niedziela, 8 marca 2015

W Jerozolimie - Bartel trzeci

To zdjęcie było wykonane w Trzciance, dwa lata temu :) Więcej o tym turnieju pisałem http://szachyibiegi.blogspot.com/2013/03/w-trzciance-wojtaszek-trzeci.html
Dzisiaj większość dnia spędziłem w łóżku (mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie). Czasami tylko zaglądałem na iPada i ... w jednym z wpisów chess24 zobaczyłem wpis dotyczący partii Mateusza. Oczywiście kliknąłem w link, aby zobaczyć partię i ... rzeczywiście ocena komputera była jednoznaczna ale ... to trzeba było wygrać. Na szczęście Mateusz "dał radę" i wygrał. Gratulacje! Tak trzymać! 
-
Generalnie motyw był troszeczkę podobny do mojej partii w Gnieźnie z Śnihurem. Też obrona sycylijska, też białymi, też biały hetman wysunięty na skrzydle królewskim i odcięty czarny król z wyłączoną z gry czarną wieżą. Tylko, że GM Mateusz Bartel wygrał a ja przegrałem :) Trochę się dzisiaj zastanawiałem - dlaczego ja tyle przegrywam? Doszedłem do wniosku, że ... za mało mi zależy :)

piątek, 6 marca 2015

I tak warto żyć!

Wczoraj były ... urodziny. Dzisiaj, w ramach prezentu urodzinowego poszliśmy na koncert "Raz Dwa Trzy". Generalnie jakiś wirus od soboty mnie prześladuje ale ... i tak warto żyć! Maks, w końcu zdał tę matmę, prawie na 4. Znów trochę mu zabrakło ale we wtorek, to było całkiem tragicznie, bo miał 5,5 pkt na 16 i zabrakło mu ... 0,5 pkt bo w regulaminie było, że musi być 35% a 5,5/16 to tylko  (!) 34,...% zatem byłem nastawiony na spotkanie z matematyczką.
To był ... SUPER koncert. Co prawda Adam Nowak przekręcił Damasławek na Domasławek i zrobił z niego miasto ale co tam. Chłopaki dali z siebie wiele ale sami pewnie byli zdziwieni jak jest w Damasławku. Były bisy (Jakub nie wiedział co to "bis") a na końcu (przedostatni) był ... "I tak warto żyć!"

środa, 4 marca 2015

net user administrator/active: yes

Oj narobiłem sobie roboty i stresu a zaczęło się niewinnie. Gdy dotarł do mnie T410, to system otwierał się bez hasła, więc postanowiłem ustawić hasło. Ustawiłem, pojechałem a Ewa nie mogła się dostać do kompa. Zatem postanowiłem ustawić logowanie bez pytania o hasło. Znalazłem jakiś tutorial jak to zrobić i zrobiłem. Na następny dzień zabrałem do szkoły i ... praktycznie nic nie mogłem zrobić, bo co chwilę pojawiało się okno z prośbą o wpisanie hasła administratora i kliknięcie "TAK", tylko że nie było gdzie tego hasła wpisać i nie było aktywnego przycisku "TAK". No to trzeba było "odkręcić" ale jak? Skoro wiersza poleceń też nie mogłem uruchomić jako administrator. Wyczytałem, że trzeba uruchomić w trybie awaryjnym, z wciśniętym F8 ale mój T410 ani myślał się uruchamiać w trybie awaryjnym. Co najwyżej udawało się przejść do BIOSu ale co dalej? Wymyśliłem żeby wystartować z płyt i wybrać "Napraw" i tam wybrać wiersz poleceń. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, nawet wyświetlił się komunikat, że poszło "pomyślnie". Restart komputera i ... dalej tak jak było. Wtedy "genialna" myśl - wyłączyć przyciskiem zasilania. Wreszcie pojawiło się okno z możliwością wyboru trybu awaryjnego. Pomyślałem, że teraz już będzie OK ale ... i tak się nie udało. Wtedy przychodzi kolejny pomysł. Znów w trybie awaryjnym dodałem nowego użytkownika o uprawnieniach administratora. Zrestartowałem i zalogowałem się na nowym koncie i z tego nowego konta przywróciłem pierwotnemu kontu wszystkie przywileje. Wszystko wróciło do normy ale ... ile zmarnowanego czasu i ile stresu.

niedziela, 1 marca 2015

Z Gniezna na tarczy

Tak jak pisałem, ... szkoda że ten turniej nie był przedwczoraj ... Wtedy adrenalina "wrzała". Dzisiaj gdy wstałem z łóżka, to zastanawiałem się, czy jechać bo czułem się niemal chory. Jednak pojechałem. Pierwsza partia ... spokojne zwycięstwo i od drugiej zaczęło się psuć. Grałem białymi z kandydatem Piotrem Śnihurem, wielokrotnym uczestnikiem PITS-a, (chyba medalistą Mistrzostw Polski Juniorów). Zagrał obronę sycylijską a ja wyszedłem z niej, z debiutu, elegancko tzn. z lepszą pozycją i lepszym czasem. Odciąłem jego króla na linii h ofiarowując gońca, później zostawiłem atakowanego skoczka dalej atakując i bardzo dobrze. Trzeba było jednak tak grać (konsekwentnie aktywnie) cały czas. Ja zmarnowałem tempo stawiając wieżę na f3 zamiast na f5 (bo i tak był odcięty a ja nie marnowałbym tempa). Jednak przeszedłem do gorszej końcówki z lepszym czasem. Wtedy zabrakło rutyny - wystarczało wykonywać szybko posunięcia, bo i tak raczej nie był w stanie zrobić mata a ja pozwalałem mu myśleć na moim czasie i to mi się skończył wcześniej (zostało mu 5 sekund). Caissa się zemściła za niewykorzystane szanse. Remis z pozycji siły z I, gdzie trzeba było walczyć o zwycięstwo, to było kolejne asekuranctwo. Poźniej było jeszcze jedno spotkanie z kandydatem i ... też zdobyłem figurę ale miał atak i ... normalnie pewnie bym znalazł jakieś rozwiązanie ale ponieważ wyszła groźba mata musiałem oddać hetmana za wieżę i się posypało. W ostatniej partii miałem niby pewną wygraną ale zachciało mi się ładnie ją zakończyć i wymyśliłem siatkę matową ale co chwilę przeciwnik znajdował jedyne właściwe rozwiązanie. Ostatecznie udało mi się ustawić ze zdjęcia i gdy pojechałem wieżą na a4 zobaczyłem mata ale przez myśl przeleciał mi wariant, w którym on szachuje na d7 i zmusza mnie do wymiany wieży ale ze stratą gońca i odruchowo zaproponowałem remis. On antychmiast przyjął (bo pewnie widział mata) ja natomiast nie wiedziałem ile tak naprawdę mam czasu a myślałem, że to sekundy i przegram na czas. Dopiero jak normalnie spojrzałem na zegar, to okazało się, że była jeszcze minuta, czyli "spokojnie"bym to wygrał. Kolejny raz "asekuranctwo" się zemściło. Zamiast planowanych 5 punktów tylko 4, gdy 4,5 było spokojnie do ugrania. Taki jest sport. Ranking znów poleci w dół.
Wygrał Łukasz Licznerski - zwycięzca XVI PITS
__
Filmik
Relacja

sobota, 28 lutego 2015

50 zł od PKO ...

Zgodnie z moimi założeniami ... trzeba się zastanowić nad każdą złotówką. Jest konkurs PKO na promowanie ich kont, kto zaprosi najwięcej ... ten dostanie 1000 zł, każdy zaproszony dostanie 50 zł (jeśli założy i dokona transakcji). W sumie ... to kiepska promocja, bo nie jest łatwo znaleźć kogoś, kto konta nie ma.
__
Otwórz jedno z kont PKO Banku Polskiego z mojego polecenia, a zyskasz możliwość otrzymania premii pieniężnej w wysokości 50 zł. Pamiętaj, aby we wniosku o konto w polu „Kod promocyjny” podać mój numer telefonu. Więcej na mam.pkobp.pl
____
O ranyyyy ... nieeee - wkleiłem powyżej, to "co kazali" i dopiero teraz widzę, że jeśli chcesz te "cholerne" 50 zł, to musisz wpisać przy zakładaniu mój numer telefonu ... wolę nie umieszczać tu numeru telefonu. Jeśli jednak chciałbyś założyć to konto, ... to napisz a prześlę mój numer.
__
hajajacek@gmail.com (zastosowałem „rel=nofollow”)

piątek, 27 lutego 2015

Adrenalina wrze


... we mnie. Szkoda, że turniej w Gnieźnie jest dopiero pojutrze. Obudziłem się już o 4-ej i zasnąć nie mogłem. To Maks, to prawo jazdy Ewy, to parę innych drobiazgów. Ten wpis jest drugim wykonanym z T410. Trochę trzeszczy, gdy opieram rękę ale ... coraz bardziej się przekonuję. Emocje już powoli zaczynają opadać. Uzupełniłem listę z podpisami popierającymi kandydaturę Korwina i wysłałem. Wypełniłem wniosek na internet z Aero2 dołączyłem wymagane dokumenty i wysłałem. Założyłem konto na EPUAP, wypełniłem wniosek i wkrótce udam się po profil zaufany. Poinstalowałem dużo nowego oprogramowania. 
Ewa kolejny raz nie zdała, egzaminatorka wywiozła ją gdzieś za miasto, na jakąś dziwną krzyżówkę wśród blokowisk i ... Ewa znów "zgłupiała" nie chcąc przejechać linii ciągłej a mając jechać w lewo. Nie zastosowała się do moich wskazówek, zatem nie będę ich jeszcze opisywał.
_
Za 2 dni Gniezno.

czwartek, 26 lutego 2015

Albo rybki ...?

Dzisiaj dotarł ThinkPad T410 ... i mogę się uczyć Windowsa 7 :) Taka rzeczywistość - nareszcie mogę spokojnie korzystać z "normalnego" PC-ta. Po kilku godzinach pracy ... jestem zadowolony z zakupu. Wydałem 814 zł na teoretycznie stary komputer ale dla mnie w zupełności wystarczy. Ma dysk SSD, chodzi szybko i cicho, nie widać specjalnie śladów użytkowania, klawiatura jest szwedzka ale to nie przeszkadza. Jestem dobrej myśli.
_
Dzisiaj złożyłem swoją ofertę Centrum Akwarystycznemu, stąd tytuł wpisu.

środa, 25 lutego 2015

Pita Haja - smoczy owoc

Frugo piłem już w "dawnych czasach". Obecnie jest to reaktywacja marki. Ile jest tam owocu kaktusa wie pewnie tylko producent. Pewnie dlatego nazwa jest trochę trochę "podrasowana". Teraz przyszło mi do głowy, że już "niedaleko" do nazwy "PITS Haja". Wątpię jednak, aby producent przysłał trochę tego napoju na 17 PITS.

wtorek, 24 lutego 2015

Facebook, Fanpage - Szach-mat Edukacja

"Ziarnko do ziarnka, a ..." zobaczymy - kolejna aktywność, która ma zwiększyć oglądalność moich filmików na YT. Oczywiście najlepiej byłoby robić kolejne filmiki jeszcze lepsze od "Dzielenia pisemnego". W każdym razie (żeby nie zapomnieć) wczoraj wpłynęły na konto pierwsze "poważne" pieniądze za filmiki na YT. Uprzedzając ewentualne pytania - kwota, która starczy na dobre buty. Żeby jeszcze wzmocnić "siłę oddziaływania" połączyłem konto blogera z Google+ i teraz pewnie tam ukaże się ten wpis. Natomiast konto na FB połączyłem z Twitterem i tam będą się pojawiały ewentualne wpisy na fanpage'u. Co to da? Teoretycznie od wczoraj przybyło kilka subskrypcji ale mogło to mieć związek z publikacją "Procenty - Zrozumiesz!"
_
Dzisiaj kupiłem na Allegro używanego T410, bo stale muszę coś robić na windowsie a czas PIT-ów się zbliża. Na kurs też czasami wypadałoby sprawdzić przed kursem a nie tylko improwizować. Na szczęście do tej pory wszystkie improwizacje nawet nieźle mi wychodzą.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Statystyki, wyświetlenia, nowy film


Coś mnie wczoraj pchnęło do sprawdzenia statystyk i ... okazało się, że było ponad 400 wyświetleń. Przy czym nie były to wejścia na konkretne posty a raczej "odświeżanie" strony głównej. Trochę się przestraszyłem, czy przypadkiem ktoś nie chce mi zrobić niedźwiedziej przysługi ale ... na szczęście nic się nie wydarzyło. Natomiast ciekawe jest dla mnie, to moje "przeczucie" - tak jak gdybym telepetycznie wyczuł, że coś tam się dzieje. (ten ogrom wyświetleń był z linuxa na Firefoxie)
-
Udało mi się dzisiaj skończyć filmik o procentach :) chociaż coś.
-
Tu znów ciekawostka filmik miał już polubienie bez wyświetlenia i to nie byłem ja.

sobota, 21 lutego 2015

Torque Piła

Szkoła jazdy inżyniera Grzegorza miała ... pomóc Ewie w przygotowaniach do egzaminu. Nieźle sobie wymyślił nazwę, taką techniczną (moment obrotowy). Jak mi się znudzi szkoła, to trzeba będzie naukę jazdy otworzyć. Najlepsze było jednak ... gdy ocenił szanse zdania egzaminu na 50%.
Tyle to i ja wiem. Technicznie Ewa jeździ nieźle ale na pilskich rondach może się przejechać.
_
Skoro już padły procenty, to właśnie jestem przy produkcji filmiku na YT. Idzie ciężko.
_
Już tak się "napaliłem" na Nikona D5300 a tu nagle natknąłem się na Lumix'a GH3 i ... zgłupiałem. Nikon był opisywany jako ... powiedzmy dobry z ceną ok. 2,6 tys. natomiast Lumix jest opisywany jako niezły ale z obiektywem kosztuje ponad 4 tys. To prowadzi do ... odłożenia decyzji o kupnie. W końcu tyle już sprzętu kupowałem i nie zawsze wykorzystałem a pieniądze poszły.

środa, 18 lutego 2015

Valuebasket.pl - piwo z wódką 3D z 4 kierunkach :)

Powoli przybliża się szansa na wpływy z prowadzenia kursu. Powoli zaczynam się rozglądać za Nikonem D5300. Dzisiaj znalazłem wyjątkowo ... atrakcyjną ofertę sklepu Valuebasket.pl. Różnica cen rzędu 400-500 zł to naprawdę dużo. Trafiłem na ten portal i kliknąłem w opis jakiegoś produktu a tam "piwo z wódką 3D". Trochę mnie to "przestraszyło", więc zacząłem szukać opinii. Wszystko wskazuje jednak, że ... dotrzymują umów, tylko czekanie trwać może dłużej niż w innych sklepach. Akurat gdyby tylko chodziło o czas, to ja jestem gotów poczekać, aby zaoszczędzić kilkaset złotych.
__
Już myślałem, że przybędą mi 2 zegary ale G58 jednak doliczyło się.
__
Zapisałem się na turniej w Gnieźnie.

sobota, 14 lutego 2015

5 punktów, 5 miejsce w Turnieju Feryjnym

10 minut, na mechanicznym zegarze (bez dodawania), to nie jest moja ulubiona wersja szachów. Najbardziej zależało mi na spotkaniu z wicestarostą, aby potwierdzić możliwość zamawiania pucharów na 17 PITS. Na szczęście dofinansowanie będzie ... ale przez inne konto ... ale ok. Jeszcze przed turniejem wyszła śmieszna sytuacja, gdy sędzie pomyłkowo wywiesił już wyniki (z ubiegłego roku) i rozwinęła się dyskusja - jak ten turniej jest "ustawiany", na co ja wspomniałem, iż co to za problem wygrać np. z Krzysztofem Szwonem. Zagraliśmy w czwartej rundzie i ... jako jedyny go ograłem. Przegrałem jednak dwie partie, obie z zawodnikami z Rogoźna. Jedną z Pilarskim, gdzie mając ewidentnie lepszą końcówkę pionową jednym głupim posunięciem zrobiłem sobie gorszą końcówkę pionową. Drugą, w ostatniej rundzie z Adrianem Kurzem, który naprawdę nieźle gra. Poszła partia włoska i zacząłem się za dużo zastanawiać, straciłem piona, później drugiego. Niestety za późno zacząłem komplikować i jeszcze sam się w tym komplikowaniu pogubiłem. Groźną sytuację miałem z Bronkiem Piechockim. Chociaż zdobyłem piona, później drugiego, to jednak czasu mi trochę mało zostało i jeszcze jakość zdobył. Przy dodawanym czasie pewnie bym i tak to spokojnie wygrał ale zaczęło się robić niebezpiecznie. Na szczęście ułatwił mi zadanie i podstawił mata. Trochę porozmawiałem sobie z panem Bogdanem Dahlke a na koniec "zwinąłem" trochę smyczy i kubków, żeby mieć więcej gadżetów na PITS :) ale było to za wyraźnym przyzwoleniem organizatorów.

czwartek, 12 lutego 2015

"To masz problem"

Taką odpowiedź uzyskał mój syn od nauczycielki matematyki, gdy dzisiaj mimo rozpoczynającej się choroby (podwyższona temperatura, katar) pojechał do szkoły specjalnie, aby pisać jakąś poprawę a reszta klasy przeniosła zdawanie na dzień następny i syn poprosił, aby mógł jednak napisać dzisiaj bo nie wiadomo, czy będzie w stanie pojechać do szkoły. Uczył się dużo, matematyka niezbyt mu leży ale zrobił duże postępy. Dla mnie jest bardzo dziwne, że stale brakuje mu 1 punkt a swoich prac nie może nawet zobaczyć (przynajmniej większości). Ciekaw jestem zatem, czy nauczycielka będzie w stanie przedstawić je dla mnie? Można mieć wiele zastrzeżeń do uczniów ... ale widzę, że Maks powoli "wpada na ścieżkę", którą musiałem przebrnąć ja. Mi też zawsze trochę zabrakło a prowadzący/wykładowcy mnie  ..... Pewnie, że działa tu mechanizm - "co cię nie zabije, to cię wzmocni!" Jednak ... nie każdy ma taki mocny charakter i potrafi wytrzymać. 

środa, 11 lutego 2015

Gimnazjada w Skokach


To było wyzwanie - trzeba było wprowadzić ponad 250 zawodników, grało ostatecznie ponad 200. Jednak sędziowanie zawodów drużynowych jest o tyle trudniejsze, że dochodzi jeszcze kojarzenie składów drużyn. Nie było by źle, gdyby nie kilka drużyn, które co rundę wprowadzały zmiany w składach. Udało się jednak, tylko obiad okazał się "wąskim gardłem" i wydłużył turniej o ponad pół godziny. Jednak moim zdaniem i tak organizacyjnie Skoki wypadły ... najlepiej z turniejów szachowych organizowanych przez SZS. Ze względu na sędziowanie nie byłem w stanie kibicować moim zawodnikom, którzy ... wypadli ... dokładnie tak jak grają - w połowie stawki, z połową punktów. Ja mogę się cieszyć, bo wreszcie zarobiłem na sędziowaniu. To był mój pierwszy turniej, na którym dostałem pieniądze i w dodatku godne pieniądze i to nawet "do ręki".
__

sobota, 7 lutego 2015

Byłem w WORD-zie w Pile

Moja kochana Ewa kolejny raz próbowała zdać praktyczny egzamin prawa jazdy. Tym razem zawiozłem ją do Piły ja. Generalnie potrafi jeździć ale zawsze polegnie na byle głupocie. Następny termin ma 27 lutego. Dzisiaj np. Wydaje mi się, że wymyśliłem jak jej pomóc. Jeśli zda, to opiszę moją teorię. Jeśli nie zda, to opiszę ją (metodę) później.
-
(Tag do wyszukiwania - jak zdać prawo jazdy / jak zdać prawko)
-
Nie mam kompletnie czasu na pisanie, może rozpiszę się dopiero w poniedziałek, gdy pojadę z uczniami na turniej do Zbąszynia.

niedziela, 1 lutego 2015

Ludmila Tietzki / Farenik / Mela

Niedawno pojawiła się myśl o Berlinie i postanowiłem odszukać - co dzieje się u znajomej Ukrainki z czasów studenckich. Odnalazłem na FB profil jej męża - Petera Tietzki. Wśród zdjęć było właśnie to. Po policzeniu ... zginęła 2 kwietnia 2012 r. 
Poznałem ją na początku lat 90-tych a może nawet jeszcze w końcówce 80-tych.(jednak to musiał być koniec 80-tych) Gdy przyjechała do Poznania sprzedawać różne drobiazgi. Pamiętam, że zabrałem ją nawet do Damasławka i niemal cały "towar" udało się sprzedać mojemu wujowi. Była nawet w damasławskim kościele. Było wtedy dużo ludzi, ona usiadła do ławki ja stałem z tyłu. Proboszczem był wtedy jeszcze śp. Z. Drzewiecki i osobiście zbierał składkę. Gdy podszedł do jej ławki, to nie wiedziała co zrobić, wstała i zaczęła się tłumaczyć ... Później się z tego śmialiśmy ale ... 
Jakiś czas korespondowaliśmy, ją ciągnęło na "Zachód". Na początku lat 90-tych (chyba w 1992) musiałem się posiłkować jej pomocą. To wtedy wyruszyłem do Berlina z biletem "w jedną stronę". Nie udało mi się znaleźć noclegu u Polaków i miałem telefon do niej. Odebrał jej mąż. Oczywiście musiała to być dziwna sytuacja, gdy obcokrajowiec dzwoni do kogoś żony ... i jeszcze noclegu szuka. Kilka nocy u nich przespałem, mieli dwupoziomowe mieszkanie w centrum Berlina. Zarobiłem u Polaka chyba z 400 marek i gdy praca się skończyła wyruszyłem do Bochum do Afgańczyka Salima, też znajomego z DS Hanka. Pamiętam, że w czasie pobytu i Tietzkich musiałem się nauczyć karmić i przewijać niemowlaka (Petera juniora), pewnie to zdecydowało, że mnie przyjęli, bo nie mieli z kim zostawić dziecka. Peter pracował wtedy jako muzyk w Hotelu Kempinsky, zarabiał bardzo dobrze nawet jak na niemieckie warunki. Później razem założyli rosyjsko-języczną telewizję, gdzie Ludmiła prowadziła swój program autorski.
__
Strona o Ludmile

sobota, 31 stycznia 2015

Wyspa Man

Czasami zdarzają się ... dziwne zbiegi okoliczności. Przeglądając statystyki mojego kanału zauważyłem kiedyś pozycję Wyspa Man. Jak sprawdziłem teraz też był wynik stamtąd. Znaczy się - "nasi" tam są. Zwłaszcza, iż wyświetlenie było jedno a czas oglądania większy niż długość filmu, czyli ktoś dokładnie oglądał. :-) Wpis powstał bo dzisiaj czytałem dłuższy artykuł o Wyspie Man. W sumie bardzo ciekawy. Zwłaszcza wątek o cierpliwości i wytrzymałości - "gdziekolwiek mnie rzucisz ustoję". Jest nawet polska strona o wyspie. Z ciekawostek - na tej wyspie ... nie ma ograniczeń prędkości. Jest jeszcze wiele innych ciekawostek ale jeśli ktoś chce poczytać, to wyżej są linki. Oprócz słynnych wyścigów motocyklowych są tam jeszcze jakieś zawody biegowe i to ciekawe. Jednak chwilowo nie widać na horyzoncie nadwyżek finansowych i nawet jeśli chciałbym do Berlina wybrać się w przyszłym roku na maraton, to czas już fundusze zbierać. 
__
Skoro już o egzotycznych zakątkach - Państwo Bartel grają w silnym turnieju na Giblartarze (też daleko). Na półmetku ciekawie nie jest.
__
Bardzo ciekawy wywiad z WGM Katarzyną Tomą można przeczytać na blogu Krzysztofa. Naprawdę ciekawe życie mają ludzie.

niedziela, 25 stycznia 2015

TATA STEEL 2015 - koniec

Nie można powiedzieć, że niespodzianek nie było ... ale skończyło się bez większych niespodzianek. Carlsen wygrał a Wojtaszek 50% nie zrobił. Nikomu nie udało się uniknąć porażki a Mistrza Świata pokonał właśnie Radek.  Radek wygrał ze zwycięzcą ale przegrał z najsłabszym zawodnikiem turnieju. Nie grali w tym turnieju Rosjanie. Grała jedna kobieta i nie była ostatnia. Europa "zachodnia" ma obecnie naprawdę silnych zawodników. Polak ma możliwości ale ... czegoś mu jeszcze brakuje. Na szczęście wraca z turnieju z 2 "skalpami", które nie podlegają dyskusji. 
__
Szkoda, że nie mam czasu czasu na dłuższy opis i nie miałem czasu na dokładniejsze śledzenie rozgrywek.

sobota, 24 stycznia 2015

Jedno pole za blisko

Gdy zaczynałem pisać ten wpis, partia jeszcze trwała. Patrzyłem na ten fragment (na obrazku powyżej) i prawdopodobnie zagrałbym też tak jak Wojtaszek, czyli na g2 (zamiast na h2). Czarne pewnie wolały grozić białemu skoczkowi a należało zagrozić pionowi na h4. Po tym posunięcia Radka miałem już złe przeczucia tzn. gdy zobaczyłem ocenę komputera, bo gdybym oglądał bez oceny komputera, to jeszcze bym wierzył, że wszystko jest OK. Teraz zaglądam do transmisji i ... jeszcze grają a przewaga Sarića niby trochę zmalała ale, ... aby zremisować musiałby się pomylić. Oczywiście Radek już miał na tym turnieju "fuksa" ale dzisiaj chyba mu się nie uda ... kończę wpis i wracam do transmisji.
__
Radek dostał jeszcze dwie szanse w 65. i 66. posunięciu ale niestety nie znalazł właściwych posunięć i ... przegrał. Już nie ma szans na 50%.
__
Przyglądałem się jeszcze partii Giri - So, Giri w końcu wymęczył Amerykanina i ... wyszedł na samodzielne drugie miejsce za Carlsenem. Jednak najciekawsze jest, że jutro zagra właśnie z Wojtaszkiem. Jeśli Carlsen wygra, to wygra turniej bezwzględnie ale jeśli by mu się zdarzyła wpadka, to ... będzie liczył na Radka.

piątek, 23 stycznia 2015

Kolejna wpadka Wojtaszka

Nie mogłem śledzić całej partii z Chińczykiem, oglądałem tylko do feralnego d6. Do tego momentu cały czas Radek miał przewagę, niewielką ale przewagę. Gdy zobaczyłem posunięcie d6, to ... już zwątpiłem. Ja na pewno bym tak nie zagrał, bo ostrożnie podchodzę do ofiar, zwłaszcza centralnych pionów. Zastanawiałem się co On (Radek) tam widzi (w tej ofierze) ... miejsce dla skoczka? Teoretycznie jeszcze nie było najgorzej. Musiałem przerwać kibicowanie. Wracam z kursu i ... przegrana. Cóż ... już nie będzie wyniku w tym turnieju. Oby było chociaż 50%.
_
Nie mogę się rozpisywać, bo muszę układać plan do dziennika elektronicznego.

wtorek, 20 stycznia 2015

Loek Van Wely - remisuje wygraną końcowkę

Dla komputera nie było najmniejszych wątpliwości, czarne miały kompletnie wygraną koncówkę. Jednak człowiek, po 7 godzinach gry ... ma prawo się pomylić. Gdyby Holender zobaczył ocenę komputera, to ... pewnie by grał. Gdyby miał "zakodowaną" pozycję Luceny, pewnie by grał. Cóż ... "wypuścił" Radka Wojtaszka a teraz wypuścił Sarića. Każdy punkt, każda połówka punktu na tym turnieju to ... wiele trudu ... i pieniędzy a Loeka stać (widocznie). Pewnie dlatego nie jest Mistrzem Świata.
W polskiej wersji Google moje opracowanie ląduje wysoko :) ... w wynikach wyszukiwania.

sobota, 17 stycznia 2015

Kompleks Jobavy?

Stało się - Radek Wojtaszek jednak przegrał z Baadurem Jobavą :( Wyraźnie Gruzin "nie leży" Radkowi. Tym razem przeciwnik wykorzystywał każdą niedokładność Polaka. Oczywiście tragedii jeszcze nie ma. Wygrana z aktualnym Mistrzem Świata nie zostanie "skasowana" :) ale ... szkoda, bo szanse na podium w tym turnieju, teraz wyraźnie zmalały.

czwartek, 15 stycznia 2015

Kolejna wygrana R. Wojtaszka

Kolejna wygrana Polaka w topowym turnieju, z topowym zawodnikiem! Nie będę opisywał, ponieważ byłem "w trasie" i jak wróciłem, to już było po partii. Gdy wyjeżdżałem było dobrze (+0,5) co dawało nadzieję, na przynajmniej remis. Widać, że niedokładności były ale ... jeśli rzeczywiście Radosław złapał "wiatr w żagle", to jest szansa na "światowy" wynik.
-
W szkole pracowałem za dwóch (dosłownie) a jutro też czeka mnie praca za dwóch i to jeszcze do 7-ej wieczorem.

wtorek, 13 stycznia 2015

Nie dziel skóry na niedźwiedziu

Wczoraj "skazany na pożarcie" Radek Wojtaszek wygrał z aktualnym Mistrzem Świata - Magnusem Carlsenem. Tak, to była sensacja dnia. Po dzisiejszej rundzie, w której Wojtaszkowi udało się zremisować z kolejnym tuzem - Levonem Aronianem, prowadzi ... Wassily Ivanchuk, kto by pomyślał? 
Wracając jednak do tytułu wpisu. Przygotowałem filmik "Błyskotliwe testy" na konkurs "Błyskotliwi". Od 8 stycznia było głosowanie internautów na najlepszy film od miejsca IV do IX i ... ja byłem święcie przekonany, że mój filmik jest w pierwszej trójce. Już nawet szukałem projektorów, które miałem zamiar kupować dla szkoły. Dzisiaj nastąpiło ogłoszenie wyników i niestety rozczarowanie ...

dla porównania II miejsce

sobota, 10 stycznia 2015

Są koty ... i są myszy.

Domownicy dokarmiają wszystkie koty, które zjawią się przy naszych drzwiach. Trudno się dziwić, że tych kotów coraz więcej. W garażu przygotowali im nawet budkę, którą kiedyś zmajstrował teść. Wszystko pięknie, tylko dlaczego dzisiaj w samochodzie wyczułem zapach myszy? Za kotami przyszły? 
Jutro XXIII Finał WOŚP - miałem napisać dłuższy tekst ale się nie wyrabiam. Już dawno z pewną rezerwą obserwowałem finały w Wapnie i trochę serce mi się kroiło, gdy takie biedne społeczeństwo, tak się "wypruwało" z pieniędzy i robiło "najlepszy" procentowo wynik w powiecie.
Piękne jest to, że się coś dzieje, że ludzie spotykają się i w obecnych czasach, gdy jest takie wyobcowanie, bo każdy ma swój komputer, jest naprawdę mało okazji do takich wspólnych akcji.
Jedni są zwolennikami "Jurasa" inni go krytykują. Trzeba oddać, że nieźle zamieszał w Polsce. Jednak ... "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" ... a Juras trochę się tej krytyki boi. 
Wezmę zatem udział ... i pewnie dam coś na "orkiestrę" ale nie chciałbym, aby padł kolejny rekord w Wapnie. Wracając do tytułu wpisu - nawet jeśli się lubi jedno ... trzeba zaakceptować istnienie drugiego. 

czwartek, 8 stycznia 2015

600 subskrypcji

Wreszcie, ... przez przerwę świąteczną była posucha gorsza niż w wakacje. UOM kariery też nie zrobi. Tylko "Dzielenie pisemne" cały czas trzyma się mocno. Kurs się kręci powolutku.
Wszystko wskazuje na to, że będą fioletowe puchary na XVII PITS.

sobota, 3 stycznia 2015

Sale, sale ...


Dzień rozpoczął się od ... bardzo ciekawego wpisu na blogu Tomasza. Ma niesamowite pory wpisów, generalnie ... w środku nocy. Zatem "opętany" szachami. Zaraz później natknąłem się na forum "Władka" - to jest dopiero maniak .... Odszukał nawet mój blog i zostałem zaszczycony osobnym wątkiem "Wągrowiec". No cóż poradzić ... trzeba się cieszyć. Pamiętam, że dawniej trochę lekceważyłem Bronka Piechockiego ze Skoków. Jednak z perspektywy lat muszę oddać, że się starał jak potrafił. Trzeba docenić starania każdego ... i nie warto się wyśmiewać lecz może warto jeszcze pomóc? Później miałem wyjazd do Bydgoszczy. Po przyjeździe pobiegłem sobie 10 km, żeby zrealizować sobie zamierzenia noworoczne - czyli przynajmniej 30 km tygodniowo. Następnie napisałem jeszcze komentarz Tomaszowi i później zajrzałem na kolejne forum szachowe.pl i tam sobie też poczytałem, czekając na wpis Krzysztofa (kolejnego maniaka). Ot taki zakręcony szachowy świat.
-
W Bydgoszczy tłok, już przy wjeździe do Focusa komunikaty o "0" wolnych miejsc na parkingu mówiły wszystko. We wszystkich oknach wystawowych napisy "SALE" ale nawet jak były obniżki o 70%, to ceny jeszcze cały czas wysokie, za wysokie, przynajmniej na moje zarobki. Kupiłem: spodnie, sweter, dwie koszule i ... muszkę. Teraz mam dwie muchy. Ta nowa świetnie będzie się komponowała do loga XVII PITS :) W Saturnie bacznie się przyglądałem Nikonowi D5300 w cenie 2,6 tys jeśli przyjdzie wypłata z kursu, to kto wie? 
Kursanci są dość pilni, na szczęście zawsze kogoś nie ma i dla każdego starcza miejsca.
... czassss

czwartek, 1 stycznia 2015

Inwentura i plany

Rankingu nie udało się podnieść a Elo nawet kilka punktów spadnie. Z bieganiem wyszło całkiem dobrze, najważniejsze że maraton w 4 h udało się przebiec a i z dyszką w 50 też nie powinno być problemu, przynajmniej bez słońca. Angielski ... oj niewiele. YT ... też za słabo.
Zadania na nadchodzący rok:

  • 10 km na oficjalnych zawodach poniżej 50 minut;
  • 42,195 km w Poznaniu poniżej 4h (brutto);
  • treningi - przynajmniej 120 km w miesiącu, czyli 30 km tygodniowo;
  • angielski ... przynajmnie 2h tygodniowo;
  • przynajmniej 1 partia tygodniowo z analizą;
  • przynajmniej jeden turniej szachów klasycznych i walka o normę na I;
  • próba zdobycia pierwszej klasy sędziowskiej (koniec maja Ustroń);