czwartek, 26 czerwca 2014

O emerytach w Izraelu

Dzisiaj w szkole miałem rozmowę z kolegą na temat głosowania w polskim sejmie nad nowelizacją prawa.
Konkretnie przeczytać można o tym problemie np. tu
Wielu wybitnych szachistów ma żydowskie korzenie, chociażby Bronstein, o którym niedawno pisałem. Bardzo sympatyczny, miły, naprawdę człowiek z klasą. Ja nie mam nic do Żydów ale w kontekście problemów naszego ZUS, gdy nasi emeryci dostają podwyżki rzędu kilku złotych a tu mowa jest o małżonkach, dzieciach.
Jeszcze gotów byłbym zrozumieć, że mają to dostać osoby, które przed wojną pracowały i odprowadzały składki do ówczesnego systemu emerytalnego. Jednak ilu może być takich? Natomiast tu jest jeszcze mowa o dzieciach tych "ofiar", zatem np. dziecko było w czasie wojny w getcie, czyli było ofiarą wojny, po wojnie wyjechało do np. Izraela i w Polsce (do polskiego systemu emerytalnego) nie odprowadziło nic a teraz jego dziecko ma dostawać jeszcze polską emeryturę? Pod artykułem znalazłem wiele komentarzy ale "wpadł mi w oko" następujący:
 Cały czas trwa "afera podsłuchowa", rząd otrzymał wotum zaufania i trzyma się dalej. Partia JKM w sondażach osiąga już 10% a nawet więcej (przeskoczyła SLD). Wśród różnych wątków występujących w "taśmach", pojawił się problem rozpadającego się systemu emerytalnego, tzn. że emerytur wkrótce wcale nie będzie, bo będą tak niskie, że na nic nie starczą...
W takim razie może polski rząd załatwi od Niemiec jakiś dodatek do mojej przyszłej emerytury? Mój śp. ojciec urodził się przed wojną, zatem był ofiarą wojny, ba zaczął pracować jeszcze w czasach stalinowskich, to może i Rosja coś dorzuci?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza