wtorek, 12 września 2017

Trudna teoria typowania

Muszę się jednak trzymać daleko od typowania wyników. Jak remisowali, to remisowali. Jak zacząłem obstawiać remisy, to zaczęli walczyć. Jak liczyłem na wygraną DŚ, to ... przegrał. Caro-kann się "mści" na mnie. W Tibilisi Iwańczuk rozłożył w tym debiucie JKD a teraz poległ DŚ. Prawdopodobnie jest to dobry debiut na tych, którzy koniecznie chcą wygrać. Dzisiaj DŚ gra czarnymi i poszła partia hiszpańska i jest bardzo równo. Znów postawiłem 5 zł, chciałem jeszcze dołożyć zakład typujące zwycięstwo Chinki i te dwie opcje razem dawały szanse wygrać prawie 300 zł (z 5) ale zostałem tylko przy Polaku. W chwili, gdy piszę Chinka właśnie zyskała lekką przewagę (a miała dużo słabszą). Przypomniało mi się jeszcze, że niedawno w konkursie typowania wyników wygrałem koszulkę ... ale nie dotarła do mnie.
-
Piszę, piszę i co chwilę zaglądam na transmisję i DŚ uzyskuje lekką przewagę i ... bęc
... remis i 5 zł poszło.
-
Cóż, ... ja muszę się wzbogacać tylko ciężką pracą - taki los. Jeszcze nadzieja w YT. Ruszył rok szkolny i wyraźnie wzrosła oglądalność.
Na obrazku stan z 5 września. Po tygodniu (czyli dzisiaj) oglądalność w ciągu 48 godzin przekroczyła 6000 ale to ciągle mało. Liderem jest oczywiście "Dzielenie pisemne". Liczyłem na film o Wafe ... ale skoro nie ruszył od poczatku, to ... marne szanse.
_
Natomiast przeglądając lokalne serwisy natknąłem się na informację o kolejnym samobójcy w powiecie wągrowieckim ...
__
Gdy szedłem spać Chinka Ju Wenjun jeszcze grała ale miała już znaczącą przewagę. Rano sprawdzam ... i okazało się, że wygrała z Shimanowem. Za jej zwycięstwo STS płacił najwięcej spośród pojedynczych zakładów, stawka wynosiła ponad 10. Zatem gdybym jednak postawił na Chinkę, (nawet tylko 5 zł) to spokojnie bym odrobił straty ... a kusiło mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz