sobota, 17 stycznia 2026

Lazurowe niebo?

 

Takie miało być, ... według prognoz pogody, ale się nie sprawdziło, przynajmniej w Damasławku. Rano nie udało się kupić wypieczonego chleba (wszystkie takie niedopieczone były). Jeden z meczy, gdzie obstawiałem (2 zł) kończył się już remisem, w doliczonym czasie w 95 minucie moi faworyci strzelili bramkę i zrobiło się 1:2. Cały mecz mieli przewagę i przeciwnicy już jakiś czas grali w 10, za czerwoną kartkę, ale czułem się jeszcze niepewnie i ... w ostatniej już 99 minucie bramka i 2:2 i pewniak tylko remisuje. Aplikacja do fotowoltaiki już drugi miesiąc nie działa (nie mogę się zalogować), a fachowiec cały czas nie odpowiada na wiadomości. 
Jednak nie ma się co przejmować. Dzień wolny, "groziły mi" korki i jutro też bez zajęć z zaocznymi. Dzisiaj rano nawet przypomniało mi się, że dawno, dawno temu, byłem studentem zaocznym przez rok, ale ani razu nie poszedłem na zajęcia. Wystarczyło mi, że posiadałem legitymację i miałem alibi przed powołaniem do wojska. To chyba właśnie wtedy zniesiono obowiązkowy pobór i mi się upiekło z wojskiem.
To jeszcze o wysłaniu wojska przez UE na Grenlandię, żeby zapobiec inwazji USA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz