na szczęście też nie było. Cena jednak była znośna (40 zł/os.). W każdym razie ja oceniam pobyt tam bardzo dobrze - nam bardzo tam odpowiadało. Na kajak się nie zdecydowaliśmy, chociaż był w cenie pokoju, bo kapoków nie było. 
Teraz o turnieju. Partia pierwsza - czarnymi ze Sławomirem Dulębą. Zagrał partię szkocką a ja wybrałem wariant z hetmanem na h4, w którym białe mają inicjatywę ale jeśli czarne wyjdą "na prostą", to jest duża szansa dla czarnych. Tak było i w tej partii - spokojnie wygrałem. Druga partia - białymi z Janem Ciesielskim. Graliśmy obronę francuską z "moim" wariantem z pionem g3 i gońcem na h3. Wszystko było ok, aż nie wpadłem na pomysł na przedwczesny wypad skoczkiem, który kosztował mnie piona. Niestety junior grał dalej bardzo precyzyjnie. Doszło do wieżówki i z tym pionem miałem jeszcze szanse na remis ale junior grał naprawdę dokładnie. Nic się nie pomylił i wygrał. (w czwartej rundzie zremisował ze zwycięzcą FM Jerzym Kotem, czyli naprawdę dobrze gra, chociaż ranking ma jeszcze niski). Trzecia partia z ... gospodarzem turnieju - Krzysztofem Dłużyńskim. Gdyby wynik poprzedniej partii był inny, to pewnie bym remis zaproponował a tak przyszło mi walczyć przeciwko "dobroczyńcy". Poszła obrona Caro-Kann i doszło do pozycji, którą sam często grałem czarnymi (w czasach, gdy grałem Caro-Kann) i przypomniało mi się jak Lech Schneider ofiarowywał tam skoczka na f7 i otrzymywał mocny atak. Zaryzykowałem i poświęciłem tego skoczka na f7 i ... udało się rzeczywiście otrzymać wygraną pozycję. Krzysztof jednak nie poddawał się i grał dalej. Musiałem bardzo uważać, co oczywiście wiązało się z czasem i tego czasu zaczęło ubywać. Kilka niedokładności i ... doszło do końcówki, w której musiałem oddać wieżę za piona. Powstała końcówka, w której Krzysztof został z wieżą a ja z czterema pionami (b,c,f,g). Na szczęście piony były w parach i udało się wygrać. Po pierwszym dniu miałem 2 punkty z 3, zatem nawet nie tak źle. Po powrocie do kwatery okazało się, że dotarli tam jeszcze inni szachiści. Właściwie, to właśnie tam nocowała czołówka turnieju (tak się później okazało). Czwarta runda z Bogumiłą Walkowiak z AZS Poznań. Na cztery posunięcia zużyła 20 minut, zatem wiedziałem, że raczej nie będę miał niedoczasów. Czarnymi zagrałem obronę dwóch skoczków ale przeciwniczka wybrała wariant z 4.d3 a ja ostro poszedłem 4....d5. Szybko powstała pozycja wygodniejsza dla mnie ale to uśpiło moją czujność i poszedłem na uproszczenie (widząc swoją przewagę czasową), które doprowadziło do wyrównania sytuacji na szachownicy nawet z lekką inicjatywą dla białych. Jednak przeciwniczka nadal długo myślała i bała się grać agresywnie. Skończyło się tym, że przekroczyła czas i ... przegrała. Ostatnia, piąta runda - białymi z juniorem, II+ Piotrem Stylińskim, kolegą klubowym zawodnika z III rundy. Zagrał obronę Pirca, udało mi się przejść do fazy środkowej z większą przestrzenią i moim zdaniem minimalnie lepszą pozycją. Przeciwnik grał jednak dokładnie, bardzo dokładnie. Przeszliśmy do końcówki lekko-figurowej: po trzy piony ja z białopolowym gońcem, przeciwnik ze skoczkiem. Przeciwnik szukał wielu dróg do zwycięzca, zwłaszcza że czasu miał więcej (może właśnie dlatego). Wydawało mi się jednak, że remis był jednak jak najbardziej do osiągnięcia. W końcu czarnym udało się zdobyć piona ale nawet wtedy jeszcze liczyłem na remis. Doszło nawet do zrównania czasów na zegarze a nawet chwilami miałem lepszy. Ostatecznie po 102 posunięciach przegrałem. To była najdłuższa partia turnieju. Wszyscy musieli czekać na rozstrzygniecie. Zwycięstwo czarnych dało mojemu przeciwnikowi trzecie miejsce w turnieju. Ja spadłem na 14-e miejsce. Znów będzie spadek w rankingu. Przegrałem dwie partie z juniorami z Kołobrzegu. Nie grałem źle a jednak ... dalej regres.
-
Przed ostatnią rundą Krzysztof pokazał mi pomieszczenie i wyposażenie klubu. Trochę porozmawialiśmy o życiu szachowym. Jedno jest pewne - Choszczno, to obecnie bardzo jasny punkt na szachowej mapie Polski. Żeby było jasne, to jest zasługą szachistów (ludzi) w Choszcznie. 

czwartek, 7 lipca 2016

Zmiany - szachowo-nowe.cba.pl

Dostałem informacje od Pana Artura Urbaniaka o zmianie adresu jego strony na www.szachowo-nowe.cba.pl To właśnie tam są do pobrania programiki pomocne szachistom :)
-
U mnie też się dzieje: zmieniłem całkowicie koncepcje filmiku dla GoldChess. Teraz mam zamiar robić to w Adobe Animate. Wersja "ludzika/pionka CEEC" została mocno uproszczona, aby łatwiej było animować.
Muszę się poważnie zastanowić, czy nie zrobić tutoriali do tego programu. Oglądalność na YT oczywiście dramatycznie spadła - wakacje.

Maks był dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej w drukarni i ... w poniedziałek ma iść przyjrzeć się pracy i prawdopodobnie dostanie tę pracę. Już bliżej nie mógł znaleźć - 200 metrów. Chociaż tak naprawdę, to ja znalazłem, bo mnie podkusiło kupić gazetę, gdzie było ogłoszenie.
Wreszcie nie ma upałów i biega się o wiele lepiej.

wtorek, 5 lipca 2016

Sezon ogórkowy - czas zacząć


O ile w pierwszym tygodniu wakacji było jeszcze napięcie i dużo pracy, to ... teraz chociaż napięcia nie ma. Najgorsze problemy w GOPS-ach udało się rozwiązać, w szkole już cisza.
Jakub wczoraj i dzisiaj był na zrywaniu malin i zobaczył - co to jest praca fizyczna. Wczoraj zarobił przez 3 godziny 20 zł, dzisiaj przez ponad 5 godzin - 26 zł. Gdy wrócił było widać, że miał już dosyć malin. Wczoraj jeszcze wierzył, że uda mu się zarobić 50 zł, dzisiaj widać, że nie pójdzie więcej na maliny. Dla mnie najważniejsze, że zobaczył ile trzeba się natrudzić, aby zarobić pieniądze. Nie wiadomo jak skończy się moja letnia praca. Powyżej widać próbkę, którą przygotowałem dla GoldChess - taki półprodukt do ... teledysku :)
Czasami może być stawka mniejsza niż na malinach.
Ogórki rzeczywiście dzisiaj zrywałem - nawet nieźle obrodziły w tym roku.
W piątek wyjazd do Choszczna a później może nad morze - jeśli pogoda bedzie OK.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

TH!NK GREEN - Magnus odpisał

Pół roku czekałem ... i autografy Mistrza Świata dotarły do Damasławka. Gdybym zaczął od tego, to pewnie z innymi arcymistrzami by poszło łatwiej. Teraz, to trochę "musztarda po obiedzie" :) Oczywiście cieszę się ...
Muszę to wszystko na spokojnie przemyśleć. Teraz mam zdjęcia, albumy, zegary już są.
Normalnie powinienem odpoczywać - przecież mam wakacje. Czas jednak wziąć się do roboty - jakieś zleconko od GoldChess czeka. Rada analityczna czeka. Aktualizacje z programu do 500+ czekają.
Minister Edukacji ogłosiła dzisiaj powrót do ośmioklasowej podstawówki i czteroletniego liceum oraz wygaszanie gimnazjum.
-
Zebrałem się i skomentowałem moje ostatnie zwycięstwo w szachach 960. Ciekawe o tyle, że zaryzykowałem poświęcenie wieży, następnie odbiłem figurę lekką i poświęciłem jeszcze raz jakość. Naprawdę nieźle to wyszło a wszystko grane na intuicję (bo tak daleko liczyć nie umiem).

___
28.06.2016'
Komputerowo feralny dzień - pojechałem do Wapna, "wyprostować" programy a na koniec dnia ... nie szło ich uruchomić. Co chwilę ktoś mi zgłaszał inny problem z innym komputerem ... na szczęście tam udawało mi się pomóc.
Znalazłem w sieci autograf MC :) ... niezła cena :)

czwartek, 23 czerwca 2016

BLANKER - programik do projektowania blankietów

Zdarzało mi się projektować blankiety zapisów szachowych na specjalne okazje (symultany itp.) Oczywiście można to zrobić w przeciętnym edytorze tekstowym. Można wziąć zwykłą białą kartkę i sobie długopisem numerki napisać. Jednak jeśli chcemy zrobić blankiety: szybko, ładnie i porządnie ...to można skorzystać z fajnego programiku BLANKER

środa, 22 czerwca 2016

Internetowe głosowania, czyli patologia demokracji

Nie chce mi się czekać z tym wpisem do piątku, do ogłoszenia wyników konkursu. Mam nadzieję, że wygra szkoła, której się to boisko należało. Mimo całkiem fajnego filmiku nie udało się wejść do dwudziestki. Kolejny raz otrzymałem dowód na słabość demokracji. Właściwie tego się spodziewałem. Natomiast w głosowanie w wersji internetowej daje znakomite "poszlaki". Można na spokojnie poszukać i poanalizować ... jak komuś się chce. Dla firmy jest to (nie)wątpliwie świetna reklama. Idea (jak zwykle) szczytna i piszę to naprawdę szczerze. Jest to wielka szansa dla "biednych" szkół, chociaż bardzo prawdopodobne że wygra szkoła, którą stać było na zainwestowanie w scenografię i kostiumy i efekty. Ciekawe, czy ktoś z jury będzie umiał docenić film, w którym będzie widać właśnie niedoinwestowanie ..., właśnie niepomalowane, odrapane ściany itd. 
-
Przed chwilą zajrzałem na stronę organizatora i zauważyłem, że w końcu poprawili błędną datę, o której im napisałem ale dużo czasu im to zabrało. Specjalnie zrobiłem zrzut, aby mieć dowód jak długo tego nie ruszali.

Tajemnicą poliszynela pozostaje fakt braku liczby głosów na obrazku z listą laureatów. Pisałem już wcześniej, iż mimo wielu obostrzeń weryfikacja jest praktycznie niemożliwa. Dzisiaj dodatkowo natknąłem się na ciekawy artykuł o bezsensie internetowych plebiscytów.

Ja bym tam jeszcze dodał właśnie informacje o głosowaniu z kont tymczasowych. Przynajmniej w przypadku tego konkursu, mimo ostrzeżeń organizatora - była taka możliwość. Testowałem, to wiem. Fakt że w piątek (ostatni dzień głosowania) w okolicy, z powodu burz długo nie było prądu i internetu, potraktowałem jako czuwanie opatrzności nad moimi działaniami. Kto czytał o moich "przygodach" na chess.com ten wie o czym piszę. Tak przyznaję się - miałem plan "szturmu" w głosowaniu przy użyciu kont tymczasowych, które wcześniej sprawdziłem i przygotowałem nawet trochę młodych ludzi, którzy mieli w tym pomóc.Taki jeszcze jeden "incydent", który warto odnotować. Poświęcając czas lekcji matematyki miałem zamiar wyświetlić na tablicy multimedialnej krótki instruktaż w jaki sposób głosować z kont tymczasowych i nie zdążyłem zacząć a  a nagłe wyłączenie (a może przepięcie) prądu spowodowało trwałe uszkodzenie lampy i projektor już nie chce wyświetlać i wymiana będzie kosztować pewnie kilkaset złotych. ...Podejrzewam, że spokojnie kilkaset głosów byśmy zdobyli. Stety/niestety siły natury nam w tym przeszkodziły. Prawdopodobnie samodzielnie odparłbym samodzielnie atak Nowych Żukowic w głosowaniu (tuż przed północą) i nie pozwolił na wyprzedzenie Wapna ale zrezygnowałem, bo właśnie przyszła mi myśl do głowy o tym działaniu opatrzności i prawdopodobnie nastąpi ta "weryfikacja" głosów i wszystko wróci do normy i Wapno będzie jeszcze w pierwszej dziesiątce. Nowe Żukowice wyprzedziły Wapno tylko 33 głosami a tyle spokojnie bym oddał (sam!) w ostatniej godzinie. 
Przez cały czerwiec poświęciłem wiele czasu na uczciwe rozkręcanie akcji głosowania i teraz zostało to nawet zauważone i docenione przez postronnych obserwatorów, którzy wcale nie musieli nic pisać.
Na fb też wiele osób się interesowało ...

Cóż z tego, skoro kampania pozytywna niestety nie dała sukcesu. Skoro bez "dopingu" nie da rady, to niestety z fajnego pomysłu z fajnej idei robi się "wyścig szczurów".
Później trafiłem na kolejny artykuł o internetowych plebiscytach. W końcu sam wystawiłem mój kanał YT do tego konkursu w ostatniej edycji ... o dziwo przeszedłem do następnego etapu. Pamiętam, że jednym z moich rywali był kanał "Uczymy". Nawet niezłe były te dwa filmiki ...zrobione prawdopodobnie na potrzeby konkursu (bo to był chyba warunek wystartowania). Z ciekawości wszedłem dzisiaj na ten kanał i ... istnieje ale dalej tylko te dwa filmiki i nawet nie wiem, czy wyświetleń przybyło ale dużo ich nie ma. 
Za to przy moim "Dzieleniu pisemnym" dzisiaj pojawił się kolejny miły komentarz.

Zatem ... trzeba ... "robić swoje" - tak jak Krzysztof, tak jak Tomasz, tak jak wielu innych ... i mieć nadzieję, że ludzie docenią/wybiorą normalność. Zwłaszcza jeśli przyjdzie gdzieś ... głosować?
-
Ale się "rozpędziłem" ... :) ... w głosowaniach "normalność" przecież nie ma szans!

sobota, 18 czerwca 2016

Polak potrafi inaczej ...

Pierwotnie wpis miał mieć tytuł "paryskie patenty" ale tak naprawdę nie będzie o tym słupie w Paryżu (na mojej trasie biegowej). Szkoda, że nie zdążyłem zrobić tam zdjęcia trochę wcześniej ale biegam bez aparatu a jak jadę samochodem, to nie chce mi się zatrzymywać. Wcześniej, to przyłącze elektryczne (tak się domyślam) wyglądało jeszcze ciekawiej, bo zamiast tego betonu słup był obsypany ziemią.
Na wyniki konkursu "Kolorowe boiska" muszę poczekać do 21-go, po "zwykłym" głosowaniu Wapno było na 16-tym miejscu a jeszcze pół godziny przed północą na 15.
GoldChess poinformowało mnie o wykorzystaniu partii Kurz-Kujawski, z XVIII PITS, do swojego konkursu (no i fajnie).
W czwartek byłem w Pile na konferencji dotyczącej wprowadzania programowania do szkół. Na początku była wizytatorka z kuratorium, która ... zachęcała do przystąpienia do programu pilotażowego. Wystarczy się zgłosić, napisać program innowacji, zdobyć akceptację ... i można uczyć programować. Później jeszcze wskazane jest, aby się dzielić doświadczeniami a przy okazji będzie można korzystać z doświadczeń innych. ... ot perpetum mobile wymyślili. Następnie było wystąpienie ADE Darka Stacheckiego, po nim wystąpiła pani Grażyna Koba, która bardzo "wierzy" w książki/podręczniki, zwłaszcza jej autorstwa. Później była prezentacja telewizora dotykowego przez firmę (nie pamiętam). Generalnie rozwiązanie fajne ale ceny nie chcieli podać. Później był podział na grupy i zajęcia warsztatowe. Celowo chciałem na początek zostać w grupie Darka, bo on pokazywał ciekawostki: mini roboty, takie trochę większe roboty, które można programować przy użyciu iPada, czy wreszcie klocki (takie puzzle) którymi można układać algorytmy a następnie robić zdjęcie telefonem lub tabletem i sprawdzać, czy program działa?
Tuż przed początkiem warsztatów Darek nawet podszedł i zapytał "co słychać?". Na co ja ... zacząłem "bieda, bieda, bieda, ...".
Później poszedłem na warsztaty do pani Grażyny, które odbywały się w pracowni komputerowej. Pani Grażyna bardzo się starała, przygotowała specjalne materiały ale ... nie wszyscy tam już dotarli a nawet z tych, którzy dotarli wielu się wykruszało - w tym i ja. Było o Baltie i Scratch'u, czyli teoria i zadania na komputerze. Moje wrażenia po konferencji? Bardzo chciałbym prowadzić zajęcia z wykorzystaniem tabletów i robotów i jeszcze demonstrować wszystko na dużym telewizorze dotykowym. Jednak realia Wapna są takie, że trzeba się zabrać za ... to, co było u Pani Grażyny bo ... Baltiego i Scratcha będzie można zrobić na komputerach i nie będzie trzeba NIC kupować. Swoją drogą, ciekawe, czy Darek naprawdę nie znał cen gadżetów które prezentował ani cen za prezentację w szkole (chociaż sam prowadzi takie)?

piątek, 10 czerwca 2016

Po co mi to?

Mam skłonności do ... angażowania się w sprawy, które zabierają mój czas a do niczego mi nie są potrzebne. Od marca obmyślałem scenariusz filmu. W kwietniu był PITS i IRENIADA. W maju było kręcenie filmu. W czerwcu trzeba organizować poparcie/głosy, aby film nie "przepadł". Cały czas Wapno balansuje na granicy awansu do następnego etapu konkursu. (14-15 miejsce w swojej grupie) Liczyłem na kampanię na FB i cały czas aktywnie nad tym pracuję ... jeszcze nie ma "efektu motyla".
Rozsyłałem maile gdzie się dało ... nawet odkryłem, że jedna z koleżanek ze studiów jest mocno "zakręcona" ale czyż ja nie jestem mocno "zakręcony"?
Dobra ... mecz FRANCJA-RUMUNIA się rozkręca ... (obstawiam zwycięstwo Rumunii)
... Jeśli ktoś to czyta, to ... proszę o głos dla Wapna!
http://koloroweboiska.pl/glosuj/23
--
11.06.
Mecz wygrała Francja (chociaż wielu kibiców zwraca uwagę, że mocno podrasowana była ta drużyna)
-
Wycinki z "Głosu Wągrowieckiego"


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Udawanie uprzejmości

Po wczorajszej IRENIADZIE zadzwoniła do mnie pewna pani informując mnie, że właśnie oddała głos na szkołę w Wapnie. Dodatkowo "podpowiedziała mi", że "trzeba może rozreklamować tę akcję?". Hmmm ... grzecznie odpowiedziałem, że oczywiście się staramy. 
Przecież co ja robię cały tydzień? "Produkuję się" na FB wypisując specjalne posty, wypisuję prywatne wiadomości do wszystkich znajomych z linkami do głosowania. Próbuję podsyłać krótkie informacje we wszelkie miejsca, gdzie jest szansa na opublikowanie, zachęcam dziennikarzy do publikowania informacji. nawet ksiądz ogłaszał w kościele, przez całą imprezę co jakiś czas informowałem przez nagłośnienie, nawet na własnym blogu piszę, kogo spotkam, to mówię mu o akcji. Co jeszcze można zrobić? (W Szubinie ktoś wjechał czołgiem do dyskoteki, to informacja pojawiła się we wszystkich mediach ... ale skąd wezmę czołg?).
Przed festynem kilka osób zgłaszało się do mnie z pomysłem, aby ustawić komputer z możliwoscią głosowania. Za każdym razem uśmiechałem się i mówiłem, że na pewno wykorzystamy ten "pomysł". Pamiętam jak przy kręceniu filmu co rusz pojawiało się jakieś dziecko i informowało mnie np. że ma w plecaku kolorową piłkę i może dobrze by było, aby poszło po tą piłkę, bo to by fajne było ... etc. etc. etc. A po filmie ile jeszcze było pomysłów - co można by wykorzystać przy filmowaniu? Cóż pozostaje? Oczywiście - udawanie uprzejmości, bo szkoda kogoś "sprowadzać na Ziemię" a w konsekwencji może nawet zniechęcać do sprawy. Niech się cieszy, że wymyślił, niech nawet opowiada, że to dzięki niemu. 
__
Kilka godzin na słońcu podczas wczorajszej imprezy nieźle mnie opaliło.
__
Na turniej do Wągrowca nie pojechałem ale gdy Gniezno umieściło wpis na FB, to zaraz w komentarzach dodałem informację o zegarach z Wapna i link do głosowania na Wapno.
__



niedziela, 5 czerwca 2016

Ach te banki

To ja decydowałem o dopuszczeniu prac naszych uczniów do konkursu. Z naszej szkoły było najwięcej prac ale gdy przeglądałem prace uczniów z innych szkół, to nie robiłem sobie wielkich nadziei. Było bardzo dużo naprawdę dobrych prac. Właściwie praca Izy opierała się nie na grafice a na tekście, który umieściła i to tekst pewnie przekonał jury. Mniejsza o to. Najważniejsze, że szkoła dostała projektor. Dla kontrastu Iza miała dostać ... tylko zegarek, ale odstąpiłem jej kamerkę, która niby była dla opiekuna. 
Ciekawi mnie jednak jeszcze inny fakt. Dziennikarz GW pojawia się i robi zdjęcia i pisze artykuł i dopasowuje się do rozkładu dnia szefostwa banku. To widoczne na zdjęciu przekazanie nagród było właśnie pod dyktando banku. Natomiast jak człowiek chciałby, żeby coś napisali w GW, to nie mają czasu i miejsca (np. o szachach). Jak chciałem, aby napisali coś o projekcie "100 zegarów dla szachistów", to głowa w piasek. 

sobota, 4 czerwca 2016

Meandry demokracji ... i głosowań

Już czwarty dzień głosowania ... 4 czerwca, to rocznica pierwszych wolnych wyborów w Polsce (1989). Jako człowiek już 50+ jestem przekonany, że ... głosowania to właściwie niewiele dają.
W tym konkretnym dniu żyję głosowaniem w konkursie "Kolorowe boiska ...". Organizatorzy w regulaminie wymieniają wiele punktów dotyczących głosowania ... ale "idą na to głosowanie".
Oczywiście zaangażowanie społeczności lokalnej jest pewnym wyznacznikiem. Jednak może dojść do wielkich wypaczeń i nawet najlepszy film może nie wejść do następnego etapu. Jak to bowiem możliwe aby szkoła, do której uczęszcza 60 uczniów zbierała codziennie ponad 1000 głosów a nie wiadomo jak będzie dalej. 
-
Warto sobie pooglądać te filmiki, bo dają całkiem ciekawy przegląd sytuacji w polskich szkołach podstawowych. Czasami widać biedę, czasami widać "piniądz" :)
-
Wiele godzin poświęciłem na propagowanie Wapna na FB. Wstawię link i tu!
Proszę o głosy szachistów i biegaczy! (codziennie do 17-go czerwca)

poniedziałek, 30 maja 2016

Powiat samobójców

Wczoraj powiesił się 21 letni chłopak w Podolinie koło Wapna. Około dwa tygodnie wcześniej też w tej miejscowości powiesił się starszy człowiek. Młody podobno z powodów sercowych. Starszy podobno pobierał dopłaty do ziemi, którą tylko dzierżawił i miał teraz zwrócić pieniądze. Niby logiczne powody ale ... statystyki będą bezwzględne. Powiat wągrowiecki nie "odpuszcza". To smutne, że ludziom nie chce się żyć.
-
Pojutrze rusza głosowanie w "Kolorowych boiskach", jeszcze zgłaszają się ostatnie szkoły i już się zaczyna "polskie piekiełko", już pojawiają się "łapki w dół" ...
-
Czwarty dzień głosowania - co dzieje się pod filmem lidera głosowania? Więcej łapek w dół, niż w górę i już wulgarny komentarz a film całkiem całkiem. Naprawdę wiele wkładu pracy.

-
-
Dzisiaj (4.06) kupiłem GW, na zdjęciu widać Piotra, o którym był wpis. Rzeczywiście przypominam sobie, że bardzo się ożywiał, gdy rozmowa schodziła na temat byków, przy których pracował od dzieciństwa i mimo, że był drobnej budowy, to był naprawdę silny (dzięki tej pracy). Natomiast poniżej widać inny artykuł o samobójcy w Wągrowcu, o którym wtedy nie wiedziałem, a który jeszcze bardziej podkreśla tytuł tego wpisu.
-
Następny numer gazety i ...
a na WRC


piątek, 27 maja 2016

Ecco Biom A - 5000 km

Formalnie 5000 km "stuknie" pewnie dopiero w przyszłym tygodniu ale zauważyłem, że było wejście na wpis Ecco Biom A - 3000 km, to postanowiłem już napisać.
Tak naprawdę, to już 5000 km dawno temu było, bo nie wszystkie treningi wpisywałem. Te buty niewątpliwie są dowodem, że czasami buty są warte swojej ceny i lepiej wydać więcej, właśnie po to by oszczędzić. Właściwie musiałbym jeszcze opisać buty Ecco Berlin, w których chodzę codziennie już kilka lat i to latem i zimą i jestem z nich też bardzo zadowolony. Też kupiłem je okazyjnie, bo normalnie kosztowały duuużo.
Mam zamiar biegać dalej w tych butach :)

Prace ogrodowe


Ponieważ dzisiaj mam wolne a Ewa i tak mi nie odpuści koszenia trawy, postanowiłem mieć koszenie z głowy. Co z tego, że ja koszę, skoro Ewa kupuje nawóz, żeby trawa lepiej rosła. Koło się zamyka. Mamy dwa krzaczki borówek i zauważyłem, że nawet mają trochę owoców. Wolę maliny i truskawki ale spróbować można.

czwartek, 26 maja 2016

Problemy pamięciowe

Po procesji, po wizytach u mam, pojechaliśmy z Ewą na przejażdżkę rowerową. W czasie rozmowy wyszło jak to już coraz gorzej z naszą pamięcią. Jutro nie idę do szkoły i mam szansę nadrobić wiele zaległości ale ... czy będę pamiętał? Przymierzałem się do nagrania krótkiego filmiku z motywem szachowym na konkurs PZSzach. Zajrzałem na stronę PZSzach i ... tam rzuciła mi się w oczy informacja, że termin nadsyłania prac na ten konkurs, to ... 18 maja. Zatem jedna ... rzecz "z głowy". Cały czas przyzwyczajam się do nowego wyglądu chess.com. Co prawda można wrócić do starego ale chcę iść z postępem. Dopiero teraz zauważyłem, że niedawno przegrałem partię przez przekroczenie czasu do namysłu. Tak naprawdę, to nawet nie zacząłem jej. Faktem jest, że dużo ostatnio miałem na głowie, za dużo. Pamiętam, że obiecywałem dorobić napisy końcowe w filmiku "Szachy w kwadrans" ... ale nie mam kiedy. Teraz muszę się pilnować, żeby nie nawalić przy organizacji IRENIADY. Cały czas chcę pilotować losy filmiku w konkursie "Kolorowe boiska". Już zdążyłem zapomnieć algorytmy układania kostki Rubika. Trzeba sobie odświeżyć. Na szczęście z żonglowaniem nie mam problemu ale też chyba powinienem więcej ćwiczyć.

środa, 25 maja 2016

Co da spontan?

Przez wiele ostatnich dni żyłem tym filmem przygotowywanym na konkurs "Kolorowe boiska ..." Dzisiaj nastąpił największy wysyp zgłoszonych prac. Chociaż jeszcze trochę pewnie przybędzie. Filmów będzie około setki i niektóre szkoły ... bardzo się wykosztowały. Generalnie gra jest warta świeczki, bo nagrodą główną jest boisko wielofunkcyjne dla szkoły. Przeglądałem już wiele filmików. Cała nadzieja w tym, że jury doceni spontaniczność ... bo takiej jak w Wapnie nie widziałem na innych filmach. Oczywiście na początek, to trzeba przejść do kolejnego etapu tzn. znaleźć się w finałowej dwudziestce, która nazbiera najwięcej głosów w głosowaniu a to też nie będzie łatwe. Głosowanie będzie trwało od 1-go do 17-go czerwca.

piątek, 20 maja 2016

Łapanie zapachów

Już w przyszłym tygodniu nie będzie żółtych pól kwitnącego rzepaku, fioletowych intensywnie pachnących krzewów bzu. Dzisiaj wybrałem się na moją trasę biegową rowerem z aparatem. Gdy wyruszałem były jeszcze resztki Słońca, gdy wracałem zanosiło się na burzę. Transmisja z Mistrzostw Europy już mnie tak nie interesuje, zwłaszcza że GM Darek Świercz gra już na nietransmitowanej szachownicy. Chciałbym oczywiście żeby na koniec zrobił MOCNĄ serię zwycięstw ale to nie wszystko od niego zależy. Czasami można grać tak - jak pozwala przeciwnik. Przeciwnik też nie znalazł się na ME przypadkiem. 

Dzisiaj miało być wręczenie nagród (projektora) ale prezesowi banku nie pasowało. Ja ubrałem nawet marynarkę do szkoły a tu telefon i zmiana terminu na wtorek.
Przed chwilą swoją partię przegrał GM M.Bartel (a tak ładnie mu szło) - to nie jest fajny prezent urodzinowy dla żony (Marty). GM R. Wojtaszek właśnie wypuścił przewagę ale przynajmniej remis powinien dowieźć.

środa, 18 maja 2016

Żylaki kończyn dolnych

Tak jak się spodziewałem, to był ciężki dzień. Gdy ktoś potrzebuje coś ode mnie, to ... czasami nawet się nie pyta. Tak to jest w szkole. Gdy ja czegoś, to muszę się nieźle nagimnastykować. Próba do filmu wypadła ... tak sobie. Ciężko mi przekonać zwłaszcza koleżeństwo, aby się zaangażowało w kręcenie. Natomiast zapanowanie nad całą społecznością na te kilka minut, graniczy z cudem. Jutro prawdziwe nagrywanie i ...
Po lekcjach musiałem jeszcze trochę przygotować moich uczniów do wystąpienia na publicznej prezentacji projektów gimnazjalnych. Oczywiście miałem tych, których nikt inny już nie przyjął. Losowanie było takie, że moja grupa była przedostatnia i ... ostatecznie nawet nie mogłem z nimi zostać. Musieli prezentować sami. Podobno poszło im dobrze. Podejrzewam, że była to najkrótsza prezentacja. Podejrzewam, że była najmniej efektowna. Natomiast przynajmniej na podstawie, tych prezentacji, które zdążyłem zobaczyć - była najbardziej efektywna. Rzeczywiście coś wniosła do życia szkoły. Coś tam po tych uczniach zostanie. Absolutnie - minimum słów - maximum treści!
W trakcie prezentacji wyjechałem do lekarza, bo Ewa zamówiła mi wizytę. To ostatnia pani dermatolog wpadła na pomysł, aby wysłać mnie do chirurga naczyniowego, bo podejrzewała żylaki. Wizyta była na 17:50 a wszedłem pół godziny później. Wizyta była prywatna a nie przez NFZ, bo bym się nie doczekał pewnie. Lekarz w średnim wieku, na oko mój rówieśnik, od razu "czuć piniądz". Samo badanie trwało ... góra 5 minut. Diagnoza ... operacja! Generalnie poleca wariant nieinwazyjny - coś z falami radiowymi i laserem. Koszt - 3,5 tys. zł. Ewentualnie chirurgiczny zabieg inwazyjny z NFZ, na który sobie poczekam a po zabiegu sobie poleżę i może nie być "estetycznie". Lekarz mógłby gadać ile bym tylko chciał i pytał. Koszt wizyty? Jedyne 150 zł.
Teraz czas zastanowić się - co zrobić z tymi żylakami?

wtorek, 17 maja 2016

Co by tu napisać?

Łatwo jest oceniać gdy się widzi ocenę komputerową pozycji. Czy GM Dariusz Świercz widział jakieś zagrożenia w posunięciu czarnych Wc8? Czy nie zauważył S:d6? Gdy zobaczyłem odpowiedź białych Wc1, to poszedłem pobiegać. Gdy wróciłem i zobaczyłem remis, to wcale się nie zdziwiłem. W czasie biegu jeszcze się łudziłem, że może Dariusz grał na kolejne narzucające się Hf6, aby zagrać Hg4 i wrócić do przewagi ale ... Jutro przerwa w turnieju, za to ja będę miał "młyn". Trochę brakuje naszym zawodnikom zawziętości. Wolą wybierać bezpieczeństwo, niż ryzyko. Jeśli w drugiej połówce turnieju będą grać podobnie, to ... może będą dobre miejsca ale nie będzie zwycięstwa.

poniedziałek, 16 maja 2016

To ci Islandczyk

Islandczyk się wyśliznął. Król już wyruszył w daleką podróż, już myślałem że GM D.Ś. ma pomysł jak pojmać króla a tu remisik. Gdy zobaczyłem pierwszą powtórkę posunięcia, to myślałem że dla zdobycia czasu. Prawdopodobnie (moim zdaniem), to właśnie dużo gorszy czas skłonił naszego zawodnika do remisu. Ja wcześniej myślałem o zbiciu skoczka na e3 i zostaniu wieżą na drugiej linii ale teraz już nie ma to znaczenia. JKD zremisował z Zurabem Sturuą (pogromcą DŚ). GM R. Wojtaszek ciśnie Inerkiowa i przynajmniej remis powinien tam być. Niestety inne zajęcia czekają.
Swoją drogą - ciekawe, że ta Islandia taka mała ... a taka dobra w wielu dziedzinach, w tym i w szachach.

niedziela, 15 maja 2016

Dariusz Świercz ... czaruje 2

GM Dariusz Świercz kolejny raz "wyczarował" punkt z remisowej partii. Wcale się nie zdziwię jeśli zrobi to w tym turnieju kilka razy :) Ot taki styl ... Trzeba mieć dobre nerwy. GM Radosław Wojtaszek jeszcze dociska Ipatova i raczej dociśnie ale może to kosztować trochę sił.

sobota, 14 maja 2016

Wojtaszek rozwala ...


rywala za rywalem. Miło się patrzy na takie partie. Goniec na c4 - piękne posunięcie. Oby tak dalej! Niestety nie mogłem śledzić partii GM D.Świercza ale ... wierzę, że wygra. Wczoraj jeszcze zajrzałem - kto to Zurab Sturua, bo przypomniało mi się, że to nazwisko pamiętam jeszcze z czasów gdy trzydzieści lat temu prenumerowałem "Szachistę". Pamiętam, że jakieś jego partie na pewno analizowałem. Okazuje się, iż był nawet niedawno (w 2013') Mistrzem Świata w kat. 50+. Dzisiaj też wygrał i nadal ma komplet punktów.

piątek, 13 maja 2016

Pech w 31.

Wczoraj było czarowanie a dzisiaj rozczarowanie. GM Dariusz Świercz miał tę partię wygraną a jednak ją przegrał. Decydujące było chyba 31. posunięcie, gdzie nie znalazł wygrywającej kontynuacji, chociaż myślał długo. Później to już chyba konsekwencja tego niedopatrzenia. Niby była jeszcze remisowa pozycja ale nie było łatwo, no i bęc. Mam nadzieję, że ten kubeł zimnej wody zmobilizuje Darka.GM R. Wojtaszek wygrał z Sirićem a reszta Polaków poremisowała.

czwartek, 12 maja 2016

Dariusz Świercz ... czaruje

Postawiłem na GM Darka w obstawianiu na blogu Krzyśka. W pierwszej rundzie grał najdłużej z Polaków. Zastanawiałem się, czy tę pozycję można wygrać. Komputer pokazywał niby wygraną ale gdy prosiłem o kolejne posunięcia w wariancie, to niestety nie potrafił (komputer) pokazać jak to wygrać, bo cały czas sugerował kursowanie królem w prawo i w lewo. Dariusz znalazł jednak sztuczkę, która miała się prawo udać przy niedoczasie i zmęczeniu przeciwnika. Gdyby przeciwnik odpowiadał "naturalnie", to chyba by zremisował ale wdał się w kombinowanie i się przejechał. 

wtorek, 10 maja 2016

Dzień dyrektorowania

Przyszło mi pełnić obowiązki dyrektora. Nie dość, że nie było wielu nauczycieli, to niespodziewanie jeszcze jedna koleżanka zgłosiła, że nie dojedzie i musiałem nawet układać zastępstwa. Miał być taki spokojny dzień - trzy lekcje i do domu a musiałem zostać w szkole do 15-ej. Wpisuję sobie żeby nie zapomnieć ale zdaję sobie sprawę, iż nie chciałbym być dyrektorem, przynajmniej w publicznej jednostce. 

poniedziałek, 9 maja 2016

Twórczość ... graficzna

Moja praca wygrała w konkursie na logo Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gminy Wapno. Pierwotnie wyglądała trochę inaczej ... ale chcieli tak, to zrobiłem. Wygrałem talon do księgarni na 50 zł.
Prawie 30 lat temu zaprojektowałem logo na kubki. Zamówiłem wtedy ... ok. 1500 sztuk. Większość była z czarnym nadrukiem ale były również z niebieskim. Wtedy nie było jeszcze komputerów tzn. ja nie miałem. Przy projektowaniu wykorzystałem takie literki, które można było kupić w arkuszach i po rysowaniu na odwrocie przyklejały się do właściwego miejsca (+-kalkomanie - miało to swoją fachową nazwę ale nie pamiętam). Przywiozłem je z fabryki w Chodzieży Fiatem 125p kolegi z pokoju. Jechałem z duszą na ramieniu, bo nie było filtra powietrza ... na szczęście pogoda była sprzyjająca. Bardzo długo sprzedawałem te kubki. Trudno mi nawet powiedzieć, czy na nich zarobiłem. Wstawiałem do barków w różnych budynkach UAM na zasadzie komisowej, chodziłem po akademikach, sprzedawałem wśród rodziny ...

W piątek 29 kwietnia musiałem stworzyć na szybko plakat IRENIADY do "GŁOSU WĄGROWIECKIEGO", to też sobie jakoś poradziłem. Nie mam może polotu plastycznego ale ... nie wstydzę się moich prac :)
To będąc jeszcze przy grafice, pięć lat temu też wygrałem konkurs na logo - "100 lecie Kopalni Soli w Wapnie"

piątek, 6 maja 2016

Garry Kasparov ... (p)odpisał



Pogodziłem się już z faktem, że te fotki przepadły a tu ciach! Są! Jednak to zwykle u mnie bywa ... trochę za późno. W takim razie ... kiedy dotrą autografy Carlsena? W każdym razie stopniowanie jest zachowane tzn. przesyłka od byłego Mistrza Polski docierała przez ponad 2 miesiące od byłego Mistrza Świata ponad 3 miesiące, to za miesiąc dotrze przesyłka z Norwegii. Gdyby dotarła przed PITS, to może inaczej wyglądałaby sprzedaż polskich szachistów. Niestety nie znalazł się żaden amator, ... to i nagrody były takie a nie inne. Zastanawiałem się nawet, czy któregoś ze sponsorów uszczęśliwić ... ale czy oni byliby w stanie ocenić - co dostają? 
Jak widać na zdjęciu - zdjęcia są dwa. Jeden egzemplarz gotów jestem odsprzedać. Nie podaję ceny, jako zwolennik wolnego rynku - wolę poczekać na oferty a może nawet wystawię na aukcję. Kopertę adresowaną do mnie, z okrągłym amerykańskim znaczkiem też jestem gotów odsprzedać.
-
Kumulacja w Lotto osiągnęła zawrotny pułap - 60 mln. Losowanie jutro.
-
Dzisiaj jeszcze przed wyjazdem do szkoły miałem telefony od dwóch dyrektorek banków - z Damasławka i Wapna. Gratulowały mi laureatki w konkursie bankowym. Ja oczywiście się cieszę, bo szkoła otrzyma kolejny projektor i trochę mojego udziału w tym jest.
-
Kolejna próba, to filmik na konkurs "Kolorowe boiska" - wczoraj wreszcie przyszedł mi do głowy pomysł.