W poniedziałek (po PITS) chciałem wypłacić ze zrzutki środki uzbierane w Internecie. Tu nastąpiła niespodzianka. Podobno uzbierana przeze mnie kwota,we wszystkich dotychczasowych moich zrzutkach, przekroczyła 50000 zł. W związku z dtym ruszyła dodatkowa weryfikacja. Na początek miałem potwierdzić wydatki związane z turniejem. To nie było probelemem - miałem faktury na puchary, faktury na puchary(przynajmniej te z Caissy), wysłałem również podpisaną listę wypłat nagród finansowych z PITS (też się przydała). Miałem również "udowodnić" moje związki z klubem MDK Wągrowiec. Ja ... prezez MDK Wagrowiec miałem udowodnić, że mnie coś wiąże z MDK Wągrowiec.Miałem też udowodnić, że ja naprawdę organizuję te turnieje, na które zbieram ...
Uwierzyli mi i odpisali, że weryfikacja przebiegła i mogę wypłacać środki. Tylko, że wypłacić i tak do dzisiaj nie mogę, bo równocześnie ruszyła weryfikacja innej zrzutki, w której zbierałem na rehabilitację koleżanki Iwony Miloch. Chcieli, aby przysłał zdjęcia dokumentacji medycznej kolezanki, zdjęcia jej dowodu dożsamości i upowaznienia do przeprowadzenia zbiórki. Iwona wraz z partnerem Grzegorzem, urzedują obecnie na Maurach, w rodzinnych stronach Iwony. Próbowałem się dodzonić, a tam ... dziura (nie ma zasięgu). Próbowałem przez FB Iwony i Grzegorza. Ostatecznie Grzegorz się ze mną połączył i wspomniał mi, że inna koleżanka może mieć zdjęcia dokumentacji i jego upowaznienia do reprezntowania Iwony. Ja wpadłem na pomysł, że może w szkole będzie jakaś dokumentacja, ale szybko zdałem sobie sprawę, że ze względu na RODO, szkoła i tak mi nie wyda takich dokumentów. Wysłałem Zrzutce potwierdzenia dokonania przelewów środków ze zrzutki na Grzegorza oraz tę dokumentację medyczną ze szpitala i akt notarialny upowaznienia dla Grzegorza w sprawie reprezentowania Iwony. Po kolejnym dniu odpisali mi, że mimo wszystko muszę jeszcze przesłać zdjęcia dowodów Grzegorza i Iwony i podpisane upwaznienie dla mnie od Grzegorza do przeprowadzenia tej zrzutki. Jest szansa, że dzisiaj lub jutro będą tutaj w okolicy i podjadą i może uda mi się zebrać wszystko.
-
Przed chwilą byli. Iwona nie wyszła z samochodu, bo to zbyt kłpotliwe. Uśmiechała się poznawała ale ... dźwięki, które wydawała niestety nie były do zrozumienia ( " ... titko, ttittiko , ") Głupio mi było robić jakiekolwiek zdjęcia, więc dodam ostatnie, które Grzegorz mi przysłał.Porozmawiałem trochę z Grzegorzem, ... lekko nie ma. Fizjoterapeuci kasują, a efekty rehabilitacji są ... jakie są.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz