niedziela, 15 października 2017

0 - trochę pechowy 18. MP

Rozchorować sie 2 dni przed startem, to ... trzeba mieć szczęście. Mimo wszystko pobiec, to trzeba mieć ... z głową. Ten MP ma naprawdę trochę pecha. Na pozycjach startowych musieliśmy czekać prawie godzinę, bo trasa nie była odebrana przez Policję. Podejrzewam, że pojawi się wiele komentarzy. Ludzie już zaczęli gwizdać i robiło się nieciekawie. Ponad połowę trasy biegłem z pacemakerami na 4 h i zanosiło się dobrze. W połowie wyjrzało trochę słońce i zaczęło się psuć. Koszulka podobała mi się (i podoba nadal) ale zrobiła się całkiem mokra. Nie wiem, czy tak się pociłem z wysiłku, czy z choroby ale to nie było fajne. Słońce się schowało, to zaczął wiać przeciwny wiatr i pojawiły się nieszczęsne podbiegi. Było widać, że nie było ludziom lekko. Na 40 km widziałem zawodnika leżącego z zakrwawioną głową, którym zajmowali się ratownicy ale wyglądało, to okropnie. Jakub był na mecie i widział, wielu zawodników padających przed metą. Ja wolałem nie ryzykować i oszczędzałem się. Gdy za metą (trochę za późno) wyłączyłem zegarek było 4:13:13 ale w oficjalnych wynikach mam 4:12:43 i byłem 3030 wśród mężczyzn i 179 w swojej kategorii wiekowej. W tym roku Poznań był znów największym maratonem w Polsce (tzn. ukończyła go największa liczba uczestników, minimalnie więcej niż w Warszawie ale więcej)
Jedna ofiara śmiertelna jednak była - podejrzewam, że ten biegacz z 40-go km.
-
Jeszcze dłuższa wersja filmu z Poznania.

sobota, 14 października 2017

1 - ostatnia sobota przed 18. MP


Pakiet startowy ... odebrany, podpis złożony a katar nie ustępuje. W nocy prześladował mnie bardzo dziwny sen. Cały czas byłem w swoisty sposób egzaminowany z wiedzy na temat - w jaki sposób przebiec maraton, tak aby uzyskać czas poniżej 4 godzin np. otrzymywałem dużą kartkę z napisem umieszczonym w takim dymku jak w komiksach i tam było "biegniesz 20 minut, w tym czasie powinieneś pokonać ..." i powinienem to dokończyć, za chwilę podobnego typu "przebiegłeś 2 km, powinieneś tego dokonać w ... minut" ot taka mania prześladowcza :) 
Koszulka startowa od 4F podoba mi się i chociaż pierwotnie planowałem pobiec w "szachowej", to pobiegnę jednak w okolicznościowej.
-
Zmarła Anna Szałapak

piątek, 13 października 2017

2 - ostatni piątek przed 18. MP

Piątek i to trzynastego jest uważany za ... pechowy. Praktycznie jest już koniec dnia i trudno mi ocenić ten dzień. Generalnie chwyta mnie coś wirusowego, bo czuję coś w gardle. Rano zjadłem ząbek czosnku i trochę miodu ale ... nie przeszło. W czasie jednej z wizyt w domu wypiłem podwójną Aspirynę C ale trzyma dalej. Nie mam (chyba) gorączki ale czuję wyraźnie drapanie w gardle i lekkie bóle w mięśniach barkowych. Przez ponad pół roku się przygotowywałem i nie chorowałem, zostały 2 dni a tu się jakaś grypa (czy coś) przywlokła. Nie mam zamiaru odpuścić.
Zrobiłem wszystko, co miałem do zrobienia. Lekcje, apel, kawę, korepetycje, siatkówkę, szachy. Nawet tego Lenovo udało mi się ostatecznie przywrócić, chociaż trwało to o wiele dłużej niż myślałem i nie nagrałem z tego filmu jak planowałem a "reanimacja" była naprawdę pouczająca.
Na szczęście zadzwoniła pani z banku i mnie oświeciła, że muszę dokumentację konkursową przekazać im już w poniedziałek a mi gdzieś mignęło "do końca października" ale to bank musi oddać dalej do końca października.
Nie obyło się dzisiaj kilka razy bez "nieśmiertelnego" pytania "Na ile kilometrów ten Maraton?" :)
Jutro wyjazd po pakiet startowy do Poznania a mało co bym zapomniał wydrukować kartę startową potrzebną do odbioru pakietu. W ferworze "walki" z Lenovo zostawiłem w Wapnie strój sportowy, w tym spodenki, w których miałem zamiar pobiec ...

czwartek, 12 października 2017

3 - ostatni czwartek przed 18. MP

Już jem ile się da. Dzisiaj zjadłem np. prawie dwie czekolady. Za to ćwiczyć nie muszę. Jedna z pracownic szkoły przyniosła mi dzisiaj swój laptop do naprawy. Uwierzyła we mnie? Oczywiście mógłbym ją zbyć ale ... zaciekawił mnie przypadek. Po uruchomieniu pojawia się niebieski ekran z informacją, że nie udało się załadować uaktualnień i żeby nie wyłączać i ... dalej nic ...
Żadne starty z różnymi klawiszami funkcyjnymi nic nie dawały. Nawet, gdy mi się udało wejść do BIOS-u to za bardzo nie miałem co tam zmienić a płyty nie miałem pod ręką. W końcu moją uwagę przyciągnęła odklejająca się naklejka o funkcji recorvery. No to zacząłem szukać "magicznego" przycisku. Jednak nie znalazłem. Zauważyłem, że laptop ma nawet wbudowaną baterię, czyli nie można powalczyć odcinając kompletnie zasilanie. Trzeba było szukać w sieci informacji o Lenovo Ideapad. W końcu znalazłem trop - okazało się, że ten "magiczny" przycisk jest ukryty w malutkiej dziurce, do której nawet spinacz nie wchodzi. Na szczęście szpilka weszła. Gdybym miał zasilacz, to bym dokończył - bez zasilacza nie mogłem ale problem traktuję jako rozwiązany. Brawo ja!
-
Zastępstwo w 2B poszło gładko. Akurat tym razem mogłem pochwalić się własnym filmem (tak przypasowało idealnie) a na uczniach ... zrobił wrażenie :) Teoretycznie temat łatwy i zrozumieli ale również bardzo łatwo się pomylić ... zatem idealnie "w punkt".
Jutro będę musiał trzy razy udawać się do Wapna i nic nie wskazuje, aby się udało od tego wywinąć. Na początek lekcje - wiadomo. Później muszę wrócić na obiad (bo później się nie wyrobię). Następnie powrót na kawę okolicznościową DEN. Później powrót na korki  a z korek z powrotem na SKS i szachy a wszystko na styk.

środa, 11 października 2017

4 - ostatnia środa przed 18. MP

Śniadanie:
(tuńczyk w oleju, trzy gotowane jajka, kiszony ogórek i pomidor.
-
Obiad:
dwa plastry pieczonej karkówki na stypie Teodora.
-
Msza była o 11-ej w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja a ceremonia pochówku w samo południe na cmentarzu w Srebrnej Górze. Został pochowany w grobie wraz z rodzicami (moimi dziadkami) i bratem Karolem. Podobno podczas kopania były jeszcze resztki sukienki Agnieszki. Chociaż cały dzień padało, to ... w południe na tę godzinkę przestało. Stypa była w Niemczynie i było naprawdę dużo rodziny (ponad 100) ale nie sposób było porozmawiać. Natomiast można było zobaczyć, że ... wszyscy się postarzeli ...
-
Trochę zaskoczyłem młodzież, bo jednak pojawiłem się na zajęciach SKS a chyba nie wierzyli, że przyjadę.
-
Na chess.com coś przekombinowałem w jednej partii - wiedziałem co mi grozi, wiedziałem że w tym wariancie są groźby ale ... się odważyłem i chyba przegram, bo nie do końca policzyłem.
-
Dzisiaj był ostatni poważny trening biegowy przed 18. MP:
2 km wolno,
1,2 km szybko,
0,8 km wolno,
1,2 km szybko,
0,8 km wolno,
1,2 km szybko,
0,8 km wolno,
i 1 km prawie startowo.
Ostatecznie przebiegłem to trochę wolniej niż 2015 r.  i dużo wolniej niż 2016 r. przed Berlinem ale to dlatego, że ... dopiero po biegu szukałem zapisków z przygotowań do Berlina. Zapas sił jeszcze  był.
-
W wielu mediach głośny stał się temat ucznia wyrzuconego z pociągu przez konduktora z powodu braku legitymacji. Uczeń miał zaświadczenie, że ... jest uczniem a szkoła jest w trakcie wymiany pieczątek (rzeczywiście wiele szkół również w Wapnie zmienia nazwy i pieczątki w związku z reformą). Tak się kończy "ślepe" egzekwowanie prawa.
*Sytuacja zaczyna się komplikować ... PKP publikuje wyjaśnienia.
-
Ładna, parzysta liczba subskrypcji :)

wtorek, 10 października 2017

5 - ostatni wtorek przed 18.MP

Śniadanie:
(makrela w oleju, pół kostki twarogu, dwa jajka gotowane, ogórek kiszony, pomidor)
-
Obiad:
(tuńczyk w oleju i ogórek a później jeszcze dwie małe polędwiczki)
_
O 18-ej było jeszcze ostatnie pożegnanie Teodora.

poniedziałek, 9 października 2017

6 - ostatni poniedziałek przed 18. MP

Śniadanie:
(tuńczyk w oleju, pół kostki twarogu, dwa jajka gotowane, dwa ogórki kiszone i jeden pomidor)
-
Obiad:
(kiełbasa polska, dwa ogórki i pomidor)
Na śniadanie herbata i kawa, na obiad kawa i na kolację kawa. Teraz zdaję sobie sprawę, że jeszcze trochę wody trzeba dołożyć.
Wieczorem 6 km: dwa wolno, trzy szybko i ostatni rozluźniająco.

niedziela, 8 października 2017

Stryj Teodor

Teodor Haja urodził się ... 1928 r. W listopadzie skończyłby 89 lat. To był ... typowy "Haja" (w gwarze śląskiej "haja", to awantura/afera) - człowiek pozytywnie nastawiony do świata i do ludzi. Prawie zawsze uśmiechnięty, chętny do pomocy, życzliwy. Z dzieciństwa utkwił mi szczególnie w pamięci pewien epizod. Haje mieli całkiem spory staw w Mokronosach. Czasami w dzieciństwie zdarzało mi się tam wędkować. Gdy miałem ok. 10 lat (a Teodor był wtedy w okolicach mojego obecnego wieku) wybrałem się w czasie wakacji letnich na wędkowanie na tym stawie. Tego dnia ryby brały naprawdę rewelacyjnie. Prawie każde zarzucenie wędki kończyło się wyciągnięciem karasia. Złapałem wtedy ok. 80 ryb. To był mój rekord. W czasie połowu przy stawie pojawił się Teodor. Na początku trochę się bałem, że będzie miał pretensje, że mu ryby wyłapuję z jego stawu. Ale nic takiego nie miało miejsca. Na jednej z wędek poplątała się żyłka i Teodor ... zabrał się do rozplątywania tej żyłki. Było to naprawdę żmudne zadanie i ja byłem już nastawiony na stratę tej żyłki a Teodor spokojnie rozplątywał i rozplątał. Wiedząc o mojej sympatii do ryb, czasami zabierał mnie na połowy siecią. Kilka z nich pamiętam. Właściwie, to chyba wszystkie pamiętam, bo były to dla mnie wielkie przygody, chociaż cała moja praca sprowadzała się do przejścia wzdłuż brzegu stawu po pas w wodzie. Teodor przez większość swego dorosłego życia zajmował się zawodowo strzyżeniem owiec. Był w tym podobno bardzo dobry. O ile dobrze pamiętam, to potrafił ostrzyc w ciągu dnia nawet ponad 100 owiec. Do zawodu wprowadził nawet kilku moich kuzynów ale później koniunktura na owce się skończyła i musieli się przekwalifikować. Teodor był starszy i mógł przejść na emeryturę. Wcześniej, w dobrych czasach wykupił sobie nawet dodatkową emeryturę, która miała mu zapewnić dostatnią starość. Niestety, ta wykupiona emerytura to ... na waciki akurat starczała. Nie wiem dokładnie ale było tego z 200 zł miesięcznie. Pogrzeb odbędzie się w środę o 11-ej w Srebrnej Górze.

piątek, 6 października 2017

Karma wraca. To co dajesz, to też do ciebie przyjdzie.

Zaczynałem ten piątek z pełnym zaangażowaniem. Chciałem, żeby było dobrze. Poczyniłem wiele kroków, przygotowałem to co mogłem przygotować. Nadszedł w końcu moment, gdy wszystko miało zacząć działać i ... nie zadziałało. W kluczowym momencie nie zadziałał program, który do tej pory nigdy mnie nie zawiódł od ponad 4 lat. Autentycznie poczułem ciarki ... "co robić?". Czas ucieka a trzeba podjąć decyzję ... "co robić?". Dwadzieścia jeden par oczu patrzy i czeka na ciąg dalszy ... a łódź podwodna nie rusza ... "co robić?". Byłem przygotowany na problemy z komputerem ale nie problemy z aplikacją, która do tej pory nigdy nie zawiodła. Natychmiastowa zmiana planu działania i improwizacja, tylko to mogło mnie uratować przed totalną porażką. Chociaż "odbicie od dna" nastąpiło, to nie był koniec kłopotów. Mali "gangsterzy" wkraczają do akcji i wcale nie było łatwo ich spacyfikować. Zdając sobie sprawę, że tymczasowe rozwiązanie może się okazać niewystarczające - sprawdzam aplikację. W końcu ruszyła. Teraz trzeba było dokonać kolejnego zwrotu a jeszcze trzeba było rozważyć ryzyko ponownej awarii. "Co robić?" Zaryzykowałem i na szczęście wracam na kurs. Co prawda są jeszcze zawirowania ale ... patrząc jak mogło się skończyć, to ... naprawdę nie było źle. 
Później było już coraz lepiej. Kolejna, dodatkowa lekcja całkiem ciekawa. Rozmowa ... twórcza. Powrót do domu. Korepetycje znów twórcze i to się liczy. Punktualnie udaje się rozpocząć kolejny punkt programu dnia tj. zajęcia siatkówki. Tu kolejny raz nadkomplet i same dobre humory. Po godzinie udanych zajęć z siatkarzami czas na szachistów. Przez miesiąc ich "zwodziłem" ale dłużej się nie dało. Siatkarze się pytali - ilu ich będzie? (tych szachistów - bo chcieli jeszcze przedłużyć zajęcia) Spodziewałem się trójki a przyszło ... dziewięcioro. Na szczęście godzina im starcza. Przy wyjściu ze szkoły spotykam jeszcze kilkoro absolwentów z poprzedniej grupy i znów miła sympatyczna rozmowa.
Jakie jest prawdopodobieństwo, że nasze działanie stanie się pozytywnym źródłem energii? Myślę, że duże i dlatego warto coś dawać z siebie.
Nawet wyniki na YT mocno urosły. Zatem ... tytuł wpisu ma sens.

poniedziałek, 2 października 2017

Miły akcent na koniec ciężkiego dnia

To był ciężki długi dzień, do którego przygotowywałem się od kilku dni. Zgodnie z przewidywaniami szkolenie było długie a było przecież po pracy. Musiałem jeszcze przeczekać dyskusję o komórkach w szkole i gdy już wszyscy naprawdę chcieli wracać do domu, to ja jeszcze postanowiłem im zabrać kilka minut. Niestety nie było osoby, do której moja mowa była skierowana ale myślę, że znajdą się osoby które przekażą. Zresztą, gdy będzie okazja, to sam powiem. Chodziło o niesportowe zachowanie wobec mojej osoby i rozpowszechnianie informacji, że nie posiadam uprawnień do prowadzenia zajęć sportowych.
Natomiast gdy już wróciłem, to natknąłem się na prawdziwy wysyp pozytywnych opinii na YT i to oczywiście cieszy.
-
Już o 22-ej udało mi się jeszcze naprawić projektor Hitachi 101 A. Ostatecznie całkowity koszt naprawy to 270 zł za części. Ja nie wezmę nic. Patrzyłem na Allegro ta usługa wyceniana jest na 600 zł. Zatem zaoszczędziłem dla szkoły ponad 300 zł. Myślę cały czas nad akcją pozyskania funduszy na sprzęt dla szkoły.

niedziela, 1 października 2017

Wyspa Man (Isle of Man)

Kiedyś zauważyłem wejścia na bloga z tej wyspy. Dzisiaj, to ja zajrzałem - co się tam dzieje? Tzn. widziałem, że jest tam rozgrywany super turniej organizowany przez chess.com ale na STS natknąłem się na możliwość obstawiania 9-ej rundy ... no i się skusiłem. Pierwotnie chciałem obstawić zwycięstwa: Carlsena, Ananda, Kramnika i Caruany. Co dawało naprawdę duże przebicie. Jednak trochę się "wystraszyłem", że na tych dalszych deskach mogą podejść pokojowo do tej rundy i mi poremisują. Zatem odrzuciłem Kraminika i Caruanę i zostawiłem Carlsena i  Ananda. Niestety ... Carlsen zremisował i 5 zł przepadło.W sumie to miałem trochę obaw o ten wynik, bo remis dawał zwycięstwo w turnieju Carlsenowi ale miałem nadzieję, że będzie chciał udowodnić swoją dominację. W sumie, to w pozycji która powstała trzeba było wziąć remis ... ale nie trzeba było do niej dopuszczać. Na środę, czwartek i piątek obstawiłem ... dużo wyników piłkarskich, między innymi wygraną Polski z Armenią ... Jeśli się uda, to będzie duże przebicie ale ... wygląda na to, że obstawianie to naprawdę nie taka prosta sprawa.

sobota, 30 września 2017

4 minuty za wolno

... ale wcale mnie to nie rusza. Dzisiaj, dwa tygodnie przed MP miałem start kontrolny na 21,1 km. Powinienem biec ... na całość ale nie potrafiłem wykrzesać z siebie zapału do biegu. Pierwsze 10 km było nawet w planowanym tempie. gdzieś na 13-14 km za bardzo się zamyśliłem a było pod wiatr i zgubiłem minutę. Później nawet chwilami chciałem nadrobić ale i tak minimalnie traciłem ostatecznie 1:56:50 co sugeruje czas w maratonie na poziomie 4:10, jednak fakt że po biegu nie czułem się absolutnie zmęczony, pozwala nadal myśleć o czasie poniżej 4 h. 
-
Weekend będzie niestety zmarnowany na ... pracę przy żmudnej, małoproduktywnej pracy.

środa, 27 września 2017

Oj, naiwny, naiwny, naiwny,

Gdy otrzymaliśmy z Maciejem zaproszenie na Galę "Wielkopolski Nauczyciel Roku", to ... byłem przekonany, że "coś" dostaniemy. Przecież nie będą nas ciągnęli do Poznania na kawę i ciastko. Gdy zjawiliśmy się pod Teatrem Wielkim w Poznaniu i zobaczyłem jak wielu ludzi wyglądających na potencjalnych nauczycieli kręci się w okolicy zaczęły nachodzić mnie wątpliwości. Gdy weszliśmy na salę i zobaczyłem jak wiele osób obraca w dłoniach zaproszenia takie jak moje, to ... już wiedziałem, że "po ptokach". Ostatecznie ... był dla nas jeden "ptok" tzn. Michał Szpak :)

niedziela, 24 września 2017

Kolejna loteria na horyzoncie ...

EuroJACKpot - sama nazwa jak dla Jacka ... jest obiecująca. W dodatku wygrywa ktoś z niedalekiego Żnina. Wygrać można naprawdę kosmiczne pieniądze ... zatem muszę się pilnować, żeby nie grać.
-
Na Interii cały czas na głównej stronie mój film. ...normalnie celebryta w bawełnianej koszulce z połupanym drewnem w tle :) Teoretycznie ma być wybranych 15 filmów, teoretycznie obecnie jestem w 15-ce ... ale jeszcze 4 dni do końca nadsyłania filmów. Niewątpliwie mój film jest bardzo minimalistyczny, skromniejsza (gorszej jakości nagranie) była tylko pani od domów opieki ale co ona chciałaby zrobić z 20k w branży domów opieki? Ciekawe, czy rzeczywiście tylko 15 filmów wpłynęło? Moim faworytem jest "akustyk" chcący propagować naukę ... ale z drugiej strony widać, że już ma niezły sprzęt i świetnie sobie radzi.
-
Na STS założyłem się (niemal 10 zł), że w meczu Aronian-Ding, w partiach klasycznych będzie 2:2 i po dzisiejszej partii jest 1:1 a ... Aronian mógł wygrać. Tak przynajmniej pokazywał komputer, bo na zdrowy rozsądek to była to remisowa partia.
-
W Berlinie wygrał Kenijczyk Kipchoge z czasem 2:03:32 ... bardzo dobry wynik ale "tylko" bardzo dobry. W Warszawie wygrał Polak Błażej Brzeziński 2:11:26 (wyprzedził Kenijczyków i Etiopczyków). Jednak gdy się spojrzy na wynik z Berlina ... prawie 8 minut różnicy robi wrażenie. Jeszcze lepiej przyjrzeć się liczbie zawodników, którzy mieli czas poniżej 3 godzin. W Warszawie było 163 zawodników z "dwójką" z przodu. W Berlinie czas poniżej 3h miało ...1673 zawodników, czyli o ponad 1,5 tys. więcej.

sobota, 23 września 2017

Film na głównej ...

stronie Interii. Tego się nie spodziewałem ale skoro gość chce produkować plastikowe uchwyty na telefon, napój i ręcznik albo inny chce rozpocząć przemysłową sprzedaż wody po ogórkach ... to co mi szkodzi? W końcu ... sama prawda. Filmik kilkuminutowy a komputer się przegrzewa i wyłącza, to jak mam pracować?
Oczywiście droga do 20k ... jest jeszcze daleka. Będzie głosowanie ... i będzie miało wpływ ale nie będzie decydujące.
-
Trochę dzisiaj pobiegałem - niemal 25 km w niecałe 2,5 h. Dokładnie tak jak zakładał plan. Jednak ten wysiłek spowodował, że ... nic innego nie chce się już robić. Na szczęście za tydzień już ostatni taki długi trening. Oczywiście 15-go października trzeba będzie jeszcze te 42,2 km przebiec ale nie boję się. Dzisiaj była znakomita (dla mnie) pogoda tzn. pełne zachmurzenie i tak ok, 15 stopni - rewelacja. Zapowiadali deszcze ale nie padało w czasie biegu.
Jutro Maraton w Berlinie. Ubiegłoroczny bardzo miło wspominam, chociaż trochę za dużo słońca wtedy było. Każdemu będę polecał Berlin, bo to naprawdę wspaniała impreza ... ale dla mnie za droga.

Ja muszę się zadowolić Poznaniem, który też z każdym rokiem dojrzewa i staje się renomowaną imprezą.

czwartek, 21 września 2017

20k z funduszy europejskich do wzięcia

Usiadłem na krześle, aparat położyłem na stole i nagrałem. Taka setka z marszu, nawet w brudnej koszulce (na szczęście nie widać). Później nagrałem jeszcze jedną wersję ale zdecydowałem się na pierwszą. Właściwie ... nie ma kompletnie nic szczególnego, bez owijania w bawełnę opowiadam, że wydałbym na 20k na komputer i kamerę (ale porządne). Naprawdę nic oryginalnego. Jednak co tu wymyślać? Ewa najlepiej wydałaby na remont łazienki ... wręcz oczekuje, że w przypadku wygranej połowę przeznaczę na łazienkę. 
Szanse na wygraną są małe ale spróbować trzeba. Nigdy nie wiadomo co kogo wzruszy? Pamiętam jak w 2004' w konkursie "Netd@ys" wygrał austriacki film, który ... polegał na tym, iż autorka kręciła się w kółko i właściwie nic nie było widać, tylko było czuć kręcenie ... 
JKM też został europosłem chociaż jest przeciwnikiem UE.
-
W zakładach bukmacherskich znów przegrałem, bo chociaż moje typowania finałowej pary okazały się trafne, to ... zakłady dotyczyły dwóch partii klasycznych a tam było po 1:1 i dopiero dogrywki zdecydowały o awansie Aroniana i Dinga ...
-

środa, 20 września 2017

Ofiara w ogródku ...

To nie jest wpis szachowy ... Życie przynosi czasami takie zdarzenia, że ... adrenalina skacze i nagle czujemy, że żyjemy. Dzisiaj rano Wójt Damasławka znalazł w swoim ogródku zmasakrowanego człowieka, którego podobno ledwo udało się odratować. Gdy piszę, ... tej informacji jeszcze nie widzę na lokalnych portalach informacyjnych. Ogródek jest ... może 150 m w linii prostej od mojego domu. Prawie codziennie biegam obok tej posesji ...

niedziela, 17 września 2017

Szczęściarze z Luneburga (znów w Wagrowcu)


Już 5 lat trwa współpraca Wągrowca i Luneburga na niwie szachów młodzieżowych. Od 15-go do 18-go września grupa w składzie: Mia Schwaer, Christian Strzoda, Jeremy Hommer, David Rennamp, Ole Hoek i Jan Gunzel pod opieką Lothara Quassiera i Christy Kruger na zaproszenie Starostwa Wągrowieckiego gościła w Wągrowcu. Strona polska w składzie: Martyna Dalka, Zuzanna Grewling, Mikołaj Grewling, Mateusz Kolasa, Kacper Wojtych i Maksymilian Matuszak pod opieką Jacka Hai (wszyscy z Wapna) i Adama Malińskiego była ich gospodarzami. Zaraz po otrzymaniu planowanego terminu przyjazdu okazało się, że w przedostatnim dniu pobytu odbywa się w Trzciance VII Memoriał Ferdynanda Dziedzica - jeden z największych i najsilniej obsadzonych turniejów w Polsce. Taką okazję trzeba było wykorzystać. Trzcianka miała być "gwoździem" wizyty ... i była.
Grupa niemiecka dotarła do swojej bazy - SOSW na ul. Kcyńskiej w piątek ok. g. 15-ej. O Godzinie 17 dotarła tam grupa polska i został rozegrany Polsko-Niemiecki Turniej Piątkowy, w którym zwyciężył Jeremy Hommer, który uczestniczył w spotkaniach polsko-niemieckich od samego ich początku. Rywalizacja była bardzo wyrównana ale tabela wyraźnie pokazywała lepsze przygotowanie uczniów niemieckich. Jednak trzeba zaznaczyć, że grupa polska w połowie składała się z prawdziwych "świeżaków". W sobotę odbyło się wspólne zwiedzanie Wągrowca a po obiedzie był czas na relaks w Aquaparku. Następnie kolacja i krótki trening szachowy. W niedzielę już o 8-ej rano obie ekipy wyruszyły do Trzcianki. Udało się dojechać dokładnie w zaplanowanym czasie. Tradycją jest wykonanie wspólnego zdjęcia uczestników jeszcze przed rozpoczęciem turnieju. Mieliśmy szczęście i większość młodych szachistów znalazła się w pobliżu faworyta GM Radosława Wojtaszka - zawodnika o najwyższym w Polsce rankingu Elo. Już w pierwszej rundzie skojarzeni zostali opiekunowie grup.

Zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł opiekun Polaków. Partia należała do najdłuższych w tej rundzie i była na naprawdę wysokim poziomie. Później było różnie jak to w sporcie. Przegrywali również najlepsi. Obie grupy zostały jednak na ceremonii rozdania nagród i okazało się, że było warto. Jeremy Hommer zdobył nagrodę rzeczową w swojej kategorii wiekowej. Opiekun - Lothar Quaisser zdobył II nagrodę (150 zł) dla zawodników bez rankingu i na koniec jeszcze jedna niespodzianka - Jeremy Hommer zajął 100-e miejsce i otrzymał specjalną nagrodę w wysokości 300 zł.

To był naprawdę szczęśliwy turniej dla niemieckich zawodników. Dla większości z nich był to pierwszy poważny turniej szachowy. Byli naprawdę zachwyceni rozmachem tej imprezy i bardzo się cieszyli z udziału w niej, zresztą trudno się dziwić. Po powrocie do Wągrowca odbyła się jeszcze uroczysta, pożegnalna kolacja, na której wszyscy uczestnicy spotkania szachowego otrzymali pamiątki od starostwa.
-

czwartek, 14 września 2017

Upór czasami popłaca

Wczoraj ostatnie 5 zł, które było na moim koncie STS postawiłem ... znów na GM Dariusza Świercza. Tym razem w końcu się doczekałem i wygrałem prawie czterokrotność stawki. Partia była długa i nie oglądałem jej do końca. Dopiero dzisiaj rano z niepokojem zajrzałem, aby sprawdzić rezultat. Z tego szczęścia chciałem dzisiaj znów postawić na Polaka ale nie dane mi było, ponieważ rada pedagogiczna przedłużyła się prawie do 19:30 a może nawet nie było szansy obstawiać, bo nie widziałem dzisiaj szachów. Okazało się jednak, że ... zaoszczędziłem 5 zł, ponieważ DŚ wziął szybki remis, który prawdopodobnie gwarantował mu 3. miejsce. 
-
Rada była długa, obrady objęte są tajemnicą ale ... sama końcówka była bardzo emocjonująca. Dlaczego? Dlatego, że dotyczyła ... nominacji do nagrody wójta ...
-
Skoro już o nagrodach, to ... nie dostanę nagrody kuratora i wiem o tym już od sierpnia, chociaż powinienem wiedzieć od lipca. Kuratorium miało wyznaczony termin publikacji listy nagrodzonych ale "po cichu" opublikowało prawie miesiąc po terminie. ... Z nudów (wakacyjnych) zrobiłem sobie "mapkę nagród". Lokalizacja daje trochę do myślenia. 
Poznań, Kalisz i Konin wzięły prawie wszystko. W powiecie wągrowieckim jedna nagroda (nauczycielka z przedszkola w Wągrowcu). Statystycznie na każdy powiat powinny cztery ale w wielu nie było wcale. Oczywiście nagrody nie muszą być rozdzielane statystycznie. System przydziału zna ... przyznający i to by było na tyle.
-
Ja jednak ... i tak nie mam prawa narzekać. Wczoraj otrzymałem zaproszenie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego na galę wręczenia nagród w konkursie "Wielkopolski Nauczyciel Roku". Kolega Maciej Ryska też dostał. Kto zostanie WNR, to zapewne okaże się dopiero na gali ... ale jak zdążyłem sprawdzić w sieci, to ... zapewne każdy z zaproszonych przynajmniej tysiąc dostanie. W tym wypadku trzeba być wdzięcznym dyrektorowi, który zdecydował się wykorzystać teksty przygotowane do uzasadnień nagród kuratora. To co nie przemówiło do KO, przemówiło do UM ... "upór czasami popłaca".
-
Ponieważ rada była tak długa (ze względu na statut) i tak nerwowa (ze względu na nagrody) nie odważyłem się już nawet zabierać głosu w punkcie "wolne głosy". W tym roku znów czeka nas ... mnóstwo roboty biurokratycznej a ja nie odważyłem się forsować pomysłu elektronicznego kalendarza szkolnego oraz elektronicznego obiegu dokumentów. Nawet o nowinkach w szkolnym dzienniku elektronicznym nie opowiedziałem. Jednak pocieszające jest, że coraz częściej słyszę w takich luźnych nauczycielskich rozmowach pochwałę dziennika elektronicznego. Dopiero teraz ludzie zaczynają doceniać jaka to wygoda. Szkoda jednak, że nie chcą przyjąć do wiadomości innych nowinek technologicznych a tak chętnie sami rzucają się w "otchłań biurokracji" (statuty, regulaminy, programy takie siakie i owakie, ewaluacje, kontrole zarządcze, ipet-y, itd. itp.)
-
Mam nadzieję, że mój upór w końcu przebije i ten "mur".
-
Od jutra rusza akcja ... "Niemcy" tzn. młodzi niemieccy szachiści przybywają do Wągrowca a Lothar, czyli człowiek, który czasem się nie przejmuje, już nie może się doczekać naszego spotkania. Jutro pizza, w sobotę zwiedzanie i basen a w niedzielę Memoriał Ferdynanda Dziedzica w Trzciance. Pewnie nie będzie czasu pisać.
-
Jeszcze zajrzałem na stronę amerykańskiego turnieju i ...
same remisy! Poważnie rozważałem obstawienie takiego zakładu ale jak już wcześniej pisałem nie miałem nawet możliwości. Oprócz zwycięstwa (w partii) DŚ poważnie rozważałem obstawienie samych remisów w ostatniej rundzie. Taki trafiony zakład na wynik w pięciu meczach mógłby przynieść naprawdę duże pieniądze.

wtorek, 12 września 2017

Trudna teoria typowania

Muszę się jednak trzymać daleko od typowania wyników. Jak remisowali, to remisowali. Jak zacząłem obstawiać remisy, to zaczęli walczyć. Jak liczyłem na wygraną DŚ, to ... przegrał. Caro-kann się "mści" na mnie. W Tibilisi Iwańczuk rozłożył w tym debiucie JKD a teraz poległ DŚ. Prawdopodobnie jest to dobry debiut na tych, którzy koniecznie chcą wygrać. Dzisiaj DŚ gra czarnymi i poszła partia hiszpańska i jest bardzo równo. Znów postawiłem 5 zł, chciałem jeszcze dołożyć zakład typujące zwycięstwo Chinki i te dwie opcje razem dawały szanse wygrać prawie 300 zł (z 5) ale zostałem tylko przy Polaku. W chwili, gdy piszę Chinka właśnie zyskała lekką przewagę (a miała dużo słabszą). Przypomniało mi się jeszcze, że niedawno w konkursie typowania wyników wygrałem koszulkę ... ale nie dotarła do mnie.
-
Piszę, piszę i co chwilę zaglądam na transmisję i DŚ uzyskuje lekką przewagę i ... bęc
... remis i 5 zł poszło.
-
Cóż, ... ja muszę się wzbogacać tylko ciężką pracą - taki los. Jeszcze nadzieja w YT. Ruszył rok szkolny i wyraźnie wzrosła oglądalność.
Na obrazku stan z 5 września. Po tygodniu (czyli dzisiaj) oglądalność w ciągu 48 godzin przekroczyła 6000 ale to ciągle mało. Liderem jest oczywiście "Dzielenie pisemne". Liczyłem na film o Wafe ... ale skoro nie ruszył od poczatku, to ... marne szanse.
_
Natomiast przeglądając lokalne serwisy natknąłem się na informację o kolejnym samobójcy w powiecie wągrowieckim ...
__
Gdy szedłem spać Chinka Ju Wenjun jeszcze grała ale miała już znaczącą przewagę. Rano sprawdzam ... i okazało się, że wygrała z Shimanowem. Za jej zwycięstwo STS płacił najwięcej spośród pojedynczych zakładów, stawka wynosiła ponad 10. Zatem gdybym jednak postawił na Chinkę, (nawet tylko 5 zł) to spokojnie bym odrobił straty ... a kusiło mnie.

niedziela, 10 września 2017

Zespół dnia następnego

Dopiero wieczorem dochodzę do siebie. To było bardzo huczne 50-lecie Anny i Bogdana. Właściwie powinienem postarać się o jakieś zdjęcia. Pisząc poprzednie zdanie właśnie zdałem sobie sprawę, że aparat fotograficzny cały czas leży pod siedzeniem w samochodzie. Podczas sobotniej mszy niemiłosiernie atakowały komary, nawet ksiądz w czasie mszy kilka razy o nich wspominał. Rodzina Cieślińskich jest bardzo liczna, rzec by można wzorcowa polska rodzina. Bogdan miał trójkę rodzeństwa. Starszą Cerylę, młodszą Barbarę i młodszego Ireneusza. Zatem było ich czworo. Mają czworo dzieci: Wioletę, Tadeusza, Katarzynę i Michała a dwójka z nich ma ... też czworo dzieci a dwójka po parze. Trudno się zatem dziwić, że na imprezie była gdzieś setka gości. Przy stole przypadło mi miejsce obok naprawdę mocnego zawodnika - Waldka.
-
W piątek na stronie STS zauważyłem możliwość obstawiania pojedynków szachowych, w turnieju gdzie gra GM Dariusz Świercz. Ponieważ na koncie miałem jeszcze 11 zł, które wygrałem za poprawne wytypowanie zwycięstw JKD i RW w pierwszej rundzie Pucharu Świata w Tibilisi, postanowiłem postawić na zwycięstwo Darka. Niestety nie wygrał. W sobotę znów postawiłem na zwycięstwo DŚ i ... okazuje się, że zremisował. Dzisiaj postanowiłem znów postawić na Darka i ... niestety nie doczekałem się możliwości, tzn. nie pojawiły się propozycje obstawiania (to pewnie wygra). W sobotę miałem do przebiegnięcia 24 km w wolnym tempie i udało mi się zrobić niemal idealnie w takim czasie jak dwa lata temu w czasie przygotowań do Maratonu Poznańskiego 2015'. Teraz idę według tego samego planu treningowego, zatem mam nadzieję na podobne efekty. W czasie tego dwu i półgodzinnego biegu miałem wiele czasu na rozmyślania. Między innymi przyszło mi do głowy, że przy takich relatywnie wysokich stawkach, to taki szachista ... mógłby nieźle zarobić na zakładach bukmacherskich. Załóżmy że gra z niżej notowanym zawodnikiem i stawka za zwycięstwo tego słabszego ... wynosi 10:1. Wygrać nie jest łatwo w szachach ... ale przegrać jest bardzo łatwo. Cóż za problem zrobić podstawkę albo przeprowadzić samobójczy atak. Zatem np. będąc szachistą obstawiam 1000 $ na zwycięstwo przeciwnika a następnie się ... podkładam i ... tracę na rankingu ale zarabiam 10000 $. Gdyby była spółdzielnia, to ... stawki mogłyby rosnąć geometrycznie. Gdy o tym myślałem, to jeszcze nie wiedziałem co wydarzy się w meczu Carlsena w Tibilisi. Dopiero wieczorem połączyłem jego przegraną z moimi sobotnimi rozważaniami. Podejrzewam, że u bukmacherów można było wiele zarobić obstawiając porażkę Carlsena. Oczywiście teoria wcześniej przytoczona należy do gatunku teorii spiskowych ale podejrzewam, że ... w szachach, jak wszędzie, mogą się pojawić "cwaniacy" wypaczający wyniki skuszeni dużymi zarobkami. 
Wracając jeszcze do rozważań w czasie biegu. Przyszedł mi do głowy kolejny pomysł na pozyskanie nowszych komputerów do pracowni komputerowej. Chciałbym rzucić wyzwanie w celu pozyskania 5000 zł i zakupu np. na Allegro 10 laptopów po 500 zł a za 500 zł można już nabyć całkiem przyzwoity przechodzony sprzęt. Nie będę teraz jeszcze pisał o szczegółach, w końcu jeszcze jestem pod działaniem zespołu dnia następnego. W każdym razie, gdy już niby miałem wszystko przemyślane i nawet wymyślony hasztag #wyzwaniehai, to nagle zdałem sobie sprawę, że chociaż idea jest szczytna, chociaż intencje moje są szczere i wszystko miałby być bardzo transparentne, to ... dając tak wiele z siebie, znajdą się jednak ludzie, którzy się będą czepiać i pojawi się hejt i pojawią się przeszkody. Dlatego chcę jeszcze trochę przemyśleć i ewentualnie dopracować ...
_
Jednak dobrze, że nie było możliwości obstawiania ... oszczędziłem 5 zł, znów remis.

czwartek, 7 września 2017

Emocjonujące mecze szachowe

O rozgrywkach pucharowych ... później. Trafiłem dzisiaj na taki oto mecz szachów 960 na chess.com. Została do rozegrania ostatnia partia (!!!), na pierwszej szachownicy i nasz zawodnik ma dwa piony mniej ale ma parę gońców przeciwko duetowi skoczek+goniec. Prawdopodobnie jednak nasz przegra tę partię ale ... jeszcze nie wszystko stracone. Otóż w obu drużynach zostało wykluczonych po dwóch zawodników ale ... w trzech przypadkach wyniki tych pojedynków jeszcze nie zostały poprawione. Zatem ... wydarzyć może się wiele.
-
W pucharze ..., w drugiej rudzie obaj polscy reprezentanci zremisowali. Wojtaszek obie partie z pozycji siły ale remis. Natomiast JKD miał za przeciwnika ... nieobliczalnego Iwańczuka. Nieobliczalny Iwańczuk w obu partiach poszedł na łatwiznę i szybko, bezbarwnie zremisował. Widocznie chce rozstrzygnąć pojedynek w szachach szybkich a może nawet błyskawicznych. Prawdopodobnie liczy na swoje doświadczenie ... ale tu ważny jest jeszcze wiek a właściwie refleks. Nie mam możliwości obstawiania zakładów ale gotów byłbym się założyć, że obaj Polacy przejdą do kolejnej rundy.
-
Wczoraj biegałem w deszczu 10 km. Dzisiaj powinienem pobiec 7 km i to wolno a pada mocniej ... odpuszczam ten trening.

poniedziałek, 4 września 2017

Reklamacja w STS

To wcale nie było tak łatwo. Pierwotnie miałem ten zakład jako ... "przegrany", ponieważ Wojtaszek wygrał "tylko" 1,5:0,5. Napisałem informację do STS jak zaczęto rozliczać zakłady i gdy zobaczyłem czerwone znaczki właśnie przy wynikach typu wygrana+remis. Konsultant kazał czekać a za chwilę zdawkowo odpisał, że "kupon został rozliczony". Patrzę ... a tam zero! Postraszyłem konsultanta, że jestem blogerem i zrobię z tego aferę. Spokojnie odpowiedział, że przekaże sprawę do działu "coś tam" a po kilku minutach ... patrzę i .... jest wygrana. Mało tego teraz ... poszli w drugą stronę i te odrzucone moje zakłady jeszcze zostawili do rozstrzygnięcia. Rzeczywiście taki: Iwańczuk, czy Karjakin (moi pewniacy) sobie poremisowali w klasykach licząc pewnie, że poradzą sobie w dogrywkach. Zatem prawdopodobnie STS zmądrzał i przeszedł na model zakładu typu "kto awansuje?". (co moim zdaniem jest rozsądniejsze a przynajmniej łatwiejsze do wytypowania).
Dla przykładu ... jeszcze "wisi" teraz zakład (pierwotnie uznany za przegrany), na który mogę wygrać naprawdę pokaźną sumę :)
Nie oglądałem od początku partii GM Kacpra Pioruna ale gdy już wróciłem do domu, to śledziłem właśnie tę partię i ... było naprawdę dobrze. Podobnie jak wczoraj cały czas równo i KP pod koniec miał nawet lepszy czas i ... zaczął się szybki finisz do 40-go posunięcia i ... się nasz Mistrz pomylił tzn. nie zauważył posunięcia Sc1 ... ale ja też bym nie zauważył, też grałbym do środka a nie na bandę, bo szachista wyrabia sobie nawyki i nawykiem jest unikanie skoczka na bandzie ... a tu było mało czasu a ... ratującym posunięciem było właśnie przejście skoczkiem na bandę ...
Tak oto Chinka pokonała Mistrza Polski. Jednak w dłuższym meczu myślę, Kacper ... ograłby Chinkę.
-
Dobrze mi obecnie idzie rozwiązywanie zadań na chess.com


niedziela, 3 września 2017

Stawiam na Polaków

Przynajmniej w I rundzie. Najwięcej można zarobić obstawiając zwycięstwo Kacpra Pioruna z Hou Yifan.
Gdy w sobotę obstawiałem, to ... byłem pełen optymizmu i zrobiłem jeszcze kilka innych zakładów. Pierwszy raz zdarzyło mi się obstawiać za pieniądze. Gdy już obstawiłem, to ... coś mi nie dawało spokoju i jeszcze raz się przyjrzałem zestawieniom i ... dotarło do mnie, że jest jeszcze na środku kolumna, która dopuszcza remis. Ja byłem przekonany, że obstawiam awans do następnej rundy. Tak mnie to zaciekawiło, że postanowiłem napisać do konsultanta. Okazało się, iż obstawia się wynik pierwszych dwóch partii, czyli granych tempem klasycznym. Oczywiście, to bardzo utrudnia typowanie, bo zamiast dwóch opcji robią się trzy i remis w szachach klasycznych jest bardzo prawdopodobny a ja wszędzie obstawiałem tylko zwycięstwa.
_
Już po I rundzie: GM R. Wojtaszek  i GM JK Duda wygrali - BRAWO! GM K. Piorun zremisował - BRAWO! RW już bardzo wcześnie przejął inicjatywę i chociaż zdarzało się, że inicjatywa niby znikała ale to była cały czas gra z pozycji siły i spokojna wygrana. JKD miał długo tylko równą partię ale wykorzystał niedokładność, którą zrobił przeciwnik i później również wyciskał. Tym zawodnikom jutro wystarczy zremisować i przechodzą do drugiej rundy. Najwięcej czasu poświęciłem na śledzenie partii KP a on spokojnie kontrolował przebieg partii i nawet na chwilę nie odpuszczał chociaż już było groźnie z czasem do kontrolnego 40-go posunięcia. Mam nadzieję, że jutro uda mu się odprawić z kwitkiem Hou Yifan.
Gdy zaczynały się rozgrywki, to na transmisji było tylko kilkaset osób ale ... szybko zrobiło się niemal 10k. Ponieważ JKD siedział blisko Carlsena a kamery przeważnie były skierowane na MC, to bardzo długo na wizji była koszulka z napisem "DUDA POLAND"
-
Jeśli już jutro wszyscy nasi awansują, to ...

sobota, 2 września 2017

Miód malina

To nie tytuł piosenki, to prawdziwe maliny z miodem. Dawniej lubiłem sobie dosłodzić zwykłym cukrem ale ... cukier chociaż "krzepi", to podobno zdrowy nie jest a miód, chociaż ze sklepu ale chyba zdrowszy. 
Ostatnia sobota wakacji miała być deszczowa ale ... do chwili obecnej (17-a) nie padało i nawet się nie zanosi. Dzisiaj miałem do przebiegnięcia tylko 10 km i to wolno, zatem nie musiałem się wysilać.
Szkoła dostała nieoczekiwane wsparcie na remont dachu hali sportowej zniszczonego w czasie nawałnicy. 50.000 zł przekazał ... Pruszków, co przy szacunkowym koszcie ok 70.000 zł wydaje się naprawdę "gwiazdką z nieba". Oczywiście w polskich realiach "pomoc z Pruszkowa" może się ... różnie kojarzyć. Dla niezorientowanych - istnieje w polskich realiach pojęcie "mafia pruszkowska" :) Zresztą, gdy sprawa nie była jeszcze pewna a siedzieliśmy z Maciejem na radzie pedagogicznej i usłyszeliśmy tę informację i ... skomentowaliśmy, że za pół roku zgłoszą się po 100.000 zł :)

czwartek, 31 sierpnia 2017

Program do układania planu lekcji w szkole


Koniec sierpnia ... i nagle wzrosła oglądalność filmów o programie do układania planu lekcji. Oczywiście bardzo się z tego cieszę. Niestety muszę zmartwić potencjalnych widzów. My w szkole w Wapnie ... jednak nie korzystamy z tego programu. Koleżanka chce robić to "ręcznie", więc robi. Gdybym musiał ja układać, to bym skorzystał z programu. Ponieważ nie muszę, to ... niestety nie ma filmu z ostatecznego ułożenia planu. Na wszelki wypadek poniżej moje filmy.

poniżej jeszcze raz to samo ale bez muzyki (bez podkładu)

wtorek, 29 sierpnia 2017

Kasowanie inspekcji silnika Suzuki Swift


Mechanikiem to nigdy nie byłem i raczej nie będę. Niedawno wymieniłem tzn. mechanik wymienił, ja zapłaciłem - świece zapłonowe. Ponieważ oceniłem, że to właśnie ich zużycie spowodowało zapalenie się lampki check engine. Mechanik powiedział, że "benzynowce", to sobie same te błędy naprawią i lampka w końcu zgaśnie. Jednak nie dość, że lampka nie zgasła, to znów zaczęły się pojawiać zaniki mocy ... a przecież 250 zł poszło. Nie uśmiechała mi się wizyta u mechanika "komputerowego", który za samo podłączenie kasuje 50 (albo 60) zł. Przy okazji poczytałem sobie, że te komputery samochodowe celowo potrafią "zabierać" moc silnika, aby zmusić delikwenta (kierowcę) do wizyty w warsztacie. Jednak wśród różnych wielu porad znalazłem jeszcze jedną ... za to bardzo prostą i skuteczną. Odłączyć akumulator na minutę albo dwie (ja wybrałem dwie) i komputer zostanie zmuszony do resetu. Jeszcze nie jechałem ale gdy podłączyłem na nowo przewód do akumulatora i przekręciłem kluczyk, to ... lampka silnika już się nie zapaliła.
Swoją drogą niezłe akumulatory mają Japończycy. Ten egzemplarz jest w tym Suzuki Swift MK6 4wd już od 2006 r. i cały czas działa.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Jacek Tomczak najlepszy w Poznaniu

Poznań okazał się szczęśliwy dla GM Jacka Tomczaka. W szachach błyskawicznych ... nie miał sobie równych - wygrał z kompletem punktów. W szachach klasycznych nie było aż tak pięknie ale też ostatecznie zwycięstwo. Brawo!
-
Dzisiaj udało mi się zrobić serię z 33 pompkami ... aż sam się zdziwiłem. Zatem przy jednym podejściu mógłbym zrobić pewnie z 36. Trochę pobiegałem, 10 km zrobiłem w 55 minut ale na luzie i z rezerwą (pogoda była sprzyjająca). 

niedziela, 27 sierpnia 2017

JKM o Bartoszu z Wapna

Życie "pisze" takie scenariusze ..., że trudno sobie to poukładać. Otóż czytam sobie na profilu JKM o uczniu tzn. już absolwencie z Wapna, którego sam uczyłem. Nie wiem co chciał Bartosz osiągnąć. Jeśli sławę, to mu się udało - szkoda tylko, że to ... zła sława. Już w gimnazjum bardzo lubił rozmawiać ... zwłaszcza o polityce. Epilog tej sprawy może być ... smutny.
-
Zamiast o polityce lepiej przeczytać ciekawy artykuł na stronie JKM "Co my mierzymy?". Pamiętam, że kiedyś biegając w Niemczech zastanawiałem się nad ... powierzchnią państw. Tzn. generalnie encyklopedie podają powierzchnię każdego państwa ale ... czy uwzględniany jest w tych obliczeniach współczynnik "górzystości". Robiąc np. zdjęcie lotnicze płaskiej łąki lub jeziora mamy do czynienia z "gładką" powierzchnią. Natomiast jeśli jest góra, to jej zbocza będą miały większą powierzchnię, niż tylko podstawa. Przecież powierzchnia boczna dowolnego ostrosłupa jest większa od powierzchni podstawy tego ostrosłupa.

sobota, 26 sierpnia 2017

Japonia i telepatia

Gdy sobie wczoraj biegałem te 30 km, to był czas gdy myślałem o Japonii. Wcale nie dlatego, że mam japońskie samochody. Bardziej chodziło o GO i takie klimaty. Natomiast gdy dzisiaj zajrzałem do statystyk bloga ... to ku mojemu zdziwieniu najwięcej odwiedzin było ostatnio właśnie z Japonii. Ktoś widocznie dość dokładnie przeglądał moje zapiski i stąd tyle wyświetleń. Telepatia nie została do tej pory potwierdzona naukowo, chociaż wierzy w nią prawie 40% ludzkości. W moim życiu doświadczałem już wiele razy swego rodzaju "odległą komunikację". Nie mam teraz czasu się na ten temat rozpisywać ale ...

piątek, 25 sierpnia 2017

Trzydziestka wymęczona

Wczoraj nie dokończyłem myśli o zaletach profesjonalnych treningów. Przy czym przez "profesjonalne" rozumiem - podparte setkami bądź tysiącami doświadczeń. Do profesjonalnego treningu przejdę wkrótce (bo zrobiłem sobie zrzut ekranowy z treningu z motivato.pl dwa lata temu) i tam wcale nie trzeba biegać tak dużo a efekty powinny przyjść. Teraz biegam sobie cały czas, tak jak podpowiada mi własna intuicja. Dzisiejszy bieg miał mi pomóc zbić wagę poniżej 70 kg i niby się to udało ale myślałem, że będzie jeszcze lepiej. Biegłem wolno, tak aby wytrzymać cały założony dystans. Okazało się jednak, że 30 km to było wszystko na co było mnie dzisiaj stać. Więcej nie dałbym rady a do Maratonu Poznańskiego zostało półtora miesiąca. Wcale nie jest łatwo zbijać kilogramy ale te 5 będę musiał.
Wydzwaniali do mnie dzisiaj w związku z jakimś projektem "rodzina" - gdy się zorientowałem, że to chodzi o ubezpieczenia, to podziękowałem i skończyłem rozmowę. 
Swoją drogę siostrze udało się po nawałnicy wyciągnąć od PZU całkiem godną sumkę. Pomagałem jej przy fotograficznej dokumentacji i mam obiecane piwo. Jednak te szkody to ... 
jednak skoro płaci, to grzechem byłoby odpuszczenie.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Test pompek i zalety treningu

Bieganie bieganiem ale trzeba jeszcze pamiętać o górnych partiach ciała. Zawsze byłem zwolennikiem prostoty i uważam, iż niewiele trzeba aby utrzymać tężyznę fizyczną. Na pewno nie potrzeba wydawać pieniędzy na siłownię. Obecnie jestem na etapie treningu 26-30 pompek. O ile pierwsze trzy dni treningowe przeszedłem spokojnie, to od przedwczoraj są problemy. Mam kłopot z piątymi seriami. Właściwie to dzisiaj nie mogę sobie zaliczyć ostatniej serii. Po dwudziestu musiałem się na kilka sekund położyć, później było pięć i znów kilka sekund leżenia. Jednak i tak jestem zaskoczony, że po tym dniu przerwy udało mi się wskoczyć na ten obecny "5-ty" dzień i wykonać cztery serie. Nie myślałem nawet o dojściu do 100 pompek. Myślę, że 50 (może 51) by mi starczyło. Znalazłem poniższą tabelę i wynika z niej, że jest ... "dobrze" i ok.
Wczoraj zastanawiałem się, czy uda mi się dzisiaj przekroczyć granicę 2100. Udało się, rozwiązałem wszystkie 5 zadań. Jednak tylko w jednym dobrze zapunktowałem. Pozostałe zrobiłem za 1 punkt (i 2) - tak się bałem popełnić błędu, że sprawdzałem i sprawdzałem a czas leciał.
Dzisiaj znów widziałem wejścia  do wpisu o zamknięciu konta chess.com zatem co jakiś czas ktoś wylatuje. Ja zacząłem jedną z partii "feralnym" "debiutem Helloween", za który prawdopodobnie mnie zbanowano. Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.