dla ChessManagera po Drużynowych Mistrzostwach Powiatu Szkół. Zanosiło się bardzo dobrze. Podobało mi się np. wprowadzanie zawodników rezerwowyc i ewentualna zmiana kolejności na szachownicach. Gdyby nie oficjalne otwarcie, to turniej rozpocząłby się punktualnie. Zaczynają spływać protokoły ze stołów. Wprowadzam wszystkie wyniki i klikam "Kojarz następną rundę" i ... wyskakuje komunikat jak zrzucie powyżej. Próbuję zmieniać wyniki, próbuję wchodzić w ustawienia, próbuję odświeżać etc. etc. Próbuję połączyć się z autorem programu. Próbuję odpalić CA, którego też mam mam zainstalowanego na laptopie, ale nie wprowadzałem tam nawet drużyn, a widzę wyskakujące komunikaty o błędach. "Przez mgłę" pamiętam, że trzeba tam opróżnić jakiś folder z plikami tymczasowymi, ale w tej panice nie mogę sobie przypomnieć, gdzie on dokładnie jest i kalkuluję ile czasu zajmie mi wprowadzenie drużyn i wyników pierwszej rundy. Ostatecznie decyduję się na ... RĘCZNE kojarzenie dalszych rund. Na szybko przygotowuję tabelę w arkuszu kalkulacyjnym do małych i dużych punktów. Intuicyjnie kojarzę drugą rundę, o tak po prostu na podstawie zdobytych punktów. Puszczam drugą rundę i w jej trakcie przygotowuję sobie prowizoryczne karty do kojarzeń, bo już po kojarzeniu pierwszej rundy czułem, że przy następnych mogą być problemy, aby objąć całość, natomiast gdy fizycznie na stole leżą kartki, to łatwiej będzie dobierać (oczywiście mając zapisane, zkim grała dana drużyna). Wiedząc, że problem kosztował mnie już trochę czasu, a kolejne ręczne kojarzenia będą generowały kolejne minuty, podejmuję decyzję o redukcji liczby rund do 5 (z 7). Oczywiści są pytania, są "dobre rady", ale staram się zachować spokój. Interwencje przy szachownicach są sporadyczne na szczęście. Turniej udaje się szczęśliwie doprowadzić do końca i najlepsze w tym, że wyniki są takie, że ... lepsze nie mogły być. Turniej wreszcie wygrywa ZS 2, czyli gospodarze, gdzie od wielu lat nie mogłem tego osiągnąć, a dziewczynę mieliśmy bardzo przeciętną w drużynie. (Nawet w jednej klasie nawiązałem, że w zawodach pływackich w składzie ZS2 startował, zawodnik, który nie umiał pływać, a teraz w zawodach szachowych gra zawodnczka, która ledwie potrafi grać.). Na drugim miejscu zameldowała się druzyna ZS 1, czyli drugiej szkoły, w której uczę i dopiero na trzecim LO (chociaż miało tyle samo duzych i małych punktów co ZS 1, ale bezpośredni pojedynek, przegrało). W Pozostałych kategoriach też dominowały druzyny z zawodnikami z Klubu MDK Wagrowiec, bo to były "lokomotywy" tych drużyn. Natomiast Skoki i w 1-6 i w 7-8 zajęły trzecie miejsca, co nie dało im awansu na finały wojewódzkie, ale przynajmniej Bronek da mi spokój i nie będzie kombinował z wyjazdem. Natomiast ... licealiada może czasami odbyć się w Wagrowcu, bo może LO zdecyduje się gościć imprezę i dla mnie byłoby to idealne rozwiązanie.
Powróćmy jednak do ChessManagera. Po turnieju na spokojnie napisałem do autora i opisałem sytuację. Wieczorem odpisał, przeprosił i poprawił usterkę. Nie mam tereaz czasu pisać o samym CM. Bardziej chciałbym się skupić na tym, że dałem radę przeprowadzić ten turniej kojarząc ręcznie i to nie będąc na to przygotowanym, bo nie dopuszczałem myśli, że CM nawali. Przyznaję się szczerze, że kolorów (gospodarze/goście) już nie sprawdzałem. Robiłem to na bieżąco przy stole pytając, czy drużyna grała poprzednią rundę jako gospodarz, czy jako gość. Ostatecznie dzisiaj (24X) wprowadziłem turniej do CM i akurat tylko w drugiej rundzie musiałem pozmieniać kojarzenia par, bo zapewne CM brał pod uwagę rankingi drużyn (a ja tylko punkty). Natomiast w kolejnych rundach było już kojarzenie dobrze, ale zdarzało się odwrotne przydzielenie roli gospodarz-gość. Zatem wpisywałe odwrotne wyniki, niż na papierze, żeby pasowało. Nie sądziłem, że w życiu przyjdzie mi kojarzyć ręcznie i to jeszcze drużyny. Podejrzewam, że wielu sędziów by skapitulowało i powiedziało "jedźcie do domów, turnieju nie będzie". No ewentualnie akurat w tym konkretnym przypadku może bystrzejsi by zarządzili trzy turnieje kołowe, bo te może by dali radę przeprowadzić. Ostatnimi czasy dość często dochodzi do sytuacji, że muszę sobie radzić w dość problemowych sytuacjach i na szczęście daję radę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz