Taką odpowiedź uzyskał mój syn od nauczycielki matematyki, gdy dzisiaj mimo rozpoczynającej się choroby (podwyższona temperatura, katar) pojechał do szkoły specjalnie, aby pisać jakąś poprawę a reszta klasy przeniosła zdawanie na dzień następny i syn poprosił, aby mógł jednak napisać dzisiaj bo nie wiadomo, czy będzie w stanie pojechać do szkoły. Uczył się dużo, matematyka niezbyt mu leży ale zrobił duże postępy. Dla mnie jest bardzo dziwne, że stale brakuje mu 1 punkt a swoich prac nie może nawet zobaczyć (przynajmniej większości). Ciekaw jestem zatem, czy nauczycielka będzie w stanie przedstawić je dla mnie? Można mieć wiele zastrzeżeń do uczniów ... ale widzę, że Maks powoli "wpada na ścieżkę", którą musiałem przebrnąć ja. Mi też zawsze trochę zabrakło a prowadzący/wykładowcy mnie ..... Pewnie, że działa tu mechanizm - "co cię nie zabije, to cię wzmocni!" Jednak ... nie każdy ma taki mocny charakter i potrafi wytrzymać.
czwartek, 12 lutego 2015
środa, 11 lutego 2015
Gimnazjada w Skokach
To było wyzwanie - trzeba było wprowadzić ponad 250 zawodników, grało ostatecznie ponad 200. Jednak sędziowanie zawodów drużynowych jest o tyle trudniejsze, że dochodzi jeszcze kojarzenie składów drużyn. Nie było by źle, gdyby nie kilka drużyn, które co rundę wprowadzały zmiany w składach. Udało się jednak, tylko obiad okazał się "wąskim gardłem" i wydłużył turniej o ponad pół godziny. Jednak moim zdaniem i tak organizacyjnie Skoki wypadły ... najlepiej z turniejów szachowych organizowanych przez SZS. Ze względu na sędziowanie nie byłem w stanie kibicować moim zawodnikom, którzy ... wypadli ... dokładnie tak jak grają - w połowie stawki, z połową punktów. Ja mogę się cieszyć, bo wreszcie zarobiłem na sędziowaniu. To był mój pierwszy turniej, na którym dostałem pieniądze i w dodatku godne pieniądze i to nawet "do ręki".
__
sobota, 7 lutego 2015
Byłem w WORD-zie w Pile
Moja kochana Ewa kolejny raz próbowała zdać praktyczny egzamin prawa jazdy. Tym razem zawiozłem ją do Piły ja. Generalnie potrafi jeździć ale zawsze polegnie na byle głupocie. Następny termin ma 27 lutego. Dzisiaj np. Wydaje mi się, że wymyśliłem jak jej pomóc. Jeśli zda, to opiszę moją teorię. Jeśli nie zda, to opiszę ją (metodę) później.
-
(Tag do wyszukiwania - jak zdać prawo jazdy / jak zdać prawko)
-
Nie mam kompletnie czasu na pisanie, może rozpiszę się dopiero w poniedziałek, gdy pojadę z uczniami na turniej do Zbąszynia.
niedziela, 1 lutego 2015
Ludmila Tietzki / Farenik / Mela
Niedawno pojawiła się myśl o Berlinie i postanowiłem odszukać - co dzieje się u znajomej Ukrainki z czasów studenckich. Odnalazłem na FB profil jej męża - Petera Tietzki. Wśród zdjęć było właśnie to. Po policzeniu ... zginęła 2 kwietnia 2012 r.
Poznałem ją na początku lat 90-tych a może nawet jeszcze w końcówce 80-tych.(jednak to musiał być koniec 80-tych) Gdy przyjechała do Poznania sprzedawać różne drobiazgi. Pamiętam, że zabrałem ją nawet do Damasławka i niemal cały "towar" udało się sprzedać mojemu wujowi. Była nawet w damasławskim kościele. Było wtedy dużo ludzi, ona usiadła do ławki ja stałem z tyłu. Proboszczem był wtedy jeszcze śp. Z. Drzewiecki i osobiście zbierał składkę. Gdy podszedł do jej ławki, to nie wiedziała co zrobić, wstała i zaczęła się tłumaczyć ... Później się z tego śmialiśmy ale ...
Jakiś czas korespondowaliśmy, ją ciągnęło na "Zachód". Na początku lat 90-tych (chyba w 1992) musiałem się posiłkować jej pomocą. To wtedy wyruszyłem do Berlina z biletem "w jedną stronę". Nie udało mi się znaleźć noclegu u Polaków i miałem telefon do niej. Odebrał jej mąż. Oczywiście musiała to być dziwna sytuacja, gdy obcokrajowiec dzwoni do kogoś żony ... i jeszcze noclegu szuka. Kilka nocy u nich przespałem, mieli dwupoziomowe mieszkanie w centrum Berlina. Zarobiłem u Polaka chyba z 400 marek i gdy praca się skończyła wyruszyłem do Bochum do Afgańczyka Salima, też znajomego z DS Hanka. Pamiętam, że w czasie pobytu i Tietzkich musiałem się nauczyć karmić i przewijać niemowlaka (Petera juniora), pewnie to zdecydowało, że mnie przyjęli, bo nie mieli z kim zostawić dziecka. Peter pracował wtedy jako muzyk w Hotelu Kempinsky, zarabiał bardzo dobrze nawet jak na niemieckie warunki. Później razem założyli rosyjsko-języczną telewizję, gdzie Ludmiła prowadziła swój program autorski.
__
Strona o Ludmile
__
Strona o Ludmile
sobota, 31 stycznia 2015
Wyspa Man
Czasami zdarzają się ... dziwne zbiegi okoliczności. Przeglądając statystyki mojego kanału zauważyłem kiedyś pozycję Wyspa Man. Jak sprawdziłem teraz też był wynik stamtąd. Znaczy się - "nasi" tam są. Zwłaszcza, iż wyświetlenie było jedno a czas oglądania większy niż długość filmu, czyli ktoś dokładnie oglądał. :-) Wpis powstał bo dzisiaj czytałem dłuższy artykuł o Wyspie Man. W sumie bardzo ciekawy. Zwłaszcza wątek o cierpliwości i wytrzymałości - "gdziekolwiek mnie rzucisz ustoję". Jest nawet polska strona o wyspie. Z ciekawostek - na tej wyspie ... nie ma ograniczeń prędkości. Jest jeszcze wiele innych ciekawostek ale jeśli ktoś chce poczytać, to wyżej są linki. Oprócz słynnych wyścigów motocyklowych są tam jeszcze jakieś zawody biegowe i to ciekawe. Jednak chwilowo nie widać na horyzoncie nadwyżek finansowych i nawet jeśli chciałbym do Berlina wybrać się w przyszłym roku na maraton, to czas już fundusze zbierać.
__
Skoro już o egzotycznych zakątkach - Państwo Bartel grają w silnym turnieju na Giblartarze (też daleko). Na półmetku ciekawie nie jest.
__
Bardzo ciekawy wywiad z WGM Katarzyną Tomą można przeczytać na blogu Krzysztofa. Naprawdę ciekawe życie mają ludzie.
niedziela, 25 stycznia 2015
TATA STEEL 2015 - koniec
Nie można powiedzieć, że niespodzianek nie było ... ale skończyło się bez większych niespodzianek. Carlsen wygrał a Wojtaszek 50% nie zrobił. Nikomu nie udało się uniknąć porażki a Mistrza Świata pokonał właśnie Radek. Radek wygrał ze zwycięzcą ale przegrał z najsłabszym zawodnikiem turnieju. Nie grali w tym turnieju Rosjanie. Grała jedna kobieta i nie była ostatnia. Europa "zachodnia" ma obecnie naprawdę silnych zawodników. Polak ma możliwości ale ... czegoś mu jeszcze brakuje. Na szczęście wraca z turnieju z 2 "skalpami", które nie podlegają dyskusji.
__Szkoda, że nie mam czasu czasu na dłuższy opis i nie miałem czasu na dokładniejsze śledzenie rozgrywek.
sobota, 24 stycznia 2015
Jedno pole za blisko
Gdy zaczynałem pisać ten wpis, partia jeszcze trwała. Patrzyłem na ten fragment (na obrazku powyżej) i prawdopodobnie zagrałbym też tak jak Wojtaszek, czyli na g2 (zamiast na h2). Czarne pewnie wolały grozić białemu skoczkowi a należało zagrozić pionowi na h4. Po tym posunięcia Radka miałem już złe przeczucia tzn. gdy zobaczyłem ocenę komputera, bo gdybym oglądał bez oceny komputera, to jeszcze bym wierzył, że wszystko jest OK. Teraz zaglądam do transmisji i ... jeszcze grają a przewaga Sarića niby trochę zmalała ale, ... aby zremisować musiałby się pomylić. Oczywiście Radek już miał na tym turnieju "fuksa" ale dzisiaj chyba mu się nie uda ... kończę wpis i wracam do transmisji.
__
Radek dostał jeszcze dwie szanse w 65. i 66. posunięciu ale niestety nie znalazł właściwych posunięć i ... przegrał. Już nie ma szans na 50%.
__
Przyglądałem się jeszcze partii Giri - So, Giri w końcu wymęczył Amerykanina i ... wyszedł na samodzielne drugie miejsce za Carlsenem. Jednak najciekawsze jest, że jutro zagra właśnie z Wojtaszkiem. Jeśli Carlsen wygra, to wygra turniej bezwzględnie ale jeśli by mu się zdarzyła wpadka, to ... będzie liczył na Radka.
__
Radek dostał jeszcze dwie szanse w 65. i 66. posunięciu ale niestety nie znalazł właściwych posunięć i ... przegrał. Już nie ma szans na 50%.
__
Przyglądałem się jeszcze partii Giri - So, Giri w końcu wymęczył Amerykanina i ... wyszedł na samodzielne drugie miejsce za Carlsenem. Jednak najciekawsze jest, że jutro zagra właśnie z Wojtaszkiem. Jeśli Carlsen wygra, to wygra turniej bezwzględnie ale jeśli by mu się zdarzyła wpadka, to ... będzie liczył na Radka.
piątek, 23 stycznia 2015
Kolejna wpadka Wojtaszka
Nie mogłem śledzić całej partii z Chińczykiem, oglądałem tylko do feralnego d6. Do tego momentu cały czas Radek miał przewagę, niewielką ale przewagę. Gdy zobaczyłem posunięcie d6, to ... już zwątpiłem. Ja na pewno bym tak nie zagrał, bo ostrożnie podchodzę do ofiar, zwłaszcza centralnych pionów. Zastanawiałem się co On (Radek) tam widzi (w tej ofierze) ... miejsce dla skoczka? Teoretycznie jeszcze nie było najgorzej. Musiałem przerwać kibicowanie. Wracam z kursu i ... przegrana. Cóż ... już nie będzie wyniku w tym turnieju. Oby było chociaż 50%.
_Nie mogę się rozpisywać, bo muszę układać plan do dziennika elektronicznego.
wtorek, 20 stycznia 2015
Loek Van Wely - remisuje wygraną końcowkę
Dla komputera nie było najmniejszych wątpliwości, czarne miały kompletnie wygraną koncówkę. Jednak człowiek, po 7 godzinach gry ... ma prawo się pomylić. Gdyby Holender zobaczył ocenę komputera, to ... pewnie by grał. Gdyby miał "zakodowaną" pozycję Luceny, pewnie by grał. Cóż ... "wypuścił" Radka Wojtaszka a teraz wypuścił Sarića. Każdy punkt, każda połówka punktu na tym turnieju to ... wiele trudu ... i pieniędzy a Loeka stać (widocznie). Pewnie dlatego nie jest Mistrzem Świata.
W polskiej wersji Google moje opracowanie ląduje wysoko :) ... w wynikach wyszukiwania.sobota, 17 stycznia 2015
Kompleks Jobavy?
Stało się - Radek Wojtaszek jednak przegrał z Baadurem Jobavą :( Wyraźnie Gruzin "nie leży" Radkowi. Tym razem przeciwnik wykorzystywał każdą niedokładność Polaka. Oczywiście tragedii jeszcze nie ma. Wygrana z aktualnym Mistrzem Świata nie zostanie "skasowana" :) ale ... szkoda, bo szanse na podium w tym turnieju, teraz wyraźnie zmalały.
czwartek, 15 stycznia 2015
Kolejna wygrana R. Wojtaszka
Kolejna wygrana Polaka w topowym turnieju, z topowym zawodnikiem! Nie będę opisywał, ponieważ byłem "w trasie" i jak wróciłem, to już było po partii. Gdy wyjeżdżałem było dobrze (+0,5) co dawało nadzieję, na przynajmniej remis. Widać, że niedokładności były ale ... jeśli rzeczywiście Radosław złapał "wiatr w żagle", to jest szansa na "światowy" wynik.
-W szkole pracowałem za dwóch (dosłownie) a jutro też czeka mnie praca za dwóch i to jeszcze do 7-ej wieczorem.
wtorek, 13 stycznia 2015
Nie dziel skóry na niedźwiedziu
Wczoraj "skazany na pożarcie" Radek Wojtaszek wygrał z aktualnym Mistrzem Świata - Magnusem Carlsenem. Tak, to była sensacja dnia. Po dzisiejszej rundzie, w której Wojtaszkowi udało się zremisować z kolejnym tuzem - Levonem Aronianem, prowadzi ... Wassily Ivanchuk, kto by pomyślał?
Wracając jednak do tytułu wpisu. Przygotowałem filmik "Błyskotliwe testy" na konkurs "Błyskotliwi". Od 8 stycznia było głosowanie internautów na najlepszy film od miejsca IV do IX i ... ja byłem święcie przekonany, że mój filmik jest w pierwszej trójce. Już nawet szukałem projektorów, które miałem zamiar kupować dla szkoły. Dzisiaj nastąpiło ogłoszenie wyników i niestety rozczarowanie ...
dla porównania II miejsce
sobota, 10 stycznia 2015
Są koty ... i są myszy.
Domownicy dokarmiają wszystkie koty, które zjawią się przy naszych drzwiach. Trudno się dziwić, że tych kotów coraz więcej. W garażu przygotowali im nawet budkę, którą kiedyś zmajstrował teść. Wszystko pięknie, tylko dlaczego dzisiaj w samochodzie wyczułem zapach myszy? Za kotami przyszły?
Jutro XXIII Finał WOŚP - miałem napisać dłuższy tekst ale się nie wyrabiam. Już dawno z pewną rezerwą obserwowałem finały w Wapnie i trochę serce mi się kroiło, gdy takie biedne społeczeństwo, tak się "wypruwało" z pieniędzy i robiło "najlepszy" procentowo wynik w powiecie.
Piękne jest to, że się coś dzieje, że ludzie spotykają się i w obecnych czasach, gdy jest takie wyobcowanie, bo każdy ma swój komputer, jest naprawdę mało okazji do takich wspólnych akcji.
Jedni są zwolennikami "Jurasa" inni go krytykują. Trzeba oddać, że nieźle zamieszał w Polsce. Jednak ... "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" ... a Juras trochę się tej krytyki boi.
Wezmę zatem udział ... i pewnie dam coś na "orkiestrę" ale nie chciałbym, aby padł kolejny rekord w Wapnie. Wracając do tytułu wpisu - nawet jeśli się lubi jedno ... trzeba zaakceptować istnienie drugiego.
czwartek, 8 stycznia 2015
600 subskrypcji
Wreszcie, ... przez przerwę świąteczną była posucha gorsza niż w wakacje. UOM kariery też nie zrobi. Tylko "Dzielenie pisemne" cały czas trzyma się mocno. Kurs się kręci powolutku.
Wszystko wskazuje na to, że będą fioletowe puchary na XVII PITS.
Wszystko wskazuje na to, że będą fioletowe puchary na XVII PITS.
sobota, 3 stycznia 2015
Sale, sale ...
Dzień rozpoczął się od ... bardzo ciekawego wpisu na blogu Tomasza. Ma niesamowite pory wpisów, generalnie ... w środku nocy. Zatem "opętany" szachami. Zaraz później natknąłem się na forum "Władka" - to jest dopiero maniak .... Odszukał nawet mój blog i zostałem zaszczycony osobnym wątkiem "Wągrowiec". No cóż poradzić ... trzeba się cieszyć. Pamiętam, że dawniej trochę lekceważyłem Bronka Piechockiego ze Skoków. Jednak z perspektywy lat muszę oddać, że się starał jak potrafił. Trzeba docenić starania każdego ... i nie warto się wyśmiewać lecz może warto jeszcze pomóc? Później miałem wyjazd do Bydgoszczy. Po przyjeździe pobiegłem sobie 10 km, żeby zrealizować sobie zamierzenia noworoczne - czyli przynajmniej 30 km tygodniowo. Następnie napisałem jeszcze komentarz Tomaszowi i później zajrzałem na kolejne forum szachowe.pl i tam sobie też poczytałem, czekając na wpis Krzysztofa (kolejnego maniaka). Ot taki zakręcony szachowy świat.
-
W Bydgoszczy tłok, już przy wjeździe do Focusa komunikaty o "0" wolnych miejsc na parkingu mówiły wszystko. We wszystkich oknach wystawowych napisy "SALE" ale nawet jak były obniżki o 70%, to ceny jeszcze cały czas wysokie, za wysokie, przynajmniej na moje zarobki. Kupiłem: spodnie, sweter, dwie koszule i ... muszkę. Teraz mam dwie muchy. Ta nowa świetnie będzie się komponowała do loga XVII PITS :) W Saturnie bacznie się przyglądałem Nikonowi D5300 w cenie 2,6 tys jeśli przyjdzie wypłata z kursu, to kto wie?
Kursanci są dość pilni, na szczęście zawsze kogoś nie ma i dla każdego starcza miejsca.... czassss
czwartek, 1 stycznia 2015
Inwentura i plany
Rankingu nie udało się podnieść a Elo nawet kilka punktów spadnie. Z bieganiem wyszło całkiem dobrze, najważniejsze że maraton w 4 h udało się przebiec a i z dyszką w 50 też nie powinno być problemu, przynajmniej bez słońca. Angielski ... oj niewiele. YT ... też za słabo.
Zadania na nadchodzący rok:- 10 km na oficjalnych zawodach poniżej 50 minut;
- 42,195 km w Poznaniu poniżej 4h (brutto);
- treningi - przynajmniej 120 km w miesiącu, czyli 30 km tygodniowo;
- angielski ... przynajmnie 2h tygodniowo;
- przynajmniej 1 partia tygodniowo z analizą;
- przynajmniej jeden turniej szachów klasycznych i walka o normę na I;
- próba zdobycia pierwszej klasy sędziowskiej (koniec maja Ustroń);
środa, 31 grudnia 2014
Króciutkie podsumowanie 2014
To był bardzo "szybki" rok ale tak to już będzie, gdy już "z górki". W szachach -pokładałem wiele nadziei w pięciorundowych szwajcarach. Zagrałem w dwóch i w Szubinie 3 punkty a w Gnieźnie 3,5 punktu. Najwięcej kłopotów mam z juniorami na tych turniejach. Szkoda, że to nie są nasi juniorzy. W dodatku juniorzy grający dość mocno a mający bardzo niskie Elo. To spowodowało, że zamiast wzrostu rankingu nastąpił w tym roku spadek. To jednak nie zniechęca mnie do takiej formuły (5 rund) Myślę, że w końcu uda mi się zdobyć na takim turnieju 4,5 pkt. :) W biegach zapowiadało się nieciekawie a wyszło całkiem dobrze. Co prawda na zawodach nie złamałem 50 minut na 10 km ale zrobiłem to elegancko na treningach, zatem jest to w zakresie moich możliwości. Maraton też mogę uznać za zaliczony bo brutto niby było kilkanaście sekund więcej niż 4h ale netto przwie 3 minuty poniżej 4h, zatem OK. W filmikach na YT powiedzmy - tak sobie. Niewiele zrobiłem nowego a gdy na koniec roku, w końcu zrobiłem, coś (UOM) ... to okazało się, iż dla młodzieży jest to ... "nudne".
Trzeba chyba wrócić do "zwykłych", edukacyjnych filmików ... albo zrobić kompilację upadków z krzesła itp. Przesłałem Maciejowi J. tekst do piosenki na XVII PITS ale ... intuicja mi podpowiada, że nie będzie miał czasu się tym zająć. Po głowie chodzi mi nawet projekt teledysku do tej piosenki, gdzie mógłbym jeszcze zaangażować Magdę J. i Darię R. blondynka i brunetka grające w szachy. Chodzą już ostatni rok do gimnazjum i później wyfruną z Wapna.
Wczoraj wysłałem wiadomość do Michała Sobolewskiego z pomysłem na mini-festiwal piosenek z repertuaru Ireny Jarockiej. Zobaczymy.
Bieg uliczny w Wapnie też może się odbędzie w tym samym dniu lub dzień wcześniej. Obecnie preferowany termin, to 31 maja.
O planach na przyszły rok ... napiszę (może) jutro.
wtorek, 30 grudnia 2014
UOM - kolejny taki sobie filmik
Kolejny raz nie wyszło tak, jak chciałem ... ale nie mam już sił i chęci poprawiać. Musi chwilowo zostać tak jak ... jest.
piątek, 26 grudnia 2014
XVII PITS - czas zacząć
W końcu zacząłem pracować nad XVII PITS-em :) Logo jest trochę ... "wściekłe", ale mam w planie spróbować z "Milką" i stąd "fiolety". Po 1. stycznia pomyślę o przygotowaniu strony na CA.
Udało mi się zredagować pytania do CDEW - termin był do końca grudnia.
Pracuję na UOM (Uniwersalnym Odgadywaczem Myśli) tj. filmikiem, który ma ruszyć zastój na YT.
Udało mi się zredagować pytania do CDEW - termin był do końca grudnia.
Pracuję na UOM (Uniwersalnym Odgadywaczem Myśli) tj. filmikiem, który ma ruszyć zastój na YT.
wtorek, 23 grudnia 2014
Szachowa polska młodzież
Jan Krzysztof Duda zdobywa medale na Mistrzostwach Europy a Kacper Drozdowski egzaminuje Magnusa Carlsena. Nie mogę już "normalnie" wchodzić na chess.com ale trafiłem na ciekawy link do bloga Kacpra, gdzie można zobaczyć jego partię z aktualnym Mistrzem Świata. Po głowie chodzą mi myśli, aby ściągnąć któregoś do Wapna 3 maja. W ubiegłym roku Kacper nie mógł. Zobaczymy jak będzie w tym roku.
-
Dodam jeszcze link do partii Kacpra z N.Shortem
-
Dodam jeszcze link do partii Kacpra z N.Shortem
__
To jeszcze filmik z partią zwycięzcy tegorocznej edycji PITS - Łukasza Licznerskiego
Kalendarze Lindnera na XVII PITS
W tym roku również otrzymałem kalendarze od LINDNER-a, teraz trzeba je tylko ... rozsądnie sprzedać ... a to już może nie być takie proste :)
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Kreseczka nad "n"
Już wkrótce mój dowód osobisty straci ważność. Akurat będzie wymiana na nowy wzór, zatem okazja całkiem dobra.
Właściwie mógłbym o tym całkiem sporą książkę napisać.
Właściwie mógłbym o tym całkiem sporą książkę napisać.
Po zrobieniu zdjęć i wypełnieniu podania udałem się do USC. Oddaję wniosek i fotki. Pani sprawdza w systemie i ... nazwisko panieńskie matki ... Jak już wypełniałem wniosek, to się zastanawiałem, czy zrobić "n", czy "ń"? Pani dostrzega różnicę między moim wnioskiem a systemem. Pani sprawdza w "mojej teczce" akt urodzenia jest "Cieślińska", akt małżeństwa jest "Cieślińska", wszędzie jest "Cieślińska" tylko w księdze naszego USC jest "Cieślinska". Oczywiście próbuję zrobić z sytuacji, okazję do żartów ale pani z USC patrzy na mnie bardzo poważnie i nie podchwytuje okazji do rozładowania sytuacji. Oczywiście mówi, że jestem niewinny ale w celu wyprostowania tego "BARDZO POWAŻNEGO" błędu, muszę napisać specjalne podanie. Pisząc "specjalne" podanie upewniam się, czy wystarczy wpisać jedno imię (skoro mam dwa)? Podobno wystarczy. Pani umawia mnie na termin za dwa dni i postara się do tego czasu (bo zależy jej, aby to szybko załatwić) wystawić odpowiednią decyzję. W związku z koniecznością uprawomocnienia się decyzji, czas oczekiwania na nowy dowód wzrośnie z czterech do sześciu tygodni.
To jest Polska. Z całą pewnością pani z USC, będzie miała mnóstwo pracy w związku z dodaniem do nazwiska panieńskiego mojej mamy kreseczki nad "n". Z systemem ciężko jest wygrać.
-
Poprosiłem dzisiaj dyrektora, aby przygotował tekst życzeń na stronę internetową szkoły. Przysłał, skopiowałem, wstawiłem. Za kilka godzin sprawdzam - jest komentarz, że niby z błędami. Oczywiście anonimowy. Już nie chciałem się wdawać w dyskusję. Mam swoją teorię, kto napisał ten komentarz. Poprawiłem, to co wydawało mi się "podejrzane".
-
Okazuje się, że dla niektórych ludzi kreseczki ... są bardzo ważne, ba ... stają się sensem życia.
__
23 XII
g. 7:30 dzwoni do mnie urzędniczka, iż już przygotowała decyzję i mogę ją już odebrać. To oddebrałem.
Oprócz decyzji, otrzymałem jeszcze odcinek od wniosku formularza (druk ścisłego zarachowania) z serią i numerem, z którym będę mógł zgłosić się za miesiąc po odbiór nowego dowodu osobistego.
__
23 XII
g. 7:30 dzwoni do mnie urzędniczka, iż już przygotowała decyzję i mogę ją już odebrać. To oddebrałem.
niedziela, 21 grudnia 2014
Roztrenowanie
Wiek robi swoje. Obecnie najlepszy jestem w ... "roztrenowaniu". Bardzo łatwo mi przyszło odejście od treningów, zarówno biegowych jak i szachowych a zresztą wszelkich. Podsumowanie roku się zbliża. Sprzęt komputerowy też już nie ten. Wczoraj co chwilę mi się zawieszał. Gdy zainstalowałem antywirusa Avast, to nie był w stanie przeskanować dysków, bo w trakcie się wieszał. Gdy w końcu mu się udało, znalazł 3 zainfekowane pliki ale ... to było na partycji z windowsem a i to nie wiadomo, czy to na pewno wirusy. Na szczęście mam dwa fizyczne dyski i wystartowałem z zapasowego, aby sprawdzić podstawowego. Coś tam ponaprawiał. Jednak jak to będzie, to się okaże.
-
Wczoraj (kątem oka) kolejny raz obejrzałem "Legalną blondynkę" - w sumie głupi film ale jakże życiowy. Życie ...
-
Czytałem wywiad z Oleksym, który już "czuje" koniec swojego życia, który już pisze przemówienie na swój pogrzeb, który jak większość komunistów chce mieć pogrzeb kościelny.
-
Zbliża się dla mnie czas wymiany dowodu osobistego i zastanawiam się, czy nie zrobić sobie zdjęcia w zwykłej koszulce, zamiast garnituru z krawatem.
-
Jan Krzysztof Duda, został Wicemistrzem Europy w Szachach Błyskawicznych a wczoraj był z 6,5 pkt. drugi po pierwszym dniu szachów szybkich. Pamiętam jeszcze jak wspólnie z Markiem Koniecznym graliśmy na festiwalu w Poznaniu i JKD był wtedy małym chłopczykiem ale już z jedynką i było widać, że coś w tych szachach osiągnie i ... osiąga.
-
Postanowiłem kibicować JKD i ... było dobrze
-
Postanowiłem kibicować JKD i ... było dobrze
Nawet udawało mi się przewidywać posunięcia a przynajmniej cele.... Transmisja niestety się rwała. W ostatniej partii ... to już całkiem makabra ale ... WYGRAŁ!
Jan Krzysztof Duda został Mistrzem Europy w Szachach Szybkich 2014' (tak mi się wydaje, bo nadal nie widzę wyniku ostatniej partii) :-)
____
Bardzo długo czekałem na potwierdzenie mojej hipotezy ... ale nie muszę poprawiać.
czwartek, 18 grudnia 2014
Ładny finisz na YT (w 2014)
Jutro ostatni dzień zajęć szkolnych w tym roku kalendarzowym i teraz nastąpi ... drastyczny spadek. Tak mi się przynajmniej wydaje. Uczniowie zrobią sobie wolne, co jest całkiem zrozumiałe. Grubo ponad 28000 wyświetleń w ciągu ostatnich 28 dni daje średnią ponad tysiąc dziennie - nieźle.
Jutro ostatni dzień wysyłania prac na konkurs "Błyskotliwi". Trochę się napracowałem z dziewczynami. Wiktoria podobno ochrypła próbując kolejny raz nagrać dubbing do 40-sekundowego filmiku. Gdy już wysłałem płytę z filmem zorientowałem się, że ... w napisach jest literówka. Jak naprawiłem literówkę i już chciałem wysłać link do nowego pliku, zorientowałem się, że w czasie kodowania powstała pozioma cienka linia trwająca co prawda tylko niecałe 2 sekundy ale strasznie wkurzająca. Musiałem kolejny raz podchodzić do kodowania. Później wyszło, że o kilka setnych sekundy przesunęła się ścieżka audio. E- mail do organizatora cały czas był otwarty ale na szczęście nie wysłałem. Opatrzność czuwała? W końcu udało się zrobić jako tako. Nie wiem, czy to coś da? Nadzieje mam duże, bo filmik wyszedł nawet przyzwoicie. Czasu było mało. Link opublikuję później, bo nigdy nie wiadomo.
Mój blog, mimo nazwy, nie jest ani typowo szachowy ani typowo biegowy. Jest właściwie ... osobisty, ot taki nowoczesny pamiętnik. Dzisiaj skomentowałem blog Tomka, który wręcz oczekiwał odzewu czytelników ale On chce pisać tylko o szachach (tam). Wcale się nie dziwię, bo jeśli coś robi się tylko dla idei, to chce się mieć potwierdzenie, iż ma to jakiś sens. Pod tym względem moja działalność na YT jest pójściem naprzód. Gdybym tam tworzył tylko dla idei (a tak było na początku), to prawie 10% negatywnych ocen bardzo mocno by mnie złościło. Ba, niektóre filmiki mają niemal połowę negatywnych ocen.
W przyszłym tygodniu wypadałoby nagrać coś nowego :)
sobota, 13 grudnia 2014
Fotki z 15 MP
Sytuacja finansowa jest ... średnia ale skusiłem się na zakup fotek z FOTOMARATONu wydałem 30 zł za prawie 60 fotek, w tym kilka ciekawych, na niektórych prawie wcale mnie nie widać ale pojedyncze sprzedawali po 7 zł ale gdybym miał kupić tylko 4, to bym stracił za dużo czasu na wybór. Czas to pieniądz. Dzisiaj jest sobota. Do południa prowadziłem kurs komputerowy. Ciekawe, czy zapłacą? Mam pomysł na krótki filmik na konkurs ale dzisiaj, chociaż była pogoda, nie mogłem kręcić. Za chwilę biorę się za przygotowywanie "dodatków" do filmiku.
piątek, 12 grudnia 2014
Podwójne złoto Wapna
Po kilku latach wreszcie jakieś owoce popularyzacji szachów w Wapnie. Moi uczniowie w końcu "rządzili" na Drużynowych Mistrzostwach Powiatu. Dla chłopaków: Kamila, Adriana i Michała, to ostatni rok w gimnazjum. W tym czasie doszli do ... poziomu drugiej kategorii, chociaż gdyby się naprawdę przyłożyli mogliby być jeszcze lepsi. W tym roku szkolnym ani razu nie pojawili się na kółku/treningu a już wiosną z szachami wygrywała siatkówka. Tworzą dość wyrównaną drużynę, która wreszcie może powalczyć o pierwszą dziesiątkę na finale wojewódzkim. Akurat na tym turnieju robili co chcieli, nawet świadomie (bez mojej wiedzy) zremisowali z drużyną SP, aby im pomóc. Dla mnie to już powoli żegnanie tych chłopaków, których próbowałem nauczyć szachów. Teraz na horyzoncie pojawiło się rodzeństwo Głąb a "w rezerwie" są jeszcze bracia Wojtych.
Za oknami słychać podmuchy Aleksandry (huraganu). Grudzień nie zachęca mnie do biegania.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Działania pisemne powracają
Z tygodnia na tydzień widać wyraźny wzrost wyświetleń moich filmików. Dzisiaj ja rozpocząłem w mojej szkole dzielenie pisemne i przez kilka dni będę "wałkować" ten temat. "Dzielenie pisemne" do dnia dzisiejszego miało 121800 wyświetleń. Gdybym robił ten filmik teraz, to jeszcze pewne fragmenty bym poprawił ale i tak jestem z niego dumny.
-
Dodane 9 XII
W godzinach popołudniowych zdarza się, iż film dochodzi do 200 wyświetleń na godzinę i nie ma minuty, by ktoś w danej chwili go nie oglądał.
--
Dodane 9 XII
W godzinach popołudniowych zdarza się, iż film dochodzi do 200 wyświetleń na godzinę i nie ma minuty, by ktoś w danej chwili go nie oglądał.
Wracając do turnieju w Gnieźnie - tamtejsi działacze chyba byli trochę zaskoczeni, że tam (w Gnieźnie) zagrałem. Większość zawodników tam grających grało już w Wapnie na PITS i jestem dla nich "rozpoznawalny". Dla mnie taki turniej weekendowy, to dobre rozwiązanie i gdy będę miał więcej czasu, to pomyślę o zrobieniu takiego turnieju w Wągrowcu. Ponieważ Michał Piechocki ze stanowiska starosty "spadł" tylko na na stanowisko wicestarosty (a mógł przecież przepaść), jest szansa że szachy wągrowieckie będą miały jeszcze jakieś poparcie.
Benzyna tanieje ale uważać trzeba
Benzyna jest w Polsce droga, jest droższa niż ... w wielu bogatszych państwach. Ostatnio nastąpiła tendencja spadkową (w ramach walki z Rosją) i cena wreszcie spadła poniżej 5 zł za litr (E95). Jednak trzeba uważać, bo oszuści nie śpią. Dzisiaj przymierzałem się do zatankowania w Wągrowcu (Orlen na Kcyńskiej) i przy drodze zauważyłem wyświetlaną na "słupku" bardzo atrakcyjną cenę 4,79 i skusiłem się. Podjeżdżam do dystrybutora, biorę "pistolet" a na wyświetlaczu pojawia się cena 5,05. No kurczę ... wkurzyli mnie. Zrezygnowałem i postanowiłem zatankować na stacji w mojej miejscowości za 4,83. Nie miałem czasu i nerwów wyjaśniać w Wągrowcu jak to jest z wyświetlaną ceną ... ale "zagrywka" jest NIEUCZCIWA.
niedziela, 7 grudnia 2014
Jolenta jednak czuwała - Gniezno na 3+
Sala gry była w Hotelu "Lech" na ulicy Bł. Jolenty 5. Dzisiaj chyba nade mną czuwała. W pierwszej niedzielnej partii (4 runda) grałem z Ewą Zamiar. Poszedłem białymi na obronę dwóch skoczków z zyskiem piona za oddanie inicjatywy, mając nadzieję że nie uda się przeciwniczce wykorzystać tej inicjatywy. Niewiele brakowało i bym się przejechał. Sytuacja się komplikowała ale cały czas przewagę piona utrzymywałem. Zaproponowała mi remis a ja odrzuciłem, bo inicjatywę (i piona) jednak miałem... ale myślałem i myślałem i nie mogłem się zdecydować jaki wariant wybrać a czas leciał i nie było dodawania a zostało 6 minut. To ja zaproponowałem remis ale przeciwniczka miała ponad pół godziny i widziała, że zaczynam się denerwować, to ona odrzuciła licząc pewnie na mój błąd. Udało mi się jednak wymienić hetmany i wieże a moje dwa piony były lepsze, niż jej jeden. Do końca zostało mi 2 minuty z sekundami. Po obiedzie wreszcie zagrałem z zawodnikiem starszym ode mnie - Jerzym Łaciną. Graliśmy jakiś debiut gońca ale taki "własny". Zrobiłem długą roszadę i postanowiłem atakować na skrzydle królewskim. Było równo i chciałem przełamać nawet kosztem poświęcenia jakości i ... wtedy przyszło opamiętanie. Spokojnie zmieniłem plany na spokojniejsze, bez szarżowania i zacząłem skubać piony a atak przeciwnika na mojego króla był cały czas pod kontrolą. Jednak cieszę się, że było to opamiętanie ... bo tak mogło być różnie a było spokojne wyciskanie. Ostatecznie 3,5 punktu z 5 co można ocenić na 3+. Niespodziewanie okazało się, że zająłem piąte - wysokie miejsce. To dało mi nawet nagrodę 50 zł ale nie czekałem do końca a sędziemu powiedziałem, iż gdyby się okazało, że jakimś cudem będę piąty, to miał przekazać nagrodę na "Szlachetną paczkę". Zatem okazałem się całkiem hojnym sponsorem :)
-
Widocznie za szybko patrzyłem i nie wszystkie wyniki były jeszcze wprowadzone. Zająłem jednak 7 miejsce a nie piąte ale tuż po 16-ej było tak :)
-
Widocznie za szybko patrzyłem i nie wszystkie wyniki były jeszcze wprowadzone. Zająłem jednak 7 miejsce a nie piąte ale tuż po 16-ej było tak :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

.png)