piątek, 3 lipca 2009

Zostało 100 dni do X MP

Czas ucieka - jeszcze tylko 100 dni przygotowań. Różne myśli chodzą po głowie: brać pulsometr, czy nie brać, ustawić się w grupie na 4 h, czy na 3:45 a może biec po swojemu. Za 2 dni wyjeżdżam na 6 tygodni do Niemiec, nie wiem jak będzie z wpisami i dziennikiem biegowym ale biegać trzeba będzie. Myślę, że z 3 razy powinienem w końcu pobiec przynajmniej 20 km a jak wrócę, to nawet 1 raz 40 (no przynajmniej 30). Pulsometru chyba jednak nie będę brać, żeby się nie stresować, przyłączę się do grupy na 4 h. W końcu takie miałem założenia w czasie gdy odbywał się IX MP. Mam już numer startowy 434 (dużo czwórek, obecnie mam 43 lata myślę, że jeśli czas będzie poniżej 4:34 to też będzie jeszcze dobrze). Wczoraj kolejny raz (trzeci pod rząd) przebiegłem rano 10 km a nawet wieczorem chciało mi się jeszcze przebiec z Ewą dodatkowo 3 km i jeszcze zrobiłem sobie dodatkowe 2 km na szybkość. Zauważyłem, że przy szybkim biegu trudno uniknąć lądowania na piętę ale takim tempem to ja maratonu nie pokonam :) Zatem muszę się skupić na ćwiczeniu tempa 5:15/km :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza