Kiedyś miałem przezwisko "Pszczoła" :) Święta już tuż :) PITS też.
sobota, 23 kwietnia 2011
wtorek, 19 kwietnia 2011
2 lata dziennika, 2 tygodnie do PITS-a
sobota, 9 kwietnia 2011
7x5 poniżej 35
wtorek, 5 kwietnia 2011
niedziela, 3 kwietnia 2011
13. PITS za miesiąc
Dzisiaj wpłynęło pierwsze zgłoszenie ... i to skąd ... z Konina. Czas zabrać się ostro za przygotowania :) w tym roku zamiast tradycyjnych pucharów będą duże drewniane figury szachowe zakupione w sklepie J.Zezulkina :) Fundusz nagród dopiero kalkuluję ... :)
niedziela, 20 marca 2011
Złota Wieża ... co dalej?
Znów poświęciłem się dla idei i pojechałem do szkoły sędziować rozgrywki szachowe LZS. Oczywiście sprzęt musiałem znosić sam i po zawodach poznosić. Warcaby sędziował Starosta Wągrowiecki Michał Piechocki - zwyciężyły nieoczekiwanie Skoki, przed Wągrowcem Gminą i Wapnem gdzie nie dotarła kobieta. W szachach zwyciężył Wągrowiec Miasto przed Wągrowcem Gminą (rodzina Hoffmann), Skokami (rodzina Sydow) i Wapnem, w którym przyszło mi grać i gdzie znów nie dopisała kobieta. Pierwszą partię grałem z Krzysztofem Szwonem (wielokrotnym mistrzem powiatu), było równo, później nie zauważył straty piona czas miałem lepszy ale bałem się ryzykować i wzieliśmy remis po powtórzeniu posunięć. Z Tomaszem Hoffmannem zacząłem spokojnie zyskałem piona i zabrałem się przedwcześnie za atak (a wystarczyło spokojnie sobie realizować przewagę) no i ostatecznie przegrałem. Z Przemkiem Sydowem zacząłem od poświęcenia piona za inicjatywę, którą rzeczywiście zyskałem, piona odbiłem, jakość zdobyłem ale ... później miałem już tylko ataki ślepoty szachowej no i przegrałem.
Po zawodach organizatorzy zaczęli się zastanawiać co dalej z tymi rozgrywkami, czy trzymać się tej formuły drużynowej? Skoro co raz mniej drużyn przyjeżdża. Ja też nie mam odpowiedzi na to pytanie, zwłaszcza, że na rozgrywki drużynowe i tak jest montowana drużyna z zawołania.
Po zawodach organizatorzy zaczęli się zastanawiać co dalej z tymi rozgrywkami, czy trzymać się tej formuły drużynowej? Skoro co raz mniej drużyn przyjeżdża. Ja też nie mam odpowiedzi na to pytanie, zwłaszcza, że na rozgrywki drużynowe i tak jest montowana drużyna z zawołania.
sobota, 19 marca 2011
Trochę szybciej
Wreszcie trochę przyspieszyłem - 8 km w 40 minut, czyli 1 km w 5 minut, to już nieźle. Wiał lekki wiaterek, była pełnia i ... Księżyc był najbliżej Ziemi :)
--
Taki jeszcze komentarz - w związku z rozjazdami i zachwianiem rozkładu dnia ostatnio miałem problemy z realizacją treningu taktycznego, czyli rozwiązywania dziennej dawki zadań na chess.com ... i tak to jest. Trzeba mieć naprawdę silne samozaparcie żeby realizować postawione zadania. :)
piątek, 18 marca 2011
niedziela, 13 marca 2011
Turniej klasyfikacyjny
Zrobiłem coś ... w końcu zrobiłem ten turniej który za mną chodził. Było bardzo sympatycznie, tylko dziesięcioro zawodników, z tego połowa wypełniło normy. Bardzo blisko sukcesu był Jakub, zdobył 3,5 punkta, był bliski pokonania Kamila Sikorskiego, zagrał nadspodziewanie skutecznie (a jechałem z obawą, czy zdobędzie chociaż jeden punkt)
fotki
tabela
niedziela, 6 marca 2011
Z Trzcianki na tarczy ale zadowolony :)
Cóż zaczęło się nieźle ... było nawet 3 z 5 ale później już tylko 1 z 4 - razem 4 z 9 i miejsce w pierwszej setce ale tylko 98. Natomiast byłem pod wrażeniem kultury osobistej arcymistrzów, żaden (!!!) nie odmówił wspólnego zdjęcia. Wszyscy bardzo mili i sympatyczni. Jacek Tomczak już mnie doskonale poznaje :) (w końcu wczoraj obaj mieliśmy urodziny). Naprawdę warto było jechać, chociażby żeby zobaczyć tych arcymistrzów :) Najgorzej zagrałem ostatnią partię (niestety decydującą o miejscu) pewnie zostałem ukarany, że już tak wcześnie chciałem remis. Wkrótce pewnie uzupełnię wpis.
-
Nawet po opryszczce widać, że byłem lekko podziębiony.
-
Można powiedzieć, że rewelacyjnie wypadł Jakub 3 punkty (bez pauzowania), tylko jeden mniej ode mnie :)
-
Strona z wynikami
-
Jeszcze jedna obserwacja ... nie mam w Wapnie takiej sali, nie mam tylu sędziów ... ale w Wapnie potrafię 9 rund skonczyć 1,5 godziny wcześniej :)
-
trochę fotek :)
-
inne fotki
-
jeszcze inne fotki
sobota, 5 marca 2011
45 ... stuknęło :)
Już "z górki" ... trzeba mieć tego świadomość ... ale nie ma co się zbytnio przejmować :)
piątek, 4 marca 2011
Za 2 dni w Trzciance ...

Na liście startowej prawie 200 szachistów ... podobno ma się zjawić Szirow a może nawet Kasparow. Kilkunastu arcymistrzów, imponujący fundusz nagród! Musiałbym wygrać w totka, żeby zrobić taki turniej w Wapnie ale ... i tak umieściłem dzisiaj PITS na Chessarbitrze. Mam zamiar powiesić tam z dwie reklamówki PITSa, mam zamiar zrobić jakieś fotki z arcymistrzami :)
Natomiast sportowo - na liście startowej jestem w okolicy setki i wypadałoby takie miejsce zająć :)
poniedziałek, 28 lutego 2011
Mała przebieżka w okolicy

Mrozy powoli ustępują czas pobiegać :)
Bronek chce zrobić w Wągrowcu turniej klasyfikacyjny dla juniorów 13-go marca.
Na liście startowej Memoriału F.Dziedzica w Trzciance już ponad 160 zawodników, w tym kilkunastu arcymistrzów.
W końcu dzięki pomocy R.Celucha udało się uruchomić na iPhonie "Find my iPhone" ... ale pokazuje mnie gdzieś 100 m dalej niż jestem naprawdę.
niedziela, 27 lutego 2011
Powrót iPhone'a

iPhone wrócił ... a było to tak:
12-go lutego, czyli dzień po stracie sprawdzałem swoją skrzynkę pocztową i ... kliknąłem w "wysłane" a tam wiadomość wysłana z mojego iPhone'a. Konkretnie było to zdjęcie młodego mężczyzny (z przedziału 20-25 lat), ogolonego na łyso i pijącego coś w szklance. Zdjęcie wysłane było na adres siwy*****@wp.pl. Nie czekając wiele napisałem na ten adres wiadomość z prośbą o wyjaśnienie. Odpowiedzi nie otrzymałem. Następnego dnia napisałem już wiadomość w ostrzejszym tonie ale gdy wysłałem, wiadomość wróciła do mnie z informacją, że konto zostało zablokowane.
---
Moim zdaniem już się przestraszył i zaczął zacierać ślady.
---
Oczywiście w międzyczasie zacząłem przeczesywać internet w poszukiwaniu informacji na temat siwy***** (zamiast gwiazdek były konkretne cyfry oczywiście). Okazało się, że siwy***** zaglądał na forum kulturystyczne, zaglądał również na fora akwarystyczne i był fanem amerykańskiego zespołu ***** ale co najważniejsze znalazłem użytkownika serwisu Allegro "siwy*****". Niewiele czekając napisałem do Allegro co trzeba zrobić aby uzyskać dane użytkownika (odpowiedzieli po 72 godzinach). Napisałem również do tego użytkownika w tonie podobnym jak w pierwszej wiadomości do adresata wiadomości z iPhone'a. Pierwszego dnia nie odpowiedział, znów wysłałem drugą wiadomość już w ostrzejszym tonie. Oczywiście przeglądałem historię jego aukcji ale wszystkie były przeniesione już do archiwum ale ... internet jest a właściwie nie jest anonimowy. Znalazłem kopię strony z jego aukcją, z której jasno wynikało, że jest z ... Wągrowca - to już było za dużo tych zbiegów okoliczności. Postanowiłem "pójść na całość" i następna wiadomość do użytkownika siwy***** była już w trybie żądania zwrotu iPhone'a pod groźbą informacji policji albo przynajmniej informacji o osobie na zdjęciu, sugerowałem również, że adres siwy*****@wp.pl był z pewnością wcześniejszym adresem użytkownika Allegro "siwy*****". Gdy już byłem przekonany o winie "siwego*****" zacząłem szukać również na nk.pl - tam znalazłem kilkunastu "siwych" z Wągrowca, w tym dwóch było dla mnie podejrzanych, w tym obaj w wieku po 30-ce ale na zdjęciu mógł być brat lub kolega. Niestety tym razem nie mieli tych charakterystycznych cyferek (które zastąpiłem gwiazdkami) i trudno byłoby wskazać na pewno. W końcu otrzymałem odpowiedź od użytkownika Allegro "siwy*****", w której twierdzi, iż nie ma nic wspólnego z adresem na wp.pl i nic nie wie na temat mojego iPhone'a i ma pretensje, że go straszę.
Jednak ta jego odpowiedź okazała się przysłowiowym "gwoździem do trumny". Otóż wiadomość przychodzi z konkretnego adresu i dodatkowo dołączone jest IP, skąd została wysłana. Po sprawdzeniu IP na serwisie RIPE.net okazało się, że dostawcą internetu nadawcy była firma z ... a jakże Wągrowca (z dokładnymi namiarami dostawcy, czyli dla policji byłaby już krótka droga). Mało tego użytkownik Allegro miał obecnie adres "allegro****@gmail.com" (gdzie gwiazdki to kilka dziwiątek). Któż zakładałby sobie e-mail "allegro****"?
To było dla mnie dowodem, że zaczyna panikować i popełnia błędy. Napisałem do niego kolejną wiadomość w ostrym tonie informując wprost o moich "odkryciach". Tym razem on zaczął mnie straszyć policją (że niby go zastraszam). Ja szedłem "na całość" i odpisywałem, iż jak najbardziej powinien zgłosić na policję a ja chętnie się tam zgłoszę na konfrontację z nim i nie widzę żadnego problemu, bo wszystkie swoje e-maile podpisywałem imieniem i nazwiskiem i dołączałem swój nr telefonu.
--
Okazało się później, że w międzyczasie już pewnie podjął decyzję o oddaniu iPhone'a. Założył szybko fikcyjne konto na nk i przesłał mi wiadomość.
--
Po kolejnej wiadomości otrzymałem sms z bramki sms-owej, abym sprawdził wiadomości na nk. Zaglądam na nk a tam wiadomość ~ "Ojciec znalazł iPhona, niestety karta SIM uległa zniszczeniu, po zawartości zorientowaliśmy się, że to pana, na jaki adres odesłać?"
--
Dalej nie widząc, czy mam do czynienia z przestępcami, czy tylko z nieuczciwym znalazcą; postanowiłem podać na wszelki wypadek adres szkoły. (przy czym w odpowiedzi dodałem "...hmmm ja też będę sprytny...")
--
21-go lutego 2011 do szkoły przyszła przesyłka, niestety tego dnia byłem w Zbąszyniu na Drużynowych Szachach ale specjalnie zadzwoniłem do szkoły i dowiedziałem się, iPhone dotarł.
--
Jestem na 99% pewien, że cały czas miałem kontakt z tym samym, jednym człowiekiem. Dodatkowo przemawia za tym sposób pisania - otóż cechą charakterystyczną było mieszanie pisanie wielu słów bez polskich liter (na ogół jak ktoś pisze, to pisze konsekwentnie albo wtrąci pojedyncze słowo bez polskich liter). Kolejne wiadomości od użytkownika Allegro "siwy****" przychodziły już z wirtualnego IP, którego nie sposób namierzyć. (albo sam się poduczył albo poprosił kogoś mądrzejszego o pomoc) Jednak to też świadczy przeciwko niemu. O ile na naszej klasie można było znaleźć moje konto, to nie ma tam mojego numeru tel. - nr podawałem natomiast w wiadomościach do siwego*****
--
Po zgłoszeniu na policji faktu odzyskania iPhone'a, policja zaoferowała mi ściganie osobnika za paserstwo ale ... zrezygnowałem (mam swoje przemyślenia na ten temat)
--
Oczywiście sprawdzałem również na Allegro, czy ktoś przypadkiem nie chce sprzedać mojego iPhona i ... znalazłem jedną bardzo podejrzaną aukcję. Również z takiego "uśpionego" konta, gdzie trudno sprawdzić historię aukcji. Przy czym zdjęcia były prawdopodobnie pobrane z ??? a nie real, w opisie była mowa o jakiś slotach na karty pamięci (???) lokalizacja była "wagrowiec" (a nie Wągrowiec), odbiór był tylko "osobisty" - częste przy przekrętach. Aukcja jednak nie doszła do skutku (nie została osiągnięta cena minimalna) - widocznie allegrowicze również uznali to za podejrzane ... ale kilku licytowało.
--
Wielka szkoda, że iPhone został sformatowany i straciłem jednak swoje kontakty (ciekawe, że znalazca pisał że znalazł mnie na podstawie zawartości a zawartość została skasowana). Trochę zawiniłem ja, bo gdybym robił porządne kopie na kompie i na koncie me.com to wszystko byłoby do odzyskania.
--
Znów muszę kończyć, może kiedyś dopiszę?
sobota, 26 lutego 2011
Wiejskie szachy

Nigdy nie przepadałem za szachami w ramach LZS, może przez to że na ogół były sędziowane przez ludzi, którzy niezbyt wiedzieli jak to robić i robili to po "swojemu". Od kilku lat sam sędziuje często takie imprezy. Dzisiaj były Mistrzostwa Wapna - tłumów nie było ale za to impreza przebiegła bardzo sprawnie :)
tabela
...
Na ostatnim spotkaniu szkółki niestety nie było nikogo - wszyscy się pochorowali.
sobota, 19 lutego 2011
Kolejny wpis nie na temat :)
Internet wpycha się w moje życie i muszę dokonać kolejnego nie-szachowego i nie-biegowego wpisu :) Wczoraj otrzymałem zaproszenie do wizyty na kolejnym szachowym blogu (poprzez komentarz w blogu szkółki), niedawno oficjalnie dołączył oficjalny obserwator. Wczoraj pojawiły się kolejne komentarze na spryciarze.pl "broniące" moich filmików (i dobrze, bo to podnosi moje morale a głupie komentarze potrafią znichęcić). Teraz myśl, która mi przyszła do głowy w związku z tym zaproszeniem, o którym pisałem na początku. Obserwuję wyraźnie, iż tworzy się swoisty "social network" blogerów szachowych, którzy z jednej strony "robią swoje" albo komentują, albo piszą artykuły, albo ... coś tam -a z drugiej strony szukają "podobnych sobie" i rzeczywiście samoistnie tworzy się taki rozproszone ale z pewnością silne lobby szachowe, które w przyszłości może odgrywać naprawdę znaczącą rolę i może nabrać siły. Tu miałem jeszcze coś napisać ale "real" mi przerwał :) ...
piątek, 18 lutego 2011
4000 wyświetleń w 1 dniu

Znów internet (zamiast biegów i szachów) - niedawno na onecie umieszczono na głównej stronie artykuł "Apokalipsa w Wapnie". Wiadomośc w takim miejscu od razu podbiła notowania strony szkolnej a przy okazji mój filmik (animacja historii wysadu solnego w Wapnie) zanotował prawie 4 tys. odsłon w ciągu kilku godzin :) i do tego pochlebne recenzje :)
sobota, 12 lutego 2011
Strata iPhone'a

Poza tematem bloga (ale żebym pamiętał kiedy) - wczoraj 11.02.2011, przed południem, w Wągrowcu, w okolicy ul. Kościuszki/Jeżyka straciłem iPhone 3g - może mi wypadł, może kieszonkowiec ... nie wiem.
W ciągu godziny zablokowałem kartę SIM i wyrobiłem duplikat, czyli można do mnie dzwonić normalnie ale kontakty ... poszły!
Zgłosiłem IMEI do bazy skradzionych, zgłosiłem na policję, jeszcze się zastanawiam, czy zablokować kompletnie ... Ironią losu jest, że kilka dni temu przeglądałem informację na temat aplikacji Find My iPhone (gdybym to miał, to miałbym kontrolę nad aparatem i mógłbym np. zdalnie wysłać do siebie sms, włączać, skopiować dane, itd.) ale ...
Takie jest życie!
czwartek, 10 lutego 2011
Do sprawdzenia
Wczoraj natknąłem się na ciekawy blog poświęcony rozwojowi szachowemu, wszystkiego nie przeczytałem ale zapowiadana jest "książka" (bezpłatna) na ten temat. Ponieważ czasami mógłbym zapomnieć adresu, to sobie tu zapiszę http://demonchessimprovement.blogspot.com/
wtorek, 8 lutego 2011
Trening taktyczny :)

Już kilkanaście dni wykorzystuję swoje możliwości na chess.com i rozwiązuję 25 zadań szachowych dziennie (zobaczymy jak długo), dokładnie taki jest mój limit dzienny. Różnie to jest, czasami idzie jak z płatka a czasami ... się wali - dokładnie tak jak w życiu. Generalnie ranking waha się między 1900 a 2000 ale miałem już 2200 ale i tylko 1800. Przy czym na plus zdobyć jest trudno a za pomyłki, to zabierają ostro. Niemniej po tej ponad 10 dniowej kuracji widzę, że ma to sens w szkoleniu. Rzeczywiście rozwijany jest zmysł kombinacyjny. Mało tego zauważyłem, iż kilka razy zadania się powtórzyły (tak jakby system chciał mnie sprawdzić, czy teraz sobie poradzę) oczywiście można zobaczyć rozwiązanie jeśli się nie uda. Przy czym duże znaczenie ma tutaj czynnik czasowy tzn. jeśli nie zmieścisz się w czasie też stracisz punkty. Może właśnie to jest ten plus w stosunku do wersji drukowanej - no i figurki się przesuwają a do następnego zadania nie trzeba układać.
niedziela, 6 lutego 2011
Pierwsza dyszka w '11
piątek, 4 lutego 2011
Pierwsze robocze spotkanie SSP
Szkółka Szachowa Plezuro zainaugurowała działalność :) Byli: Jakub, Mateusz, Adrian, Dominik i ... dwie dziewczynki. Na początek w zupełności by wystarczyło.
środa, 2 lutego 2011
Memoriał F.Dziedzica
Osobiście znałem pana Ferdynanda, nawet z nim grałem, z różnym skutkiem. Trzeba oddać, że oddał szachom wiele ale jak zobaczyłem komunikat tego memoriału, to byłem naprawdę zaskoczony. W naszych okolicznych turniejach nie było jeszcze takich nagród 1. 5000 zł; 2. 3000 zł; 3. 2000 zł. Podejrzewam, że na taki turniej przyjedzie się super mocna ekipa. Rzeczywiście będzie to mocny akcent szachowy, który może coś "ruszyć".
http://www.chessarbiter.com/turnieje/2011/ti_128/
http://www.chessarbiter.com/turnieje/2011/ti_128/
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Spryciarze.pl - moja misja?

Na koncie nastąpiły kosmetyczne zmiany w wyglądzie serwisu ale najbardziej "rzuciło mi się w oko", że moje filmy oglądano już ponad 300.000 razy!!! Podejrzewam, iż w tym roku stuknie ... pół miliona!
niedziela, 30 stycznia 2011
Plany na rok 2011
Szachy:
udział w turnieju zgłoszonym do FIDE (prawdopodobnie w czerwcu w Żninie) i uzyskanie wyniku ponad 1900 Elo;
w Mistrzostwach Wągrowca (w X lub XI) zająć miejsce w pierwszej trójce.
Biegi:
10 km w Janowcu Wlkp. zejść poniżej 50 minut;
21,1 km w ... chyba Gnieźnie (zamiast Piły) zejść poniżej 1:50
42,195 km w Poznaniu zejść poniżej 4:15
udział w turnieju zgłoszonym do FIDE (prawdopodobnie w czerwcu w Żninie) i uzyskanie wyniku ponad 1900 Elo;
w Mistrzostwach Wągrowca (w X lub XI) zająć miejsce w pierwszej trójce.
Biegi:
10 km w Janowcu Wlkp. zejść poniżej 50 minut;
21,1 km w ... chyba Gnieźnie (zamiast Piły) zejść poniżej 1:50
42,195 km w Poznaniu zejść poniżej 4:15
sobota, 29 stycznia 2011
Turniej w SM w Wągrowcu
Siedmiorundowy szwajcar z czasem 10 minut na zawodnika, przy silnej obsadzie, to nie jest wygodny dla mnie turniej. Zagrało 22 zawodników, zdobyłem 5,5 punkta (przegrana z Adrianem Kurz i remis z Krzysztofem Okoniewskim), zająłem 3 miejsce. Na pocieszenie pozostaje mi wygrana z Lechem Schneiderem oraz wyprzedzenie w klasyfikacji Przemka Sydowa (był 4.) Jednak najważniejszym celem tego wyjazdu było "ogranie się" juniorów z Wapna.
-
Jedynym usprawiedliwieniem może być mocne zakatarzenie i chyba stan podgorączkowy.
-
Jedynym usprawiedliwieniem może być mocne zakatarzenie i chyba stan podgorączkowy.
sobota, 22 stycznia 2011
niedziela, 9 stycznia 2011
Pierwsza piątka :)
Mimo obaw wyruszyłem na pierwszy trening w tym roku. Pięć kilometrów, to niby niedużo ale od czegoś trzeba zacząć a na lód trzeba było uważać :)
wtorek, 4 stycznia 2011
Szachotron :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



