sobota, 14 kwietnia 2012

Dyszka przed Żninem

Już za tydzień 10 km w Żninie a ja nie pamiętam kiedy ostatnio przebiegłem taki dystans. Dzisiaj nadarzyła się okazja, więc pobiegłem. Według zegara w kuchni (znów czeka mnie zakup zegarka) wyszło 53 minuty a zacząłem bardzo spokojnie. Jeśli tyle będzie w Żninie, to nie będę płakać, będzie co poprawiać. Najbliższa następna szansa będzie pod koniec maja w Janowcu.
Internetowe Dzienniki Biegowe

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza