niedziela, 11 sierpnia 2019

51. Lato na Pałukach - podsumowanie

Nikt się nie spodziewał takiego najazdu szachistów na Wągrowiec :) Sześćdziesięciu zawodników, to już jest ... godny wynik. Całe szczęście, że zabrałem ze sobą 20 kompletów, bo ... organizatorzy świeciliby oczami przed szachistami z całej Polski. Lokalsi wypadli ... bardzo dobrze. W pierwszej dziesiątce, aż pięciu miejscowych zawodników.
Jak ocenić własny występ? Tak na szybko, to ... średnio. Dorobek punktowy jest do zaakceptowania. Gra na wygraną w ostatniej rundzie dałaby tylko 5. miejsce w klasyfikacji generalnej i drugie wśród wągrowczan. Porażka zepchnęłaby na 12.
Bardzo wiele osób wiedziało o moich przygotowaniach do tego turnieju :) tzn. czytają bloga. Jak się okazało, nie wystarczyło do wygrania tego turnieju :) Ale nie muszę się wstydzić. Prowadziłem zapis moich partii i może wkrótce dodam te partie - jak się doczytam. Najbardziej mogę być zadowolony z partii, z Szymonem Banachem (I++). Udało mi się przeciwnika "zwabić" na skrzydło hetmańskie w pogoni za pionem, a następnie zrobiłem miażdżące uderzenie na skrzydle królewskim.
Bez większych problemów zauważyłem posunięcie Sf4.
-
Wyniki<<<

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza