środa, 4 marca 2015

net user administrator/active: yes

Oj narobiłem sobie roboty i stresu a zaczęło się niewinnie. Gdy dotarł do mnie T410, to system otwierał się bez hasła, więc postanowiłem ustawić hasło. Ustawiłem, pojechałem a Ewa nie mogła się dostać do kompa. Zatem postanowiłem ustawić logowanie bez pytania o hasło. Znalazłem jakiś tutorial jak to zrobić i zrobiłem. Na następny dzień zabrałem do szkoły i ... praktycznie nic nie mogłem zrobić, bo co chwilę pojawiało się okno z prośbą o wpisanie hasła administratora i kliknięcie "TAK", tylko że nie było gdzie tego hasła wpisać i nie było aktywnego przycisku "TAK". No to trzeba było "odkręcić" ale jak? Skoro wiersza poleceń też nie mogłem uruchomić jako administrator. Wyczytałem, że trzeba uruchomić w trybie awaryjnym, z wciśniętym F8 ale mój T410 ani myślał się uruchamiać w trybie awaryjnym. Co najwyżej udawało się przejść do BIOSu ale co dalej? Wymyśliłem żeby wystartować z płyt i wybrać "Napraw" i tam wybrać wiersz poleceń. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, nawet wyświetlił się komunikat, że poszło "pomyślnie". Restart komputera i ... dalej tak jak było. Wtedy "genialna" myśl - wyłączyć przyciskiem zasilania. Wreszcie pojawiło się okno z możliwością wyboru trybu awaryjnego. Pomyślałem, że teraz już będzie OK ale ... i tak się nie udało. Wtedy przychodzi kolejny pomysł. Znów w trybie awaryjnym dodałem nowego użytkownika o uprawnieniach administratora. Zrestartowałem i zalogowałem się na nowym koncie i z tego nowego konta przywróciłem pierwotnemu kontu wszystkie przywileje. Wszystko wróciło do normy ale ... ile zmarnowanego czasu i ile stresu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza